Albinka

  • Albinka

    Albinka

Dla niedowidzącej Albinki nie było żadnego "albo-albo"

Odessa, z której pochodzi nie jest bezpieczna dla ludzi. Albina, jako kicia niepełnosprawna, nie miała tam większych szans przeżycia. Może albo żyć w Polsce, albo umrzeć w Ukrainie. Stając wobec takiego wyboru, oczywiście postanowiliśmy przyjąć Albinkę pod opiekę naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Przyjechała wystraszona i zdezorientowana. Wcześniej przeszła chorobę wirusową popularnie nazywaną „kocim katarem”, który uszkodził jej wzrok. Widzi niewiele, jednak na szczęście na tyle, żeby rozpoznać swojego tymczasowego opiekuna, nie wpadać na meble czy trafić do kuwety na czas. W warunkach domowych więc sprawdza się bardzo dobrze. ponieważ mocno niedowidzi, poszukuje w Polsce domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, bo każde niekontrolowane wyjście może dla niej oznaczać to, że już nie wróci. Gdy się już poczuła pewniej w naszym domu tymczasowym, poznaliśmy ją lepiej. Albina lubi się wspinać, ale potrzebuje człowieka, który pomoże jej zejść na dół. Odwdzięcza się za to głośnym mruczeniem. Jest jeszcze bojaźliwa, gdy usłyszy jakiś hałas, zmyka i kryje się w pod meblami. Nie można się temu dziwić, należy dać jej czas, żeby przestała się bać. Stresuje ją obecność innych kotów, co może być spowodowane tym, że dobrze ich nie widzi. Dlatego też najlepiej by było, żeby trafiła do domu jako kocia „jedynaczka”. Może kiedyś, gdy już odzyska równowagę i poczuje się w pełni bezpiecznie, łatwiej jej będzie znaleźć wspólny język z innymi przedstawicielami swojego gatunku. Na razie potrzebuje człowieka na wyłączność. Albinka urodziła się  w 2020r, jest zaszczepiona, zachipowana, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Żaden ten albo tamten, tylko Albinka? Podaruj dom kici z Odessy i uratuj jej życie!

500 383 928 Japaczesercem@gmail.com

Script logo