Wizyt
Dzisiaj: 432Wszyscy: 1953836

Aktualności

O nas/Kontakt » Aktualności

  • poznajcie-busie-i-albinke.jpg

    Poznajcie Busię i Albinkę

    🇺🇦 Dziś w nocy na Odessę spadły rakiety, na wschodniej Ukrainie spadają prawie bez przerwy. Piekło wojny trwa... Trudno znaleźć słowa, więc ich nie szukamy, a dwoimy się i troimy by pomagać jak umiemy. W wielkim ukłonie wobec wszystkich ludzi Ukrainy 💙💛, którzy bohatersko (!) niosą pomoc zwierzętom, nie bacząc na własne bezpieczeństwo i potrzeby!!!!!!! Właśnie z Odessy dotarły do nas, w miniony weekend, dwie cudowne ślepki, Busia <3 i Albinka <3. Koteczki są jeszcze troszkę onieśmielone, ale już aklimatyzują się w docelowym DT. Przekochane, delikatne przylepki. One są już bezpieczne. Zrobimy wszystko by poczuły się w Polsce wspaniale, a po kwarantannie, badaniach i całej profilaktyce, znalazły cudowne rodziny!!!!!!!!! Jeśli ktoś z Was rozważa adopcję albo udzielenie tymczasowego schronienia to nie ma lepszego czasu by podjąć tę decyzję. Teraz tak wiele istnień potrzebuje pomocy, że każda rodzina, każdy dom tymczasowy to cud życia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Codziennie niemal trafiają pod nasze skrzydła ślepaczki z Polski i nie zawiedziemy ich, ale jest bardzo trudno. Bez Was nie damy rady, kochani!!!!!!!!! Na zdjęciach pierwsze chwile Busi <3 I Albinki <3 w DT "przesiadkowym" czyli takim, w którym czekały na transport do DT docelowego ☺️ Najpiękniejsze!!!!!!!!!!😍😎
  • domy-tymczasowe-pilnie-poszukiwane.jpg

    Domy tymczasowe pilnie poszukiwane

    Paczysz sercem? Paczaj z nami!!!!!!!!!!!!!!! ❤ Pilnie poszukiwane domy tymczasowe w całej Polsce dla podopiecznych "Ja pacze sercem" ❤!!! ⚠️ Pokrywamy koszty leczenia. ⚠️ Zapewniamy karmę i żwirek ⚠️ Zapewniamy wsparcie merytoryczne. Zalewa nas fala zgłoszeń zarówno z Polski jak i z Ukrainy. Nasze domy tymczasowe pękają w szwach. Aby pomóc jak największej liczbie kotów, potrzebujemy miejsc. Każdy kącik na wagę zdrowia i życia!!! Przeserdecznie zapraszamy do udziału w naszej misji ratowniczej!!! ☎️ 500 383 928 📩 wiadomość prywatna 📧 japaczesercem@gmail.com
  • slepaczki-dziekuja[1].jpg

    Ślepaczki dziękują

    Dzisiaj raz jeszcze pragniemy podziękować Hala Gwardii <3 za wspaniałą gościnę!!!!!!!!!!!!!!! Dzięki uprzejmości i sercu ekipy zarządzającej tym wspaniałym obiektem, mieliśmy możliwość spotkać się z miłośnikami kotów <3 oraz zebrać fundusze, które w całości przeznaczyliśmy na cele statutowe Fundacji - leczenie niewidomych i niedowidzących kotów oraz kocich uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy, które trafiły (i nadal trafiają) pod naszą opiekę! Dziękujemy za wspaniałe chwile, jakie dzięki Wam mogliśmy przeżyć!!!!!!!!!!!!☀️ Dziękują gorąco wszyscy nasi podopieczni, dla których odbył się nasz kolorowy Kiermasz!!!!!!!!!!!! Nie byłoby to możliwe bez darczyńców, którzy tak hojnie wsparli ślepaczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zwaliliście nas z nóg skalą pomocy!!!!!!!!!!! Kochamy Was i dziękujemy!!!!!!!!💛💛💛 Mamy nadzieję, że japaczowa magia jeszcze nie raz zagości w Hali Gwardii, bo jest to miejsce naprawdę cudowne, otwarte na świat i pełne pozytywnej energii!!!!!!!!! I wszelkich pyszności ;) <3 Tutaj "inne" nie znaczy "gorsze", znaczy "interesujące"!!! Z całego serca dziękujemy i ściskamy!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3
  • muroczka-jest-gotowa-zamieszkac-we-wlasnym-domu.jpg

    Muroczka jest gotowa zamieszkać we własnym domu

    🇺🇦 Kochani!!!!! Tydzień ten rozpoczynamy od poszukiwania domu dla Muroczki ❤️ nasza czarna królewna marzy o własnym człowieku, przy którym będzie mogła zamruczeć ze wszystkich języka jak bardzo go kocha!!!! Może to właśnie Ty będziesz zasypiać przy cudnym akopaniamencie mruczącej Muroczki? Muroczka mruczy po ukraińsku Jeszcze się uczy mruczenia po polsku. To pewnie dlatego, że trafiła do naszej fundacji Ja Pacze Sercem niedawno – w kwietniu. Ale idzie jej doskonale, ponieważ jest stworzeniem, które kocha człowieka i pragnie bliskości. Jak na razie jest bardzo spokojna, nie bawi się z innymi kotami w swoim domu tymczasowym, ani nie nawiązuje z nimi bliższych relacji. Jest w niej smutek. Najwidoczniej miała kiedyś kogoś, kto dawał jej poczucie bezpieczeństwa i miłość. Nie mamy pojęcia, w jaki sposób kicia została sama ani co się stało z jej opiekunami. Możemy się tylko domyślać. Muroczka została dokładnie przebadana. Jest zdrowa, jest w wieku 3-4 lat, testy FIV/FeLV ma ujemne, jest wysterylizowana, została zaszczepiona i zachipowana. Muroczka szuka domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami balkonem - raczej jako jedyny kot w domu, bo jak na razie obecność innych zwierząt powoduje, że się stresuje. Być może kiedyś w szczęśliwym jeszcze świecie była właśnie kocią jedynaczką i to jest powód. A może to wynik tragicznych przejść, jakie były jej udziałem. Podaruj Muroczce spokojny dom i bądź dla niej powodem, by mruczeć we wszystkich sobie znanych językach! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • stivi-wypatruje-swojego-domku.jpg

    Stivi wypatruje swojego domku

    Paczacze drodzy, nasz wyjątkowy czarnuszek Stivi ❤️ marzy już tylko o jednym! O swoim człowieku już na zawsze!!!!!! Może to właśnie Ty nim zostaniesz? Najwyraźniej Stivi nie ma szczęścia do ludzi Niewyraźnie widzi. I to jest główny powód jego nieszczęścia. Urodził się jako nikomu niepotrzebny maluch. Na dzień dobry poznał głód, strach i chorobę. Został znaleziony, bo nie miał już siły, żeby się ukryć w jakimś ciemnym kącie – z ciężkim zapaleniem górnych dróg oddechowych oraz całkowitymi zrostami spojówkowo-rogówkowymi. Przeżył, dzięki lekarzom kliniki weterynaryjnej, do której został przyniesiony. Następnie trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Nasi wolontariusze robili wszystko, żeby uratować jego wzrok. Teraz Stivi widzi – nie do końca wyraźnie, ale na tyle, żeby normalnie funkcjonować. Jest bardzo towarzyski wobec każdego - ludzi, kotów, nawet psów. Bardzo chętnie się bawi, jego ulubioną zabawką są aluminiowe kulki. Jest bardzo ciekawski i pomysłowy. Jak każde młode stworzenie od leżenia na kanapie woli ruch i zabawę. Jedyne, co na pierwszy rzut oka odróżnia go od kociaka, który miał szczęśliwe dzieciństwo, to stan trzeciej powieki. Po tym tylko można poznać, że nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Niestety jest to także powodem tego, że nie ma on szczęścia do ludzi. Bo kto zechce podarować dom kociakowi, który niedowidzi i ma inne oczy niż większość kotów? Stivi ma niecały rok, jest już zupełnie zdrowy, został zaszczepiony, wykastrowany, zachipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Poszukujemy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Widzisz wyraźnie, że Stivi Cię potrzebuje. Podaruj mu kochający dom i szczęście z człowiekiem! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • torino-czeka-na-kochajaca-rodzine.jpg

    Torino czeka na kochającą rodzinę

    Paczacze kochani, nasz Torino ❤️ jest już gotowy by spakować swój własny plecaczek by zamieszkać w swoim własnym domu!!!! Kto pokocha nasze biało-rude złotko??? Jednooki Torino czeka na Ciebie, dziewczyno! I na Ciebie chłopaku, chociaż się nie rymuje. Bo dotychczasowe życie Torino nie ma w sobie nic z poezji. Było, bez ładu ni składu i nie do rymu. Nawet częstochowskiego. Było prozaiczne i smutne. Mały kociak z ogromną, bolesną przepukliną na oku błąkał się po ogródkach działkowych. Cierpiał nie tylko z powodu uszkodzonego oka, ale doskwierały mu też głód, pragnienie i samotność. W tym stanie trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Oko trzeba było szybko usunąć, bo nie dosyć, że bolało, to zagrażało jego życiu - w każdej chwili mogło się w nie wdać zakażenie. Za to drugie oko jest zdrowe, pełne wdzięczności za uratowanie życia i nieustająco z miłością wpatrzone w człowieka. Torino bowiem urodził się, by kochać ludzi. Nawet, gdy jeszcze był obolały, z wysoką gorączką i chory, wtulenie się w ludzkie ramiona dawało mu widoczną ulgę. Do tej pory, gdy ma gorszy dzień, ukojenie znajduje, przytulając się do swoich tymczasowych opiekunów. Teraz wciąż człowiek jest dla niego całym światem. Mógłby całymi dniami obcałowywać opiekunów, przytulać się, siedzieć na kolanach. Tylko w nocy może “nawtulać się” do woli w swoich ludzi. Gdy tylko jest okazja, wspina się na krzesła i stoły tylko po to, żeby nadstawić pyszczek do całowania i głaskania. Mruczy przy tym bardzo głośno. Torino dogaduje się z innymi kotami w swoim wieku, lubi wspólne szalone zabawy, ale w każdej sytuacji woli bliskość człowieka. To jeszcze maluch - ma 8 miesięcy. Jest całkowicie zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany, testy FIV/FeLV ma ujemne, został zaczipowany. Aby zapewnić mu bezpieczeństwo, szukamy dla niego domu “niewychodzącego” z osiatkowanymi oknami i balkonem. I Ty, chłopaku, pomyśl ciepło o jednookim kociaku! Podaruj Torino dom i zyskaj jego szaloną miłość. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • transport-poszukiwany-wroclaw-warszawa.jpg

    Transport poszukiwany WROCŁAW-WARSZAWA

    Kochani, szukamy transportu do nowego domu dla Svietki! Będziemy wdzięczni za udostępnienie ❤ 🚗 Wrocław - Warszawa ☎️ 536 183 173
  • kocanka-jest-gotowa-zamieszkac-w-swoim-domu.jpg

    Kocanka jest gotowa zamieszkać w swoim domu

    🇺🇦 Kochani Paczacze! W ten niezwykle upalny dzień mamy dla Was troszkę słodyczy - nasza Kocanka ❤️ szuka swojej rodziny!!!!! Kocanka słodka jak kokosanka szuka na zawsze ciepłego posłanka Młoda koteczka już zobaczyła w swoim życiu tak wiele złego….przyjechała do nas- do Fundacji Ja Pacze Sercem – z ogarniętej wojną Ukrainy. W swoim domu tymczasowym doznała jednak tak dużo ciepła i miłości, że nie widać po niej żadnej traumy- kocha człowieka ponad wszystko! Lubi spać w łóżku z opiekunem, towarzyszy przy jedzeniu. Docenia to, że została uratowana, więc odwdzięcza się człowiekowi – na swój koci sposób- i pilnuje nawet, by ten nie zatonął w kąpieli! Taki kot to prawdziwy skarb! Lubi głaskanie, pzytulanie, bardzo lubi dzieci. Jedyne, czego Kocance potrzeba, to dom na zawsze, w którym będzie spokojna, bezpieczna i kochana. Najlepiej jeśli zostanie kocią jedynaczką – nie przepada za towarzystwem innych kotów. Kocanka ma około półtora roku, testy FIV/FELV ujemne, jest zaszczepiona i zaczipowana. Ma zmienione uszko, jednak jest to wynikiem dawnego urazu i nie wymaga żadnego leczenia. Szukamy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami/balkonem. Może to właśnie Ty marzysz o spokojnym, kochającym, wdzięcznym kotku i podarujesz przesłodkiej Kocance miękkie posłanko w swoim domu i w swoim sercu już na zawsze? 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • sendi-wypatruje-swojego-domku.jpg

    Sendi wypatruje swojego domku

    🇺🇦 Paczacze kochani! Nasza cudna niedowidząca Sendi ❤️ swoim wielkim serduchem wypatruje własnej rodziny! Wierzymy, że nosicielatwo wirusa białaczki nie przekreśli jej marzeń o własnym człowieku!!!!!! Sendi bardzo potrzebuje swojej własnej rodziny i własnego domu, a tego nie jesteśmy w stanie jej zapewnić :( Niedowidząca Sendi sends S.O.S Sygnał o pomoc dotarł do nas z Charkowa. Spodziewaliśmy się wszytkiego, a tu przybyła do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - najsłodsza, najmilsza i nakochańsza kicia pod słońcem. Czy to po tych potwornościach, które ją spotkały, czy też taki ma charakter – jest tak przyjazna, że mruczy nawet podczas pobierania krwi i obcinanai pazurów. Każdą sytuację wykorzystuje do tego, by się przytulić do swych tymczasowych opiekunów. Choć sama tak smutno doświadczona, to inne koty nie tylko kocha, ale otacza opieką, jak tylko potrafi. Trafiła do nas ze zmętnieniem rogówki w jednym oku. Powodem tego według weterynarza jest najprawdopodobniej uraz mechaniczny, mówiąc fachowo, a po prostu – silne uderzenie w oko. Badania wykazały również, że jest nosicielką kociej białaczki. Jest malutka, waży zaledwie 2,7 kg. I to już po odkarmieniu w naszym domu tymczasowym. Skoro wiemy już o niej wszystko, a także zrobiliśmy wszytko, co można dla jej dobra, możemy przedstawić małą Sendi Wam i szukać dla niej nowego domu. Z czym trzeba się liczyć, zapraszając Sendi do swojego życia? Należy wspierać jej odporność, dbać o jej zdrowie, dobrze karmić i zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa. Czyli właściwie to samo, co kotu zdrowemu. To wszytko ma wpływ na układ immunologiczny zwierzęcia. Poza tym Sendi może mieć kocich towarzyszy, którzy też są nosicielami białaczki albo na białaczkę zaszczepione. Ludzie, psy i inne zwierzęta są bezpieczne. Mała Sandi ma 8 miesięcy, wynik testu FIV negatywny, Felv dodatni, jest wysterylizowana I ma chip. Potrzebuje człowieka, który będzie potrawił przyjąć dużo kociej czułości oraz domu “niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Usłysz S.O.S małej Sendi i podaruj jej życie! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • przedstawiamy-malutka-tarsje.jpg

    Przedstawiamy malutką Tarsję

    Kochani Paczacze, od wczoraj gościmy w naszym domu tymczasowym niewidomą, maleńką Nelę vel Tarsję <3. Dziecinka życie zawdzięcza wspaniałej Pani <3, która pochyliła się nad tą maleńką, bezdomną istotką i zrobiła wszystko by uzyskać dla niej pomoc. Niestety stan oczek wskazuje na konieczność usunięcia, chyba nie zdołamy ich ocalić, ale oczywiście spróbujemy!!! . Niewiele jeszcze możemy o Tarsji opowiedzieć, pierwsze swoje chwile w DT spędziła na tuleniu i wspinaniu się na opiekunkę, pałaszowaniu jedzonka i zwiedzaniu nowej przestrzeni. Co wiemy na pewno? To, że jest jednym z najsłodszych kociątek na świecie!!!!!!!!!☀️ Pomimo całego cierpienia, z którym przyszło jej się zmagać pewnie już od momentu narodzin, kocha ludzi, kocha wszystko wokół - prawdziwe z niej japaczątko!🥰 Będziemy niezmiernie wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą pomoc dla Tarsji!!!!!!!!!!! Staramy się, jak to tylko jest możliwe, zdobywać środki na opłacanie leczenia i operacji naszych podopiecznych, ale jest to bardzo ciężki czas. :( Wiemy jak teraz trudno o wolny grosz, tym goręcej dziękujemy za każdy przekazany na ślepaczkową misję ratowniczą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! _______________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) Tytuł wpłaty: "darowizna dla Tarsji" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ________________________________________________ Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Oto Tarsja <3
  • moc-podziekowan-dla-dzieciaczkow.jpg

    Moc podziękowań dla dzieciaczków

    Kochani, z całego serca chcemy podziękować uczniom Szkoły Podstawowej w Paczkowie ❤, którzy w obliczu dramatu jaki dotknął Ukrainę, nie pozostali obojętni. Postanowili pomóc zwierzętom, które by przeżyć, musiały opuścić swoją ojczyznę. Ci wspaniali, wrażliwi, młodzi ludzie ❤️ zorganizowali w szkole zbiórkę na rzecz małych imigrantów! Kocią część darów przekazali właśnie naszym podopiecznym, którzy przybyli z UA. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i wzruszeni!!!!! Jak dobrze, że są takie dzieci!!!!!! 💛💛💛 Jak dobrze, że są takie szkoły!!!!!!! 💛💛💛 Nasze podziękowania przychodzą spóźnione, ale naprawdę płyną z głębi serca!!!! Ogrom obowiązków i wyzwań ostatnich miesięcy przytłoczył nas tak, że nawet takie posty piszemy z opóźnieniem 😔 Prosimy o wyrozumiałość i bardzo gorąco ściskamy!!!!!!! 🥰
  • kochani-przybywajcie-do-hali-gwardii-11-12-czerwca.jpg

    Kochani przybywajcie do Hali Gwardii 11-12 czerwca

    Kochani Paczacze, czekamy na Was w Hali Gwardii dziś do godziny 20 i jutro cały dzień! Wraz z nami czeka kocich cudowności moc!!! Dary serca przyjaciół ślepaczków nas zasypały!!! Dziękujemy z calego serca i z całych sił!!! Kochamy Was!!! 💜 Prosimy, przybywajcie na zakupy i przytulanki! ❤❤❤ Japaczowa Ekipa
  • kiermasz-juz-jutro!!!![1].jpg

    Kiermasz już jutro!!!!

    Kochani, to już jutro, wielki, japaczowy KIERMASZ NA ŻYWO!!! ☀️ Czekamy na Was jutro (międzymiastowa obsada ;) ) i w niedzielę w warszawskiej Hali Gwardii!!!!!!!!!! Przybywajcie koniecznie!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 Wśród wielu pięknych i "kocich" przedmiotów będzie można znaleźć też dzieła sztuki. Ich autorką jest znakomita rysowniczka, a prywatnie wierna służka dwóch ślepaczków, Kredki ❤ i Kącika ❤ oraz nasza przewspaniała przyjaciółka, Gosia Kulik ❤ ❤ ❤ Będą też kocie przypinki, zaprojektowane przez Gosię specjalnie dla naszych podopiecznych 😍 Gosiu, kochamy Cię i nie wiemy jak dziękować!!!!!!!!!!!!🥰❤💛💚💙 ❤ 💜
  • paczka-dla-slepaczka-zmorka.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Zmorka

    Jak Wam mija poniedziałek? 😉 Naszej Zmorce, jak widać na zdjęciu, i poniedziałki niestraszne, bo odkąd lepiej się poczuła, ani na moment nie traci pogody ducha i dobrego samopoczucia 😺😺 A mogło być zupełnie inaczej. O wyboistej ścieżce, jaką musiała przejść ta kruszynka, by zostać radosną kotą z fotografii, możecie poczytać na stronie jej zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=Bkx3cxEquq. Na szczęście to już historia, nasza piękność dzięki intensywnemu leczeniu z tygodnia na tydzień coraz mniej przypomina małą, straszną zmorkę, a coraz bardziej kota 😸😸 Gdy do nas przyjechała, zgarnięta prosto z ruchliwej drogi, byliśmy przerażeni jej stanem. Była bardzo zagubiona - obijała się o meble, kręciła się w kółko, płakała, nie potrafiąc odnaleźć drogi do miski i kuwety. Podskakiwała przestraszona, gdy uświadamiała sobie, że ktoś się do niej zbliżył. Okazało się, że nie dość, że Zmorka jest niewidoma, to dodatkowo przez ostre, przewlekłe stany zapalne zatok, dróg oddechowych i uszu również nie słyszy i nie ma węchu 😿😿 Natychmiast, z wielką determinacją, zaczęliśmy walkę z jej utrapieniami, wyobrażając sobie, jak bardzo musiało ją to boleć i jak bardzo musiała się bać 😥😥 Po drodze, w trakcie szczegółowej i kosztownej diagnostyki, odkrywaliśmy górę lodową nieszczęścia tej kruszynki - 10-letnia Zmorka miała wyniszczony organizm, ważyła zaledwie 2,5 kg, cierpiała na zwyrodnienie kręgosłupa spowodowane śrutem w jej ciałku, nadciśnienie i nadczynność tarczycy, podsiatkówkowe wylewy krwi w obu oczkach i dwustronne odwarstwienie siatkówki, które odebrało jej wzrok. Na jej tarczycy znaleziono guza, który wymaga operacji 😢😢 Jest strasznie, ale oczywiście nie poddajemy się, widząc wielką determinację tej maleńkiej koteczki, by wreszcie poczuć się lepiej i być szczęśliwą ❤ ❤ Na szczęście organizm Zmorki dobrze reaguje na leczenie, a ona sama każdego dnia czule odwdzięcza się swojej tymczasowej opiekunce za miłość, bezpieczeństwo i wsparcie! ❤ ❤ Zmoreczka dosłownie dobrzeje nam w oczach! 😍😍 Jaka była nasza radość, gdy pewnego dnia sama zaczęła inicjować zabawę!!! ❤ Okazało się, że Zmorcia ma wielkie poczucie humoru i uwielbia się wygłupiać, co uwieczniono na zdjęciu poniżej 😹👻😹 Powoli odzyskuje orientację w przestrzeni, wie np. doskonale, gdzie jest lodówka, pod którą nieustająco sępi i głośno komentuje, że już zdecydowanie czas na kolejny posiłek 😺😺 Czasami jeszcze zdarza jej się zgubić, ale już wtedy nie panikuje, tylko spokojnie komunikuje swoje potrzeby opiekunce tak, że zawsze wiadomo czy chodzi o zagubienie w drodze do kuwety czy Zmorka przekombinowała, wchodząc gdzieś i nie potrafiąc zejść. Najczęściej jednak są to skargi na pustą miseczkę 😹😹 Ponieważ Zmorka najprawdopodobniej zamierza nadrobić wszystkie pominięte przez 10 lat życia posiłki, prosimy o pomoc w realizacji jej planu 😂😂 Możecie wesprzeć zbiórkę Zmoreczki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=Bkx3cxEquq, jak również cały czas przesyłać jej ciepłe myśli, bo jeszcze sporo wyzwań przed nią. Na szczęście, jak sami widzicie, nasza bohaterka wcale, a to wcale, nie zamierza się poddawać! 💪💪 Tak trzymac, Zmoreczko!

  • potrzebny-transport-katowice-poznan.jpg

    Potrzebny transport KATOWICE-POZNAŃ

    Kochani, szukamy transportu!!! ❤ Katowice - Poznań 502 544 296
  • poznajcie-janke.jpg

    Poznajcie Jankę

    🇺🇦 Kochani Paczacze, dzisiaj czwartek! Zbliża się szczególny dla nas weekend - pierwsza możliwość spotkania z Wami na żywo 💥 Gorączkowo przygotowujemy się do Ślepaczkowego Kiermaszu w Hali Gwardii, ale oczywiście nie przestajemy skupiać się na tym, co najważniejsze - na leczeniu i tuleniu naszych podopiecznych! :) Niedawno Janka <3, która przybyła do nas aż z Aleksandrii, przeszła obustronną enukleację. Operacja była konieczna, bo oczka malutka zostawiła w Ukrainie. :( Pierwsze chwile po zabiegu były bardzo nerwowe, ale gdy minął pierwszy szok kołnierzowy (dla niewidomych kotów noszenie kołnierza jest bardzo stresujące, ponieważ ogranicza on funkcje wibrysów, a to potęguje dezorientację) Janeczka odżyła i prędko wróciła do swoich ulubionych aktywności: zabaw z pluszowymi, piszczącymi myszkami, wspinania się na drapaki, leniuchowania na tarasie oraz obgryzania paluchów i uszu tymczasowej opiekunki ;) W DT zyskała ksywkę "Kierowniczka", bo rządzi niepodzielnie kocim, psim i ludzkim towarzystwem 🙃 Jest przewspaniałą, iskrzącą radością panieneczką!!! Cudownie jest patrzeć jak malutka istotka, która przyjechała do nas potwornie przerażona i chora, odzyskuje radość życia, pewność siebie, beztroskę, a przede wszystkim zdrowie!!!!!!!!!!☀️ Takie cuda zdarzają się dzięki Wam 💛, bez wsparcia których nie byłoby Ja Pacz Sercem!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy, jak to my, z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!! Janka <3 życzy wszystkim miłego czwartku oraz piątku i gorąco zaprasza na sobotę i niedzielę do Hali Gwardii w Warszawie, gdzie będziemy zbierać środki na japaczową misję ratowniczą i zachęcać do pokochania ślepaczków!!!!!!!!!!!!!! Zaczynamy jutro o 10.00 :) Będzie wiele wspaniałości!!!!!!! PRZYBYWAJCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • tamaryszek-czeka-na-wymarzony-dom.jpg

    Tamaryszek czeka na wymarzony dom

    Paczacze kochani! Niewidomy Tamaryszek ❤️ jest kotem, który mimo trudnych doświadczeń, człowieka kocha ponad wszystko!!!! Dzisiaj gotów jest tą miłością obdarzać swą własną rodzinę!!!!!! Niewidomy Tamaryszek ze zgubioną przeszłością Nie wiemy o nim zupełnie nic, poza tym, że uciekł przed wojną z Ukrainy. Z jednej strony miał szczęście, z drugiej jednak zgubił swojego człowieka. A miał go na pewno. Ktoś go kochał i o niego dbał. Tamaryszek dotarł do nas – fundacji Ja Pacze Sercem ze świeżo zoperowanym okiem. Dla kogoś więc jego zdrowie i życie było ważne. Na drugie jego oko nie widzi wcale. Z całej swojej zagubionej przeszłości Tamaryszek zachował jedno – miłość do ludzi. Uczucie, którym obdarzono go kiedyś, teraz daje nam. Szczególne względy ma Tamaryszek dla kilkumiesięcznej dziewczynki – córki swoich tymczasowych opiekunów. W ciągu dnia towarzyszy jej zabawom, a w nocy strzeże jej snów. Tamaryszek to młody kocur, ma ok. 2 - 3 lat, jest zaszczepiony, wysterylizowany, zachipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Być może mieszkał kiedyś z dzieckiem. Na początku jest nieco nieśmiały, ale szybko daje się poznać jako kot bardzo czuły, delikatny i oddany ludziom. Tak bardzo jest skoncentrowany na dwunożnych opiekunach, że najlepiej będzie się czuł jako „koci jedynak”. Choć nie widzi lub bardzo niedowidzi na jedno oko, to nie przeszkadza mu w zabawie czy odnalezieniu swojego ulubionego miejsca do spania. Jest to kot spragniony towarzystwa i czułości. Ktokolwiek go adoptuje, zyska wiernego towarzysza i stróża. Ponieważ nie widzi, musi trafić do domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Nie pozwól Tamaryszkowi gubić kolejnych dni, które upływają w bezdomności. Podaruj mu dom, w którym odnajdzie swoją szczęśliwą przyszłość u bogu ukochanego człowieka! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-panienke-o-imieniu-gozdzik.jpg

    Poznajcie panienkę o imieniu Goździk

    Kochani Paczacze, witamy Was poniedziałkowo, po pracowitym weekendzie, podczas którego przyjęliśmy pod nasze skrzydła 9 ślepaczków. Dziesiątego nie zdołaliśmy i czeka na nas w schronisku. Mobilizujemy szyki, by On dotarł jak najprędzej do naszego domu tymczasowego!!!!!!!!!! Wśród nowych podopiecznych jest cudna, około roczna panienka, Goździk <3. Prawdziwy z niej kwiatuszek 🌺 Kotka silnie niedowidzi, prawdopodobnie jest w stanie rozpoznać światło w oczku pełnym zrostów, a drugie na pewno jest już stracone :(. Umawiamy wizytę u okulisty, by jak najszybciej rozpocząć walkę o wzrok w tym ocalałym oczku i umówić operację drugiego. Goździk jest jeszcze lekko onieśmielona, bo dotąrła do nas z domu, gdzie była jedynaczką. Nasza fundacja opłaciła jej sterylizację, obiecaliśmy też sfinansowanie operacji oczek. Kicia miała zostać tam na stałe, ale niestety opiekunka gwałtownie zmieniła zdanie, wyprowadziła kotę do ogrodu i dała znać, że may ją zabrać. Tak też zrobiliśmy... Prosimy, trzymajcie kciuki, by mała szybko zaaklimatyzowała się w DT i by miała już zawsze przed sobą tylko miłe niespodzianki!!!!!!!!!!!!!!!! Oto pierwsze chwile Goździk <3 w DT.
  • svietlana-czeka-na-swojego-czlowieka.jpg

    Svietlana czeka na swojego człowieka

    Paczacze drodzy! Nasza Svietlana ❤️ podobnie jak Virka, jej siostra, wiele czarnych chmur rozgoniły w swoim życiu! Teraz Svietka marzy już o bezpiecznym domu i kochającej rodzinie!!!!! Może to Ty będziesz jej oazą spokoju??? Czy jednooka Svietlana odnajdzie świetlaną przyszłość? Uciekła z mroków wojny. Przeżyła najczarniejszy strach podczas długiej i stresującej podróży, przeciągającym się postoju na granicy i tułaczce po Polsce. Trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem z powodu chorego oka. Szybko okazało się, że trzeba je amputować, bo sprawia ból i nie da się go wyleczyć. Trudne przeżycia i choroba oka na szczęście nie pozostawiły żadnej skazy na jej charakterze. Svietka jest grzeczna jak aniołek, kocha przytulanki, śpi przy głowie, jest delikatna i czuła. Lubi inne koty i chętnie się z nimi bawi. Jest już zdrowa i pomimo braku jednego oka – zupełnie sprawna. Ma niecałe 9 miesięcy, jest zaszczepiona, testy fIV/FELV ma ujemne, została wysterylizowana. Udało jej się uciec przed śmiertelnym niebezpieczeństwem, dlatego teraz pragniemy, żeby była bezpieczna. Dlatego też poszukujemy dla niej odpowiedzialnego opiekuna, który zapewni jej dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Podaruj Svietce dom i bądź jej świetlaną przyszłością! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • virka-wypatruje-swojego-domku.jpg

