Nina

Szukamy ciepłego kącika dla naszego leśnego skrzacika

Głęboko w sercu lasu, gdzie słońce przedziera się przez gęste korony drzew tylko wąskimi smugami, a ściółka pachnie mchem i wilgocią, rozegrała się historia, która nie powinna była się wydarzyć. Ktoś porzucił tam dziewięć maleńkich kociąt – samych, bez opieki, bez jedzenia, bez najmniejszej iskry nadziei. Cisza lasu była wtedy zbyt gęsta, a chłód zbyt przenikliwy. Gdyby mchy i paprocie potrafiły szeptać, opowiedziałyby o maleńkiej koteczce, skulonej, drżącej z zimna i bólu, walczącej o każdy oddech. Bo wśród tej dziewiątki była ona - Nina, drobna kocia dziewczynka o spojrzeniu, które błagało o ratunek. Los od samego początku wystawił ją na ciężką próbę, ale ta opowieść jednak miała skończyć się dobrze. Ktoś usłyszał jej cichy płacz, ktoś wyciągnął dłonie, by przenieść ją z wilgotnej ściółki prosto w ciepło kocyka. I tak zaczęła się nowa droga leśnego skrzacika – z zimnego lasu do bezpiecznego domu tymczasowego, z samotności do bliskości i ciepła człowieka. Nina, nasz leśny skrzat, to istota magiczna. W jej maleńkim ciele mieszka ogromna siła – wola życia, która pozwoliła jej przetrwać w zimnym lesie. Ciężko nam sobie wyobrazić co tam przeżywała. Infekcja wirusowa prawie pozbawiła ją wzroku. Ogromna przepuklina na jednym z oczek musiała bardzo boleć. Leczenie przyniosło Nince wielką ulgę. Kiedy ból przestał dokuczać, mogła wreszcie być beztroskim kocim dzieckiem. Od tego czasu Ninka czerpie z życia pełnymi garściami - ma niekończące się pokłady energii, które wykorzystuje, biegając całymi dniami za piłeczkami i piórkami. Wszystko po to, by potem równie szybko zasnąć rozmruczana i wtulona w ukochanego człowieka. Po bolesnej infekcji oczek została jej tylko mała pamiątka w postaci lekko zamglonej rogówki i delikatnie wysuniętych trzecich powiek. Jednak nie ma tu już powodów do smutku - owrzodzenie całkowicie zniknęło, a wygląd oczek powinien wrócić do normy w toku wzrostu koteczki. Ninka pojawiła się na tym świecie w połowie marca 2025 roku, więc jest jeszcze kocim dzieckiem – pełnym ciekawości, energii i ufności. Uwielbia się miziać, przytulać, zasypiać na kolankach. Leśne skrzaty to istoty przyjazne i towarzyskie - i tak właśnie jest z Ninką, która doskonale dogaduje się z innymi kotami oraz psem. Nina jest zaszczepiona, zaczipowana, a testy FIV/FeLV ma ujemne. Szukamy dla niej domu "niewychodzącego", z zabezpieczonymi oknami i balkonem, takiego, który już zawsze będzie dla niej bezpieczny. Czy wiesz, że leśne skrzaty to duszki, które strzegą lasu i przynoszą ludziom dobro, jeśli tylko okaże się im serce? I że wśród liści może ukrywać się prawdziwy skarb? Wystarczy tylko go zauważyć. Jeśli tak jak my PACZYSZ SERCEM, to być może wypatrzysz skarb i właśnie Ty będziesz szczęśliwym zakończeniem opowieści o leśnym skrzacie. *Miłość do ślepaczków nie zna granic, dlatego prowadzimy adopcje w całej Polsce i za granicą tel. 500 383 928 mail: japaczesercem@gmail.com

Script logo