Koksik
Biały piękniś do przytulenia!
Nazwali mnie Koksik. Niezłe imię dla białego kotka, co? Bo widzicie, mam taką męską grzywę i ogólnie jestem wykokszony!
Mieszkałem kiedyś na Ukrainie, ale tam ludzie mają teraz inne zmartwienia niż dbanie o kocie oczka, więc trochę zakombinowałem, żeby przygarnęła mnie taka fundacja, co się właśnie kocimi oczkami zajmuje. Nie było łatwo, bo jestem piękny i słodki, a ludzie na to lecą, więc nikt nie chciał mnie oddać, ale jakoś ich przekonałem. Mówię – ja potrzebuję spokoju, kropelek nawilżających i porządnego dentysty, a nie huku w uszach, dymu w nosie i pyłu pod powiekami! Zrozumieli.
I całe szczęście, bo jak przyjechałem, miałem w buzi takie ała, że dentysta musiał usunąć wszystkie ząbki! Jeszcze trochę, a pewnie bym umarł na śmierć! Od tego czasu wolę jadać mokrą karmę, ale suchej też dam radę, a co! U nas ludzie i koty twarde!
Oczkami porządnie się zajęli, pielęgnują, nawilżają, dobrze im idzie, nie przeszkadzam. Powiedzieli, że mam wadę powiek – dolne są za krótkie, a górne zbyt długie. Też mi wada! Po prostu... Inny wzór.
W Polsce mają piłeczki oraz maskotki. Wyjątkowo je sobie cenię. I jest tu jeszcze fantastyczny drapak. Wbiegam na niego, zbiegam, wbiegam, zbiegam, wbiegam i wbiegam, i zbiegam, i aż pomrukuję z radości. W Polsce to dopiero są drapaki! Muszę przyznać, że bardzo lubię kotki. Można je zaczepiać, ganiać i lizać po uszach. To wszystko jest bardzo fajne. Jak wprowadzę się do własnego domu, chciałbym mieć braciszka.
Wiecie co jaszcze mi się podoba? Człowiek. Człowiek świetnie nadaje się do przytulania kiedy śpię, do głaskania kiedy nie śpię i bardzo dobrze ugniata się go łapkami. Wolę człowieka nawet od drapaka i baaardzo przy nim mruczę. Tylko, że muszę sobie takiego delikwenta dobrze obejrzeć, powąchać, obmacać. Nazywają to „nieśmiały", mówią, że „wymagam czasu" i „odrobiny cierpliwości", ale ja po prostu zachowuję rozsądek. Większość ludzi, wiem z doświadczenia, głaska, karmi i leczy, ale są też tacy co strzelają, nie wmówicie mi, że nie.
Tak sobie myślę, gdyby ludzie wokół ciągle się nie zmieniali i gdybym mógł wreszcie pokochać kogoś na zawsze, ugniatałbym i mruczał, że hej! Jestem idealnie dorosły, mam cztery lata. O oczka wciąż trzeba dbać, ale poza tym jestem zdrowy, zachipowany, zaszczepiony, odrobaczony, testy fif, felv mam ujemne, no i kiedyś obudziłem się bez jejeczek. Były piękne, nie dziwię się, że ukradli. Wspomniałbym jeszcze o puchatym białym futrze rzadkiej urody, ale przez skromność przemilczę.
To tyle o mnie, teraz porozmawiajmy o Tobie. Podobam Ci się?
*Nasza miłość do ślepaczków nie zna granic, dlatego prowadzimy adopcje w Polsce i poza naszym krajem.
☎️ 500 383 928
📧 japaczesercem@gmail.com








