    Virka wypatruje swojego domku

    Kochani Paczacze, nasza malutka Virka ❤️ przeżyła zbyt wiele jak na tak małe kocie! Uciekła z ogarniętej wojną Ukrainy, straciła oczko, pokonała panleukopenię, by tutaj znaleźć swoją wymarzoną rodzinę!!!!!!!! Szukajmy jej wspólnie, prosimy!!! Świat jednookiej Viry zawirował Została uratowana z Ukrainy. Długo podróżowała do granicy z Polską, a gdy się już tam znalazła, musiała czekać kilka dni w transporterze, aż ktoś się nad nią ulituje i zabierze dalej. Po wielu dniach tułaczki, trafiła do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Zawirowania zwolniły, ale nie ustały, bo okazało się, że mała potrzebuje zabiegu usunięcia oka. Nieleczony „koci katar” zniszczył jej gałkę oczną, a stan zapalny powodował ból. Teraz Virka ma 9 miesięcy, została zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Nic jej nie boli, niczego nie musi się bać, więc wrócił jej dziecięcy entuzjazm, a ma go w sobie naprawdę wiele. Jest wesoła, pełna energii, mruczy najgłośniej z całego stada w swoim domu tymczasowym, uwielbia się bawić i przytulać. Z biednej, obolałej biedy stała się energicznym kocim dzieckiem. Może więc szukać miejsca, w którym to ona teraz uczyni wielkie radosne zawirowanie. Potrzebuje opiekuna, który podaruje jej dużo miłości i zapewni jej pełne bezpieczeństwo w domu „niewychodzącym” z zabezpieczonymi oknami balkonem. Podaruj Virce dom, miłość i bezpieczeństwo w pełnym niebezpiecznych zawirowań świecie 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • 11-i-12-czerwca-zapraszamy-do-hali-gwardii-w-warszawie.jpg

    11 i 12 czerwca zapraszamy do Hali Gwardii w Warszawie

    Kultowa Hala Gwardii w Warszawie to wymarzone miejsce na kiermaszowe, pozytywnie zakręcone spotkanie ze zwierzolubami i na takie właśnie liczymy 🙂 Wszystkich bardzo serdecznie zapraszamy!!! 😻 Dla przyjaciół ślepaczków planujemy dodatkowe atrakcje, np. przeserdeczne uściski, pogaduszki o tym jak wiele dzięki Wam <3 udaje się robić dla niewidomych i niedowidzących kotów oraz kocich uchodźców z UA. Będą też aktywności grzeszne, np. wspólne wypalanie fajek pokoju przed Halą 🙈😉 PRZYBYWAJCIE, KOCHANI!!!!!!!!!🤩 "W dniach 11 i 12 czerwca zapraszamy na stoisko fundacji Ja pacze sercem na kiermasz charytatywny. 😺😺😺 Fundacja stworzona po to, by ratować niechciane koty, które są niewidome lub niedowidzące, pieszczotliwie nazywane ślepaczkami. Ślepaczki naprawdę mogą cieszyć się życiem jak pełnosprawny kot wystarczy dać im szansę! A my, ich opiekunowie, zyskujemy oddanego przyjaciela, który paczy sercem i pacza w serce. Od 24 lutego, czyli wybuchu wojny totalnej w Ukrainie, „Ja pacze sercem” przyjęła pod swoje skrzydła 72 małych uchodźców z Kijowa, Irpienia, Czuchujewa, Aleksandrii, Kowla i Lwowa, jednocześnie cały czas działając na rzecz ślepaczków w całej Polsce. W związku z tym finanse fundacji zadrżały w posadach. Na kiermaszu znajdziecie: plakaty, obrazy na płótnie, grafiki, rękodzieło, biżuterię, akcesoria dla zwierzaków takie jak kocyki i zabawki oraz wiele innych różności!!! Cały dochód zostanie przeznaczony na diagnostykę i leczenie podopiecznych „Ja pacze sercem”. Dzięki Waszemu wsparciu „Ja pacze sercem” może ratować i nieść pomoc! Uwaga: płatność na stoisku fundacji może być dokonywana tylko gotówką."
  • filya-czeka-na-kochajacy-domek.jpg

    Filya czeka na kochający domek

    Paczacze Kochani! Deszczowy wieczór jest idealną porą, by przedstawić Wam słodkigo Filyę ❤️, który swoją miłością odgoni najciemniejsze chmury!!!!!! FIVek Filya filuje na Ciebie! Urodził się ok 4 lat temu w Ukrainie. Przyjechał do nas - fundacji Ja Pacze Sercem - z Charkowa. Przeżył wojenne piekło, jak wszystkie stworzenia, które udało nam się stamtąd uratować. To na szczęście nie pozostawiło skazy na jego charakterze. Jest spokojny, zapatrzony w człowieka i nic tylko filuje jak by tu się przytulić. Niezwykle kontaktowy i „wygadany”. Ma w sobie wiele z psa, bo chodzi za tymczasowymi opiekunami krok w krok. Filya jest FIV +, FeLV -. I chociaź jest nosicielem FIV, może być towarzyszem innych, zdrowych kotów. A jedynakiem może też być bez problemu, bo po pierwsze jest duży nawet jak na kocura, dlatego zupełnie swobodnie można go wagowo potraktować jak dwa koty. A po drugie, ma w sobie tyle czułości, miłości do ludzi i pozytywnej energii, co kilka kotów razem wziętych. Ponadto Filya został wykastrowany i zaszczepiony na wściekliznę. Ma chip. Kocha ludzi, nie boi się psów, wobec kotów jest wyluzowany. Ponieważ limit szczęśliwych zbiegów okoliczności mógł mu się już wyczerpać podczas wojny oraz długiej podróży do Polski, to nie chcemy ryzykować, żeby spotkało go coś złego we własnym domu. Poszukujemy więc dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Też filujesz na Filyę? Śmiało - podaruj mu dom i zyskaj wielkiego przyjaciela! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-migotke.jpg

    Poznajcie Migotkę

    Kochani Paczacze, dziś przedstawiamy Wam Pannę Migotkę <3, która trafiła do nas z Wągrowca. Koteńkę znaleziono po wypadku i przyniesiono do gabinetu weterynaryjnego. Tam natychmiast przeszła zabieg, bo na skutek obrażeń wypadła jej macica :( Oczka naszej panienki są mocno zmienione - zmętnienie rogówki, więc wyjście pod koła samochodu było tylko kwestią czasu... Na szczęście nie zginęła i zyskała natychmiastową pomoc! W domu tymczasowym powoli dochodzi do siebie, choć niestety nie doszła jeszcze do pełni sił i formy. Trzeba czasu i leczenia stanu zapalnego w jamie brzusznej. Panna Migotka to urocza, delikatna i spokojna kotunia 💛. Ma ok. 5 lat czyli jest w kwiecie wieku. Czekamy na moment, w którym będzie mogła już w pełni się tym cieszyć!!! I przy tej okazji, wraz z naszą Panną życzymy Wam <3 mnóstwo radości w nadchodzący weekend!!!!!!!!!💥
  • cudny-ryszard-wypatruje-swojego-domku.jpg

    Cudny Ryszard wypatruje swojego domku

    Kochani, nasz cudny buraś Ryszard ❤️przeszedł wiele w swoim krótkim życiu, teraz maszy tylko o tym by rozkwitać w swoim własnym domu!!!! Skrzywdzony Ryszard prosi o bezpieczny dom Ryszard przyjechał do nas z Podlasia. Jego opiekunowie postanowili wyjechać i pozostawić go samego na pastwę losu. Los nie był z początku łaskawy, ponieważ Ryszard ucierpiał w wyniku bardzo mocnego uderzenia lub kopnięcia przez człowieka… Mimo wielkiej ilości cierpienia, które przeszedł i które pozostawiły po sobie trwałe ślady w ciele (najbardziej widoczną „pamiątką” jest brak oczka, które musiało zostać usunięte), Ryszard potrafi otworzyć się na człowieka i zamienić w największego kociego miziaka. Oczywiście potrzebuje czasu, żeby zaufać, więc przyszły opiekun będzie musiał wykazać się cierpliwością, dać Ryśkowi dużo ciepła i miłości, ale jak już kocurek poczuje się dobrze i bezpiecznie, odwdzięczy się niekończącym się mruczeniem. Ryszard jest wykastrowany, testy FIV/FELV ujemne, stracił większość zębów i jedno oczko, na drugie widzi dość słabo. Szukamy dla niego domu „niewychodzącego”, z zabezpieczonymi oknami/balkonem. Czy zechcesz odczarować zły los Ryszarda i podarować mu to, co najważniejsze – miłość i bezpieczeństwo? 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • balbinka-juz-w-domu-tymczasowym.jpg

    Balbinka już w domu tymczasowym

    Kochani Paczacze, nareszcie udało nam się sprowadzić niewidomą koteczkę z Grotowa do naszego domu tymczasowego!!!!!!! Balbinka <3, bo takie imię dostała, choć taka niewielka, okazała się dorosłą koteczką. Być może niedawno straciła wzrok, bo trudno sobie wyobrazić jak inaczej miałaby sobie poradzić niczyja, niechciana na wsi polskiej. Dla niej życie na wsi sielankę na pewno nie było. W końcu przywędrowała do stodoły człowieka <3, który był bezradny, ale bardzo przejął go balbinkowy, smutny los. Tropem internetowych śladów ślepaczków dotarła do nas wiadomość, a teraz nareszcie dotarła sama Balbinka!☀️ Wychudzona, zabiedzona, z niechcianymi lokatorami, ale to się wkrótce zmieni!!!!!!!!!! Ruszamy w naszą niemal mantryczną drogę do okulisty i do internisty. Wyniki badania krwi pokazały jak bardzo to, co jadła obciążyło jej wątrobę. Na szczęście ten organ się regeneruje i wierzymy, że dobra dieta i suplementy wystarczą by naprawić spustoszenia. O samej maludzie wiemy jeszcze niewiele, prócz tego, że jest bardzo miła, ciekawska i odważna. 😀 💛 Pędzimy przytulać Balbinkę i ściskamy mocno!!!!!!!!!!!!🥰🥰🥰
  • poznajcie-koje.jpg

    Poznajcie Koję

    Kochani Paczacze, niedawno dotarła do nas z Radomia maleńka ślepka, Koja <3. Dzięki rozdzierającemu serce płaczowi przykuła uwagę wrażliwych ludzi <3, którzy zabrali ją z ogródka do weterynarza i poprosili nas o pomoc. I tak, chudziutka, nieśmiała istotka zawitała do naszego domu tymczasowego w Warszawie. Wiedzieliśmy, że wizyta u okulisty jest potrzebna na cito i udało się - mamy zestaw kropelkowy, który daje nadzieję na uratowanie jednego oczka! Leczymy koci katar i wszystko, co trzeba, ale przede wszystkim podtuczamy Kojkę, bo przyjechawszy przypomniała szkielecik :( Jesteśmy na dobrej drodze, co chyba widać na zdjęciach ;) Powoli Koja zaczyna wyglądać na swoje 6+ miesięcy :) Jest koteczką romantyczną i bardzo uroczą!!! Nawet jeśli nie widzi roślinek zdobiących mieszkanie (oczywiście bezpiecznych!), to uwielbia je obwąchiwać i układać się przy nich ☀️ Może przypominają jej krzaczki z ogrodu, w którym dorastała? Może, pomimo wszystko, ma jakieś dobre wspomnienia? Mamy nadzieję, że tak, a na wet jeśli nie to z zapałem pracujemy nad tym, by w jej życiu pojawiało się jak najwięcej radości i szczęścia!!!!!!! Jeszcze tylko operacja i o wszystkich troskach będzie mogła zapomnieć!!!!!!!!! Gdyby ktoś zechciał zasilić skarpetkę Kojki, bylibyśmy baaaardzo szczęśliwi i zobowiązani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Nasz delikates, Kojka - dni pierwsze i dni niepierwsze ;) <3
  • lipton-czeka-na-kochajacego-czlowieka-💚.jpg

    Lipton czeka na kochającego człowieka 💚

    Paczacze kochani, nasz piękny Lipton ❤️ jest już gotowy by zamieszkać w swoim własnym domu! Kto pokocha naszego cudaka? LIPTON widzi, ale w jego oczach nie ma radości Przyjechal do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - niedawno z Charkowa. Jest kotem długowłosym, ale jego futro było jednym, grubym kołtunem. Mimo kołtuna, było widać, że jest przerażająco chudy. Ale najgorsze było to, że w jego oczach nie było życia. Tak się dzieje, gdy patrzymy na cierpienie i śmierć bardzo długo, zbyt długo. A do tego sami cierpimy ponad granice wytrzymałości, ale wciąż utrzymujemy się przy życiu. Po pierwsze po to, aby mu ulżyć, od razu ogoliliśmy go do gołej skóry. Dopiero wtedy, po raz pierwszy od bardzo wielu dni, tak naprawdę poczuł ciepło ludzkiej ręki. Jego oczy wciąż były martwe, ale nie pozostawało nam nic innego, jak otaczać go miłością i czekać cierpliwie. Lipton ma obojętny stosunek do kotów, ale wywołują one w nim spory stres. Dobrze żyje ze spokojnym psem. Ludzi potrzebuje. Przy nas zaczyna czuć, że życie może być dobre. Gdy nas widzi i kiedy go głaszczemy, w jego smutnych oczach pojawiają się już iskierki życia. Liptonek został dokładnie przebadany. Okazało się, że ma około 2 lat, jego stan zdrowia ogólnie nie jest najgorszy, jak na wychudzenie, test FIV ma dodatni, FeLV ujemny. I z powodu nosicielstwa FIV, i ze wzlędu na to, że nie potrafi się dogadać z innymi kotami, powinien być kocim jedynakiem. Może mieć za towarzysza nienachalnego psa. Tak więc nawet, gdyby nie był nosicielem FIV, to niewiele by zmieniło ani w jego życiu, ani w życiu jego przyszłych opiekunów. Poza tym potrzebuje mnóstwa miłości oraz poczucia bezpieczeństwa, aby wydobrzeć do końca po okropnościach wojny. Lipton jest zaszczepiony, zaczipowany i wykastrowany. Poszukuje domu "niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, aby nigdy więcej nie był narażony na żadne niebezpieczeństwo. Teraz spokojnie czeka na swojego człowieka, który pokaże mu inny świat – pełen ciepła, miłości i spokoju. Zaopiekuj się Liptonem i przywróć mu radość życia! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • zapraszamy-na-bazarek.jpg

    Zapraszamy na bazarek

    Kochani Paczacze, w ratowniczym biegu zapraszamy Was gorrrąco na kiermaszowe spotkanie, które organizujemy już wkrótce w warszawskiej Hali Gwardii <3 Będziemy opowiadać o świecie niewidomych kotów, który wspólnie z Wami <3 staramy się czynić pięknym, beztroskim i bezpiecznym! O tym jak niezwykłe są slepaczki!!!! O tym jak dzielnie ruszyły z pomocą kotom, które często mają wszystkie zmysły, ale poza tym już właściwie nic więcej - kocim ofiarom potwornej wojny w Ukrainie. I właśnie na realizację tej misji będziemy zbierać fundusze. Dotąd udzieliliśmy schronienia 72 małym uchodźcom, ale każdego tygodnia ta liczba rośnie, bo rośnie też groza i spustoszenie piekła działań wojennych w UA. 😔 Staramy się działać na 1000%, bo przecież polskie ślepaczki potrzebują nas nie mniej niż dotąd!!! Dajemy z siebie wszystko, ale to może nie wystarczyć, ponieważ fundacyjny budżet zadrżał w posadach. Jesteśmy przekonani, że wspólnymi siłami nadal będziemy mogli niemożliwe czynić możliwym!!! A to dzięki Wam 💛, niezawodnym Przyjaciołom ślepaczków!!!!!!!! Mamy nadzieję, że zechcecie zobaczyć się z nami, wyściskać, a może też kupić coś z różności, jakie na tę okazję gorączkowo gromadzimy!!! Bardzo, baaardzo na to liczymy!!!!!!😻 Jeśli ktoś z Was zechciałby przekazać coś na tę okazję, byłoby cudownie! ☺️ Paczysz sercem? Paczaj z nami!!!!!!❤ Kochamy, ściskamy i zapraszamy!!!!! Japaczowa ekipa https://facebook.com/events/s/paczaj-sercem-razem-z-nami-kie/3120670504868171/
  • paczka-dla-slepaczka-torino.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Torino

    Kochani Paczacze, dziś pięknego wieczoru życzy Wam Torino 😽 Torino chciałby pochwalić się swoją niezwykłą metamorfozą!!! 😺 Kiedy do nas przyjechał z wysoką gorączką i powikłaniami po kocim katarze, jego organizm nie chciał reagować na leki 🙁 Lekarze weterynarii podejrzewali tu wpływ strasznych chorób, których nazw nawet nie chcemy wymieniać, aż w końcu nasz słoneczny książę zaskoczył!!! ❤ Od tego czasu nawet na sekundę nie opuszcza go pogodny nastrój, a festiwal radosnego mruczenia nie ma końca 😺 Zapraszamy na stronę zbiórki Torina, gdzie możecie przeczytać więcej o tym, jak wyjątkowy to kot: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=H1ebjiDx4c ❤ Odkąd przeszedł operację usunięcia prawego oka i przestał doskwierać mu ból wywołany przez pęknięcie rogówki oraz ogromną przepuklinę na oczku, nasze słoneczko czerpie z życia pełnymi garściami 😍 Obserwowanie tak pięknych przemian daje nadzieję w tych trudnych czasach, gdy zalewa nas ogrom próśb o pomoc kocim biedom, a skala nieszczęść doświadczanych przez kolejnych naszych ukraińskich i polskich podopiecznych łamie serce 😢 W ciężkich chwilach przytulamy się jednak do naszych rozmruczanych ślepaczków i już wiemy, że damy przecież radę!!! ❤ I Wam, kochani, razem z Torinem, życzymy bardzo przytulaśnej niedzieli!!! 😘😽

  • fifka-i-jej-zmasakrowana-szczeka.jpg

    Fifka i jej zmasakrowana szczęka

    🇺🇦 Kochani Paczacze, dzisiaj chcemy pokazać Wam małą Fifkę <3, zwaną też Fifi lub Mufką. Ta czteroletnia kotka ma wymizerowane, wychudzone ciałko ginące w morzu bujnej, długiej sierści. To wyniszczenie przestało nas dziwić gdy zajrzeliśmy kotce do pyszczka - tak zmasakrowanej żuchwy nie widzieliśmy nigdy :( Na szczęście FiFi trafiła w ręce doskonałego specjalisty i jest już po operacji! To krótka relacja tymczasowej opiekunki: "Fifka ❤ już szczęśliwie po bardzo trudnej operacji! Jej żuchwa była jak obraz szalonego kubisty , co troszkę oddaje pierwsze zdjęcie. 🙁 To były zmiany po bardzo silnym, starym urazie mechanicznym, kości przerośnięte i pozrastane bez ładu i składu. 🙁 Kota nie mogła zamykać pysia, a jakim sposobem jadła, trudno sobie nawet wyobrazić. Musiała bardzo cierpieć, ale już koniec z bólem i dyskomfortem!!!! Doktor Karaś <3 wykonał plastykę kości żuchwy i jest bardzo dobrej myśli. Wygląda na to, że udało mu się przywrócić funkcje anatomiczne.☀️ Fifa od wczoraj leży sobie w posłanku i nadstawia główkę do głaskania, gdy do niej wchodzę 🙂 Rano połknęła lekarstewko i polizała jedzonko 😃 Mam nadzieję, że wszystko już będzie dobrze, bo gdy słuchałam o tym, że gdzieś był kawałek ukruszonej kości, przykurczony mięsień, że doktor coś połamał, coś zeszlifował etc. to krew mi niemal zastygła. To był bardzo ciężki zabieg. Wydaje się jednak, że ból pooperacyjny to niewiele po tym, jaki musiała znosić wcześniej. Oczywiście Fifka jest zabezpieczona lekami przeciwbólowymi." Jedyne co kicia teraz zjada, choć nadal z trudem, to zupy firmy John Dog. To nieprawdopodobnie droga dieta. Może ktoś z Was mógłby kilka takich przesłać puchatce? Bylibyśmy szalenie wdzięczni!!!!☺️ Mamy nadzieję, że już wkrótce Fifka zacznie jeść bez ograniczeń!!! Jeśli ktoś mógłby wesprzeć finansowo ratowanie Fify, byłoby cudownie!!! Ledwie zipiemy finansowo, a koszty operacji i opieki są bardzo, bardzo wysokie :( Mamy pod opieką, poza polskimi ślepaczkami, 72 koty z ogarniętej wojną Ukrainy. To oznacza zawał finansowy :( Każda złotówka dorzucona do Fifinej skarpety będzie dla nas skarbem!!!!!! Dziękujemy z całego serca i z całych sił, kochani!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Bez Was nie moglibyśmy wiele, a wspólnymi siłami możemy zmienić niejeden koci świat, nawet zbombardowany...
  • mordeczka-czeka-na-swoj-ukochany-dom.jpg

    Mordeczka czeka na swój ukochany dom

    🇺🇦Kochani! Mordeczka ❤️ przyjechała do nas z Ukrainy, los nie był dla niej łaskawy, ale teraz już przed nią bezpieczne życie! Do pełni szczęścia potrzebna jest już tylko własna, kochająca rodzina!!!!! Mordeczka staneła z wojną twarzą w twarz Jest kotem uratowanym z Ukrainy. Mieszkała tam sama w garażu. Przyjechała do nas cała w smarach, śmierdząca benzyną - czarna, brudna kulka strachu. Bała się ruszać, pić, jeść, chciała zniknąć, bo świat był dla niej zbyt przerażającym miejscem do życia. Postanowiliśmy jednak pokaząć jej, że istnieje inny świat poza nieszczęśliwą Ukrainą. Kiedy Mordeczka poczuła ciepło naszych rąk, spokój i miłość, zareagowała od razu. Okazała się kicią kochającą człowieka ponad wszystko. Wystarczy ją przytulić, a ona już rozpływa się z rozkoszy, mruczy, zasypia, wtula się całą sobą. Mordeczka jest zdrowa, ma 4-5 lat, ma chip, jest wysterylizowana, zaszczepiona, testy FIV/FeLV ma ujemne. Może więc szukać swojego domu na zawsze. Tylko czy ktoś pokocha ją tak samo mocno, jak ona kocha nas? Mordeczka ma spokojne i przyjazne usposobienie, ale nie czuje się dobrze w zbyt dużym stadzie zwierząt. Stresuje ją to. Wobec kotów jest zdecydowanie mniej “wylewna” niż w stosunku do człowieka. Psy są jej obojętne - o ile jej nie zaczepiają. Nic nie ma również do dzieci. Jakby nie było to przecież jej ukochani ludzie, tylko w wersji XXS😉 Mordeczka potrzebuje człowieka, który oprócz miłości, zapewni jej bezpieczeństwo, czyli dom “niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Przygarnij koteczkę z Ukrainy i stwórz jej świat pełen dobra i miłości! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • domy-chociazby-tymczasowe-dla-kotow-bialaczkowych-bardzo-potrzebne.jpg

    Domy chociażby tymczasowe dla kotów bialaczkowych bardzo potrzebne

    🇺🇦 Paczacze kochani, zwracamy się dzisiaj z ogromną prośbą do Was, przyjaciół, bez których Ja Pacze Sercem by nie było. Do tych z Was, którzy mają w domu koty FeLV+ albo nie mają kotów w ogóle. Najtrudniej nam znaleźć miejsce dla kotów, które są nosicielami kociej białaczki. Niestety z samej Ukrainy przyjechało do nas już 5 białaczkowych bied, dla których najtrudniej jest o miejsca :( Nasza malutka Sendi jest nosicielem wirusa FeLV+ (potwierdzony pcrem). Jest przekochana, cudowna. Ma aksamitne futerko, w które można się wtulać godzinami!!!! Jest delikatna i drobniutka. Poza nosicielstwem jest zdrowa i przemiła!!!! <3 Czy możecie i zechcecie przyjąć ją do siebie? Dom stały dla koteńki byłby marzeniem!!!! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • sezon-maluszkowy-rozpoczety.jpg

    Sezon maluszkowy rozpoczęty

    Kochani Paczacze, oficjalnie napisać możemy, że zaczął się maluszkowy "sezon", a co za tym idzie, mnóstwo cierpienia bezdomnych i niechcianych. :( Dwa dni temu trafiła pod naszą opiekę czterotygodniowa koteńka - Jamajka <3 Ona miała szczęście w nieszczęściu, bo zaalarmowany Poznań natychmiast ruszył z pomocą. Fundacja Bahati <3 zabezpieczyła dziecinę, którą myśmy następnego dnia przejęli. Dlaczego? Pewnie widzicie w jakim stanie są oczka Jamajki. :( Wczoraj oglądał je okulista i już wiemy, że jedno jest stracone, ale o drugie walczymy, maniakalnie zakrapiając oczy i podając leki. Na szczęście Jamajka ma słuszną wagę 337 g, a to zawsze cieszy i pomaga w powrocie do zdrowia!!! Prawie zapomnieliśmy dodać, że bardzo ważnym elementem rekonwalescencji tej kruszyny jest przytulanie i noszenie na rękach, co Ona uwielbia!!!!!☀️💛 Bardzo prosimy, trzymajcie moooocno kciuki za najmniejszą i najmłodszą japaczówkę!!!!!!!!!!!!!! Prosimy też baaaardzo o zasilenie Jamajskiej skarpety ☺️ Nasze finanse trzeszczą w szwach, jeśli tak można się wyrazić... :( _______________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla kotki Jamajki" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ________________________________________ Za każdą, nawet najdrobniejszą pomoc dziękujemy z całego serca i z całych sił, kochani!!!!!!!💛💛💛💛 Nasza Jamajka <3
  • piekny-ljova.jpg

    Piękny Ljova

    Kochani Paczacze, poświątecznie prezentujemy Wam Ljowę <3, który przyjechał do nas z UA. Jest oczywiście Ślepaczkiem Honorowym, bo widzi znakomicie!!! Niestety to, co przyszło mu oglądać było tak smutne, że musiał przyjechać do Polski. :( Ljowa jest nosicielem wirusa niedoboru immunologicznego FIV. Nie ma żadnych problemów zdrowotnych, poza tymi w pysiu, którymi stomatolog zajmie się już wkrótce. Ljowa to wielki misiek do tulenia, ciągle domaga się głaskania i przytulanek <3 Jest bardzo spokojny, uwielbia wygrzewać się w słońcu, najchętniej na balkonie :) Jedyną jego grzeszną słabością jest wspinanie się po siatkach zabezpieczających, dlatego nowa rodzina będzie musiała przygotować solidne osiatkowania balkonu/okien.☺️ Ludzie, koty, psy - wszystkie gatunki kocha nasz Ljowa ☀️ Siła spokoju to właśnie On!!! <3 <3 <3 Jest wykastrowany, zachipowany, szczepiony, testy fiv+, felv -. Brakuje mu już tylko własnej rodziny, która pokocha naszego wielkokota bezgranicznie!!!!!!!!!!!!!! Nasz Ljowa ❤️
  • sofijka-szuka-swojego-domku.jpg

    Sofijka szuka swojego domku

    🇺🇦Paczacze Kochani, nasza malutka Sofijka ❤️ przebyła długą drogę by w bezpiecznym świecie znaleźć swoją własną rodzinę!!!!! Świat według Sofijki jest okrutny Ukraina była dotąd jej światem. Sofijka jest jednym z wielu zwierzęcych uciekinierów znajdujących się pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. Z powodu tragedii, jaka jest udziałem jej poprzednich opiekunów, nie byliśmy w stanie dowiedzieć się zbyt wiele o tym, skąd się wzieła w kijowskim przytulisku. Wiemy za to, jaka jest teraz. A jest wyjątkowa. Choć poznała wojnę, jest całkowicie pokojowo nastawiona do ludzi, także dzieci, oraz zwierząt. Został jej smutek w oczach, ale staje się coraz weselsza. Potrzebuje ciepła, bliskości, przytulania i głaskania. Uwielbia biegać za piłeczkami, bawić się innymi zwierzętami i ze swoimi tymczasowymi opiekunami. Ma około dwóch lat, ale jest drobniutka - waży zaledwie 2,3 kg. Została zaszczepiona, wysterylizowana, zachipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Najgorsze już za nią. A po to, by mieć co do tego pewność, Sofijka poszukuje domu “niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, ponieważ nie możemy dopuścić do tego żeby znowu znalazła się samotna na ulicy, narażona niebezpieczeństwo. Nie filozofuj, tylko posłuchaj serca i podaruj Sofijce bezpieczny dom - zmień jej świat na pełen miłości i spokoju! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • w-szpitalu-zurawinka-walczy-o-zycie.jpg

