Dym pobiegł do "krainy wiecznych łowów"

Wczoraj pożegnaliśmy nasz Dym 🖤 Dym, najdzielniejszy z dzielnych, najlepszy z dobrych, niezwykły kot. Spędził w naszym domu tymczasowym 2 lata, podczas których stał się prawdziwym członkiem rodziny. Długo uczył się zaufać, po tym jak bestialsko potraktował go "człowiek". Gdy wreszcie uwierzył, że już nie ma czego się bać i pewnego dnia po prostu wtulił główkę w dłoń tymczasowej mamy, rozbłysły wszystkie światła w japaczowych sercach. Rozbłysło też oczko Dymu. Był bardzo stary i bardzo chory, ale miał wielką wolę życia. Celebrował każdy dzień, który udało nam się skraść losowi. Niestety wczoraj ludzkie moce się wyczerpały i musieliśmy pozwolić Dymusiowi pobiec dalej. 😪 Pobiegł z czułych objęć prosto w zaświaty, gdzie jest już wolny od wszelkich trosk. Ból, rozpacz i tęsknota zostały tutaj, z nami, którzy kochaliśmy tak bardzo... Pozostanie Dym w sercu zamknięty na zawsze i w pamięci czułej. Z całego serca dziękujemy tym wszystkim, dzięki wsparciu których mogliśmy zapewnić Dymkowi godne życie i najlepszą opiekę weterynaryjną!!! 💛 Nie zapomnijcie nigdy o Dymie, prosimy! Pomyślcie o nim patrząc w słońce, które tak kochał. Do zobaczenia, synku!!! <3

Script logo