Bardzo chory Ognik prosi o wsparcie

Kochani Paczacze, dzisiaj wita Was nasz niewidomy Ognik <3 i bardzo prosi o najmocniejsze na świecie kciuki!!! Tego malucha los doświadczył srogo - jako maleńkie kocię doznał silnego urazu lewej strony główki, prawdopodobnie został kopnięty :( W pierwszych dniach po uderzeniu nie chodził, walczył o życie w szpitalu. Na skutek tego uderzenia stracił wzrok. :( Jedno oczko jest całkowicie niereaktywne - ma w nim ciągle rozszerzoną źrenicę. Drugie z czasem zaczęło reagować, choć i tak, gdy źrenica jest zwężona, to nic na nie nie widzi. Pojawiły się też problemy neurologiczne. Początkowo objawiały się tylko kręceniem w kółko. Niestety z czasem dołączyły niespecyficzne ataki padaczki. W pierwszym okresie pobytu w naszym domu tymczasowym zdarzały się "tylko" tiki pysia i "zawieszanie się" małego Ognika, niestety z czasem objawy zaczęły się nasilać - doszło ślinienie się, bieganie w popłochu, odbijanie się od ścian. Ataki zaczęły przybierać na sile i częstotliwości. :( Neurolog zlecił badanie MRI (rezonans), które wczoraj wykonaliśmy. Mamy już wstępny opis, jest wstrząsający, nie daje nadziei na to, że wyleczymy naszego ślepka :( Na zawsze już zostanie kotkiem specjalnej troski. Oczywiście leki poprawią komfort życia i Ogniś nie będzie cierpiał! Farmakologia sprawi, że wróci na jasną stronę i będzie mógł cieszyć się życiem!!! Potworna jest świadomość, że ten malec został tak bardzo okaleczony przez jakąś bestię, bezkarną bestię. Staramy się tego nie rozpamiętywać, bo złe emocje Ognisiowi w niczym nie pomogą. Pozostaje nam zrobić wszystko, by jak najdłużej mógł cieszyć się beztroską i wszelkimi radościami, jakie niesie bezpieczne, kocie życie!!!! Tyle miejsca poświęciliśmy opisowi stanu zdrowia tego malca, a nie napisaliśmy jaki z niego rozkoszny dzieciak. Ognik to kuleczka miłości i czułości <3 Wyśniony towarzysz, oaza spokoju, którą niestety wstrząsają ataki padaczki. Kochamy tego malca wszyscy i bardzo liczymy na to, że kuracja farmakologiczna prędko przyniesie efekty!!! Zamieszczamy część wstępnego opisu MRI: "W badaniu MRI głowy stwierdzono: - poszerzenie komory bocznej lewej i torbielowate ubytki z poszerzeniem bruzd kory mózgowej w zakresie płatów potylicznego i skroniowego. Kość skroniowa o nieprawidłowym kształcie z widocznym przełomem o zachowanej ciągłości. Zmiany bez wzmocnienia poatakowego. – prawdopodobnie ubytek mózgowia na skutek urazu. - w zakresie prawego płata gruszkowatego widoczne zwiększenie jego objętości z sygnałem hipo-T1 zależnym i nieznacznie hiper-T2 zależnym. Widoczny lekki efekt masy z przesunięciem linii pośrodkowej mózgowia na stronę lewą. – obrzęk poatakowy? - struktury ucha wewnętrznego, środkowego i zewnętrznego obustronnie bez zmian." Będziemy Ognika rozpieszczać do granic przyzwoitości, a kiedyś może znajdzie się ktoś, kto otworzy przed nim serce i dom, taki na zawsze i sam zajmie się rozpieszczaniem tej cudnej istotki!!!!!!!!! Ślijcie małemu moc, prosimy!!!!!!!!!!! Jeśli jesteście w stanie przesłać też grosik do Ognisiowej skarpety, bardzo gorąco o to prosimy!!!!!!!!!!! Diagnostyka neurologiczna jest niesłychanie kosztowna - sam koszt wczorajszego badania to 1800 zł :( Dziękujemy za każde wsparcie, za kciuki i ciepłe myśli!!!!!!!!!!!!!!! Wspólnie rozpalimy ogień szczęścia w Ogniku!!!!!!!!!!! ________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36 1750 0012 0000 0000 3541 5998 BNP PARIBAS tytuł wpłaty: "darowizna dla Ognika" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" ________________________________________ Dziękujemy jak zawsze, z całego serca i z całych sił, kochani przyjaciele!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Na pierwszym zdjęciu Ogniś <3 w momencie znalezienia, kolejne już z DT. I obrazy okaleczonego mózgu :(

Script logo