    W szpitalu Żurawinka walczy o życie

    Paczacze kochani!Dzisiaj prosimy o pomoc w walce o życie naszej malutkiej Żurawinki
    ❤ , która przyjechała do nas z Ukrainy. Pozwoliliśmy sobie zorganizować zbiórkę - dziękujemy Wam z całego serca za najdrobniejsze nawet wsparcie!!!!!!!!https://www.ratujemyzwierzaki.pl/zurawinkaukraina?fbclid=IwAR1wVB7k6M2f37mjVyvT48OWYCrK2jwCZ2Lh9G6Bj_nvyuO474XzB6vBbpw
    Prośba o pomoc nadeszła w poniedziałek wieczorem z Ukrainy. Maleńka koteczka po wypadku, znaleziona w strefie działań wojennych. Nie wiemy co się wydarzyło, ale w wyniku wypadku uszkodzone zostało oczko i pęknięta jest szczęka. Żurawinka, bo takie imię dostała koteczka, wczoraj w nocy przyjechała do naszej Fundacji wraz z czwórką kotów! Jej stan jest bardzo zły. To niespełna półtora kilogramowa kotka, która walczy o życie i musi wygrać tę walkę!Znalazła się na pograniczu życia i śmierci. Musieliśmy umieścić ją w szpitalu całodobowej lecznicy, gdzie konieczne było wdrożenie połynoterapii, stabilizowanie bólu opioidami, dokarmianie, bowiem że względu na uraz żuchwy koteńka nie jest w stanie samodzielnie jeść. Niestety rokowania są bardzo ostrożne, jednak Żurawinka ma ogromną wolę życia, a lekarze weterynarii robią, co w ludzkiej mocy by udało się ją uratować! Czekamy jeszcze na wyniki rozmazu krwi oraz oznaczenia grupy krwi, bowiem niewykluczone, że potrzebna będzie Żurawince transfuzja krwi.Przed przed naszą ślepką walka o życie. W dalszej kolejności operacja zespolenia szczęki i być może usunięcia uszkodzonej gałki ocznej, która dzisiaj pękła.Koszty diagnostyki i leczenia, operacji, pobytu w szpitalu niestety są bardzo wysokie.Dlatego pozwalamy sobie, mimo trudnych okoliczności, zawracać Wam głowę prośbą o pomoc! I niesamowicie na Was liczymy, bo nigdy nie zostawiliście ślepaczków w potrzebie. I my obiecujemy ich nie zostawić nigdy. Jednak bez Was nie poradzimy sobie z kosztami, zwłaszcza teraz gdy pod opiekę przyjęliśmy również 66 kotów z Ukrainy.Z całego serca prosimy o pomoc w ratowaniu Żurawinki! Wspólnymi siłami możemy uczynić niemożliwe możliwym. Zrobimy wszystko, by mogła poznać smak beztroskiego kociego dzieciństwa! By mogła zapomnieć o cierpieniu, strachu i wojnie!
    Każda ciepła myśl i każda złotówka są na wagę życia. Dziękujemy z całego serca i z całych sił!
    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań
    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    tytułem: darowizna dla Żurawinki
    IBAN: PL36175000120000000035415998
    BIC/SWIFT: RCBWPLPW
    paypal: japaczesercem@gmail.com

     

  • transport-poszukiwany-poznan-sandomierz.jpg

    Transport poszukiwany POZNAŃ- SANDOMIERZ

    Kochani Paczacze, nasz słodki Biszkopcik szuka podwózki do swojego domu na zawsze!!! Poznań - Sandomierz 502544296
  • przedstawiamy-wladzia.jpg

    Przedstawiamy Władzia

    Kochani Paczacze, niedawno przybył do nas Władzio <3, bezdomny kocurek znaleziony w okolicach Chojnic. Władzio cierpi na woloocze, dlatego trafił do nas. Nie wiemy czy jest z tego zadowolony, bo strach przed życiem w domu przysłania wszystkie inne odczucia :( W domu tymczasowym ten cudny burasek zamieszkuje szafy i szuflady, bo w ich ustronnych wnętrzach czuje się najbezpieczniej. Jest łagodny, nigdy nie okazał agresji, ale całym sobą wydaje niemy krzyk: "boję się!!!" :( Wierzymy, że z czasem zrozumie, iż nowe życie to zmiana na lepsze; że fajnie jest stać się kotem domowym, zwłaszcza gdy jest się chorym, na wpół ślepym, pogubionym w życiu kocurkiem. Bardzo się staramy przegonić wszystkie straszki z Władziowego serduszka!!!!!!!!! A to kilka aktualnych informacji o stanie zdrowia Władka w relacji tymczasowej opiekunki: "Dziś od rana działamy z Władziulkiem. Echo serducha zrobione u dr Staszczuk <3 w klinice dr. Garncarza <3 (cudowna i bardzo troskliwa Pani Doktor, bardzo dużo czasu i uwagi poświęciła Władziusiowi) wykazało pewne nieprawidłowości. Stwierdzono przerost i asymetrię tzw. mięśni brodawkowatych, który nie stanowi przeciwwskazań do znieczulenia. Niemniej, kontrola jest wskazana za pół roku. Nie odbył się zaplanowany na wczoraj zabieg sanacji jamy ustnej i kastracji, gdyż Pani doktor Kasia <3, lekarz prowadząca, zdiagnozowała infekcję górnych dróg oddechowych, która stanowi przeciwwskazanie do operacji. Zmierzyliśmy małemu ciśnienie, jak zalecała dr Staszczuk (170) i pobrana została krew, celem zbadania funkcjonowania tarczycy. Dostał antybiotyki działający przez tydzień i przeciwbólowy (mam 3 dawki syropu do domu). Nie wiemy, jak bardzo go pysio boli i czy go boli. W poniedziałek 02.05 jedziemy na kontrolę do dr Kasi i mam nadzieję, że ustalimy termin zabiegu. Zapach niunia jest silny... taki męski... ale wytrzymamy:)" Trzymajmy więc wszyscy kciuki za zdrowie Władysława, by jak najszybciej mógł stracić chore ząbki, klejnoty oraz oczko, które chyba jednak będzie trzeba usunąć.!!!!!!!!!!! Za każdą złotówkę wrzuconą do skarpety naszego straszka, będziemy wdzięczni przeogromnie!!!!!!!!!!!! Bardzo potrzebujemy pomocy... Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!
  • poznajcie-apollo.jpg

    Poznajcie Apollo

    Kochani Paczacze, jakiś czas temu trafił do nas Apollo ❤ ze Schroniska w Gaju (dziewczyny, kochamy Was!!!!!!!!!) ❤ Kocurek przeżył wypadek samochodowy, na skutek którego stracił oczko 🙁 Czas bezdomności sprawił, że jego odporność bardzo spadła i koci katar się rozszalał. Leczymy naszego kochanego poczciwca, stymulujemy odporność i mamy nadzieję, że już wkrótce Apollo rozkwitnie w pełni, jak przystało na boga światła i piękna! Jeszcze nie wiemy czy będzie z niego prawdziwy przewodnik muz, ale już widać, że rząd dusz w domu tymczasowym już zdobył 😉 Bardzo Was prosimy o mooocne kciuki za szybką rekonwalescencję Apollina!!!!!!!!! Oto nasz Apollo - jest naprawdę boski!!!!!!!❤️
  • stefa-poznala-gorzki-smak-wojny.jpg

    Stefa poznała gorzki smak wojny

    🇺🇦 Drodzy Paczacze, dziś swoją historię chciałaby Wam opowiedzieć Stefania, kotka, która przyjechała do nas z Irpienia. Ukraińskiego miasta, którego już nie ma. Miasta, z którego uciekała pod ostrzałem bomb. Żegnając się ze swoim miastem, prawie pożegnała się z życiem, cudem przetrwała 😿 Zajrzyjcie na stronę zbiórki Stefanii, gdzie opisujemy, jak wyjątkową kocią osobą jest nasza Stefcia: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=rJetat1mrq
    Wojna zabrała Stefanii wszystko, co kochała, wszystko co przynosiło jej poczucie bezpieczeństwa. Stefcia jest nosicielką FIV, wirusa nabytego niedoboru immunologicznego, przez co jest szczególnie wrażliwa, wymaga specjalnej opieki, leków, spokoju. Każdy stres, spadek odporności może ją zabić. I tak mogło się stać, bo dotarła do nas z intensywnym ropnym katarem, który jak skorupa wręcz zaklejał jej nosek, z bardzo rozwiniętą infekcją, wymagającą natychmiastowej antybiotykoterapii. Wojna zabrała Stefanii wszystko, co budowało jej stabilny świat. Jak chociażby pełna miseczka. Stefcia poznała gorzki smak głodu. Dlatego, gdy do nas przyjechała, w panice pochłaniała wszystko, co znalazło się na jej drodze, w tym mąkę i obierki od ziemniaków. Jej brzuszek był okrutnie wzdęty z głodu, wszystkie kosteczki widoczne, a wątroba, jelita i śledziona wyniszczone. A do tego Stefcia jest delikatną, kruchą osobą nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Jak tlenu potrzebuje czułości i ciepła, dlatego tak, jak do nas przylgnęła, tak prawie nie wypuszcza nas z łapek! Wojna nie zabrała jej miłości do ludzi, całych pokładów czułości, które chce im podarować. Jakby wciąż nie mogła do końca uwierzyć, że pod ręką jest człowiek do przytulania, a w kąciku pełna miseczka. Dlatego sprawdza od czasu do czasu czy to na pewno prawda. Trzymajcie kciuki za Stefcię, by w końcu poczuła się w pełni bezpieczna i zapomniała o okropieństwach wojny! 🖤
  • budyn-szuka-domu.jpg

    Budyń szuka domu

    Paczacze kochani! Nasz cudny Budyń 💙💛 przybył do nas z Kijowa i już jest gotowy by odnaleźć swoją własną rodzinę już na zawsze!!!!! Jednooki Budyń ma nadzieję na słodkie zakończenie swojej tułaczki Ukraina nie jest bezpiecznym miejscem dla nikogo. Tym bardziej dla takich małych kociąt, jak Budyń. Trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - wystraszony, chory, z uszkodzonym jednym okiem. Tam, gdzie się urodził, nie czekało go nic dobrego. Na szczęście udało się go ewakułować. Nasi wolontariusze natychmiast zajęli się jego leczeniem. Ofiarowali mu także to co bezcenne, czyli spokój i bezpieczeństwo. Małemu trzeba było usunąć oko, które było zniszczone przez wirus “kociego kataru” i powodowało ból. Maluch znosił wszystkie zabiegi bardzo dzielnie. Z czasem stawał się coraz śmielszy. Teraz już nie boi się swoich tymczasowych opiekunów. Przestał się bać także gości. Przychodzi się przytulać, śpi w łóżku, coraz bardziej potrzebuje ludzkiego ciepła. Zaczął kojarzyć człowieka z bezpieczeństwem. Ma przyjazne usposobienie, dobrze dogaduje się z innymi kotami, tylko trochę jeszcze obawia się psa. Budyń jest już zdrowy i gotowy na nowe życie. Ma 9 miesięcy, jest zaszczepiony, wysterylizowany, zachipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Brak jednego oka w niczym mu nie przeszkadza i mamy nadzieję, że znajdzie się ktoś taki, dla kogo to też nie będzie przeszkodą, żeby go pokochać. Bądź szczęśliwym zakończeniem tułaczki dla Budynia i ofiaruj mu nowe szczęśliwe życie! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-ksenie.jpg

    Poznajcie Ksenię

    Kochani Paczacze, odwiedził nas wielkanocny zając i przyniósł młodziutką, już niewidomą koteńkę :( Została znaleziona w Grodzisku Wielkopolskim przez Panią <3, która nie mogła pozostać obojętna na cierpienie burasi. Zajęła się nią i zgłosiła do nas i do zajączka. I tak maluda zawitała do naszego domu tymczasowego w Bydgoszczy. Kotka jest niezwykle miła, przyjazna i kochana. Musimy jak najszybciej zająć się resztkami jej oczek, które stanowią otwartą drogę do infekcji i na pewno stanowią duży dyskomfort dla małej. Wkrótce więc operacja oczyszczenia i zaszycia oczodołków, bo na ratowanie wzroku już jest za późno. Kicia radzi sobie dobrze, choć nauka schodzenia z kanapy zajęła jej chwilę. Wkrótce pozna topografię mieszkania i już bez problemów będzie mogła się w nim kokosić.☀️ Baaardzo prosimy o mocne kciuki i wsparcie burasiowej skarpetki, do której zbieramy środki na leczenie oraz operację. Finanse ślepaczkowe trzeszczą w szwach, bo prócz pomocy polskim ślepaczkom, pełną parą zajmujemy się pomocą ewakuowanym do nas małych uchodźców z UA, których od 24.02. trafiło do nas już 61 (sic!). Bez Was <3 sobie nie poradzimy, kochani!!!!!!!!!!!!! _______________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla kotki z Grodziska Wlkp." lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ________________________________________ Za każdą, nawet najdrobniejszą pomoc dziękujemy z całego serca i z całych sił, kochani!!!!!!!💛💛💛💛
  • swiateczny-czas.jpg

    Świąteczny czas

    Kochani Paczacze, z całego serca życzymy Wam przede wszystkim pokoju!!!!!!! Niechaj już nikt nie musi wstawać z martwych, niechaj życie wybucha, nie bomby!!!!! Niechaj świąteczna nadzieja i dobro wypełnią świat ludzi i zwierząt!!!!!!!!!!!!!!!💛💛💛💛💛
  • poznajcie-druczka.jpg

    Poznajcie Druczka

    Kochani Paczacze, Druczek <3 ze Schroniska w Zielonej Górze <3 już pod naszymi skrzydłami! Niestety jego stan zdrowia nie jest dobry :( Jedno jądro kocurek ma normalne, a drugie gigantyczne :( co pokazało badanie USG. W związku z tym Druczek musi jak najszybciej zostać wykastrowany. Z niepokojem będziemy czekać na ocenę histopatologiczną zmienionego jąderka. Podobno ślepek ma toksoplazmozę - były badania w schronisku, ale nie mamy potwierdzenia jak, czy metodą PCR, przeciwciała czy kał. Będziemy dzwonić do schroniska z prośbą o dostarczenie informacji. USG ujawniło też jakieś uchyłki czy zmiany na nerkach, które pojawiają się u kotów chorych na FIP, ale dużo bardziej rozrośnięte. Pani doktor pociesza, że zdarzają się i zdrowe koty z takim obrazem nerek. Wolnego płynu nie ma w brzusiu, ale powiększone węzły chłonne tak. Teraz czekamy na wyniki badań krwi i moczu. Po wizycie u okulisty mamy też zestaw kropelek do oczu i walczymy o poprawę ich stanu! Druczuś jest jeszcze nieco wystraszony, ale powoli się otwiera. Zjada posiłki, choć muszą to być saszetki, bo dobra karma jeszcze go nie interesuje. Najważniejsze teraz by jadł cokolwiek!!! Niewiele jeszcze wiemy o tym biedulku, poza tym, że poważnie choruje. Jednak nie zamierzamy poddać się nowotworowi!!!!!!!!!!!!!! Trzymajcie kciuki, bardzo gorąco prosimy!!!!!!!!!!!!!!!!!! Będziemy ogromnie wdzięczni za każde wsparcie dla naszego bruneta!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!❤❤❤ Pierwsze chwile Druczka w DT <3
  • transport-poszukiwany-grotowo-olsztynek[1].jpg

    Transport poszukiwany GROTOWO-OLSZTYNEK

    Kochani Paczacze, pilnie poszukujemy transportu na trasie Grotowo - Olsztynek!!! Możliwy zwrot kosztów za paliwo. Kontakt przez wiadomość prywatną lub 504 596 832.
  • lima-jest-gotowa-by-zamieszkac-we-wlasnym-domu.jpg

    Lima jest gotowa by zamieszkać we własnym domu

    Dziś Waszej uwadze poleca się nasza piękna Lima! 😺 Limonka bardzo długo szuka domu. Trójka jej rodzeństwa już dawno skradła czyjeś serduszka i wygrzewa się w kochających domach. Podczas gdy bracia i siostra Limy to zdobywające bez pytania ludzkie kolana miziaki, Lima długo kochała z oddali 💔 Z nieśmiałością i wstydliwie. Za to, odkąd już wreszcie przełamała strach i zbliżyła się do człowieka, nie opuszcza go na krok 😻 Taka długo zdobywana miłość smakuje najlepiej! Nie możemy wyjść z zachwytu jak to możliwe, że z tej przestraszonej kuleczki wyrosła tak towarzyska, inteligentna, pewna siebie gaduła. Lima przepięknie otworzyła się na ludzi, czy teraz ktoś otworzy dla niej swoje serce? Lima – jej miłości do ludzi nie ochłodzi żadna klima! A najdziwniejsze jest to, że gdy do nas dotarła, bała się człowieka panicznie. Nie dziwiło nas to w ogóle. Była malutka, strasznie osłabiona i chora na koci katar z niewidzącymi od ropy oczami. Traktowała nas jako zagrożenie, bo nigdy nikt jej nie przytulił ani nie pogłaskał. Raczej odwrotnie – ludzie brzydzą się choroby, więc odganiają takie maluchy bezlitośnie ze swoich podwórek. Malutka trafiła do naszej Fundacji Ja Pacze Sercem w fatalnym stanie. Byliśmy przekonani o tym, że jej wzroku nie uda się uratować. Ale ponieważ istniał 1% szans, dlatego nasi wolontariusze nie dali za wygraną i leczyli ją przez wiele tygodni. W końcu spod strupów wyłoniły się gałki oczne – zupełnie zdrowe i widzące! Lima powoli wracała do pełni sił i zdrowia. Jednak najwięcej czasu zajęło jej to, aby zaufać człowiekowi. Ten proces trwał prawie rok. Potrzebowała czasu, cierpliwości i przede wszystkim serca. Nasi wolontariusze dali jej wszystkiego aż nadto. Teraz Lima jest kicią wprost rozkochaną w ludziach. Przychodzi, żeby się przytulić, nadstawia do głaskania brzuch, śpi w łóżku. Już nie paraliżuje jej lodowaty strach. Jej miłość jest gorąca i niepohamowana. Lima jest zdrowa, zaszczepiona, wysterylizowana, zachipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jest roczną kotką, jeszcze dzieckiem. I jak to dziecko, jest pełna niespożytej energii. Uwielbia się bawić i domaga się uwagi swoich opiekunów. Biega, skacze, gada i dokazuje całymi dniami. Poszukuje człowieka, który ofiaruje jej bezpieczny dom – „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Podaruj Limce dom i poczuj ciepło w sercu! Kontakt ws. adopcji: tel. 500 383 928 japaczesercem@gmail.com
  • kolejni-mali-uchodzcy-dojechali-do-fundacji.jpg

    Kolejni mali uchodźcy dojechali do fundacji

    🇺🇦 Kochani Paczacze, dziś w nocy przyjęliśmy kolejnych kocich uchodźców, tym razem z Charkowa. Jeszcze niedawno mieli swoje rodziny, niestety wojna im je brutalnie odebrała 😞 Przeżyły ostrzeliwania i bombardowanie, przerażone usiłowały poradzić sobie w nowej, porażającej rzeczywistości. Uratowały je charkowskie wolontariuszki 💛, które nie ustają w wysiłkach by skutecznie organizować ewakuację!!! To im dziesiątki osieroconych lub porzuconych w wojennej zawierusze zwierząt, zawdzięczają życie!!!!! Jesteśmy pełni podziwu i szacunku wobec postawy kocich ratowniczek w całej Ukrainie 💛. Są niezłomne i silne miłością i poczuciem odpowiedzialności! Patrzą sercem i wszystko podporządkowują tej perspektywie. Nie jest to łatwe nawet w czasach pokoju, a podczas wojny to często heroizm. Gdy przyjmujemy ocalone przez nie istoty, serca nam zamierają. Nie wolno nam zawieść!!! Te cudowne, kochane koty już są bezpieczne, ale przecież codziennie kolejne tracą swój świat... Od 24 lutego przyjęliśmy już 55 (sic!) kocich uchodźców z UA, 17 z nich nie widzi lub niedowidzi. To koty z Kowali, Kowla, Kijowa, Irpienia, Lwowa i Charkowa. Staramy się działać na 1000%!!!! Nie mamy kiedy pisać, opowiadać o naszych działaniach, robić zbiórek. Wybaczcie, kochani! I pomóżcie, prosimy!!!!! Bez Was nie damy rady!!!! Potrzebujemy wszystkiego, ale przede wszystkim domów tymczasowych i stałych. Potrzebna jest karma wysokomięsna, żwirek (najlepiej roślinny), podkłady, transporterki, zabawki, suplementy. Jednym słowem, wszystko! Korzystamy z płatnych transportów. Podczas ostatniej wyprawy na Ukrainę, spalił się nam samochód (jeździmy swoimi wiekowymi autkami), więc tylko ta forma pozostała (w samochód drugiej wolontariuszki wjechał nieuważny kierowca). To ogromne koszty, zwłaszcza, że pomagamy również psom. Koszty opieki weterynaryjnej są wielkie, choć są lecznice: Neo Vet ❤ w Poznaniu oraz Bahati ❤ w Skórzewie , które zaoferowały nam bezpłatne badania krwi w laboratorium IDEXX ❤. Wsparła nas również firma Vet Expert ❤, przekazując testy, suplementy oraz karmę dla ukraińskich zwierzaków!!! Za wielkie serce tym firmom, a właściwie ludziom, którzy je tworzą dziękujemy z całych sił!!!!!! Oczywiście nieustająco przyjmujemy ślepaczki z całej Polski!!!!!! By temu sprostać baaaardzo Was potrzebujemy!!!!! Wspólnymi siłami można czynić cuda!!!!!! Wiemy, że i tym razem będziecie ze ślepaczkami!!!!!!!! Dziękujemy Wam z całego serca i z całych sił!!!!!!❤❤❤ Wkrótce pozwolimy sobie utworzyć zbiórkę. Oczywiście nie zbieramy na samochody, a na koty!!!!!!!😊 Pokazujemy tylko co u nas słychać i dlaczego musimy korzystać z pomocy płatnych przewoźników ❤, którym przy tej okazji gorąco dziękujemy, bo są niezawodni, wspaniali, odpowiedzialni, cierpliwi (często przy granicy trzeba długo czekać aż koty przekroczą granicę), patrzą sercem i wystawiają nam najniższe z możliwych faktury!!!!!☺ Na zdjęciu również cudowni młodzi ludzie ❤, którzy ratowali nas i nasz płonący, wypełniony karmą dla kotów, samochód w Piaskach pod Lublinem. W środku nocy znalazłyśmy się same, zmarznięte i bezradne w nieznanym miejscu, a Oni otoczyli nas opieką i niesamowitą, bezinteresowną troską. DZIĘKUJEMY za pomoc również fantastycznemu małżeństwu ❤ którego zdjęcia niestety nie mamy!!!!! Cudowni ludzie mieszkają na Lubelszczyźnie!!!!!!!!!! Paczacze drodzy, przepraszamy za tyle wątków w jednym poście, za chaos wypowiedzi, ale wiemy, że będziecie dla nas wyrozumiali. Sytuacja jest nadzwyczajna, a my potwornie zmęczone. Oto nasza dziesiątka z Charkowa 💙💛 krótko po przekroczeniu granicy. Już bezpieczna na kwarantannie w naszych DT!!!!!!!!!!
  • coco-zbiera-na-operacje.jpg

    Coco zbiera na operację

    Paczacze kochani!
    U nas budżet napięty do granic możliwości. 😞 Nieustannie przyjmujemy ślepaczki z całej Polski, a z Ukrainy nawet koty widzące. Takie los stawia zadania i trzeba im sprostać. Bez Was ❤ nie będzie to możliwe!!!!
    Dzisiaj prosimy o pomoc w opłaceniu operacji obustronnej mastektomii Coco ❤️ niezwykle słodkiej i walecznej niewidomej koteńki, która uratowała jej życie! Coco dochodzi do siebie po bardzo trudnym zabiegu!!!!! A my przegorąco prosimy Was o pomoc... Pozwoliliśmy sobie zorganizować zbiórkę - dziękujemy Wam z całego serca za najdrobniejsze nawet wsparcie!!!!!!!!💛💛💛
    Coco jest koteczką niewidomą, dlatego trafiła do naszej fundacji. Jak sobie radziła i w jaki sposób straciła wzrok nie mamy pojęcia. Wiemy jednak,że nie miała nikogo,kto by się o nią zatroszczył, zadbał o jej sterylizację, dlatego musiała wielokrotnie rodzić i odchowywać swoje dzieci. Karmienie kociąt odcisnęło piętno na zdrowiu Coco w postaci ogromnych guzów - nowotworów na obu listwach mlecznych. Każdy dotyk okolicy brzuszka sprawiał jej ból. Wizyta u weterynarza potwierdziła nasze wcześniejsze przypuszczenia: "jak najszybsza mastektomia obu listew mlecznych" to był jedyny ratunek. Koteczka natychmiast została poddana badaniom dopuszczającym do operacji. Obawialiśmy się przerzutów, na szczęście RTG nie wykazało żadnych zmian, USG w normie, choć w okolicy narządów rodnych widoczne były zacienienie wskazujące na cystę. Wyniki badania krwi, na szczęście, wyszły w normie i burasia mogła zostać zoperowana. Zabieg był niezwykle rozległy: jednoczesne usunięcie obu listew mlecznych plus sterylizacja. To ryzyko była walka z czasem i ryzyko, jakie lekarze weterynarii musieli podjąć. Operowało ją jednocześnie dwóch chirurgów, aby maksymalnie skrócić czas jaki Coco musiała spędzić w narkozie. Jej rana na brzuszku jest bardzo duża, dlatego ma zrobione malutkie dziurki, aby skóra lepiej "pracowała" i nie była aż tak mocno napięta. Po operacji dzielna koteńka ładnie się wybudziła, była słabiutka i jeszcze kolejnych kilka godzin spędziła w klinice, potem mogła wrocic do domu tymczasowego. Przez kilka dni musi mieć mocno ograniczoną przestrzeń, dlatego przebywa w kenelu, tylko pod kontrolą może trochę pospacerować po pokoju. Coco jest niezwykle dzielna, nie skarży się, nie narzeka i z godnością znosi trudy rekonwalescencji. Swoim zachowaniem pokazuje swojej opiekunce jak bardzo jest wdzięczna za uratowanie życia i uwolnienie od bólu. Cysta w macicy okazała się ogromna, jeden z guzów listwy mlecznej był bardzo ukrwiony, co może ,ale nie musi świadczyć o jego złośliwości. Z niepokojem czekamy na wynik badania histopatologicznego lecz z całych sił wierzymy, że będzie prawidłowy, a przed ślepinką Coco jeszcze wiele lat życia!!!!!!!!!!!!!
    Jednak bez Was nie poradzimy sobie z kosztami, zwłaszcza teraz gdy pod opiekę przyjeliśmy również prawi 50 kotów z Ukrainy.
    Dlatego z całych sił prosimy o wsparcie naszej Coco. O ciepłe myśli, kciuki i najdrobniejszą nawet pomoc finansową. Wiemy, że jesteście ze ślepaczkami zawsze i to tylko dzięki Wam możemy je ratować! Wspólnymi siłami pokażemy Cocolince jeszcze kawał szczęśliwego życia w zdrowiu, prawda? Dziękujemy naprawdę najgoręcej na świecie!
    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań
    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    tytułem: darowizna dla Coco
    IBAN: PL36175000120000000035415998
    BIC/SWIFT: RCBWPLPW
    paypal: japaczesercem@gmail.com

     

  • dom-chocby-tymczasowy-bardzo-potrzebny.jpg

    Dom choćby tymczasowy bardzo potrzebny

    ARCYPILNE!!! Szukamy domu, choćby tymczasowego dla naszej cudnej Iroczki <3 Koteńka jest nosicielką wirusa FeLV, poza tym jest zdrowa i właśnie została wykastrowana. Niestety Iroczka, tak bardzo, jak kocha człowieka, tak nie lubi innych kotów :( Dlatego na gwałt poszukujemy domu, w którym mogłaby być kocią jedynaczką!!! Ta bielusia jak obłoczek kicia ma 1.5 roku. Na skutek działań wojennych straciła dom :( Przyjmując ją pod skrzydła Fundacji, sądziliśmy, że już nic złego i smutnego kotki nie spotka. Niestety traci dom tymczasowy, ponieważ nie toleruje innych kotów :( Czy znajdzie się osoba o wielkim sercu, która pokocha naszą śnieżynkę i zechce podarować jej wspólną przyszłość? Spokój i miłość, to wszystko o czym marzy nasza mała uchodźczyni. Czy to zbyt dużo? Kontakt: tel. 500383928 lub e-mail: japaczesercem@gmail.com Iroczka 😍
  • poznajcie-mirabelke.jpg

    Poznajcie Mirabelkę

    Kochani Paczacze, w morze otaczającego nas smutku, dziś chcemy wpuścić promyk nadziei i szczęścia, bez których stajemy się bezradni i niezdolni do niesienia pomocy. Przedstawiamy naszą malusią Mirabelkę <3 Koteńkę znaleziono w centrum Warszawy. Wygłodzoną i przemarzniętą kicię dobrzy ludzie <3 przynieśli do lecznicy. Tam okazało się, że ma zaledwie 2 miesiące, testy FIV/FeLV ujemne i poza ogólnym wyniszczeniem organizmu, nic poważnego jej nie dolega. Te dobre wieści przyćmiewał bark perspektywy, innej niż schronisko, a tego lekarze weterynarii dla niej nie chcieli! A że nasi podopieczni często bywają w tej lecznicy, mała trafiła wprost w ramiona wolontariuszki ;) Została honorowym ślepaczkiem 😎 Teraz Mirabelka prowadzi beztroski żywot w domu tymczasowym, gdzie wraca do sił i upaja się urokami dzieciństwa - swojego i Matyldzi <3, naszej najmłodszej wolontariuszki.☀️☀️☀️ Mamy nadzieję, że wkrótce nasz słodki owocek trafi do własnego sadu!😀 Jednak przed rudaską jeszcze profilaktyka i powrót do pełni sił!!! Oto nasze słodkie maludy 😍😍
  • poznajcie-cynke-💚.jpg

    Poznajcie Cynkę 💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj przedstawiamy Wam małą Cynkę ❤ Kicia niedawno zamieszkała w naszym domu tymczasowym. Przyjechała już bez oczek :( Na szczęście jej stan zdrowia pozwolił na szybką operację, która była konieczna. Cynka jest bardzo dzielna, cierpliwie znosi rekonwalescencję. Tylko czasem wymusza na tymczasowej mamie, by zdjęła jej kołnierz, na chwilę 😉 Wtedy jest najfajniej jeść, myć się i przytulać ☀️ Trzeba dodać, że straszki, które przywiozła ze sobą do DT, już uleciały!!! Na pewno nie tylko za sprawą obróżki feromonowej :) Cynka patrzy sercem i wierzy, że i ją czyjeś serce wypatrzy! A w międzyczasie zbiera środki na opłacenie enukleacji, do swojej skarpetki. Za każdą pomoc bedziemy niezwykle wdzięczni!!!!!💛💛💛 Nasza Cynka ❤
  • kto-pokocha-devo-.jpg

    Kto pokocha Devo?

    Kochani Paczacze! Człowieka patrzącego sercem szuka nasz słodki Devo❤ Kto pokocha naszą cudną krówkę???!!!Czy słabowidzący Devo ma słabe widoki na miłość człowieka? Jak widać tak. Od początku był niechcianym podrzutkiem. Znalazł się nagle na podwórku pewnej pani. Mały kociak z chorymi oczami, razem z kotką i drugim kociakiem. Wszystko wskazuje na to, że zostały podrzucone. Pani ma serce ze złota, jednak z emerytury na koniec miesiąca zostają jej jedynie miedziaki. Dlatego też, mimo szczerych chęci, nie była w stanie zająć się chorą kocią rodzinką samodzielnie. Leczenie było ponad jej możliwości finansowe. Kociaki trafiły więc do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. I faktycznie doprowadzenie ich stanu zdrowia do normy trwało ponad 2 miesiące. Wymagały wielu wizyt u weterynarza i codziennego podawania leków. Wirus kociego kataru udało się wyeliminować, ale to, co zniszczył jest już nie do uratowania – Devo słabo widzi i ma zamglone gałki oczne. Jemu samemu to w niczym nie przeszkadza. Bawi się z innymi kociakami, przytula do swojego tymczasowego opiekuna, lubi wdrapywać mu się na ramiona i na głowę. Na początku strachliwy, teraz chętnie poznaje nowych ludzi. On nie wie, że ma defekt, ale niestety dla ludzi jego przymglone oczy są przeszkodą nie do przejścia. Dla większości jest „wybrakowanym towarem”. Wszyscy odwracają od niego oczy, nikt się nim ie interesuje. I kto tu ma większe kłopoty ze wzrokiem – kot, który niedowidzi, ale kocha ludzi, czy ludzie z doskonałym wzrokiem, ale ślepi na stworzenie skrzywdzone przez życie? Taka jest większość z nas. Liczymy jednak na to, że nie wszyscy. Devo ma teraz ok. 8 miesięcy, jest zaszczepiony, zaczipowany, wysterylizowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Poszukuje człowieka patrzącego sercem oraz bezpieczeństwa, czyli domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Umiesz patrzeć sercem? Dojrzysz w Devo istotę, która zasługuje na miłość, jak każde żywe stworzenie. Podaruj mu kochający dom! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • celinka-czeka-na-swojego-ukochanego-czlowieka.jpg

    Celinka czeka na swojego ukochanego człowieka

    Paczacze kochani nasza niewidoma Celinka ❤ chciałaby już pakować plecaczek do swojego własnego domu!!!!!! Może to Ty zostaniesz człowiekiem Celinki? Niewidoma Celinka ma jeden cel - poczuć miłość Przezyła długie lata pod opieka swojego kochającego człowieka, w swoim bezpiecznym domu. To bezpieczeńswo było dla niej szczególnie wazne z powodu tego, że nie widzi. Znała rozkład mieszkania, ustawienie mebli, codzienne zwyczaje swojego opiekuna. Nagle I niespodzieqanie trafiła zupełnie inne warunki. Ze spokojnego domu do schroniska pełnego niepokojących odgłosów, obcych zapachów, wzbudzającej strach, nieznanej przestrzeni. Kotka niczemu nie zawiniła. Zawsze była grzeczna oddana przyjaciółką swojego człowieka. Niestety on zachorował na tyle ciężko, że nie był w stanie opiekować się swoją kicią. Celina znalazła się w klatce w schroniskowej kociarni. Sparaliżowana ze strachu, siedziała w jednej pozycji przez wiele dni. Jak inaczej mogła sie czuć w nowym miejscu zupełnie niewidoma istota? Musielismy się nią zaopiekować. W domu tymczasowym fundacji Ja Pacze Serce na początku Celina skryła się w kącie pod łózkiem. Potem w szafie. Po paru dniach spokoju odwazyła się z niej wyjść i położyć się na łóżku. choćby nie wiemy jak dobrze były urządzone schroniska, nie są one dobre dla zwierząt, a szczególne dla kotów. A już dla kotów ociemniałych stanowią torturę. Cela jest jeszcze trochę lękliwa - bardzo boi się transportera i podróży. Nic dziwnego, ma z tym same złe skojarzenia. Jednak pod opieką cierpliwego opiekuna na pewno dojdzie do siebie. Z natury jest stworzeniem, które potrzebuje bliskości i czułości. Ma bardzo łagodne usposobienie, większość czasu leży sobie gdzieś blisko człowieka. Celina ma około 8 lat. Weterynarz orzekł, że być może na jedno oko widzi. Z powodu nadciśnienia, musi dostawać lek, ale bez problemu zjada wszystko, więc można go dodawać do karmy. Jest zaszczepiona, wysterylicowana, testy FIP/FeLV ma ujemne. Została zachipowana. Może być jedynaczka, może też iść do adopcji z innym kotem lub do domu gdzie jest kot oczywiście trzeba przeprowadzić izolację z socjalizacją. poszukuje domu “niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby przypadkiem nie wyszła i nie zrobiła sobie krzywdy. Zaopiekuj się Celiną i bądź celem jej życia - człowiekiem, którego będzie mogła pokochać i który pokocha ją. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • zapraszamy-mieszkancow-poznania-i-nie-tylko.jpg

    Zapraszamy mieszkańców Poznania( i nie tylko) na bazarek charytatywny

    Paczacze Kochani, czasem trudno nam uwierzyć w ogrom życzliwości z jaką się spotykamy, w ogrom zaangażowania Przyjaciół Ślepaczków ❤ we wspieranie naszych działań ratowniczych!!!!!!!!!!
    Dzisiaj zapraszamy Was na kiermasz charytatywny organizowany przez Jagoda nie porzeczka ❤ dla naszych podopiecznych. To niezwykle ważne dla nas, tak budujące, tak dodające wiatru w żagle!!!!!!!!!!!!!! Większość z Was wie, że niemal każdy kot, który trafia pod naszą opiekę wymaga kosztownego leczenia, diagnostyki i operacji. Nie lubimy podkreślać tego, bo przecież Wy doskonale to wiecie. Epatować chcemy szczęściem, nie dramatem, nie trudnościami. Jesteśmy przecież po to by kolorować świat ociemniałych istot, a nie po to by pogrążać w ciemnościach smutku, tych, dla których te zwierzaki nie są obojętne - Was ❤!!!!!! 🌞💛 dziękujemy jak szaleni, naprawdę z całych sił i z głębi serca!!!!!!!!!!!
    Gorąco zapraszamy poznaniaków do odwiedzenia magicznego miejsca Jagody (ul. Małeckiego 36, Poznań) w godzinach 11-14 🙂

     

  • marysia-juz-po-pierwszych-badaniach.jpg

    Marysia już po pierwszych badaniach

    Kochani Paczacze, Marysia ❤, bo takie imię dostała koteńka ze stacji benzynowej w Ostrołęce, dzielnie się trzyma, choć jej stan jest bardzo poważny. Podczas wczorajszej wizyta w lecznicy zrobiliśmy zdjęcie RTG głowy i wstępnie można stwierdzić, że zmiana nowotworowa w oku nie spowodowała nacieku na kości! Mamy nadzieję, że wszystko uda się na czas usunąć!!! Czekamy na wyniki badań krwi i wieści od okulisty, którego dziś Marysia odwiedzi. Złamany ogonek i głęboka rana po wewnętrznej stronie łapki to dodatkowe problemy koteńki, ale z nimi upora się prędko! Spójrzcie ile chęci życia jest w tym wynędzniałym ciałku.💛💛💛 I trzymajcie mooocno kciuki, by udało się przywrócić jej zdrowie, prosimy!!!!! Teraz najważniejsze jest, by jak najszybciej przygotować organizm do koniecznej operacji!!!!!!!!! ----------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Marysi" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków " IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com ----------------------------- Za każdy grosik do Marysinej skarpetki dziękujemy z całych sił!!!!!!!!!!!! 💓💓💓 Nasza kochana gadułka, Marysieńka💛💛💛
  • taka-bidulka-juz-pod-skrzydlami-fundacji.jpg

    Taka bidulka już pod skrzydłami fundacji

    Kochani Paczacze, wczoraj wieczorem dojechała do naszego domu tymczasowego koteńka <3, której widok dosłownie mrozi serce. Nabrzmiała gałka oczna rozsadza oczodół, co musi potwornie boleć (oczywiście już zabezpieczamy burasię przeciwbólowo) :( Na cito umawiamy małą do okulisty, choć zdajemy sobie sprawę, że w tej chwili jest tak słaba, iż nie może być mowy o natychmiastowej operacji. Malusia dosłownie słania się na łapkach :( Miała wielkie szczęście, że wrażliwy człowiek <3 zauważył ją na stacji benzynowej w Ostrołęce <3 i z pomocą tamtejszych ratowniczek, dał szansę na ratunek!!! W ciągu kilku godzin wszystko było zorganizowane i przywieziono ślepkę do nas. Mimo wielkiego wycieńczenia, kotka już zdążyła pokazać swoją przemiłą i ufną naturę!!!!!!!!!!!!!💛 Mamy nadzieję, że prędko postawimy ją na łapki!!!!!!!!!!! Prosimy Was <3 o mooocne kciuki, bo macie moc!!!!!!!!!!!☀️ Zechcecie wesprzeć skarpetkę, do której nasza chudzinka zbiera monety na leczenie i enukleację? Dziękujemy z całego serca za każdą złotówkę, bo każda ma wielką wagę!!!!!!!!!!!! Pierwsze zdjęcie jeszcze z Ostrołęki. Kolejne, "robocze" zrobione wczoraj późnym wieczorem, zaraz po przyjeździe do DT. Nie zdążyliśmy jeszcze nadać kici imienia, może macie jakieś podpowiedzi?😊
  • slepaczki-potrzebuja-mieszkania-do-wynajecia-w-warszawie.jpg

    Ślepaczki potrzebują mieszkania do wynajęcia w Warszawie

    🇺🇦 OGROMNA PROSBA DO WAS!!!!💛 Szukamy mieszkania do wynajęcia, oczywiście ODPŁATNIE!!!!!!! Kochani Paczacze, dzisiaj mamy do Was nietypową, pilną prośbę o pomoc w znalezieniu mieszkania/lokalu do wynajęcia w Warszawie, najchętniej w śródmieściu. Tragiczna sytuacja objętej wojną Ukrainy stawia nam wielkie wyzwania i aby im sprostać, musimy przez jakiś czas dysponować miejscem, w którym w godnych, jak najbardziej zbliżonych do domowych warunkach, będziemy mogli organizować kwarantannę oraz pierwsze badania kocich uchodźców. Po zakończeniu kwarantanny koty wyruszać będą do docelowych domów tymczasowych lub stałych, jeśli ich stan zdrowia pozwoli na szybką adopcję. Codziennie napływają do nas, z całej Polski, zgłoszenia ślepaczków w wielkiej potrzebie i musimy móc zagwarantować im wszystko, co powinna organizacja, która dla nich powstała - przede wszystkim troskliwą, czułą opiekę i leczenie w domach tymczasowych. W obecnej sytuacji nawet gumowe ściany naszych mieszkań nie wystarczą :( Stąd pomysł czasowego przystanku dla kotów z Ukrainy, powierzanych nam pod opiekę przez zdesperowanych, dotkniętych tragedią wojny ludzi, których jedynym często marzeniem jest zapewnienie bezpieczeństwa i dobrego życia tym, które kochali, które ratowali i których życie zawsze starali się odmienić na lepsze! Mają Oni bolesną świadomość, że tam gdzie spadają bomby; tam, gdzie ludzie swoje domy, swoje światy tracą bezpowrotnie, nie ma już mowy o ratowaniu bezdomnych kotów i szukaniu im rodzin adopcyjnych czy choćby bezpiecznych kącików :( Nie ma już bezpiecznych kącików na Ukrainie 😔 Powierzając nam koty wiedzą, że nigdy nie zamkniemy ich w klatkach, nie stłoczymy w jakiejś piwnicy etc. Wierzą, że powierzając je kocim ratownikom z Polski, gwarantują spokojne i szczęśliwe życie tym swoim skarbom i my tego zaufania nigdy nie zawiedziemy!!! Gdy wysyłamy ukraińskim wolontariuszom 💙💛 zdjęcia istotek, które już do nas dotarły, często słyszymy, że dzięki nim mogli się na chwilę uśmiechnąć, na chwilę zapomnieć o najstraszniejszym i poczuć radość... By sprostać tym wyzwaniom, musimy wynająć czasowo takie przyjazne miejsce. Dlaczego w Warszawie? Jest położona znacznie bliżej granicy niż Poznań i mamy tam kilka wolontariuszek gotowych wziąć na swoje barki opiekę nad kotełami w takim miejscu. Nie będą to pomieszczenia wypchane po sufit kotami różnego pochodzenia! Będzie to bezpieczny, przytulny przystanek w drodze do nowego życia w Polsce. Jeśli możecie nam pomóc w znalezieniu takiego miejsca, będziemy niezwykle zobowiązani!!! Zdajemy sobie sprawę, że nie będzie to łatwe, ale przecież w obliczu przeżycia granicznego, jakie niesie za sobą wojna, wszyscy musimy odłożyć na bok swoje poczucie komfortu i robić co jest możliwe, a często i to, co nie jest możliwe!!!! Ze swojej strony gwarantujemy zachowanie najwyższych standardów higieny, dbałość o pomieszczenia oraz wnoszenie wszystkich opłat na czas. Bardzo liczymy na to, że ktoś zechce wynająć nam taki Koci Przystanek Ratunkowy!!!!!!!!! Osoby, które są gotowe pomóc, prosimy o kontakt! Tel. 500383928 lub e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • przedstawiamy-torino.jpg

    Przedstawiamy Torino

    Kochani Paczacze, ostatnio tak wiele smutku i beznadziei wokół, ale przecież pozytywne emocje trzymają przy życiu. Zarówno ludzi, jak i inne istoty. Dlatego właśnie prosimy o wiele ciepłych myśli dla małego Torino <3, który przybył przybył z Lubina do naszego domu tymczasowego. Kilka miesięcy życia tego małego kotka na pewno nie było łatwe. Zdążył przechorować kaliciwirozę i koci katar, który uszkodził mu oczko :( Przeżył i to jest najważniejsze, jednak nadal walczy, a my wraz z nim. Wczorajsza wizyta w lecznicy była smutna, bo stan Torino jest zły. Czekamy na wyniki badań krwi i nie tracimy nadziei, że leki już wkrótce postawią go na łapki. Jest i dobra wiadomość! Tori ma wspaniały apetyt, a to zawsze daje nadzieję!!!!!!! Trzymajcie mocno kciuki, prosimy!!! Dziękujemy za każdą pomoc, bo wyzwań przed nami teraz mnóstwo, więc i do ślepaczkowych skarpetek zbierać musimy intensywnie... Dzięki Wam <3 ze wszystkim sobie poradzimy!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca i całych sił!!!!!!!! <3 <3 <3 Nasz Torino <3
  • indica-jest-gotowa-by-zamieszkac-we-wlasnym-domu-💚💚💚.jpg

    Indica jest gotowa by zamieszkać we własnym domu 💚💚💚

    🇺🇦 Kochani, dzisiaj przedstawiamy pierwszą już gotową do adopcji małą uchodźczynię z Ukrainy, Indicę <3 . Przyjechała do nas z Kowali, gdzie opiekowały się nią wspaniałe kocie ratowniczki 💙💛. Nie hulała nad nią wojenna zawierucha, zdążyła trafić do nas, do Polski. Okres kwarantanny, szczepienie, badania krwi i wszystkie inne potrzebne badania już za naszą trikolorką. Indica jest jest zdrowa☀️ Marzymy, by ta przekochana kotka trafiła do ludzi, którzy już na zawsze się nią zaopiekują. By mogła być pępkiem ich świata i zalewać miłością, której ma nieprzebrane pokłady!!! Niestety nie może zamieszkać w towarzystwie innych kotów, bo nie umie się dzielić człowiekiem. To urodzona kocia jedynaczka, ale poza tym, ma same zalety <3 Zresztą czy u istoty, która przeżyła piekło bezdomności, potrzebę miłości na wyłączność można nazwać wadą? Zostawiła za sobą swój świat, ale jej uchodźczy tobołek wypchany jest w całości dobrymi emocjami, nic innego nie zdążyła spakować.... Indica - krótka charakterystyka z DT: "●3,5 roku, sterylizowana, testy FIV/FeLV ujemne, zachipowana, zaszczepiona na wściekliznę, wysterylizowana, szczepienie przeciw chorobom wirusowym wkrótce; ● nade wszystko kocha człowieka, uwielbia się tulić i miziać. Od razu pokazuje brzuszek. Śpi z człowiekiem, a w sumie na człowieku. Nie boi się psów i stosunek do nich ma neutralny. Za kotami nie przepada, syczy warczy i startuje z łapkami od razu. Nie pozwala się zbliżyć innemu kotu, gdy leży na człowieku. Tak samo broni terytorium łóżka, gdy na nim śpi. Uwielbia siedzieć w oknie i bardzo chce wychodzić na balkon. Korzysta z kuwetki. Uwielbia dzieci bardzo, lubi się z nimi przytulać, kłaść się na nich, ocierać o nie 😃" Kontakt w sprawie adopcji: tel. 500383928, e-mail: japaczesercem.gmail.com Obowiązuje procedura adopcyjna. Indica - honorowa ślepaczka (widzi znakomicie) czeka!!!😍
  • pomoc-dla-kotow-w-podrozy.jpg

    Pomoc dla kotów w podróży

    🇺🇦 Kochani Paczacze!!! ❤ Przychodzimy do Was z misją powierzoną nam przez ślepaczki! Bo nasze ślepaczki wiedzą bardzo dobrze, jak to jest nie mieć swojego bezpiecznego miejsca, nie spać w obawie przed zagrożeniem, tułać się, szukając pomocy 😿 Dostały od Was tyle dobra, dzięki któremu są teraz najedzone, spokojne i szczęśliwe, że dziś chciałaby podzielić się tym dobrem ze swoimi kocimi przyjaciółmi z Ukrainy!!! 😺 Przeraźliwie wielu spośród nich zawalił się cały bezpieczny świat. Są od wielu dni w podróży, w nieznanych sobie miejscach, bez możliwości wychodzenia z transportera 😿 A zatłoczone pociągi, autobusy, hale to miejsca szczególnie stresujące dla kotów, które nie radzą sobie z nadmiarem bodźców i zapachów.
    By choć odrobinę odpędzić ich troski i straszki w długiej podróży ślepaczki zleciły nam przygotowanie „Kocich Pakietów Podróżnych”! !! 😻 Akcję można wesprzeć tu: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/kocipakiet Do lekkich, poręcznych pakietów pierwszej potrzeby, zawierających podkłady higieniczne, mokre chusteczki bezpieczne dla zwierząt i saszetki z wysokomięsną karmą, ślepaczki poleciły dołożyć również obróżki uspokajające ❤ Chociaż trochę złagodzą one przeogromny stres doświadczany przez koty uciekające przed wojną.
    Nasza Fundacja niezwłocznie rozpoczęła już akcję rozdawania pakietów w halach kwaterunkowych na Międzynarodowych Targach Poznańskich, ale by móc ją prowadzić na szeroką skalę, potrzebujemy, Kochani Paczacze, Waszego wsparcia!!! 😽 Pakiety okazały się bowiem strzałem w dziesiątkę, każdorazowo rozchodzą się praktycznie od razu! Naszym marzeniem jest, by obdarować nimi jak największą ilość zwierzaków!!! ❤ Wielokrotnie już mogliśmy liczyć na Wasze otwarte serca w kryzysowych sytuacjach, wiemy, że będzie tak i tym razem!!! ❤ Po więcej szczegółów zapraszamy na stronę zbiórki: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/kocipakiet
    Tymczasem przesyłamy gorące buziaczki od Koordynatorki Akcji, naszej kochanej Limy, która dzielnie czuwa nad tym, by każdy kotek dostał w pakiecie wszystko, czego potrzebuje!!! 😺🥰
    P.S. Te koty, które nie mają opiekunów, oczywiście przyjmujemy do siebie. W tej chwili małych uchodźców jest już u nas 38, a liczba ta wciąż rośnie...

     

  • uchronmy-bezdomniaczki-przed-kleszczami.jpg

    Uchrońmy bezdomniaczki przed kleszczami

    Kochani, wraz z DlaSchroniska.pl zapraszamy serdecznie do wzięcia udziału w akcji przeciw kleszczom!!!
    Nasza reprezentantka, niewidoma Konwalia, przywiozła ze sobą aż 9! 😮 W poniższym linku znajdziecie listę produktów przeciwko kleszczom, które możecie dodać do koszyczka, i które trafią do naszych podopiecznych, aby uchronić ich przed chorobami odkleszczowymi!!!
    Za każdą cegiełkę serdecznie dziękujemy!!! ❤❤❤

     

  • kolejni-mali-uchodzcy-docieraja-do-fundacji.jpg

    Kolejni mali uchodźcy docierają do fundacji

    🇺🇦 Kochani Paczacze, nie piszemy, bo ogrom zadań jest przeogromny! W tej chwili mamy 7 ślepaczków - uchodźców na pokładzie, łącznie 23 koty z UA. Dziś dojadą kolejne, a następne już też w drodze. ł Historię ucieczki Pani, która ich uratowała też opiszemy. Gdyby ktoś z Was miał rozmówki rosyjsko - polskie albo ukraińsko - polskie, dawajcie znać. W sklepach już nie ma, a Pani Svieta 💛 bardzo ich potrzebuje!!! Zdołaliśmy kupić dla niej słownik, ale to wszystko.
  • transport-poszukiwany-krakow-lodz.jpg

    Transport poszukiwany Kraków-Łódź

    AKCJA ŁĄCZENIA RODZIN!!🇺🇦!Kochani, kotek przyjechał z Ukrainy do Polski wczoraj, jego opiekunka juz wcześniej i czeka na niego w Łodzi. Szukamy transportu na trasie Kraków - Łódź dla tego koteczka ❤, by mogli być już zawsze razem!!!!!! Gorąco prosimy o pomoc!!!! Kontakt: 696 969 143
  • ihor-z-rozlegla-rana-przebyl-daleka-podroz-z-ukrainy.jpg

    Ihor z rozległą raną przebył daleką podróż z Ukrainy

    🇺🇦 Kochani Paczacze, dzisiaj chcemy przedstawić Wam kolejnego spośród dwudziestu małych uchodźców, którzy już trafili pod naszą opiekę z Ukrainy (kolejni w drodze). To przesłodki Ihor <3 z Kowali, niestety FeLV+. Z nadzieją czekamy na wynik ilościowego testu PCR. Niestety wirus białaczki to niejedyny problem słodkiego Ihorka. Czarnuszek dotarł do Polski z rozległą raną, spowodowaną jakimś urazem :( Na szczęście, dzięki lekom, nie wdała się w infekcja i skóra ładnie ziarninuje. Wszystko wskazuje na to, że operacja nie będzie potrzebna!!!!!!!! Ihor, gdy już środki przeciwbólowe wyłączyły ból, okazał się być najsłodszym, czarnym szczęściem na świecie!!!!!!!!!!!!! Zawstydza nasze strapione oblicza - tyle przeszedł, a radość życia i pozytywne emocje nie opuszczają go nawet na chwilę!!!!!!!!!! Pacza na świat pięknymi oczkami i wszystko, co zobaczy cieszy go ogromnie!!!!!!!!!!☀️ Prosimy o mooocne zaciśnięcie kciuków za Ihorka!!!!!!!!! Oby wynik PCR okazał się ujemny!!!!!!!!!!!!!!! _____________ Nastał czas, w którym trzeba działać na 200% i pamiętać, że tym, którym pomoc oferujemy, musimy zapewnić jak najlepszą opiekę. Przyjeżdżają do nas zwierzaki ze Schronisk, które jeszcze udało się ewakuować i te, które do niedawna miały swój najwspanialszy, ukochany dom, rodzinę. I jedne i drugie były dla kogoś skarbem, często największym. Nierzadko zdesperowani ludzie myślą w pierwszej kolejności o zwierzętach, które uratowali i powierzając je nam ufają, że i dla nas ich dobro będzie priorytetem. Że nie wrzucimy ich masowo do klatek, choć oczywiście czasem inaczej się nie da. Jesteśmy małą i biedną fundacją, ale prężną - obiecujemy, że wszyscy mali uchodźcy, którzy docierają do nas będą mieszkali z nami w domach, które mają teraz gumowe ściany, bo przecież tragiczna bezdomność i jej konsekwencje w Polsce, nie zniknęły. W tej chwili przyjmujemy koty z Ukrainy bez względu na to czy są ślepkami czy nie. Dziś wszystkie są honorowymi ślepaczkami!!! ❤ _________________ Wszystkich, którzy zgłosili chęć przyjęcia do siebie tymczasowo, czy na stałę kociego uchodźcy, bardzo prosimy o cierpliwość. Koty są w trakcie diagnostyki i leczenia. Przygotowujemy je dla Was, Drodzy!!!!!!!!!!! Zdrowe, po szczepieniach, odrobaczeniach, zachipowaniu już wkrótce będą wypatrywać domków w swojej drugiej ojczyźnie - w Polsce. Czarne szczęście - Ihor <3
  • wasabi-zbiera-na-kosztowne-leczenie.jpg

    Wasabi zbiera na kosztowne leczenie

    Paczacze Kochani, pozwoliliśmy sobie utworzyć zbiórkę dla naszego Wasabi ❤, którego, w krótkim jeszcze życiu, spotkało mnóstwo nieszczęść - został znaleziony zakrwawiony i nieprzytomny na środku ulicy. Na skutek wypadku ma duże problemy neurologiczne oraz utracił wzrok 🙁 Na domiar złego u naszego okruszka pojawiły się również ataki padaczkowe, niektóre bardzo silne z utratą świadomości! Bardzo prosimy Was o wsparcie leczenia naszego Wasabi wiemy, że z Wami uda się postawić go na łapki i sprawić, by jego życie było pełne kociej radości ❤
    _________________________________________________________
    Pomóc można również dokonując wpłat bezpośrednio na konto Fundacji:
    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym
    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    tytuł wpłaty: "darowizna dla Wasabi" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków"
    PayPal: japaczesercem@gmail.com
    __________________________________________________________
    Wiemy jak ciężkie czasy nadeszły, pod nasze skrzydła trafia wiele kocich istnień z Ukrainy🇺🇦, tym bardziej będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!💛
    Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!!!!❤❤❤

     

  • pieski-juz-bezpieczne.jpg

    Pieski już bezpieczne

    🇺🇦 Ku pokrzepieniu serc❣ Buddy ❤, Raisa❤, Skoczek vel Leszy ❤, Nadzieja vel Kluska❤, Sabinka ❤ i Papinka ❤ spędziły pierwszą noc we własnych domach!!!!!!☀️ Wokół tych piesków zdarzyły się cuda wielkich serc!!!!!!!! Tyle dobra, że trudno wręcz uwierzyć!!!!!!! Dziękujemy niezwykłym ludziom 💛, którzy natychmiast ruszyli z pomocą!!!!!!!!! Dali domy, pomogli w transporcie i wszystko to w ciągu jednej doby!!!!! Jesteście wielcy i niezawodni, drodzy Przyjaciele ślepaczków!!!!!💛💛💛 Nadal szukamy osoby, która zechce udzielić schronienia Tuzji❤, wycofanej, wystraszonej pieseczce z problemami neurologicznymi (przykurcze mięśni). Ona jedna jest nadal bezdomna... Wzruszeni wracamy do pracy, której teraz mnóstwo. Wkrótce kolejne wieści o kolejnych małych uchodźcach i ślepaczkach, które trafiają pod nasze skrzydła w Polsce. Wszystkie wspaniałe osoby💛, które zgłosiły chęć pomocy i możliwość przyjęcia kota, prosimy o chwilę cierpliwości. Odezwiemy się do każdego z Was, morze potrzeb jest ogromne. Teraz jesteśmy w wirze działań, by przywieźć, zabezpieczyć oraz "ogarnąć", choć wstępnie, nowoprzybyłych. Niestety koszmar wojny trwa... Każde z tych zdjęć to odrobina szczęścia dla ludzi 💙💛, którzy ratowali te istnienia i mogą cieszyć, że choć One są bezpieczne... DZIĘKUJEMY!
  • wyjatkowa-sytuacja-domy-tymczasowe-dla-pieskow-potrzebne-na-cito!!!!.jpg

    Wyjątkowa sytuacja: domy tymczasowe dla PIESKÓW potrzebne na CITO!!!!

    🇺🇦 Kochani Paczacze, potrzebna Wasza pomoc na cito!!! Wczoraj wieczorem dotarły do Polski pieski ewakuowane z UA, o pomoc którym bardzo chcemy Was prosić!!! Przywiódł je tutaj niewidomy Buddy <3 To jest grupka psów niepełnosprawnych, starszych, tych najbardziej bezbronnych, najbardziej potrzebujących człowieka. Dla ślepka Buddy'ego i jego niedowidzącej i niedosłyszącej przyjaciółki Raisy <3 mamy już dom u wspaniałej osoby <3 Jest jeszcze trójłapek Skoczek, któremu brak łapki zupełnie nie przeszkadza w radosnych podskokach. Niezmiernie cieszy, że jest w nim tyle energii i optymizmu! Na pewno wymaga domu z ogrodem, bo bardzo lubi przebywać na dworze, w zamknięciu mógłby się męczyć. Kolejna jest bardzo spokojna, starsza, lgnąca do ludzi, Papinka <3 Dalej kudłata Sabina <3, również spokojna seniorka. Kolejna jest Nadzieja <3, mocno starsza i kochana sunia. I ostatnia, najpewniej najbardziej wymagająca, Tuzja <3, sunia z problemami neurologicznymi. Porusza się samodzielnie, ale trzęsie się bardzo. :( Na pewno będzie jej potrzebna diagnostyka neurologiczna. Jest lękliwa i wycofana troszkę. Wszystkie są łagodne!!! Podobno "charakterny" potrafi być Skoczek, ale na razie charakter objawia słoneczny! Niestety tylko tyle o nich wiemy :( Tym bardziej swoją decyzję o ewentualnej adopcji trzeba dobrze rozważyć. Poszukujemy odpowiedzialnych i kochających ludzi, gotowych zaopiekować się tymi nietypowymi uchodźcami. Byłoby wspaniale, by były to już domy na zawsze, ale domy tymczasowe to też tych piesów i nasze marzenie!!! Wszystkie one muszą trafić do domów lub mieszkań, nie do boksów i bud! Przygarnięcie skrzywdzonego przed los zwierzaka to naprawdę bardzo odpowiedzialna decyzja, ale liczymy, że właśnie takie mogą zapaść wśród Was - Przyjaciół ślepaczków 💛 Psy, które będą wymagały opieki weterynaryjnej, a trafią do osób, dla których te koszty będą nie do uniesienia, zostaną pod skrzydłami naszej fundacji - zapewnimy finansowanie! Bardzo na Was liczymy, kochani!!!!!!!!!!! Pokażmy im świat równie dobry, jak ten, który straciły. Podarujmy im życie w miłości i sPOKOJU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kontakt: Julia - tel. 535 977 015 lub bezpośrednio z nami. Pieski czekają awaryjnie zabezpieczone w Chełmie, ale wierzymy, że transport na terenie naszego kraju uda się wspólnie zorganizować :) Małym uchodźcom <3 nadaliśmy imiona, by już miały choć to...
  • mali-uchodzcy-dojechali-do-fundacji.jpg

    Mali uchodźcy dojechali do fundacji

    🇺🇦 Kochani Paczacze, trwa wojna. Trudno nam pisać, możemy tylko starać się ratować i pomagać, jak potrafimy najlepiej. Nie piszemy również dlatego, że miejscami karnawał pomocowy zagubił już sens, istotę i stał się troszkę sztuką dla sztuki. Na szczęście większość działa z potrzeby serca i poczucia odpowiedzialności. Teraz trzeba działać i pamiętać, że tym, którym pomoc oferujemy, musimy zapewnić jak najlepszą opiekę. Przyjeżdżają do nas zwierzaki ze Schronisk, które jeszcze udało się ewakuować i te, które do niedawna miały swój najwspanialszy, ukochany dom, rodzinę. I jedne i drugie były dla kogoś skarbem, często największym. Nierzadko zdesperowani ludzie myślą w pierwszej kolejności o zwierzętach, które uratowali i powierzając je nam ufają, że i dla nas ich dobro będzie priorytetem. Że nie wrzucimy ich masowo do klatek, choć oczywiście czasem inaczej się nie da. Jesteśmy małą i biedną fundacją, ale prężną - obiecujemy, że wszyscy mali uchodźcy, którzy docierają do nas będą mieszkali z nami w domach, które mają teraz gumowe ściany, bo przecież tragiczna bezdomność i jej konsekwencje w Polsce, nie zniknęły. W tej chwili przyjmujemy koty z Ukrainy bez względu na to czy są ślepkami czy nie. Dziś wszystkie są honorowymi ślepaczkami!!! <3 Zwracamy się dzisiaj z ogromną prośbą do Was, przyjaciół, bez których Ja Pacze Sercem by nie było. Do tych z Was, którzy mają w domu koty FeLV+ albo nie mają kotów w ogóle. Najtrudniej nam znaleźć miejsce dla kotów, które są nosicielami kociej białaczki. Pierwsze dwa już są, a zdajemy sobie sprawę, że będzie ich więcej. Czy możecie i zechcecie przyjąć je do siebie, chociaż na DT? Te dwie ukraińskie dziewczynki FeLV+ są w naszym jedynym tymczasowym domu "białaczkowym", ale może komuś skradną serce? Są przekochane, cudowne. Zrobimy im oczywiście szczegółowe badania krwi, sprawdzimy wynik testów płytkowych (niestety bardzo wyraźnie pozytywnych) metodą PCR i będziemy wspierać zawsze! Poza nosicielstwem są zdrowe i przemiłe!!!! <3 Szylkretka nie ma ogonka, który straciła zaatakowana przez psy. Widzą doskonale!!! Pokażecie im piękny i bezpieczny świat, kochani? O kolejnych podopiecznych i prośbach będziemy pisać. Już teraz prosimy o zgłoszenia zdecydowanych otworzyć swój dom dla bezdomnych w potrzebie!!! Nasze dwie "plusowe" dziewczynki, które do niedawna mieszkały w Kowalach 💛💛
  • przedstawiamy-rogalika.jpg

    Przedstawiamy Rogalika

    Kochani Paczacze, trudno pisać w tak smutny czas, ale życie nie chce się zatrzymać i poczekać. Choć dla niedowidzącego Rogalika <3, prawie się zatrzymało. Ludzie o wielkich sercach <3 znaleźli go w tragicznym stanie. Zabrali z ulicy i popędzili do weta, który rozpoczął troskliwą opiekę nad tym bezdomniaczkiem. Gdy stan Rogalika się ustabilizował i mieliśmy pewność, że przetrwa transport z Lubina do Warszawy, przyjechał do naszego DT. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo - test płytkowy pokazał FIV+ i FeLV+, najgorszy duet wirusowy :( Teraz czekamy na wyniki PCR i Western Blot, z nadzieję, że może choć jeden plusik okaże się przekłamany. Rogal ma chore oczko, zajęte drogi oddechowe, powiększone węzły chłonne i widać, że długa droga do zdrowia przed nim. Będziemy mu w tej drodze towarzyszyć i zrobimy wszystko, by mógł jeszcze długo cieszyć się życiem, lubić je, a nawet kochać!!! Miejsce pod krzesełkiem i w ramionach tymczasowej mamy już polubił! Bardzo prosimy Was 💛 o ciepłych myśli moc, których Rogalik teraz bardzo potrzebuje!!!!!!!!!!! Nasz Rogalik <3 - jedno zdjęcie z pierwszych chwil po złapaniu, reszta już z naszego DT i lecznicy. Jest i foto serduszka, jakie stworzył w kuwecie 😊
  • poznajcie-queeni.jpg

    Poznajcie Queeni

    Kochani Paczacze, działamy, by pomóc zwierzakom ze Schroniska w UA, ale nasze ratownictwo w Polsce nie ustaje. W piątek dotarła do naszego DT w Poznaniu, zgłoszona i uratowana przez cudowne osoby <3 z Jędrzejowa, niewidoma Queeni <3 Maleńka została złapana przy okazji wyłapywania bezdomnych kotek do sterylizacji. Żyła między samochodami... Teraz już dochodzi do siebie i zaskakująco dobrze odnajduje się w domowych pieleszach ☀️ Przylepa z niej wielka!!!! <3 Jeszcze walczymy o jedno oczko, zaszyte w worku spojówkowym. Bardzo liczymy na naszego okulistę i cuda, jakie czyni! Internista też będzie miał co robić. Najważniejsze, że Queeni jest już bezpieczna, syta i utulona!!!!!!!!!! Prosimy o mooocne kciuki za uratowanie oczka i same dobre wiadomości z lecznicy!!!!!!!!! Oto nasza rozczulająca Queeni <3
  • olbrzymi-dramat-ludzi-i-zwierzat.jpg

    Olbrzymi dramat ludzi i zwierząt

    Wszyscy jesteśmy sercem z Ukrainą 🇺🇦 To nie wystarczy. Zwieramy szyki i gdy tylko będzie to możliwe, ruszymy z pomocą kotom - tak możemy i umiemy pomóc. Przyjmujemy małych imigrantów z niespokojnej Ukrainy od ośmiu lat, czyli od wybuchu wojny w Donbasie. Teraz wojna ogarnęła cały kraj, a fala bezdomności dopiero się rozleje. Niewyobrażalne cierpienie ludzi i zwierząt. Brakuje nam słów...
  • urocza-szarusia-wypatruje-swojego-domku.jpg

    Urocza Szarusia wypatruje swojego domku

    Kochani paczacze!!!!! Dzisiaj rozpoczynamy poszukiwania domu dla rozkosznej Szarusi ❤. Wierzymy, że ktoś szybciutko wypatrzy naszą królewnę i przeleje na nią ogrom swojej miłości!!!! Szarusia odchodzi od szarości i koloruje swój nowy świat Gdy znaleziono Szarusię, była tak bardzo osłabiona, że podejrzewano u niej panleukopenię – chorobę, która prowadzi do śmierci kociąt. Na szczęście diagnoza ta nie potwierdziła się, jej organizm potrzebował czasu, by się zregenerować. Dzięki dobrym ludziom, którzy zaopiekowali się nią i zabrali do lecznicy, Szarusia przestała gasnąć w coraz głębszej szarości i zyskała szansę na cudowne życie. To, co już na zawsze będzie przypominać o trudnych początkach, to zmienione oczko, które albo zniekształciło się w wyniku kociego katar, albo nie zdążyło się wykształcić, oraz obcięte uszko. Nie wiemy jak to się stało, ale wiemy, że Szarusi nie przeszkadza to w funkcjonowaniu! To radosna kotka, która uwielbia zabawy i dobrze dogaduje się z kocią współlokatorką. Bardzo lubi też podkradać pisaki i spacerować z nimi po domu, codzienność z nią jest więc – dosłownie – bardzo kolorowa😉 Koteczka może z początku wydawać się wycofana, ale jest po prostu ostrożna- jak już pozna swojego człowieka, to lubi spędzać z nim czas, przymilać się i mruczeć przytulona. Szarusia jest zaszczepiona, testy FIV/FELV ujemne, czeka na sterylizację. Poszukujemy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami/balkonem. Najlepiej będzie, jeśli Szarusia będzie miała w nowym domu kociego towarzysza. Od-szaruj los Szarusi i podaruj jej dom na zawsze! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-tale.jpg

    Poznajcie Talę

    Kochani Paczacze, dziś przedstawiamy Wam kocie dzieciątko - niedowidzącą Talę <3 Przyjechała do nas z Podlasia, dzięki dobrym ludziom <3, którzy ruszyli jej z pomocą, pomocą na wagę życia! Tala silnie niedowidzi, ale to niejedyny jej problem. Niestety cierpi też na zespół przedsionkowy, w wyniku którego ma bardzo skręconą główkę. :( Na szczęście, mimo to bardzo dobrze sobie radzi! Nawiązała już pierwsze przyjaźnie w domu tymczasowym. Najserdeczniejsza więź połączyła ją z najmłodszą japaczową wolontariuszką - Matyldą <3 Oczywiście, w oczekiwaniu na wizytę u neurologa, działają już weci interniści, bo nie można pozostawić małej bez leczenia. Gorąco prosimy Was o pomoc dla uroczej Talusi!!!!!!! Pozytywna energia i mooocne kciuki są bardzo potrzebne!!!!!!!!!!! Grosik do skarpety Talusi również!!!!!!! ______________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Tali" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy najmocniej na świecie za każdą złotówkę!!!!!!!!!! <3 <3 <3 ______________________________ Spójrzcie jak słodkie to kociątko 😍
  • podziekowan-ciag-dalszy.jpg

    Podziękowań ciąg dalszy

    Kochani Przyjaciele ❤, z całego serca i z całych sił dziękujemy Wam za niesamowity prezent dla ślepaczków z okazji Dnia Kota!!!!!!!!! Zebrana przez Was kwota - 5.110 zł! - to wielki dar serc, który bardzo pomoże nam w walce o zdrowie i życie kotów niewidomych i niedowidzących, które ratujemy na terenie całej Polski!!!!!!!!!!!!
    Telefon od Pani Wandy ❤ był dla nas wielkim zaskoczeniem i ogromną radością!!!!!! Gdy opowiedziała o Was, o pomocy Pani Agnieszki ❤, Pana Krzysztofa ❤, małej Lilki ❤, Raksy ❤ i Timki ❤ w zorganizowaniu całej akcji, po prostu zabrakło nam słów ze wzruszenia! Takie cuda nie zdarzają się często, zwłaszcza kotom, które są inne, nadal w opinii wielu "wybrakowane". A Wy ❤ zechcieliście je dostrzec i pomóc w ich drodze do zdrowia i szczęśliwego życia, na które, jak wszystkie żywe istoty, zasługują. To wielka rzecz!!!! Dziękujemy, kochani!!!
    Zapraszamy Was serdecznie do świata ociemniałych kotełów! Możecie je poznać na naszym fanpage'u, Instagramie i stronie internetowej - www.japaczecem.pl. To naprawdę fantastyczne kotki, które na świat patrzą sercem. ❤ Jednak bez pomocy nas, ludzi, nie mają szansy na przeżycie. Tylko w bezpiecznej przestrzeni domowej mogą prowadzić naprawdę szczęśliwy i bezpieczny żywot.
    Można też je poznać w naszych domach tymczasowych, do których również zapraszamy. 🙂
    Możecie pochwalić się nie tylko fantastycznymi kotami ❤, ale też wielką wrażliwością na potrzeby tych, które miały w życiu mniej szczęścia - bezdomnych, chorych, ociemniałych.
    Najserdeczniej na świecie ściskamy wszystkich Was ❤ i Wasze cudowne futrzaste ❤ pociechy!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Naprawdę brak nam słów, by wyrazić naszą radość i wdzięczność za Wasze złote serca!!!!!!!!!!!!!
    Dziękujemy, kochamy i ściskamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!🥰😘🥰
    ____________________________________________
    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym
    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)

    KRS: 0000644876

  • transport-poszukiwany-poznan-(swarzedz)-warszawa.jpeg

    Transport poszukiwany POZNAŃ (Swarzędz)- WARSZAWA

    Kochani, Kuleczka szuka podwózki do nowego domu w Warszawie!!! Kontakt: 502544296 ❤
  • kolejne-podziekowania-za-wspanialydar.jpg

    Kolejne podziękowania za wspaniały dar

    Kochani, dalszy ciąg przewspaniałych prezentów dla ślepaczków!!!!!!!!! 🤩😍🤩
    Z całego serca dziękujemy kotu Gustawowi ❤ i jego Dużym ❤, tworzącym UbierzSwojeŚciany.pl 😍💛 za wspaniały dar serca dla niewidomych i niedowidzących kotów!!!!!!!!!!
    Takie piękne plakaty z przystojniakiem Gustawem w roli głównej czekają!!!!!!!!!!!! Wspomogą leczenie naszych podopiecznych!!!!!!
    Zachęcamy gorąco do zakupów!!!!!!!!!!!!!!😎
    Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!🔥💛💛💛

     

  • transport-poszukiwany-slupsk-warszawa.jpg

    Transport poszukiwany SŁUPSK-WARSZAWA

    Kochani, szukamy transportu na trasie SŁUPSK - WARSZAWA do naszego domu tymczasowego!!! Dziękujemy ❤
  • wspanialy-gest-w-strone-slepaczkow.jpg

    Wspaniały gest w stronę ślepaczków

    Pomóż kotkom, które patrzą sercem ♥️
    Dziś Dzień Kota 🐈‍⬛ Wszystkie futrzaki zasługują z tej okazji na nieco więcej czułości niż zwykle. 😉 To również świetna okazja, żeby ogłosić Wam moją współpracę z Ja pacze sercem.Jeśli kupisz kawę z etykietą "Ja paczę sercem", przekażę
    1️⃣5️⃣ % wartości całego Twojego koszyka na rzecz Fundacji "Ja paczę sercem".👈🏻
    Kliknij tutaj: ➡️ https://bit.ly/paczesercem ⬅️ zamów porządną kawę i pomóż potrzebującym kotkom 🐈
    W ten sposób pomagamy Ślepakom, które zasługują na miłość tak samo, jak wszystkie inne kotki. One widzą, ale nie używają do tego oczu, tylko serca. 👓♥️

     

  • dzis-miedzynarodowy-dzien-kota.jpg

    Dziś Międzynarodowy Dzień Kota

    Kochani, dzisiaj wielkie święto - Międzynarodowy Dzień Kota! <3 <3 <3 Tyle mamy życzeń w sercu, że długo można by je wymieniać. Jednak to najważniejsze i, wydawałoby się, podstawowe, to życzenie, byśmy wreszcie my, ludzie zaczęli je traktować podmiotowo, a nie przedmiotowo!!!!!!!! By nikt nie odwracał oczu od cierpienia tych istot, w myśl przygnębiającej zasady: "to tylko kot"!!!!!! By cierpienie kotów wolno żyjących, domowych, hodowlanych, które ciągle jeszcze jest codziennością wielu, skończyło się na zawsze!!!!!!!! Przecież już w średniowieczu przyznawano, że kot ma duszę (co prawda nie nieśmiertelną). Często stawiano go przed sądem, który mógł wydać wyrok najtragiczniejszy - odebrać życie, lub np. skazać zwierzę na wygnanie. Nie, nie marzymy o powrocie średniowiecznej perspektywy, ale marzymy, by traktowano wszystkie istoty żywe z równą uwagą, powagą i wrażliwością. By nie pozwalano sobie zapominać o istocie korelacji jakie łączą nas ze światem zwierząt!!! Troszkę pesymistyczne te życzenia, wybaczcie. Nasza perspektywa zdeterminowana jest ogromem kociego cierpienia, z którym spotkamy się niemal codziennie. Życzymy wszystkim, by dane im było odczuwać przepiękne barwy życia w szczęściu!!!!!!!!!!!!! Koty najdroższe, władajcie światem szlachetnie!!!!!!!!!! My oddajemy Wam rząd dusz codziennie 💛😀☀️ Kochamy Was wszystkie opętańczo!!!!!!!!!!!!!!!
  • domy-tymczasowe-poszukiwane.jpg

    Domy tymczasowe poszukiwane

    Kochani, jutro świętować będziemy Dzień Kota, dzień niezykle ważny dla nas wszystkich! Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby każdy zgłoszony do nas kocieł otrzymał pomoc. Do tego niezbędne są domy tymczasowe, których nam bardzo brakuje, a bez których ratować się nie da. Stąd nasz apel: PACZYSZ SERCEM? PACZAJ Z NAMI!!! :) "Dom tymczasowy to zwykły dom – mieszkańcy, ściany, dach, jedzenie, miłość. Różni się od zwykłego domu tylko tym, że otwiera swoje drzwi dla tych, którzy tego najbardziej potrzebują, którzy nie poradzą sobie sami, którzy pilnie potrzebują pomocy. Daje szansę na przetrwanie wtedy, kiedy nigdzie indziej już jej nie ma. Może liczyć na pełną pomoc naszej fundacji, zaangażowanie, wsparcie pod każdym względem. Dom tymczasowy to dom, który ratuje życie." Tak scharakteryzowała DT nasza wolontariuszka Ela. Od strony formalnej dodamy: DT może znajdować się w dowolnym miejscu Polski. Do Jego zadań należy otoczenie podopiecznego troską i opieką taką, jaką otacza się własnego ukochanego kota! Wizyty u weterynarza, które my oczywiście finansujemy. Finansujemy nie tylko leczenie, ale też utrzymanie zwierzaka, jeśli jest taka potrzeba! W razie konieczności zapewniamy porady znakomitej behawiorystki. Zawsze służymy też swoim doświadczeniem!!! Tymczasowanie ślepaczka nie jest trudniejsze, wręcz przeciwnie!!! Koty niewidome i niedowidzące nie walczą o miejsce w hierarchii, dlatego łatwiej i zazwyczaj bezkonfliktowo dogadują się z rezydentami .W większości to wielkie przylepy, a zawsze to koty, które bez nas na pewno sobie nie poradzą!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czekamy na Was - na tych, którzy naprawdę paczą sercem :) Osoby zainteresowane zapraszamy do kontaktu: tel. 500383928, e-mail: japaczesercem@gmail.com. Więcej szczegółów w umowie jaką zawieramy z tymczasowymi opiekunami. Zainteresowanym chętnie prześlemy do wglądu :) Bardzo gorąco zapraszamy do naszej japaczowej rodziny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ratować kocie życia, a potem wprowadzać w ich ociemniałe światy feerie barw to przeogromna satysfakcja!!! To szczęście, którego zwyczajnie nie da się opisać!!!!!!!!!!!! Tworząc Ja Pacze Sercem jednocześnie tworzymy grupę przyjaciół, którzy zawsze mogą na siebie liczyć, którzy mają wspólne cele, sensy i pasje i nie wspólne również:) Całym sercem zapraszamy i czekamy na Was!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A przede wszystkim czekają koty, które bez naszej pomocy na tym świecie nie poradzą sobie na pewno.
  • freja-poleca-sie-do-adopcji.jpg

    Freja poleca się do adopcji

    Kochani paczacze! Dzisiaj do adopcji poleca się Wam cudowna rozbrykana Freja ❤ Kto pokocha naszą dziewczynkę? Niedowidząca Freja omal nie trafiła do Walhalli Była dzielnym kocim dzieckiem, mężnie stawała do walki z losem o swoje życie, niestety oprócz odwagi i nieustępliwości nie miała nic. Głodny, wystraszony i chory maluch długo by nie powalczył. Wirus „kociego kataru” zaatakował ją podstępnie i osłabił jeszcze bardziej jej szanse na przeżycie - zamknął jej oczy bólem, co jeszcze bardziej osłabiło już i tak wątłe siły. Miała przed sobą jeszcze tygodnie tej nierównej walki. Na szczęście została znaleziona przez wrażliwą dziewczynę, która przekazała ją nam – fundacji Ja Pacze Sercem. Mała dostała imię po bogini miłości i wojny, bo odzwierciedla ono doskonale jej charakter. Freja kocha ludzi. Jest kontaktowa i „gadatliwa”, a „gadać” może godzinami. Uwielbia się też przytulać, a jej najukochańszym miejscem na ziemi są ludzkie kolana. Jest niezwykle przyjazna również wobec innych kotów. Jak wspomnieliśmy, jest też wojowniczką, dlatego nie przepuści żadnemu kubkowi, który stanie na jej drodze. Zepchnie go precz w otchłań Helheimu. Jest energiczna i ciekawska, wszędzie wejdzie, wszystko zbada, niczego się nie boi. No… prawie niczego, bo jedyny wyjątek stanowi potworny niczym wąż Jormungand, odkurzacz. Freja ma 6 miesięcy, jest zdrowa, zaszczepiona, zaczipowana, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jedno zamglone oko nie widzi, drugie za to jest sprawne i bystre. Freja poszukuje boskiego człowieka, a także bezpiecznego domu, czyli „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Chcemy, aby nigdy nie znalazła się przypadkiem na ulicy, która stanowi dla jednookiego malucha realne zagrożenie. Niech już nigdy niczego, poza odkurzaczem, się nie boi. Adoptuj Freję i podaruj jej dom, jaki się ludziom na ziemi ani bogom w ich światach nie śnił! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • transport-poszukiwany-bialystok-warszawa.jpg

    Transport poszukiwany Białystok-Warszawa

    Kochani, szukamy transportu na trasie Białystok - Warszawa!!! Kontakt: 512 933 291
  • dzis-swieto-milosci.jpg

    Dziś święto miłości

    Wszystkim Wam, Paczacze Drodzy ❤ uścisków moc od ślepaczków!!!!!! Dziękujemy, że jesteście z nami!!!!!! Kochamy i ściskamy❣❣❣
  • milano-juz-tak-dlugo-czeka-na-kochajacy-domek-💚.jpg

    Milano już tak długo czeka na kochający domek 💚

    Paczacze kochani, nasz cudowny Milano ❤ niestety nie ma szczęścia, bowiem już od roku szuka domu jak koci jedynak!!! Może Ty zostaniesz jego szczęściem i dasz mu dom, na który tak bardzo zasługuje!!!! Niedowidzi, dlatego nigdy nie usłyszy „Ti amo, Milano!” To nieszczęście spotkało go we wczesnym dzieciństwie. Niedożywiony i osłabiony zachorował na „koci katar”. Zanim otrzymał pomoc, doszło do silnego uszkodzenia gałek ocznych. Gdy został znaleziony na opuszczonej działce, miał silne zapalenie górnych dróg oddechowych, ból i obrzęk spojówek, który zasłaniał całe oczka, uniemożliwiając widzenie, był bardzo słaby i zakatarzony. Kocie dziecko skazane na powolne umieranie z głodu albo gwałtowną śmierć pod kołami samochodu. Właściwie należy się cieszyć, że w ogóle to przeżył. Nie miał dzieciństwa. Cierpienie, przerażenie i choroba to przecież nie jest dzieciństwo. Prawdopodobnie w wyniku ciągłego i uzasadnionego poczucia zagrożenia teraz Milano jest bardzo wrażliwym kotem. Łatwo go spłoszyć, wszystko mocno przeżywa, można powiedzieć, że ma emocje na wierzchu. Z tego powodu powinien mieć spokojnego opiekuna i dom bez innych zwierząt. I takiego właśnie - skrzywdzonego, delikatnego, a przy tym silnie niedowidzącego kociaka nikt nie chce. Nikt nie chce poznać jego czułej natury. Bo Milano bardzo kocha ludzi – lubi być noszony na rękach jak niemowlak, wtula się wtedy mocno i mruczy, uwielbia spać przytulony do człowieka, a nawet czesać go łapką przed snem, żeby nie spał taki rozczochrany. Pomimo wrażliwości, jest bardzo ciekawy świata, chodzi z rozczulającą, wiecznie zdziwioną minką, ma ciągle szalone pomysły, nie można się z nim nudzić. Co to za pomysły? Na przykład ciągoty do kuchni śródziemnomorskiej, co właściwie dziwić nie powinno, zważywszy na jego imię. Kradnie rukolę z posiłków, ma obsesję na punkcie pęczków rzodkiewek (zielonej części, te kulki można wyrzucić), a jego ukochaną zabawką jest fasolka szparagowa. Swoje ulubione warzywa wygrzebuje z toreb od razu, kiedy jego tymczasowi opiekunowie postawią je na stole po powrocie do domu z zakupów. Fasolkę kocha miłością wielką. Z tego powodu w domu nazywany jest farmerem, bo fasolce urządza kąpiele wodne w misce z wodą oraz nawozi ją, zasypując w kuwecie. Podrzuca ją godzinami, a potem śpi z fasolką w łapce. Jego kulinarne zainteresowani ewoluują. Lubi też mieszkać w zlewie, bawić się sitkami i gąbkami do zmywania, a niedawno znalazł sobie nowe hobby - kradnie z nieumytych kubków torebki po herbacie, żeby się nimi bawić. Jak więc widać to nie są typowe kocie sposoby spędzania czasu. Bo też i Milano jest jedyny w swoim rodzaju. Być może to jest przyczyną jego samotności i tego, że wciąż nikt go jeszcze nie pokochał. Nie znalazła się po prostu jeszcze osoba o równie oryginalnym co on usposobieniu oraz, co tu gadać, wielkim sercu, bo któż inny mógłby przygarnąć prawie niewidomego kociaka po przejściach? Milano jest teraz ponad rocznym radosnym młodzieńcem, zaszczepionym, wykastrowanym i zaczipowanym. Testy FIV/FeLV ma ujemne. Potrzebuje spokoju, a także bezpieczeństwa, czyli domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Może to właśnie od Ciebie usłyszy „Ti amo, Milano!” ten niechciany kociak i będzie miał komu odwdzięczyć się czułością i przywiązaniem. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • mala-wojowniczka-szuka-kochajacej-rodziny.jpg

    Mała wojowniczka szuka kochającej rodziny

    Paczacze drodze! Nasza dzielna niewidoma kuleczka Joy ❤ szuka własnego domu, w który będzie mogła wnieść masę radości!!!! Niewidoma Joy zaznała w życiu niewiele radości Została znaleziona przez dobrych ludzi w Sieradzu na parkingu. Bezradnie obijała się o opony, bardzo przestraszona i zdezorientowana. Nic nie widziała. Była malusieńka, miała 7 tygodni. Co robiła sama w tym miejscu? Gdzie podziała się jej matka i rodzeństwo? Jak długo była samotna? Wtedy nie mieliśmy nawet chwili, żeby zadawać sobie te pytania. Maleństwo wymagało natychmiastowej operacji. Joy nigdy nie widziała, od urodzenia była niewidoma. Jedno oczko z powodu kociego kataru w ogóle się nie rozwinęło, drugie pękło, zamieniając się w bolesną, jątrzącą się ranę, z czasem pokrytą ogromnym strupem z krwi, ropy i brudu. Trzeba je było natychmiast usunąć. Stanowiło ono śmiertelne niebezpieczeństwo. W każdej chwili mogła rozwinąć się z niego infekcja i doprowadzić osłabione kocie dziecko do śmierci. Joy była maleńka, ważyła zaledwie pół kilo i operacja była ryzykowna, ale konieczna. Kiedy zaś podrosła i osiągnęła dwa kilo, zdecydowaliśmy się na enukleację drugiego, niedorozwiniętego oczka. Co prawda nie bolało, ale wymagało nawilżania i powodowało dyskomfort. I choć nasi wolontariusze robili, co w ich mocy, aby ulżyć małej, to wszystkie te zabiegi były nieprzyjemne, a czasem bolesne. Jednak to ani na chwilę nie zmieniło sposobu, w jaki maleńka traktowała swoich opiekunów. I właśnie stąd wzięło się jej imię. Od pierwszej sekundy, kiedy została zabrana z ulicy, największa radością dla niej jest kontakt z człowiekiem. Jej miłość do nas jest tak rozczulająca, że wydaje się przynosić więcej radości nam niż jej. Joy uwielbia kłaść się na swoich tymczasowych opiekunach i obejmuje ich łapkami, żeby czasem nigdzie nie uciekli. Potrafi się tulić godzinami, mrucząc z zadowoleniem - widać, że za szybko straciła mamę i szuka ciepła, które by to zrekompensowało. Kocha ludzi i w każdych okolicznościach szuka ich towarzystw i szybko się przywiązuje. Mimo to, że jest niewidoma, ma silny charakter. Brak wzroku nie przeszkadza jej w stosunkach „międzykocich”. Ustawia inne koty, twardo walczy o swoje, bardzo pewnie czuje się w kocim stadzie. Odkąd nie bolą jej oczy, odzyskuje też radość życia - jest energicznym kocim dzieckiem, chętnym do zabawy, uwielbia wędkę i piłeczki. Joy ma teraz ma ok. 5 miesięcy, jest całkowicie zdrowa, testy FIV/FeLV ma ujemne, jest odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana, zaczipowana i gotowa na przeprowadzkę w inne ludzkie ramiona. Ponieważ jest niewidoma, potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Radości nigdy za wiele, podaruj więc kochający dom niewidomej Joy! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • zoyka-po-operacji.jpg

    Zoyka po operacji

    Kochani Paczacze, pamiętacie naszą Zoykę❤? Malutka już rozstał się z bólem, który sprawiało chore oczko!!! Operacja przebiegła bezpiecznie i teraz nasza brunetka w kloszu, rozświetla swój dom tymczasowy!!!☀️ Wszystkie nasze szczęścia życzą Wam fantastycznego piątku!!!! Szykujcie się do weekendu i trzymajcie mocno kciuki za nasze ślepaczki, prosimy!!!!!☺ Zoyka ❤
  • juz-cos-wiecej-wiadomo-o-stanie-zdrowia-arlo.jpg

    Już coś więcej wiadomo o stanie zdrowia Arlo

    Kochani Paczacze, nasz Arlo <3 dzielnie walczy, choć słaby jest nadal bardzo. Wszystko wskazuje na to, że potwornie zniszczone i spuchnięte oko, to konsekwencja wirusa, nie nowotworu i to jest fenomenalna wiadomość!!!!!!!!!!!☀ RTG nie pokazało żadnych zmian w obrębie kości czaszki :) Niestety ujawniło zwłóknienie płuc i tzw. lejkowatą klatkę piersiową. To wszystko pokażemy specjalistom, gdy kocurek już będzie silniejszy. Teraz trzeba opanować infekcję, anemię i hiperkaliemię, która spowalnia krążenie. Codzienne kroplówki i lekarstwa sprawią na pewno, że każdy dzień będzie lepszy. Może wreszcie wróci apetyt i Arlo zacznie samodzielnie jeść? Prosimy, trzymajcie za to moooocno kciuki!!!!!!!!!!!!!!! Będzie z niego piękny i szczęśliwy chłopak!!!!!!!!!!! Tyle piszemy o stanie zdrowia, a niewiele o samym Arlusiu, to dlatego, że właściwie większość czasu spędza z opiekunką w lecznicy. Jest bardzo grzeczny i cieszy go każda chwila wytchnienia złapana w domu. Najbardziej lubi, gdy tymczasowa mamcia szczotkuje mu futerko :) Wówczas mruczy z wielkim ukontentowaniem 😃 I to jest moment, dla którego warto żyć. To jest chłopak, dla którego warto żyć!!!!!!!!!!☀💛 Bądźcie z Arlo, prosimy!!!!!!❤
  • dramatyczny-stan-arlo.jpg

    Dramatyczny stan Arlo

    Kochani Paczacze, wczoraj dotarła do nas dramatyczna prośba z Wągrowca. Rozmowa telefoniczna, szybki rzut oka na zdjęcie i już było wiadomo, że działać musimy natychmiast! W takich momentach trzeba mobilizować się na 200%. Nawet 300% zmobilizowała się wspaniała Pani <3, która kota znalazła i ruszyła z pomocą - usłyszawszy, że nasz DT w Warszawie czeka w gotowości, wsiadła w samochód i pokonała 400 km, by powierzyć biedulka nam. Dziękujemy!!! <3 I tak Arlo <3, bo takie imię biedulek otrzymał, pojawił się w japaczowej rodzinie. Zrobimy wszystko, by mu pomóc!!!!!!!!! Od wczoraj kocio jest już na antybiotyku, lekach przeciwbólowo - przeciwzapalnych i ma zakraplane oczka. Instrukcja nadeszła po konsultacji telefonicznej z naszą ukochaną okulistką <3, którą oczywiście wkrótce odwiedzi. Niestety istnieje obawa, że wysadzone oko to efekt rozrostu nowotworowego :( Już dziś ruszamy z diagnostyką. Na początek zdjęcie RTG, które pokaże czy są nacieki na kości. Baaaardzo nie chcemy ich tam zobaczyć!!!!!!!!!!!!! Przy tej okazji, oczywiście, przesiewowe badania krwi i kompleksowe badanie internistyczne, najpewniej też kroplówka. Potem już wizyta w gabinecie okulistycznym. Niestety Arlo nie je :( Właściwie w ogóle się nie rusza... Przy bólu, jaki przyszło mu przeżywać to nie może dziwić. Nawet oddycha z trudem, bo infekcja zajęła drogi oddechowe. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jego stan jest ciężki, ale obiecujemy zrobić wszystko, co w ludzkiej mocy, co w mocy medycyny weterynaryjnej by uratować tę kocią kupkę nieszczęścia!!!!!!!!!!! Kochani, bardzo potrzebna jest teraz moc Waszych💛 pozytywnych myśli i kciuków, które nie raz już pomogły zdziałać cuda!!!!!!!!!!!! Bądźcie z Arlo, prosimy i zaklinajcie los by już wszystko, co złe mógł zostawić za sobą!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ________________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS), tytuł wpłaty: "darowizna dla Arlo" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com _________________________________________________ Każda złotówka na wagę wzroku, a nawet życia! Dziękujemy za wszystko jak szaleni i tradycyjnie już, bezczelnie prosimy o więcej!!!!!!!!!!!!💛💛💛 Wszystkie kciuki na pokład!!!!!!!!!!! Dla Arlo!!!!!!!!!!!!! Pierwsze zdjęcie jeszcze z Wągrowca, pozostałe już z DT.
  • freja-wypatruje-swojego-domku.jpg

    Freja wypatruje swojego domku

    Kochani! Poniedziałek rozpoczynamy poszukiwaniem domu dla słodkiej i odważnej Frei❤ kto pokocha naszą boginię? Niedowidząca Freja omal nie trafiła do Walhalli Była dzielnym kocim dzieckiem, mężnie stawała do walki z losem o swoje życie, niestety oprócz odwagi i nieustępliwości nie miała nic. Głodny, wystraszony i chory maluch długo by nie powalczył. Wirus „kociego kataru” zaatakował ją podstępnie i osłabił jeszcze bardziej jej szanse na przeżycie - zamknął jej oczy bólem, co jeszcze bardziej osłabiło już i tak wątłe siły. Miała przed sobą jeszcze tygodnie tej nierównej walki. Na szczęście została znaleziona przez wrażliwą dziewczynę, która przekazała ją nam – fundacji Ja Pacze Sercem. Mała dostała imię po bogini miłości i wojny, bo odzwierciedla ono doskonale jej charakter. Freja kocha ludzi. Jest kontaktowa i „gadatliwa”, a „gadać” może godzinami. Uwielbia się też przytulać, a jej najukochańszym miejscem na ziemi są ludzkie kolana. Jest niezwykle przyjazna również wobec innych kotów. Jak wspomnieliśmy, jest też wojowniczką, dlatego nie przepuści żadnemu kubkowi, który stanie na jej drodze. Zepchnie go precz w otchłań Helheimu. Jest energiczna i ciekawska, wszędzie wejdzie, wszystko zbada, niczego się nie boi. No… prawie niczego, bo jedyny wyjątek stanowi potworny niczym wąż Jormungand, odkurzacz. Freja ma 6 miesięcy, jest zdrowa, zaszczepiona, zaczipowana, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jedno zamglone oko nie widzi, drugie za to jest sprawne i bystre. Freja poszukuje boskiego człowieka, a także bezpiecznego domu, czyli „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Chcemy, aby nigdy nie znalazła się przypadkiem na ulicy, która stanowi dla jednookiego malucha realne zagrożenie. Niech już nigdy niczego, poza odkurzaczem, się nie boi. Adoptuj Freję i podaruj jej dom, jaki się ludziom na ziemi ani bogom w ich światach nie śnił! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • przepiekna-puppa-jest-gotowa-zamieszkac-w-swoim-domu.jpg

    Przepiękna Puppa jest gotowa zamieszkać w swoim domu

    Kochani Paczacze! Pamiętacie naszą Puppę ❤? Koteńka po kilkutygodniowej walce o zdrowie gotowa jest już by poszukać swojego domu na stałe!!!!! Kto pokocha naszą bezoką burasię? Niewidoma Puppa chciałaby mieć gdzie siedzieć Koci katar bywa bezlitosny, w szczególności dla małych kociąt. Puppa przez dwa pierwsze miesiące swojego życia musiała radzić sobie sama na dworze, co skończyło się dla niej utratą oczu. Na szczęście znalazła ją dobra dusza i zaopiekowała się nią, dzięki czemu, poza brakiem wzroku, jest zdrową, dobrze rozwijającą się kicią. Jest młodziutka, chętnie dokazuje z innymi kotami i psem w swoim domu tymczasowym. Brak wzroku nie przeszkadza jej w skakaniu na drapak czy eksplorowaniu mieszkania. Jak przystało na kocią damę – najważniejsze jest oczywiście ciepełko i wygoda, Puppa lubi więc zapakować swoją najszlachetniejszą część ciała, po której została nazwana, na kocie posłanko lub do łóżka swojego człowieka. Puppa pięknie integruje się zarówno ze zwierzętami, jak i z ludźmi. Nie boi się wysokości, jest bardzo ciekawska, ale przy tym spokojna. Kicia ma około 6,5 miesiąca, jest zaczipowana, odrobaczona i zaszczepiona. Szukamy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami/balkonem. Podaruj niewidomej Puppie dom, niech jej szlachetna, puchata kocia puppa już zawsze ma gdzie spokojnie się wygrzewać! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • kochani-poznajcie-szarusie.jpg

    Kochani poznajcie Szarusię

    Kochani Paczacze, w ten piękny, wyczekiwany dzień tygodnia przedstawiamy Wam jednooką Szarusię <3. Ta przeurocza koteńka przebyła długą drogę do nas, bo aż z okolic Suwałk, gdzie dobry człowiek wyrwał ją z objęć złego losu. Początkowo Szarusia była mocno onieśmielona człowiekiem i jego otoczeniem, ale prędko okazało się, że z niej pieszczoch nad pieszczochy 😀 Tymczasowa opiekunka może codziennie liczyć na dokładny peeling twarzy w wykonaniu małej podopiecznej ;) Na pewno swój nowy dom zaleje morzem miłości, ale zanim zaczniemy go szukać, musimy zająć się operacją oczyszczenia i zaszycia oczodołku. W ten sposób zamkniemy rozdział Szarusiowych nieszczęść!!!!!!! Spójrzcie na to rozczulające kocię!😍 Ta mała burasia rozjaśnia nam lutowe ponure, bure dni!☀️
  • pamietajcie-o-slepaczkach-przy-rozliczeniu.jpg

    Pamiętajcie o ślepaczkach przy rozliczeniu

    UWAGA, UWAGA - 1% dla ślepaczków!!!!!!!! NA NASZ WŁASNY NR KRS: 0000644876 Na pomoc kotom niewidomym i niedowidzącym w całej Polsce! Każda złotówka na wagę wzroku, a nawet życia!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!! Kochani, to nasz samodzielny jednoprocentowy już trzeci raz!!! W 2019 roku otrzymaliśmy status Organizacji Pożytku Publicznego 🌞 i odtąd gorąco prosimy Was o przekazanie 1% na nasz własny nr KRS czyli bezpośrednio naszej Fundacji! Mamy nadzieję, że zechcecie i w ten sposób wspomóc ślepaczki. Bardzo im tego potrzeba.... Będzie to dar serc bezcenny, który nieprawdopodobnie pomoże nam nieść ratunek tym, które prócz nas nie mają nikogo, a bez człowieka żyć nie są w stanie!!! Dzięki Waszemu wsparciu mamy nadzieję uratować, wyleczyć i odchuchać w naszych domach tymczasowych jeszcze więcej kotów niewidomych i niedowidzących (a są ich już setki). Mamy tez nadzieję kontynuować pomoc kotom ratowanym przez osoby prywatne o wielkich sercach i niewielkich portfelach, finansując ich leczenie , a także operacje, wspierając merytorycznie i, mamy nadzieję, także emocjonalnie! Realizujemy również sterylizacje kotek wiejskich, głównie w województwie pomorskim, wielkopolskim i śląskim. Niesiemy pomoc niewidomym i niedowidzącym kotom w miastach (i nie tylko) na terenie całej Polski, ale w żadnym nie otrzymujemy wsparcia. Żadnych talonów na sterylizację, na leczenia etc. Możemy pomagać wyłącznie dzięki Wam, wrażliwym ludziom o wielkich sercach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wszyscy działamy charytatywnie, nikt w naszej Fundacji nie pobiera wynagrodzeń i tę zasadę zapisaliśmy w naszym statucie. Jesteśmy dla tych, które potrzebują nas najbardziej i tylko dzięki Wam możemy wydobywać je z ciemności, darowując bezpieczny świat wypełniony kolorami miłości i radości!!!!!!!!!!!! Liczymy na Was bardzo ☺️ i dziękujemy nieprzytomnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ Przy tej okazji dziękujemy też za Wasze wsparcie w minionych latach podatkowych!!!!!!!!!!!!!!!☀️💛💛💛 Tylko środki przekazane na nr KRS 0000644876 trafią do kotów niewidomych i niedowidzących czyli do japaczowej rodziny:)

  • niedowidzacy-amper-szuka-swojego-domku.jpg

    Niedowidzący Amper szuka swojego domku

    Paczacze kochani! Nasz elegancik, niedowidzący Amper ❤ rozpoczyna poszukiwania swojego wymarzonego domu! Amper czeka na elektryzujące wieści …i cały czas nic. Nikt. Jakby wichura zerwała kable z prądem w całym kraju i wszyscy mieli rozładowane telefony. Żadnego odzewu w sprawie biednego Amperka. I tak od początku świata. Jego świata, oczywiście. Odkąd się urodził cały czas to samo – nikt go nie chce. Urodził się dla nikogo. Wychował się na ulicy. A tam nic tylko strach, jedzenie ze śmietnika, czyli właściwie ciągły głód, co musiało skończyć się chorobą, bo taki niedożywiony maluch to super kąsek dla wirusów. „Koci katar” zaatakował jego organizm i już zaczął dobierać się do oczu, kiedy Amper został uratowany przez pewną dziewczynę, która zabrała go z ulicy. Nie mogła jednak go zatrzymać u siebie. Zwróciła się o pomoc do nas. Ponieważ malec miał chore oczy, nasza fundacja Ja Pacze Sercem przejęła go pod swoje skrzydła. Przyjechał do nas przerażony. Pierwsze tygodnie w domu tymczasowym spędził ukryty pod fotelem, obserwując ludzi. Bał się nas nie bez przyczyny. Do tej pory ludzie byli synonimem zagrożenia – w warczących samochodach, głośnych śmieciarkach, z psami, których się bał, z miotłą, której boi się każde zwierzę ulicy. Aż tu nagle trafił do miejsca spokojnego, cichego pełnego innych kotów, ale szczęśliwych i zrelaksowanych. Prawdopodobnie pierwszy raz zobaczył głaskanie. Na pewno pierwszy raz nie był głodny. Dostał od swoich tymczasowych opiekunów dużo czasu, spokoju i miłości, a od innych tymczasowych podopiecznych dobry przykład, do czego służy człowiek. Przecież każdy domowy kot wie to doskonale – do głaskania i karmienia. Dla Ampera to była nowość. I tak po tych kilku tygodniach, Amper nagle wyszedł z ukrycia, wskoczył na kolana swojej tymczasowej mamy i zaczął się łasić. Poskutkowało. Został wygłaskany i wyprzytulany za wszystkie czasy. Dziś po tamtym wystraszonym chorowitku prawie nie ma śladu. Prawie. A jak wiemy, prawie robi różnicę. Jego jedno oko zostało zmienione przez chorobę. Widzi, ale wygląda inaczej. I to chyba z tej przyczyny elektryzująca wiadomość, na którą czeka Amper nie chce nadejść. A co to za wiadomość? Mniej więcej brzmi tak: Halo, chcę podarować Ampkowi kochający dom! Amper ma ok. 10 miesięcy, jest zdrowy, zaszczepiony, testy FIV/Felv ma ujemne. Został zachipowany i wysterylizowany. Aby uchronić go przed ponownym wylądowaniem na ulicy, powinien znaleźć dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jest dobrym kandydatem na „dokocenie” stada, bo świetnie dogaduje się ze wszystkimi kotami. Telefon naładowany? Więc zadzwoń, bo Ampek już nie może się Ciebie doczekać, jego kochany człowieku na zawsze! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-kluseczke.jpg

    Poznajcie Kluseczkę

    Kochani Paczacze, w miniony weekend przybyła do naszego domu tymczasowego we Wrocławiu przepiękna, jednooka brunetka - Kluska <3 Ta młoda kicia dopiero poznaje człowieka, ale postępy w oswajaniu robi w zadziwiającym tempie!!!☀ Być może tak świetnie działa "brzuchoterapia" z ogromnym oddaniem stosowana przez tymczasojca 😉💛 Taaak, z Kluski robi się ciepła klucha! Maluda zmaga się z infekcją, która zdążyła zniszczyć jej oczko. Leczymy zawzięcie z nadzieją, że wkrótce panieneczka będzie gotowa do zabiegu oczyszczenia i zamknięcia oczodołu. A potem do nowego życia!!! Kluseczka będzie wdzięczna za każdy grosik dorzucony do jej skarpety!!!☺️ My również!!!!!!!!!!! Dziękujemy i ściskamy najgoręcej na świecie!!!!!!!!!!!!!🥰💛 Nasza brunetka 😍
  • sherpa-juz-w-domu-tymczasowym.jpg

    Sherpa już w domu tymczasowym

    Kochani Paczacze, dzisiaj wita się z Wami Sherpa <3, niewidomy maluszek, który w weekend wprowadził się do naszego domu tymczasowego. Jest jeszcze mocno wystraszony. Najpewniej swe krótkie życie spędził na ulicy, na której go znaleziono. Na szczęście go znaleziono!!! Oczka Sherpy nie widzą nic, więc jego warszawski, uliczny żywot skończyłby się zapewne szybko i dramatycznie. :( Długi czas lekarze weterynarii walczyli <3 o jego życie i zdrowie i gdy już był gotowy by opuścić szpital, przekazali go nam pod opiekę. Czekamy aż Sherpa zdobędzie swój pierwszy, trudny szczyt - zaufanie do człowieka. Staramy się bardzo, On również. Powoli, maleńkimi kroczkami... Prosimy o mocne kciuki za tę wymagającą drogę małego Sherpy!!!!!!!!!!!! To pierwsze zdjęcie z DT. Na następne trzeba poczekać, ponieważ nie chcemy małego dodatkowo stresować "pstrykaniem". Cudny nasz 😍
  • pepesza-po-operacji.jpg

    Pepesza po operacji

    Kochani Paczacze, nasz kochany i dzielny Pepesza ❤ chciałby swoim kloszykiem rozświetlić Wam wieczór!☀️ Bardzo przeżywaliśmy jego operację, ponieważ cierpi na epilepsję, co zawsze zwiększa ryzyko związane z narkozą. Na szczęście był w najlepszych rękach i wszystko poszło dobrze!!!😃💛
  • slepaczki-graja-z-wielka-orkiestra.jpg

    Ślepaczki grają z Wielką Orkiestrą

    Ślepaczki kolejny już rok grają z Wielka Orkiestra Swiatecznej Pomocy ❤ W tym roku cel jest niezwykle bliski naszemu sercu!!!! Gramy razem dla okulistyki dziecięcej!!!!!! Jesteśmy z Wami do końca świata i jeden dzień dłużej!!!!!!!!
  • kotenka-z-rybnika-juz-w-domu-tymczasowym.jpg

    Koteńka z Rybnika już w domu tymczasowym

    Kochani Paczacze, w ten emocjonujący dzień chcemy Wam przedstawić niewidomą koteńkę, która przyjechała do nas z Rybnika!!! Podróżowała komfortowo, dzięki Panu Prezesowi <3 pewnej firmy ze Śląska, który, wraz z całą swoją ekipą <3, bardzo wspiera ślepaczki i sprawia, że żadna trasa nie jest im straszna. 😃 O zabłąkanej na działkach, niewidzącej kotce dowiedzieliśmy się w ubiegłym tygodniu. Natychmiast zdecydowaliśmy się jej pomóc i przyjąć w poczet naszych podopiecznych, w końcu dla takich kotów jesteśmy!!! Niewidomych, niechcianych, zbłąkanych! Niestety okazało się, że kotka nie została zabezpieczona. Dopiero gdy padła gwarancja naszej pomocy, zaczęły się poszukiwania. Kilka dni solidnych nerwów i wreszcie wiadomość SMS, że kicia się znalazła!!!!!!!!!!!!!! Zabrano ją do weterynarza i zabezpieczono :) No i wczoraj dotarła do naszego domu tymczasowego☀ Oto krótka relacja z pierwszych chwil w DT: "Taaaka kuleczka do nas właśnie przyjechała! <3 <3 <3 Testy ujemne, wg dokumentacji znaleziona na działkach. Mrucząca i całkiem miła w pierwszym kontakcie 🙂 i oby tak zostało bo w wypisie jest info "nie pozwala się obsłużyć bez poskromienia" 😲 cokolwiek to znaczy 🤣 Zjadła po wypuszczeniu z transporterka. Łazienka przy niej jakaś mikra się wydaje i myślę, że jutro Pani wyjdzie na salony 🤣 chyba, że nie będzie chciała 🤣 w pierwszym momencie polozyła sie w kuwecie, przełożyłam na posłanko i sama już na nie wrociła. We wtorek 01.02. zabiorę trojeczke - Nieśmiałka, Wasabi i koteczkę do dr Buczek na wizytę 😉" Czyli wizyta okulistyczna już umówiona :) Poza tym musimy zrobić badania krwi i sprawdzić czy nic złego nie dzieje się z ciałkiem, bo zauważyliśmy bolesność w okolicach główki:( Ślepka jeszcze nam się nie przedstawiła, więc na imię musimy poczekać. ;)
  • kochani-pelna-mobilizacja!-dzis-ostatni-dzien-glosowania.jpg

    Kochani pełna mobilizacja! Dziś OSTATNI dzień głosowania

    Kochani! Dziś OSTATNI dzień głosowania! Mamy jeszcze szanse wskoczyć na pierwsze miejsce, na które zawsze jest apetyt ☺, ale bez Waszych głosików się to nie uda!!!!! Kto jeszcze nie oddał głosu na ślepaczki w akcji Cote??? Głosujemy dzisiaj i jutro 🙂
    Im więcej głosów, tym więcej karmy do wygrania, a brzuszków do wykarmienia jest u nas bardzo wiele! 🐈🐈🐈🍕🍕🍕
    Za każdy głos z całego serca dziękujemy ❤💛💚💛❤
    Mała Kiki ❤ również!!!!!!

     

  • nagle-pogorszenie-stanu-zdrowia-jednego-z-uratowanych-syjamow.jpg

    Nagłe pogorszenie stanu zdrowia jednego z uratowanych syjamów

    Kochani Paczacze, jeszcze niedawno mała Lea ❤ prosiła o Wasze głosy w konkursie Cote, gdzie "walczymy" o karmę dla ślepaczków. Niestety w tej chwili nie jedzonko jej w głowie 🙁
    Nagle poczuła się bardzo źle - przestała utrzymywać równowagę, zaczęła chodzić w kółko, z trudem utrzymując się na łapkach, straciła apetyt i popadła w apatię 🙁 Jak szaleni pędziliśmy do lecznicy. Tam uzyskaliśmy pierwszą pomoc - badania krwi. leki i skierowanie do neurologa. Roztrzęsieni wolontariusze natychmiast skontaktowali się z lecznicą, w której przyjmuje Pani neurolog. Terminy wizyt odległe, najbliższy na 9.02.22 r. Mieliśmy świadomość, że bez specjalistycznej pomocy nasza Lea może nie dożyć tej daty. Przemiłe Panie z recepcji, usłyszawszy jak źle jest z kocinką, podały nam adres e-mail do Pani doktor. Napisaliśmy, a cudowna neurolożka ❤ odpisała, że możemy przyjeżdżać prawie natychmiast!!!!!!!!! Takie rzeczy chyba tylko we Wrocławiu są możliwe!!!!! Właściwie wszystkie "nasze" lecznice w tym mieście są doskonałe, a niektóre dokonują wręcz cudów!!!!! ❤
    Okazało się, że Lea zapadła na zespół przedsionkowy 🙁 Nie jest to najgorsza diagnoza, ale strach o życie maludy pozostaje.
    Czekamy na wyniki posiewu materiału pobranego z uszka i szczegółowych badań krwi (pierwsze już spłynęły).
    Jeśli Lea nie zareaguje na leczenie, będziemy musieli zrobić jej rezonans magnetyczny głowy na cito, co niestety wiąże się z podaniem narkozy. Mamy nadzieję, że jednak będzie coraz lepiej i MRI zorganizujemy gdy będzie już silniejsza!
    Dzisiaj kolejne kroplówki i leki. I oczywiście utulanki!!!!!!!!!!💛
    Niechaj zdrowie naszej najmłodszej syjamki wraca!!!!!!!!!!!!!!!! Przeszła już tyle... Dorastała w potwornych warunkach garażowej pseudo hodowli, straciła oczka 🙁
    Prosimy, czarujcie, zaklinajcie los i ślijcie ciepłe myśli dla naszej biedulki!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Będziemy nieskończenie wdzięczni za pomoc! Każda złotówka na wagę życia!!!!!!!!!!!!!! Tym bardziej, że nasza zbiórka na leczenie i operacje syjamskiej rodziny zupełnie stanęła. https://www.ratujemyzwierzaki.pl/syjamskarodzina...
    Dziękujemy z całego serca za wszystko!!!!!!!!!! Wiemy, że ta mała kruszyna może liczyć nie tylko na nas, ale i na Was, drodzy Przyjaciele ślepaczków!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤
    ________________________________________________
    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym
    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS),
    tytuł wpłaty: "darowizna dla Lei" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków"
    Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤
    _________________________________________________
    Lea... ❤

     

  • zmorka-pod-skrzydlami-fundacji.jpg

    Zmorka pod skrzydłami fundacji

    Kochani Paczacze, w ubiegłym tygodniu do japaczowego grona dołączyła niewidoma Zmorka <3. Została znaleziona w Lublinie, na dwupasmówce obok wielkiej galerii handlowej, siedziała na środku drogi bez ruchu. Pani <3, która ją znalazła ma już 7 zwierzaków (w tym dwa psy), przyjąć do siebie nie mogła, ale szukała jej właścicieli, zabrała do weterynarza. Koteczka została oceniona na około 8 lat, ale możliwe, że jest młodsza, tylko tak wyniszczona przez ciężkie życie. :( Reaguje na światło i podobno ma w ciele śrut 🤬🤬🤬 Zdecydowanie nie jest dzikusem, łasi się i już by chciała wkraczać na salony, śmiało zwiedziła łazienkę, niucha, grucha, mruczy, nawet pierwsze ugniatanie łapkami było! Apetyt Zmorce dopisuje i dobry humor również ☀ Wszystko wskazuje na to, że wzrok straciła niedawno. Podejrzewamy, że po wypadku komunikacyjnym, albo innym silnym uderzeniu :( Przed naszą ślepinką wizyta u okulisty oraz szczegółowe badania, które pomogą wykluczyć choroby ogólnoustrojowe, które mogą spowodować utratę wzroku. Jesteśmy w Zmorce zakochani po uszy, to przecudowna istotka!!!!!! 💛💛💛 Wszystkich nas zaraża pogodą ducha i optymizmem!!!!!!!!☀ Pewnie kiedyś miała swój dom i kochającą rodzinę, której jednak nie udało się zadbać o jej bezpieczeństwo... Teraz ma nas - japaczową rodzinę!!!! Dziękujemy z całego serca, że wspólnie z nami tę rodzinę tworzycie!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Będziemy niezmiernie zobowiązani, jeśli zechcecie wesprzeć naszą uroczą burasię!!!!!!!!!!! <3
  • transport-pilnie-poszukiwany-rybnik-warszawa.jpg

    Transport PILNIE poszukiwany RYBNIK-WARSZAWA

    PILNIE potrzebny transport dla niewidomej kotki z Rybnika do Warszawy!!!!!!! Kotka została awaryjnie zabezpieczona, czeka na podróż do naszego domu tymczasowego. Bardzo prosimy o pomoc, kochani!!!!!!!!!!! tel. 500383928 e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • przedstawiamy-oto-celinka.jpg

    Przedstawiamy oto Celinka

    Kochani Paczacze, jedną z kotek, które zasiliły szeregi podopiecznych naszej fundacji jest niewidoma Celinka (w Schronisku Fobia) ❤ Przyjechała do nas ze Schroniska na Paluchu, dokąd trafiła, gdy jej opiekun ciężko zachorował. W Schronisku większość czasu spędzała siedząc przerażona w pozycji "na chlebek", oczywiście w klatce i tak mijały jej smutne dni. Możemy tylko wyobrażać sobie co przeżywa ociemniały kot nagle wtłoczony w nieznane, zupełnie inne otoczenie. Świat głośny, obcy i niepojęty 🙁 Do niedawna codziennością Celinki była bezpieczna codzienność, z wszystkimi jej urokami, a przede wszystkim z miłością ukochanego opiekuna. I nagle wszystko to straciła, własny świat pękł jak bańka mydlana i trzeba było stawić czoła bezdomności za metalowymi prętami klatki. Dość już smutków!!! Teraz Celinka dochodzi do siebie w naszym domu tymczasowym. 🙂 Pierwsze chwile spędziła pod łóżkiem, potem była pełna mięciutkich ubrań szafa, aż ranek przyniósł widok Celinki nie pod, a na łóżku!☀ Mamy nadzieję, że wkrótce ta nieśmiała panienka w pełni nam zaufa i powoli zacznie odzyskiwać pewność siebie, a przede wszystkim radość życia!!!!!!!!!!!!!!!!! Wiemy już na pewno, że koteńka nie będzie widziała - wylewy podsiatkówkowe i sztywne siatkówki nie pozostawiają złudzeń. Naszym zadaniem jest dociec przyczyny takiego stanu oczek. Mamy nadzieję, że to "tylko" nadciśnienie, na które cierpi nasza ślepka. Przed nią cała diagnostyka. Prosimy o mocne kciuki za naszą przecudną Celinkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • cudna-oki-czeka-na-swoja-rodzine.jpg

    Cudna Oki czeka na swoją rodzinę

    Paczacze kochani! Oto ona - cudna Oki ❤, która zasługuje na najlepszy dom!!!! Drugiej takiej Oki! nie znajdziesz, jak świat szeroki Niby buras jakich wiele. Ale to pospolicie szaro-buro ubarwione futerko kryje niesamowity charakter. Żeby go docenić, trzeba jednak poznać jej przeszłość. Zmęczona chorobą i głodna wyszła prosto pod nogi ludzi – na jej szczęście – obdarzonych empatią. Zaropiałe oczy bolały, a kiszki grały marsza. Znalazcy otoczyli ją opieką, a następnie przekazali nam – fundacji Ja Pacze Sercem. W naszym domu tymczasowym przeszła długie leczenie „kociego kataru”. Celem leczenia było ratowanie wzroku. Oki! musiała znosić codzienne inhalacje, zakraplanie, podawanie tabletek i częste wizyty u weterynarza. Na początku była cicha jak trusia i potulna. Och, jak wspaniale, jaka grzeczna! – można by pomyśleć. Jednak jej zachowanie nie wynikało z dobrych manier, ale z cierpienia. Zaatakowane „kocim katarem” oczy bolą. Gorączka też nie pomaga. Mała cierpiała. Dopiero po wyleczeniu zaczęła zachowywać się, jak prawdziwe kocie dziecko, czyli szaleć całymi dniami, zaczepiać inne koty, przytulać się w przerwach od zabawy i odwdzięczać się swoim tymczasowym opiekunom wielką miłością. Dla Oki! wszystko zawsze jest oki! Cieszy się każdą chwilą, żyje tu i teraz tak, że tylko się od niej uczyć. Gdy się bawi, to na całego. Gdy je, to tak, jakby nie jadła od tygodnia. A gdy się przytula, to na wskroś, do samego serca. Jak na dziecko, które tyle wycierpiało ma niezwykle pozytywny charakter. I to ją czyni niepospolitą buraską. No i jeszcze te oczka, które widzą doskonale, ale naznaczone są przeszłością - po chorobie zostały zrosty. Nie sprawiają jej kłopotu ani nie wymagają leczenia. Przypominają o złych czasach. Na szczęście nie jej. Bo Oki! idzie do przodu. A przed nią, mamy nadzieję, przyszłość we własnym domu w ramionach kochającego człowieka, dla którego będzie równie wyjątkowa, jak dla nas. Ponieważ Oki! jest niesamowicie energiczna i wszędobylska, musi mieć dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. To po to, żeby ciekawość jej nie zgubiła. Ulica nie jest bezpiecznym miejscem dla samotnej kici. Oki! jest zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Szaro-bura codzienność może być wesoła i radosna. Ale tylko wtedy, kiedy dzielisz ją z szaro-burą Oki. Podaruj jej dom, a ona odwdzięczy Ci się niesamowita energią! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • maslaczek-przypomina-o-codziennym-glosowaniu.jpg

    Maślaczek przypomina o codziennym głosowaniu

    Weekendowo Maślaczek❤ bardzo prosi o oddawanie głosów na nasze ślepaczki w akcji oragnizowanej przez Cote ❤
    Do wygrania jest solidny zapas karmy!!!!!!
    Pamiętajcie, by każdego dnia oddac glos!!!!!!!!
    Dziękujemy ❤❤❤

     

  • dramat-niewinnych-istot-😹.jpg

    Dramat niewinnych istot 😩

    Kochani Paczacze, dzisiaj chcemy Wam przedstawić głęboko skrzywdzoną przez los kocią rodzinę. Właściwie to nie los, a ludzka chciwość zniszczyła im zdrowie i psychikę 🙁 Koty nie były dla swojej właścicielki żywymi istotami, a maszynką do robienia pieniędzy.
    Historia dramatyczna, przytoczymy ją w skrócie.
    Pewna Pani prowadziła hodowlę syjamów w tragicznych warunkach. Wreszcie ktoś się dowiedział, zaczął działać. Odebrano koty i wytoczono proces, który zakończył się wyrokiem zabraniającym "hodowczyni" posiadania zwierząt. Zmyślna Pani przeniosła "interes" do garażu i nadal prowadziła handel żywym towarem, a martwym się nie przejmowała 🙁 Na szczęście organizacja ❤, która już raz ratowała jej koty, pozostała czujna i wytropiła tragiczny proceder. W asyście policji oraz straży pożarnej dziewczyny wkroczyły do garażu, w którym znalazły 25 kotów, wyeksplatowanych i chorych, pomimo młodego wieku. Najstarszy uratowany kocur ma ok. 5 lat, reszta do 2 lat. Przypuszczamy, że skrajnie zaniedbane, nie dożywały starszego wieku...
    6 z uratowanych już zdążyło stracić wzrok, część oczy 😢 Tę szóstkę przyjęliśmy pod opiekę.
    Koty są z nami już od listopada ubiegłego roku. Niestety tylko jednemu z nich udało nam się uratować wzrok, choć nie w 100%, jeden zachował zniszczoną gałkę oczną, którą widzi światło. Reszta oczek stracona 🙁 Lea ❤, Dima ❤ Dee ❤ i Caruso vel Dum ❤ przeszli już enukleację. Pachira ❤ i Bodziszek ❤ są jeszcze przed operacją. Musimy poprawić ich stan zdrowia na tyle, by mogły być poddane narkozie.
    Zabiegi kastracji kotek pokazały jak bardzo były eksploatowane nieustającymi porodami, mimo swego młodego wieku.
    To nie wszystkie konsekwencje zdrowotne piekła, które przyszło im przeżyć. Niestety ucierpiała też bardzo ich psychika. 🙁 Pachira i Bodziszek boją się człowieka, Caruso wokalizuje prawie bez przerwy (dosłownie) i nie umiejąc nawiązywać relacji z kotami, innych niż kopulacja, dotkliwie je gryzie. Nie dlatego, że jest zły, czy ma złe intencje. Nie! On sobie nie radzi z własnymi emocjami, z brakiem poczucia bezpieczeństwa. Dima innych kotów się boi, ale opiekunów tymczasowych lubi. Mała Lea kocha człowieka, jednak z innymi towarzyszami w DT nie bardzo umie się dogadywać. Dee boi się mężczyzn i niestety też podgryza solidnie inne koty, próbując jakoś się z nimi i nimi cieszyć.
    Pracujemy z behawiorystami ❤ i staramy się robić wszystko by pomóc tym syjamskim istotom wrócić do zdrowia i do równowagi!!! Staramy się nauczyć je żyć...
    Kochani, trzymajcie mocno kciuki za postępy syjamskiej rodziny, prosimy!!!!!!!!!!!!!! Za jak najlepsze wyniki badań, w trakcie których są i na pewno czas jakiś jeszcze będą!!! I, przede wszystkim, za to by udało nam się zwrócić im przepiękne kolory tego świata, których nie widzą jeszcze, nie dlatego, że są ślepe, a dlatego, że zostały z nich odarte przez bezwzględną i chciwą przedstawicielkę naszego gatunku 🙁
    Mimo wszystko, nasze syjamy paczą sercem i to pomoże nam je odczarować!!!!!!! 💛
    Jeśli ktoś zechciałby dołożyć grosik do skarpetki syjamskiej rodziny, będziemy nieskończenie wdzięczni!!!!!!!!!!!!! <3❤❤
    Niestety koszty wszystkich operacji, diagnostyki i leczenia są ogromne.🙁
    ________________________________________________
    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym
    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS),
    tytuł wpłaty: "darowizna dla syjamskiej rodziny" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków"
    Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤
    _________________________________________________
    P.S. Bezokie Lea i Dima już wkrótce będą gotowe do adopcji. Będą szukały świadomych i wyrozumiałych domów jako jedynaczki.
    Oto nasza syjamska rodzina ❤ zanim trafiła do nas i już w naszych domach tymczasowych.
    Bardzo, bardzo kochamy te biedy! Mamy nadzieję, że pokochacie je i Wy!!!!

     

  • bardzo-dziekujemy-za-prezenty.jpg

    Bardzo dziękujemy za prezenty

    Kochani Paczacze, strasznie jesteśmy ze wszystkim spóźnieni i dopiero zaczynamy składać podziękowania za cudowne prezenty świąteczne, jakie otrzymały od Was ślepaczki!!!!!!!!!!!!!!!!💝
    Zaczynamy od prezencików od naszej kochanej ekipy MIKA Second Hand dla zwierząt ❤ oraz Amoreno ❤, która uszyła budki. ☀
    Bardzo się kotom spodobały!!! 🙂 To, że ślepaczki nie widzą, nie oznacza, że nie wiedzą co jest fajne 😎
    Dziękujemy gorrrąco, za radość sprawioną naszym ukochanym podopiecznym!!!!!!!!!!!!!!!!!! ❤

     

  • kokosanka-i-szafranek-szukaja-wspolnego-domku-💚💚💚.jpg

    Kokosanka i Szafranek szukają wspólnego domku 💚💚💚

    Kochani!!!! Nasze cudne srebrne rodzeństwo Kokosanka i Szafran ❤ poszukują wspólnego domu!!!!! Czy niewidome Szafran i Kokosanka przyprawią kogoś o wzruszenie? Szafran to najdroższa przyprawa świata, a dla nas coś w rodzaju zaklęcia. Zaklęcia, które odczaruje los skrzywdzonego kociaka. Zresztą nie tylko jego, ale i jego siostry. Maluchy zostały znalezione na terenie działek z chorymi, mocno już zmienionymi oczami. Choroba była zaawansowana na tyle, że resztki gałek ocznych trzeba było obojgu usunąć. Sprawiały tylko ból. Chore i wystraszone trafiły do domu tymczasowego naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Dzieciaki po kilku dniach przywykły do odgłosów i zapachów domu. Z początku płochliwe, szybko zrozumiały że swojej tymczasowej opiekunki nie muszą się bać. Z czasem stały się towarzyskie, wesołe i pierwsze do głaskania. Szczególnie, gdy wygoiły się oczy po operacji, a po bólu nie zostało już ani śladu. Teraz Szafranek i Kokosanka zdobywają już najwyżej położone półki, drapaki i inne meble. Lubią się bawić, jeść i przytulać. Mają po ok 6 miesięcy, są zupełnie zdrowe. Zostały zaszczepione i wysterylizowane. Testy FIV/FeLV mają ujemne. Brak oczu nie przeszkadza im w niczym. Im nie, ale osobom, które przeglądają ogłoszenia o kotach do adopcji – owszem, to przeszkadzać może. Dlatego martwimy się o to, czy nasze zaklęcie zadziała i czy Szafranek i Kokosanka kiedykolwiek staną się dla kogoś chlebem powszednim, bez którego nie da się żyć. Tym bardziej, że powinny znaleźć dom wspólnie, ponieważ ogrom nieszczęść, któremu razem stawiały czoła połączył je nierozerwalną więzią. Nie tylko bratersko-siostrzaną. Ale taką, która się tworzy podczas wspólnego cierpienia. Kto przeżył wiele, ten to zrozumie… Dwie zupełnie niewidome i zupełnie niepozorne sieroty szukające jednego domu. To brzmi jak marzenie nie do spełnienia. My jednak marzymy i mamy nadzieję, że wymarzymy im szczęśliwą przyszłość – kochającą rodzinę i bezpieczny, „niewychodzący” dom z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Podaruj Szafranowi i Kokosance dom – niech ich czułość osłodzą i dodadzą wyjątkowego smaku każdej Waszej wspólnej chwili! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • malenki-eric-opuscil-szpital.jpg

    Maleńki Eric opuścił szpital

    Kochani Paczacze, nasz dzielny Eric Clapton ❤ właśnie opuścił szpital. Jest jeszcze słabiutki i bardzo prosi Was 💛 o kciuki i ewentualny, "weekendowy" toast za zdrówko, którego tak bardzo potrzebuje! 😊
  • poznajcie-oto-wasabi.jpg

    Poznajcie oto Wasabi

    Kochani Paczacze, dziś słów kilka o Wasabi <3, młodym kocurku, który uległ wypadkowi komunikacyjnemu. :( Konsekwencją silnego uderzenia, najprawdopodobniej w głowę, jest utrata wzroku i zmiany neurologiczne, choć na szczęście niewielkie. Przed Wasabi konsultacja neurologiczna i być może także badanie RMI głowy. Chwilowo jednak musieliśmy się skupić na drobniejszych, a też ważnych problemach, między innymi na przegonieniu bogatego życia wewnętrznego. ;) Trzeba przyznać, że Wasabi ma w nosie swoje zdrowotne deficyty i z lubością wiedzie żywot tymczasowego mieszkańca domostwa. ☀️ Podbija wszystkie serca, tak miły i kochany z niego kocurro!!!!!!! Szczególną atencją obdarza najmłodszego domownika, do którego tuli się ciągle, ugniatając chłopca z zapamiętaniem, często zapominając schować pazurki (stąd przydomek: Kaktus 😉). Nie ma więc Wasabi wiele wspólnego z chrzanem japońskim, choć jest równie intensywny, tyle że słodki. :) Bardzo prosimy o mocne kciuki za naszego ślepaczka!!!!!!!!!! Love is blind!!!!!!!!❤
  • mala-kotenka-pod-skrzydlami-fundacji.jpg

    Mała kotenką pod skrzydłami fundacji

    Paczacze kochani, zaczynamy nowy tydzień z nowym szczęściem pod skrzydłami! Ta maleńka koteczka ❤️ przyjechała do nas aż z Suwałk. Jest jeszcze mocno wystraszona, ale trudno się temu dziwić, bo podróż i domek, to nawał wrażeń dla istotki, która do niedawna mieszkała na ulicy. Bezdomność i ludzką obojętność przypłaciła utratą oczka :( Już umówiliśmy wizytę u okulisty, najpewniej nie da się uniknąć enukleacji. Wizyty internistyczne też już planujemy, choć nie na dzisiaj jeszcze, bo wicher głowy urywa ☺️ Maleńka piękność nie ma jeszcze imienia, może Wy coś doradzicie? Prosimy o mocne kciuki za naszą maludę!!!!!!!!! <3
  • transport-pilnie-poszukiwany-plock-poznan.jpg

    Transport pilnie poszukiwany PŁOCK-POZNAŃ

    Kochani, poszukujemy transportu na trasie Płock - Poznań!!! Kontakt: japaczesercem@gmail.com 502 544 296
  • kruszek-czeka-na-wymarzony-domek.jpg

    Kruszek czeka na wymarzony domek

    Paczacze!!!! Czy Wy widzicie to nasze cudo??? Słodki Kruszek ❤ gotowy jest do adopcji!!!!! Może to Ty odmienisz los malucha i dasz mu dom? U jednookiego Kruszka krucho jest ze szczęściem Zupełnie jakby przyszedł na świat po to, żeby cierpieć. Trafił do naszej fundacji Ja Pacze Sercem, gdy miał ok 6 tygodni. Był w trakcie ostrej infekcji „kociego kataru”. Choroba spowodowała, że jedno jego oko było powiększone i wyszło poza oczodół. Sprawiało nieopisany ból i było zupełnie zdegenerowane toczącym je stanem zapalnym. Reszta jego kruchego ciałka była w nie lepszym stanie – drobne kosteczki, pokryte cienką, łysą skórą z kępkami sierści, które uchowały się gdzieniegdzie. Wyglądał i był równie bezbronny, jak nieopierzony pisklak. Operacja oka mogła się odbyć dopiero dwa tygodnie później, a i tak niosła za sobą ogromne ryzyko, że jego bardzo słaby organizm tego nie przetrwa. Trzeba było jednak usunąć to, co zostało z gałki ocznej, bo w każdej chwili mogło dojść do zakażenia całego organizmu. Wtedy śmierć byłaby pewna. Musieliśmy więc zaryzykować. Kruszek wybudził się z narkozy. Ale to nie był koniec jego nieszczęść. Oprócz tego, że ciężkie warunki życia spowodowały zarażenie i ostry przebieg „kociego kataru”, to także utrudniły wytworzenie się u Kruszka dobrej odporności. I o tę odporność trwała batalia przez pięć kolejnych miesięcy. Maluch nie mógł do końca uporać się z infekcją. Przeszedł wszystkie dostępne kuracje. Pasmo nieszczęść nie chciało się skończyć. Na szczęście nasi wolontariusze mają serca ze złota i nerwy ze stali, dlatego nie odpuścili ani na krok. Dzięki nim Kruszek stanął na łapy i teraz może nareszcie szukać swojego szczęścia. A będzie nim kochający człowiek i bezpieczny dom. Stan zdrowotny Kruszka jest teraz bardzo dobry. Niestety ze względu na swoją nieszczęśliwą historię będzie wymagał stałego wspierania odporności i unikania stresu. Katar będzie pierwszym objawem spadku odporności. Ma przytkany kanalik nosowo-łzowy, co oznacza, że może mieć tendencję do łzawienia oka. Jego historia jest niewesoła, ale on sam jest wesołym kociakiem. Odkąd wyzdrowiał odzyskał również energię do zabawy i dnie spędza na szaleństwach z innymi kotami – lubi się ze wszystkimi: i z młodszymi, i ze starszymi. Ma też w sobie dużo miłości do ludzi. Zawsze jest pierwszy przy człowieku – gdy tylko może łasi się do ręki, do nóg, do twarzy. Zaczyna się łasić i mruczeć właściwie już na sam widok swoich tymczasowych opiekunów. Ale najbardziej lubi wieczory, bo wtedy ludzie kładą się spać i można się do nich przytulać aż do samego rana. Jest już zdrowy ma 8 miesięcy, testy FIV/FeLV ma ujemne, został zaszczepiony, zaczipowany i wysterylizowany. Pokonał prawie wszystkie nieszczęścia. Poza jednym – wciąż nie ma swojego człowieka. Szukamy więc dla Kruszka kogoś, kto wynagrodzi mu wszystkie nieszczęśliwe dni i zapewni dom bezpieczny, czyli „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. To po to, aby już żadne nieszczęście nie miało dostępu do tego ciężko doświadczonego kociaka. Nie jest u Ciebie krucho z empatią, skoro czytasz to ogłoszenie. Podaruj więc Kruszkowi dom i zamknij przed nosem drzwi wszystkim nieszczęściom, które na niego czyhają. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • przedstawiamy-stiviego.jpg

    Przedstawiamy Stiviego

    Kochani Paczacze, we środę dołączył do naszych podopiecznych Stivi <3 Na początku pobytu w domu tymczasowym był trochę nieśmiały, ale po chwili już prężył się i mruczał pod dotykiem dłoni. ♥️ Znaleziony w grudniu stanie ciężkim, z zapaleniem dróg oddechowych i całkowitymi zrostami spojówkowo-rogówkowymi ratunek otrzymał w Konstantynowie Łódzkim. Przyjechał do nas prosto z Kliniki Weterynaryjnej Braci Mniejszych <3, gdzie walczono o jego życie i opiekowano się nim troskliwie. Teraz nastał już wreszcie czas poznawania uroków życia poza szpitalną klatką, na kanapach, kolanach opiekunów i w innych przyjemnych miejscach!!! Kotek ma apetyt, chęć do zabawy i ciekawość nowego miejsca, także jesteśmy bardzo radzi!☀ Na razie podajemy krople do oczu i leki na odporność, zgodnie z zaleceniami z kliniki. Wkrótce wizyty u okulisty i oczywiście ciąg dalszy walki o zachowanie choć części pola widzenia!!!!!!!!! Prosimy o moooocne kciuki za oczka Stiviego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Stivi jeszcze w klatce szpitalnej i już w DT 😍
  • kuleczka-wypatruje-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Kuleczka wypatruje swojego domku 💚💚💚

    Paczacze kochani, nasza Kuleczka ❤ już w pełni gotowa by zamieszkać w swoim własnym domu! Kto przytuli naszą centkowaną piękność??? Los leci w kulki z jednooką Kuleczką Los zabawił się okrutnie jej kosztem, odkąd przyszła na świat. Do naszej fundacji Ja Pacze Sercem trafiła nie bez przyczyny. Wyglądało na to, że malutka nie będzie widzieć. Znaleziona została na terenie ogródków działkowych. Wiadomo więc było, jaka jest jej historia - bezdomność, głód, strach, samotność, a w ślad za tym wszystkim zawsze podąża choroba. Tak też było i w jej przypadku. Badanie lekarskie wykazało, że prawe oko nadaje się tylko do usunięcia. I to jak najszybciej, żeby uchronić malucha przed zakażeniem. Niestety, Kuleczka miała zaledwie 5 tygodni i była w fatalnym stanie ogólnym. Nasi wolontariusze rozpoczęli walkę z czasem. Trzeba było jak najszybciej wzmocnić słabego kociaka i doprowadzić do takiej wagi oraz kondycji, żeby przeżył operację. Drugie oko bolało, ale rokowało. Wiele tygodni intensywnego leczenia przyniosło dobre efekty. Oko jest lekko przymglone, ale widzi idealnie. A Kuleczka ma teraz pół roku i jest zupełnie innym kotem, niż to wycieńczone maleństwo, które próbowało przespać cały swój ból, zwinięte w kuleczkę. Teraz to niezwykle ciekawska kicia, której wszędzie pełno. W domu nie może wydarzyć się absolutnie nic bez jej obecności. Towarzyszy swoim opiekunom przy wszystkim, co robią. Jest bardzo towarzyska, kontaktowa i uroczo „grucha" jak gołąbek. Wszystkich ludzi, koty, a także psy kocha bezwarunkowo. Ponieważ jest już zupełnie zdrowa i pełna energii, poszukujemy dla niej nowej rodziny. Nowy dom, ze względu na jej „wszędobylskość”, powinno być „niewychodzący”, z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Najlepiej, gdyby jej przyszły opiekun lubił się bawić ze swoim kotem. Najlepiej wędką. Kulka sprawdzi się idealnie, jeśli w domu jest inne energiczne zwierzę, któremu brakuje towarzystwa do wspólnych szaleństw. Kuleczka jest zaszczepiona, zaczipowana, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Podaruj Kuleczce nowy, szczęśliwy los w kochającym domu i leć z nią w kulki, ale tylko takie, które są zawieszone na wędce! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • przypominamy-ze-glosowac-mozna-codziennie.jpg

    Przypominamy,że głosować można codziennie

    Piorun już oddał głosik w akcji Cote ❤ a Wy? Maluch pieruńsko prosi o klikanie na nasze ślepaczki. Do wygrania jest solidny zapas karmy dla wszystkich naszych podopiecznych!!!!!!
    Pamiętajcie, by każdego dnia oddać głos!!!!!!!!
    Dziękujemy ❤❤❤❤

     

  • puppcia-po-operacji-💚💚💚.jpg

    Puppcia po operacji 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dziś przedstawiamy Wam Puppcię <3 Puppa przyjechała do naszego domu tymczasowego już bez oczek. Pękły i wypłynęły kiedy jeszcze maleńka była bezdomną, tułającą się po ulicach kociczką. Musiała bardzo cierpieć :( Nikt w porę nie dostrzegł tej przesłodkiej, burej kupki nieszczęścia. Ociemniała, bezbronna, kompletnie zagubiona, wreszcie poruszyła serce przechodnia <3, któremu zawdzięcza życie!!! Gdy tylko jej stan zdrowia pozwolił, przeszła zabieg enukleacji, dzięki któremu problemy zdrowotne mogła wreszcie zostawić za sobą :) Puppcia to kwintesencja słodyczy - przyjaciółka kotów i piesów i oczywiście miłośniczka uniżonych sług dwunożnych. 😉 Z kolan tymczasowej opiekunki najchętniej nie schodziłaby wcale! Przytulanie to Puppciny żywioł.☀️ Jak to możliwe, że w swoim, do niedawna zupełnie ciemnym i beznadziejnym świecie uchowała takie pokłady miłości? Cóż, to już opowie kiedyś swoim własnym Dużym, których mamy nadzieje wkrótce dla Puppinki znaleźć. 😎 Gdyby ktoś zechciał wspomóc Puppciową skarpetę, w której składamy na opłacenie jej leczenia i operacji, bylibyśmy niezwykle zobowiązani☺️ ________________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS), tytuł wpłaty: "darowizna dla Puppci" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 _________________________________________________ Spójrzcie na tę czarowną istotkę - Puppcię❤️(zdjęcia aktualne, tuż po wyjęciu szwów i nieco wcześniejsze).
  • daisy-po-operacji.jpg

    Daisy po operacji

    Kochani Paczacze, wczoraj operację czyszczenia i zaszycia oczodołków przeszła nasza urocza Daisy <3. Wszystko poszło dobrze i mamy nadzieję, że goić też się będzie pięknie i bez niespodzianek!!! Daisy przyjechała do nas z łódzkiego Schroniska <3 jako maleńki okruszek. Taki mały był z niej drobiazg, a już wirus zdążył zniszczyć oczy :( Najważniejsze jednak, że nie zdążył odebrać jej życia!!! Teraz nasz kwiatuszek przekroczył wreszcie kilogram wagi i można było przeprowadzić operację. Otwarte oczodoły to zawsze otwarte wrota do infekcji, więc czas, w którym można je zoperować gra wielką rolę. Tyle piszemy o zdrowiu, że prawie zapomnieliśmy wspomnieć o najważniejszym: Stokrotka to nieziemsko słodka istota!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Wtula się w tymczasowych opiekunów, kiedy to tylko możliwe. ☀ Równie czule traktuje futrzastych mieszkańców swojego DT :) To prawdziwa bombeczka miłości!!!!!!!💛 I Daisy i my będziemy niezwykle wdzięczni jeżeli zechcecie wesprzeć małą dobrą energią, ciepłymi myślami i groszem, ponieważ koszty leczenia oraz operacji są bardzo wysokie.:( ________________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS), tytuł wpłaty: "darowizna dla Daisy" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" _________________________________________________ Dziękujemy najmocniej na świecie za wszystko!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3
  • przedstawiamy-uroczego-suselka.jpg

    Przedstawiamy uroczego Susełka

    Kochani Paczacze, dziś przedstawiamy Wam małego Susła <3, który od niedawna rozkosznie przesypia zimne dni w naszym domu tymczasowym. Sen kociaka jest już głęboki i spokojny, bo prędko zrozumiał, że jego życie i walka o przetrwanie w nieprzyjaznej wsi pod Wrześnią, na zawsze przeszły do historii :) Susełek, jak na półrocznego młodziana przystało, nie tylko słodko chrapie, ale też nieśmiało łobuzuje. Swoim jedynym oczkiem, przypominającym śliczny koralik, wypatruje z zaciekawieniem wszystkich nowości, jakie niesie domowe życie. Każda możliwość zabawy sprawia mu ogromną radość i każdą natychmiast wykorzystuje. Ostatnio, z upodobaniem wielkim, rozszarpuje ręczniki papierowe, które zawsze bezbłędnie lokalizuje. ;) Jednak nawet najukochańsze, kolorowe, pachnące kocimiętką piłeczki w końcu przegrywają z objęciami Morfeusza, w które Suślątko upodobaniem zapada! Oczywiście, jak na grzecznego ślepaczka przystało, śpi najczęściej w łóżku ze swoimi tymczasowymi opiekunami ☀ Mamy nadzieję, że już niedługo będzie mógł spokojnie drzemać ze swoją własną, kochającą rodziną!!! Oto nasz Suseł ryżawy
  • poznajcie-zoye.jpg

    Poznajcie Zoyę

    Kochani Paczacze, wkroczyliśmy w nowy rok z wielką gromadą ślepaczków pod skrzydłami, a wciąż przybywają nowe! W ten weekend ponad 500 km przejechała do naszego domu tymczasowego we Wrocławiu malutka, niewidoma Zoyka <3 Jest jeszcze bardzo nieśmiała wobec innych kotów, ale człowiek to jej żywioł - nie odstępuje go nawet na moment!!! Zamieszkała w łóżku opiekunów, bo tam czuje się najlepiej. 😉 Jeszcze niewiele o niej wiemy, poza tym, że jest przeurocza!!!!!!! Wkrótce wizyta u okulisty, dzięki której dowiemy się czy jeszcze można zawalczyć choć o odrobinę możliwości widzenia. Oczywiście zrobimy wszystko, co możliwe by Zoyka mogła dostrzec światło, które, mamy nadzieję, na zawsze już zagości w jej życiu!!!!!!!!!
  • kochani-pamietajcie-o-slepaczkach-przy-rozliczeniu-podatkowym-nr-krs-0000644876.jpg

    Kochani pamiętajcie o ślepaczkach przy rozliczeniu podatkowym NR KRS:0000644876

    UWAGA, UWAGA - 1% dla ślepaczków!!!!!!!! NA NASZ WŁASNY NR KRS: 0000644876 (czyli inny niż w minionych latach!) Na pomoc kotom niewidomym i niedowidzącym w całej Polsce! Każda złotówka na wagę wzroku, a nawet życia!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!! Kochani, to nasz samodzielny jednoprocentowy już trzeci raz!!! W 2019 roku otrzymaliśmy status Organizacji Pożytku Publicznego 🌞 i odtąd gorąco prosimy Was o przekazanie 1% na nasz własny nr KRS czyli bezpośrednio naszej Fundacji! Mamy nadzieję, że zechcecie i w ten sposób wspomóc ślepaczki. Bardzo im tego potrzeba.... Będzie to dar serc bezcenny, który nieprawdopodobnie pomoże nam nieść ratunek tym, które prócz nas nie mają nikogo, a bez człowieka żyć nie są w stanie!!! Dzięki Waszemu wsparciu mamy nadzieję uratować, wyleczyć i odchuchać w naszych domach tymczasowych jeszcze więcej kotów niewidomych i niedowidzących (a są ich już setki). Mamy tez nadzieję kontynuować pomoc kotom ratowanym przez osoby prywatne o wielkich sercach i niewielkich portfelach, finansując ich leczenie , a także operacje, wspierając merytorycznie i, mamy nadzieję, także emocjonalnie! Realizujemy również sterylizacje kotek wiejskich, głównie w województwie pomorskim, wielkopolskim i śląskim. Niesiemy pomoc niewidomym i niedowidzącym kotom w miastach (i nie tylko) na terenie całej Polski, ale w żadnym nie otrzymujemy wsparcia. Żadnych talonów na sterylizację, na leczenia etc. Możemy pomagać wyłącznie dzięki Wam, wrażliwym ludziom o wielkich sercach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wszyscy działamy charytatywnie, nikt w naszej Fundacji nie pobiera wynagrodzeń i tę zasadę zapisaliśmy w naszym statucie. Jesteśmy dla tych, które potrzebują nas najbardziej i tylko dzięki Wam możemy wydobywać je z ciemności, darowując bezpieczny świat wypełniony kolorami miłości i radości!!!!!!!!!!!! Liczymy na Was bardzo ☺️ i dziękujemy nieprzytomnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ Przy tej okazji dziękujemy też za Wasze wsparcie w minionych latach podatkowych!!!!!!!!!!!!!!!☀️💛💛💛 Tylko środki przekazane na nr KRS 0000644876 trafią do kotów niewidomych i niedowidzących czyli do japaczowej rodziny:)
  • mala-dudi-jest-gotowa-by-zamieszkac-w-swoim-domu.jpg

    Mała Dudi jest gotowa by zamieszkać w swoim domu

    Paczacze Kochani, nasza mała Dudi ❤ gotowa jest już by zamieszkać ze swoją własną rodziną!!!!!! Mała Shakin Dudi trzęsie się ze strachu, że wróci do bezdomności A my, z Twoją pomocą, zrobimy wszystko, żeby do bezdomności nigdy nie wróciła. Bo bezdomność, to wielka samotność, strach, niepewność, głód, ból i choroby. Wszystko to zaliczyła w swoim krótkim, 4-miesięcznym życiu mała Dudi i dlatego rozumiemy, że się boi. Coraz mniej, ale jednak wciąż łatwo ją przestraszyć. Wcześniej nie znała przecież ludzi. A na pewno dobrych ludzi. Raczej trzymała się od dwunogich istot z daleka. Widać miała ku temu powody. Nasi wolontariusze pokazują jej jednak każdego dnia, z wielką cierpliwością i wyrozumiałością, że człowiek może być dla niej dobry, że nie trzeba się już bać, że obronimy ją przed wszelkim cierpieniem i nigdy nie dopuścimy, żeby stało się jej coś złego - że od teraz już wszystko będzie dobrze. Pragniemy znaleźć dla niej osobę na całe jej życie, która także nie dopuści do tego, by mała kiedykolwiek trzęsła się ze strachu samotnie na ulicy. To dlatego tak ważne dla nas jest, żeby trafiła do domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Każdy odpowiedzialny opiekun to rozumie. I takiego kogoś potrzebuje Dudi. To właśnie w ten sposób możesz pomóc nam w tym, żeby Dudi nie miała się już czego bać. Mała ma 4 miesiące, jest zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jest jeszcze nieśmiała, ale już ciągnie ją do człowieka, co przejawia się w tym, że polubiła głaskanie oraz pieszczoty i zazwyczaj stara się być tuż obok swoich tymczasowych opiekunów. Wierzymy, że gdy znajdzie swojego własnego człowieka, szybko będzie lubiła być też na – na kolanach osoby, której zaufa. Poza tym Dudi jest prawidłowo rozwijającym się kociakiem, który lubi zabawy, jest ciekawski i wszędzie go pełno. Mimo to, że nie ma kłopotów ze wzrokiem ani z oczami, Dudi znajduje się pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. Po prostu została znaleziona razem ze swoją siostrą, która miała chore oczy. Nie mieliśmy serca, żeby rozdzielić te dwie i tak już wystarczająco przerażone istotki. Podaruj Dudi dom i spraw, by nigdy więcej nie musiała się bać! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • kochani-zachecamy-do-glosowania-na-slepaczki.jpg

    Kochani zachęcamy do głosowania na ślepaczki

    Kochani Paczacze, z wielką radością zapraszamy Was do kolejnej akcji charytatywnej zorganizowanej przez firmę Cote
    ❤ ❤ ❤. W jej drugim etapie bierze udział nasza fundacja. Każdy oddany na nas głos sprawi, że w miseczkach naszych podopiecznych pojawi się więcej pyszności!!!!!!!!!!!!
    A przy okazji zapraszamy do wzniesienia toastu za zdrowie ślepaczków, którego nigdy dość!!!!!!!!!!!!!!!☀ Pozwalamy sobie na taką uwagę, ponieważ jest wśród nas wielu amatorów dobrego wina. 🙂 Cote ❤, naprawdę kochamy Was!!!!!!!!😎
    Link do głosowania: https://nkzc.vinex.pl/
    Dziękujemy przegorąco wszystkim, którzy zechcą tą drogą wesprzeć koty niewidome i niedowidzące!!!!!!!!!💛
    Głosować można codziennie ☺ Im więcej głosów, tym pełniejsze będą ślepaczkowe miseczki!
    Dziękujemy z całego serca!!!💛

     

  • niteczka-poszukuje-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Niteczka poszukuje swojego domku 💚💚💚

    Paczacze Kochani wraz z Nowym Rokiem domu poszukuje nasza czarująca Nitka❤ kto pokocha naszą uroczą burasię??? Nitka chyba nigdy nie miała domu. Chyba nigdy wcześniej nie przebywała w bezpiecznym miejscu, nie miała pełnego brzuszka, nie była w pełni zdrowa. Niewiele wiemy o jej przeszłości, bo została znaleziona nagle w prywatnym ogródku. Miała dopiero 3 lub 4 tygodnie, była bardzo chora i osłabiona. Ważyła tyle co nic, była na skraju śmierci. Wolontariuszka naszej fundacji Ja Pacze Sercem pojechała po nią do odległego miasta, żeby jak najszybciej zacząć ją leczyć i dać jak największe szanse na przeżycie. Kuracja trwała miesiąc. Skupiała się przede wszystkim na ratowaniu oczu. Niestety nasza pomoc przyszła za późno. Maleństwo było już w tak złym stanie, że udało się uratować jedno oko. Okrutna prawda jest taka, że ktoś najpierw ją skandalicznie zaniedbał, a potem wyrzucił w krzaki, jakby była śmieciem. W tej chwili dziewczynka czuje się już bardzo dobrze. Jest rozkosznym szkrabem, który całe dnie na zmianę śpi, bawi się i przytula do swojej tymczasowej opiekunki. Ze względu na bezpieczeństwo, szuka domu „niewychodzącego" z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Nitka radzi sobie na co dzień świetnie. Patrząc na jej szaleństwa, trudno czasem zauważyć, że jest troszkę inna. A już zupełnie nie różni się od innych kocich dzieci potrzebą bliskości, mruczeniem, w tym, jak okazuje swoją miłość - ludziom, kotom, a nawet psu, z którym się wychowuje. Ma niezwykle pozytywny stosunek do całego świata, co jest zdumiewające szczególnie, gdy sobie uświadomimy, jak bardzo się w swoim króciutkim życiu wycierpiała. Nitka ma już pół roku, została zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FeLV mają negatywne. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • kochani-kolejny-rok-za-nami-🵳🎊🎉.jpg

    Kochani kolejny rok za nami 🥳🎊🎉

    Kochani Paczacze, dziękujemy za kolejny, wspólnie spędzony rok!!!! 💛 Okazał się dla ślepaczków bardzo trudny i często bardzo smutny. Mimo to, gorąco wierzymy, że w tym Nowym, 2022 wszyscy znajdziemy w sobie radość i pozytywne szaleństwo, które pozwalają czuć życie, żyć życie, a przede wszystkim zmieniać je na lepsze!!!!!!!!! Życzymy Wam, drodzy, byście byli szczęśliwi, spełnieni i zdrowi!!!! I żeby w nadchodzącym Nowym Roku świat nie śmiał Was skrzywdzić, zasmucić czy rozczarować!!!!!!! Oby Nowy Rok przyniósł czas bez cierpienia, pełen mądrości i sprawiedliwości wszystkim żywym istotom!!!!!!!!!!!!!!! Oby spełniły się Wasze marzenia i obyście zawsze byli z nami i z tymi, które tak bardzo potrzebują pomocy - z bezdomnymi, niewidomymi i niedowidzącymi kotami!!!!l Kochamy Was!!!!!!💓 A dzisiaj szalejmy i toast ślepaczkowy wznieśmy koniecznie - by ich ciemny świat wypełniał się kolorami miłości i poczucia bezpieczeństwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! By wszystkim żywym istotom na świecie towarzyszyła i miłość i bezpieczeństwo... Do siego roku!!!!!!!!!!!!!!!!❤❤❤
  • swiateczny-czas🌲🌲🌲.jpg

    Świąteczny czas🌲🌲🌲

    Paczacze Kochani, niezależnie od tego czy dziś obchodzicie Święta Bożego Narodzenia czy też błogiego lenistwa, życzymy Wam najgoręcej jak potrafimy spokoju, radości, zdrowia i szczęścia. Dobrego, magicznego czasu bez okrucieństw tego świata, a ze wszelką jego wspaniałością i mądrością. Życzymy wraz z naszymi ukochanymi ślepaczkami!!!! Kochamy Was, jesteście przecież częścią japaczowej rodziny! Bądźmy więc razem i dzisiaj, Przyjaciele! 💝 Dzisiaj w roli ślepaczkowej Gwiazdorki występuje Kicia ⭐
  • transport-pilnie-poszukiwany-wagrowiec-poznan-warszawa.jpg

    Transport pilnie poszukiwany WĄGROWIEC/POZNAŃ- WARSZAWA

    Kochani, poszukujemy transportu do domu tymczasowego w Warszawie! 📧 japaczesercem@gmail.com ☎️ 500 383 928
  • ten-cudowny-duet-szuka-wspolnego-domku.jpg

    Ten cudowny duet szuka wspólnego domku

    Kochani, nasz zjawiskowy duet - Nemo i Felek - szuka domu w całej Polsce!!! ❤ Gdzie jest Nemo? Zawsze tam, gdzie Felek! Nigdy nie dali się rozłączyć nieszczęściu. Nie zgubili siebie z oczu wtedy, gdy ledwie na te oczy widzieli – tak były one opuchnięte i obolałe. Nawet, kiedy jeszcze byli bardzo mali i niezdarni, zawsze trzymali się razem. I nie można się temu dziwić. W całym wielkim świecie mieli tylko siebie. Ich matka zginęła tragicznie. Siostra też nie przeżyła bezdomności. Chorzy i niedożywieni zostali znalezieni na ulicy. Dzięki natychmiastowej interwencji lekarza maluchom udało się uratować wzrok. Tylko Nemo ma w prawym oku pamiątkę po „kocim katarze” w postaci małego zrostu. Nie przeszkadza mu to na szczęście w widzeniu. Bracia wciąż nie opuszczają siebie nawet na krok. Wspólna niedola nauczyła ich wzajemnie się pilnować. I choć teraz są dwoma zdrowymi i pełnymi energii kociakami, to dalej są nierozłączni. Ich braterska miłość daje im poczucie bezpieczeństwa. Dlatego też zdecydowaliśmy o tym, by poszukać im wspólnego domu. Poszukujemy dla nich osoby, która to zrozumie. Która wie, jak straszna może być samotność i że tylko bratnia dusza może nas wtedy uratować. Maluchy mają teraz po 7 miesięcy, są zaszczepione, zaczipowane, wysterylizowane, testy FIV/FeLV mają ujemne. Są przyjazne, wesołe, lubią pieszczoty. Nemo jest wielbicielem wody i kąpieli. Felek z pasją bawi się wędką, a upolowaną zdobycz zawsze chowa i pilnuje. Na ich zabawy można patrzeć bez końca. Gdy się wyszaleją śpią wtulone w swoją tymczasową opiekunkę. Nemo i Felek są pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem i potrzebują domu ‘niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Zbyt wiele widzieli śmierci w swoim krótkim życiu. Nie możemy dopuścić, by przytrafiło im się coś złego przez głupią nieuwagę. Gdzie jest człowiek, który podaruje Nemo i Felkowi dom? Właśnie czyta to ogłoszenie! 500 383 928 japaczesercem@gmail.com fot. Weronika Krawczyński ❤
  • transport-poszukiwany[1].jpg

    Transport poszukiwany

    Kochani, nasz Dum szuka transportu do domu tymczasowego w Poznaniu! japaczesercem@gmail.com 500 383 928
  • lasiczka-wypatruje-swojego-domku-💚.jpg

    Łasiczka wypatruje swojego domku 💚

    Kochani paczacze, nasza niedowidząca Łasiczka ❤gotowa jest już by zamieszkać w swoim własnym domu!!!!! Kto odmieni los naszej królewny???? Niełaskawy jest los dla niedowidzącej Łasiczki Miała tylko 3,5 miesiąca, gdy została uratowana z ulicy w Zamościu. Już wtedy łasiła się do każdego, jakby błagając o ratunek. Długo jej starania nie przynosiły żadnego skutku. Mało kto chciał się pochylić nad ewidentnie chorym kociakiem. „A jeszcze mnie czymś zarazi?” – pewnie myśleli ludzie i odchodzili. Mała miała „koci katar”, który, jak sama nazwa wskazuje, jest zaraźliwy tylko dla kotów. I to tez nie od razu i nie dla wszystkich. Bo atakuje tylko te słabe i niedożywione. Łasiła się więc i łasiła i nic. Aż w końcu znalazł się ktoś, kto w jej zaropiałych oczkach dojrzał ból i desperację. Mała i wynędzniała Łasiczka trafiła w opiekuńcze ramiona wolontariuszki fundacji Ja Pacze Sercem. Musiała się jeszcze sporo wycierpieć, bo wyleczenie kociego kataru nie następuje jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Kuracja jest długa i nieprzyjemna. Czasem bolesna. Ale na szczęście skuteczna. Po dwóch miesiącach Łasiczka zmieniła się nie do poznania! Z chudej kruszyny w puchata piękność. Ma zdeformowane oko, na które nie widzi, ale drugie udało się uratować i to widzi doskonale. Łasi się jeszcze bardziej, bo teraz już nic ją nie boli. Łasiczka najlepiej czuje się w ramionach człowieka. I tu jest jej miejsce. Teraz ma 5,5 miesiąca, jest zdrowa, zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/ FeLV ma ujemne. Poszukujemy dla niej człowieka, który da jej bezpieczny dom, czyli „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Spójrz na swoje puste ramiona. One nie muszą takie być! One potrzebują swojej Łasiczki. A ona potrzebuje Ciebie. 500 383 928 japaczesercem@gmail.com
  • miedzynarodowy-dzien-medycyny-weterynaryjnej.jpg

    Międzynarodowy dzień medycyny weterynaryjnej

    Dzisiaj pragniemy przegorąco podziękować cudownym lekarzom weterynarii ❤, bez których zaangażowania, wiedzy i serca ratowanie zwierzaków byłoby niemożliwe!!!!!!! Nie zawsze i nie wszędzie można takich spotkać, ale są i to właśnie Oni walczą o ślepaczki niesamowicie i pomagają nam doprowadzać je do zdrowia, czy wręcz przywracać je życiu! Czasem, pomimo nadludzkich starań, pozostaje im pomóc nam pożegnać tych podopiecznych, których los pozbawia jakiejkolwiek szansy. Wówczas przychodzi im zmagać się nie tylko ze swoim smutkiem, ale i naszą rozpaczą. To część tego wymagającego zawodu, dla wielu misji. Na naszej stronie internetowej wkrótce znaleźć będzie można informacje o leczniczych, które zawsze angażują się w 100% w walkę o nasze biedy i których profesjonalizm nie zawodzi.💛 Specjalne podziękowania kierujemy do tych, którzy wspomagają walkę o bezdomne, skrzywdzone istoty udzielając zniżki przy wystawianiu faktur 😊 Tak, zdarzają się jeszcze tacy!!! Jako, że nasza fundacja zajmuje się kotami szczególnymi - niewidomymi i niedowidzącymi nie może tu zabraknąć uścisków dla niezwykłych ludzi, specjalistów z Okulistycznej Przychodni doktora Jacka Garncarza!!!!! ❤❤❤ Kochamy i dziękujemy wszystkim!!!!!!💛💛💛 Życzymy wszelkiej pomyślności i zdrowia Wam oraz Waszym pacjentom!!!!!!!❣☀️
  • chani-jest-gotowa-aby-zamieszkac-w-swoim-domu.jpg

    Chani jest gotowa aby zamieszkać w swoim domu

    Kochani, nasza zjawiskowa Chani jest już gotowa aby się przeprowadzić do swojego domu!!! ❤❤ Bez Chani życie jest do bani 🌼 Lipcowe upały. Straż miejska otrzymuje telefon od Pani zaniepokojonej kotem leżącym bez życia na jednym z warszawskich podwórek. Wypadła z balkonu? Może potrącił ją samochód? Nie wiemy, ale jej stan pokazuje, że musiała przeżyć coś strasznego. Prawe oko zapadło się w czaszkę i wdało się w nie zakażenie, kuleje na tylną łapę, ma krzywy pyszczek, pełno łysych placków i zaburzenia neurologiczne, badania pokazują też silną anemię. Ze względu na stan oczka nasza zaprzyjaźniona lecznica, w której kicia została odratowa kontaktuje się z Fundacją Ja Pacze Serce i dalsze leczenie odbywa się w domu tymczasowym. To dla Chani początek nowego życia. Oko, które powodowało u niej duże cierpienie zostało usunięte, futerko zagęściło się i zaczęło błyszczeć a problemy neurologiczne i ortopedyczne zniknęły. Co najważniejsze, kotka otoczona ludzką miłością rozkwitła i odzyskała radość życia. Chani uwielbia spać na poduszce wtulona w szyję opiekuna albo zakopana w kołdrę. Kiedy za długo nikt nie zwraca na nią uwagi to upomina się o nią miauczeniem i prosząc o wzięcie na ręce. Człowiek jest jej wielką miłością i Chani towarzyszy mu wszędzie - podczas kąpieli, gotowania czy przesadzania kwiatów. Nie lubi innych dorosłych kotów, są dla niej powodem dużego stresu. Chani jest słodka i miziasta, ale gdy czuje się zagrożona potrafi pokazać pazurki. Ma dużo cierpliwości do dzieci. Ma ok. 2 lata. Została zaszczepiona, wykastrowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Ze względu na genetyczne problemy z nerkami musi do końca życia przyjmować suplementy. Potrzebuje domu, opieki i swojego człowieka, najlepiej na wyłączność lub w towarzystwa małego kociaka. Ponieważ już nigdy nie powinna znaleźć się sama w obcym miejscu, potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Przygarnij Chani a wypełni Twój dom kocią miłością. Kontakt: 📧 japaczesercem@gmail.com ☎️ 500 383 928 fot. Creative of Memories studio Marcin Zawadzki ❤
  • transport-pilnie-poszukiwany-poznan-krakow.jpg

    Transport pilnie poszukiwany POZNAŃ- KRAKÓW

    Kochani, pilnie szukamy transportu dla koteczka do naszego domu tymczasowego w Krakowie!!! ☎️ 500 383 928 📧 japaczesercem@gmail.com
  • anyzek-wypatruje-swojego-domku.jpg

    Anyżek wypatruje swojego domku

    Paczacze kochani! Poszukiwania domu rozpoczyna nasz słodki Anyżek ❤, który z wielką miłością i czułością złamie niejedno serce!!!! Może będzie to Twoje??? Anyż bardzo lubi spanko u człowieka na kolanku Anyż przeszedł koci katar, w wyniku czego stracił jedno oczko, a drugie jest lekko zmnienione. Jednak tym swoim jednym, zamglonym oczkiem, poznaje świat i wygląda na to, że widzi go jak przez różowe okulary! Najbardziej różowy jest dla niego człowiek - marzy o własnych, kochających kolankach, na które będzie mógł wskakiwać. Wskoczy. Często domaga się uwagi i czułości, tak bardzo pragnie być blisko człowieka, być pokochanym. Uwielbia drapanie pod bródką i za uszkiem. Jest świetnym kompanem do oglądania filmów (najlepsze miejsce oczywiście jest na kolankach opiekuna) i obserwatorem (z zamiłowaniem przygląda się i analizuje dziwne ludzkie czynności, jak sprzątanie), Jest bardzo wygadany, czy raczej „wymiauczany”,szczególnie głośno ogłasza wszem i wobec swój sprzeciw, gdy w misce niepokojąco zaczyna być widać dno. Bardzo lubi też towarzystwo innych gatunków, które do tej pory zdążył poznać – kotów i psów. Gonitwy z przybranym kocim rodzeństwem to jego żywioł. Anyż ma około 6 miesięcy, jest odrobaczony, wykastrowany, zaszczepiony, testy Fiv/Felv ujemne. Szuka domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami/ balkonem. Jeśli lubisz towarzystwo i masz choć troszkę wolnego miejsca na kolanach, zaadoptuj Anyża. Ty zyskasz najwierniejszego towarzysza, a dla niego będziesz wymarzoną gwiazdką z nieba! Tel. 500 383 928 japaczesercem@gmail.com
  • domy-tymczasowej-poszukiwane.jpg

    Domy tymczasowej poszukiwane

    Kochani Przyjaciele Ślepaczków!!! Za oknami coraz chłodniej, a Ślepaczków w potrzebie nie ubywa!!! Codziennie dostajemy zgłoszenia niewidomych i niedowidzących kotków, które potrzebują pilnej pomocy! Abyśmy mogli zapewnić każdemu jak najlepszą opiekę, potrzebujemy domów tymczasowych!!! Szukamy miejsc w całej Polsce. ❤❤❤ Każdy kąt na wagę zdrowia i życia!!! Zapraszamy gorąco do kontaktu! Zapewniamy karmę, żwirek, zabawki, pokrywamy koszty leczenia. Nasi wolontariusze zawsze służą pomocą merytoryczną! ❤ Kontakt: japaczesercem@gmail.com 500 383 928
  • niezwykly-dar-dla-fundacji-💚💚💚.jpg

    Niezwykły dar dla fundacji 💚💚💚

    Mikołajki u ślepaczków trwają cały rok, dzięki Wam kochani Paczacze!!!!!❤ Dzięki tym, którzy patrzą sercem!!!!!!!!! Dzisiaj pragniemy podziękować z całych sił niezwykłym Przyjaciołom 💖 za zapierający dech w piersi dar serca - wymarzony, wytęskniony i wydawało się, że nieosiągalny inkubator!!!!!!!!! ☀️ Tak, taki prezent otrzymaliśmy od cudownych ludzi, którzy przeczytawszy nasz post pożegnalny poswięcony naszej maleńkiej, kochanej Margaretce 🖤, której los mógłby potoczyć się inaczej, gdybyśmy dysponowali tym ratującym życie urządzeniem, postanowili sprezentować je niewidomym i niedowidzącym kotom!!! Jakież było nasze wzruszenie, możecie sobie wyobrazić! Wielka wrażliwość, wielkie serce i wielka hojność dwojga wspaniałych osób 💛 sprawiły, że teraz znacznie skuteczniej będziemy mogli walczyć o chore, porzucone przez świat istotki!!!!!!! Inkubator jest często jedyną szansą na życie, której dotąd nasi podopieczni mogli szukać tylko w szpitalu. Teraz będziemy mogli czuwać przy nich, nie narażając na dodatkowy stres i samotność, które wiążą się z pobytem w lecznicy. Oczywiście nie zawsze uda się tego uniknąć, ale na pewno w większości przypadków, które wymagają dotleniania i podtrzymywania funkcji życiowych słabych i chorych maleństw!!!!!!! Tak wyposażeni odważniej i na pewno radośniej spoglądamy w przyszłość!!!!!!!! Obiecujemy wykorzystać ten cud najlepiej jak potrafimy, z największym zaangażowaniem i z maleńką Margaretką utuloną w sercach! Będzie Ona patronką japaczowego oddziału ratunkowego na zawsze!!!!!! Szanowni Państwo, nadaliście życiu tej małej, skrzywdzonej kociczki wielki sens i uczyniliście niezapomnianą już nie tylko dla nas. Stworzyliście szansę na życie dla tych, które przyjdzie nam zapewne jeszcze długo ratować. Łzy smutku zamieniliście na łzy wzruszenia. DZIĘKUJEMY!!!!!!!!!❤❤❤
  • pomozcie-napelnic-kocie-brzuszki.jpg

    Pomóżcie napełnić kocie brzuszki

    Kochani Przyjaciele Ślepaczków!!!
    Nasza reprezentantka, bezoka Neko ❤, przypomina o Akcji "Gwiazdka dla Bezdomniaka" organizowanej przez Fundacja NaszeZoo.pl oraz DlaSchroniska.pl ❤❤❤
    Poniżej znajdziecie link, pod którym możecie przygotować paczkę dla kocich brzuszków!!! 🎉🎉🎉 Oczywiście, dzięki Wam, kochani, mogą to być też ślepaczkowe brzuszki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!☺
    Z całego serca dziękujemy!!!!! ❤❤❤

     

  • dzis-dzien-wolontariusza-💚💚💚.jpg

    Dziś Dzień Wolontariusza 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj piękny dzień - Dzień Wolontariusza ❤ Z tej okazji życzymy wszystkim, którzy mają wolę nieść bezinteresowną pomoc istotom w potrzebie, wszystkiego co najlepsze!!! Życzymy by Wasze serca nigdy nie zgasły, by sił zawsze starczało, by nigdy nie zgasła nadzieja!!!!!!!! Zmieniacie świat tych najbardziej pokrzywdzonych, właściwie ich świat ratujecie, ale zmieniacie też swój, na bardziej wymagający, nie tylko emocjonalnie. Patrzycie sercem i udowadniacie, że taka perspektywa nie oznacza rozstania z rozumem, wręcz przeciwnie - w tych szalonych czasach wypełniacie sensem pojęcie humanizmu!!!!!! ❤ Specjalne uściski, podziękowania, przytulanki, całusy dołączamy dla cudownych, niezawodnych i niesamowitych wolontariuszy Ja Pacze Sercem - rycerzy Ślepaczków!!!!!!!😊😎 JESTEŚCIE CUDEM I SKARBEM!!!!!!!💖 Dziękuję, jak to Wasz skryba, z całego serca i z całych sił!!!!!!!!💛💛💛
  • paczka-dla-slepaczka-wanilia.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Wanilia

    Kochani Paczacze, dziś poprosimy o ciepłe myśli dla Wanilii! ❤ U naszej słodkiej przyprawki ujawniła się właśnie poważna choroba nerek 😿😿 Parametry nerkowe i wątrobowe ni stąd, ni zowąd poszybowały na łeb na szyję 😭😭 Bardzo się martwiliśmy, bo Wanilce mocno spadł apetyt, ale na szczęście powoli przekonuje się do karm nerkowych ❤ To bardzo dzielna pacjentka, z wielką cierpliwością i łagodnością znosi codzienne kroplówki. Nie ma do nas pretensji, tylko po płynoterapii przychodzi się przytulać, jakby dziękowała za pomoc ❤ Niewidoma Wanilka absolutnie rozmiękcza nasze serduszka, więc założyliśmy jej zbiórkę, by pocieszyć ją w ciężkich czasach miękkim kocykiem czy zabawką-niespodzianką. Tu możecie wesprzeć jej zbiórkę: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=BkxMUfDG-K
    Tymczasem trzymajcie kciuki za tę niezwykle mądrą kocią osobę! 🥰😽
  • serdecznie-dziekujemy-😊💚💚💚.jpg

    Serdecznie dziękujemy 😊💚💚💚

    Z całego serca chcemy dziś podziękować, w imieniu wszystkich podopiecznych Ja pacze sercem, za kocyki wydziergane przez Panie z Klubu Seniora w Piotrkowie Trybunalskim Stowarzyszenie Przyjaciół "Mam Sąsiada" 💖 oraz @mietek_i_kminek, bo dzięki nim ta akcja została zorganizowana ❤❤❤ U nas w fundacji kocyków nigdy za dużo! Zawsze przy przeprowadzce do swojego ukochanego domu przekazujemy kota z jego kocykiem, by ułatwiło mu to zmianę miejsca - kocyk ze znanym zapachem może obniżyć poziom stresu. Jeszcze raz pięknie dziękujemy i zabieramy się za rozsyłanie kocyków po naszych domach tymczasowych ❤ Cudowna akcja cudownych kobiet!!!!💛💛💛 Wszystkie Panie z całych sił ściskamy!!!!!!!☀️😘💖 Mięciutkie, kolorowe kocyki już zaakceptowane przez ślepaczkowych testerów - koneserów!😉☺😎😍
  • transport-poszukiwany-wroclaw-tarnow.jpg

    Transport poszukiwany Wrocław-Tarnów

    Kochani, Zorra i Gremlinek szukają transportu do swojego nowego domku!!! ❤
  • poznajcie-oto-oki-i-dudi.jpg

    Poznajcie oto Oki i Dudi

    Kochani Paczacze, zima za pasem, a zgłoszeń bezdomnych ślepaczków ciągle przybywa.:( Dwoimy się i troimy, by sprostać wyzwaniom!!! Powracamy do starych, dobrych obyczajów czyli do bieżącego przedstawiania Wam naszych podopiecznych 😊 Dziś bohaterami postu są niewidomy Oki ❤ i jego widzący braciszek, Dudi ❤. Bracia urodzili się na podwarszawskich działkach, na których, po zakończeniu letniego sezonu, zostali zupełnie sami. Taki los nadal spotyka wiele kociąt urodzonych wśród letnich domków. Części z nich udaje się przeżyć, część umiera :( Nasz Oki niechybnie byłby pobiegł za Tęczowy Most, gdyby nie wspaniała osoba 💛, która rodzeństwo wypatrzyła, nakarmiła i natychmiast zabezpieczyła! Ponieważ oczka Okisia zdążył już zniszczyć wirus, zadzwoniła po pomoc do nas. Oczywiście nie mogliśmy objąć opieką tylko jednego z braci, a drugiego zostawić! I tak w naszym wrocławskim domu tymczasowym zamieszkali obaj - Oki i Dudi. ☀️ 🐱 DUDI - biało-bury z rdzawymi odcieniami, widzący, przestraszony ale zainteresowany wszystkim! 😃 🐱 OKI - bury, bardzo słabo widzi, o ile w ogóle. On się nie boi niczego! 😃 Kropelki do oczu już poszły w ruch, co widać na załączonym obrazku (w tym celu zastosowano kocie burrito) 😉 Rozpoczynamy diagnostykę, leczenie i oswajanie!!! Czary tymczasowej mamci już działają, zwłaszcza na odważniejszego z rodzeństwa, którym, oczywiście, okazał się ślepaczek 😎☀️ Bardzo prosimy Was 💛 o kciuki za naszych małych łobuziaków!!!!!!!!! Oto Oki😍 i Dudi 😍 już w naszym DT:)
  • macius-marzy-o-swoim-domu.jpg

    Maciuś marzy o swoim domu

    Kochani Paczacze, nasz anielski Maciuś ❤ marzy o sielance w swoim własnym domu!!!!! Maciuś ma ciut inne oczka – czy ma choć ciut szans na dom? Urodził się już jako niechciany i niepotrzebny nikomu – kolejny bezdomny kociak. To właśnie jest powodem tego, że ma leciutko zmienione oczy. W dzieciństwie był zaniedbany i niedożywiony, a ten stan spowodował podatność na choroby. Maluch zapadł na „koci katar”. To wirus, który atakuje kocie oczy i prowadzi do utraty wzroku. Gdy został znaleziony miał gorączkę i zaropiałe powieki. Trudno było stwierdzić, czy w ogóle będzie widział. Dlatego trafił do naszej fundacji Ja Pacze Sercem. W jednym z naszych domów tymczasowych został otoczony czułą opieką – w końcu mógł poczuć się spokojnie i bezpiecznie. Od tej chwili miał pełen brzuch, fachowe leczenie i ludzki dotyk pełen miłości. Ta niezawodna kombinacja dała fantastyczne rezultaty. Maluch od razu zareagował na kurację. Jego oczy są nieznacznie zmienione, ale widzi idealnie. Dobre traktowanie wydobyło też jego charakter. Okazało się, że Maciuś jest aniołem w kociej skórze. Uwielbia głaskanie i przytulanie. Wystarczy na niego spojrzeć, a już głośno mruczy. Świetnie rozumie się z innymi kotami, ale potrafi też bawić się sam – szczególnie jeśli ma w zasięgu łapy piłkę, za która może ganiać po całym mieszkaniu. Teraz mały Maciuś ma 4 miesiące, jest zaszczepiony, zaczipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Czas więc poszukać domu, w którym poczuje się się na swoim miejscu, czyli - jak na aniołka przystało – jak w niebie. Ten boski dom powinien być „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby zapewnić Maciusiowi bezpieczeństwo. Wiemy, że to jest zrozumiałe dla odpowiedzialnego przyszłego opiekuna, jakiego szukamy dla tego kociaka. Maciusiowi zaglądało do oczu już tak wiele niebezpieczeństw, że ani jedno więcej nie powinno mieć do niego dostępu. Podaruj Maciusiowi dom i niech będzie Wam już zawsze sielsko-anielsko! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • milcia-czarna-pieknosc-wypatrujcie-swojego-domku.jpg

    Milcia-czarna piękność wypatrujcie swojego domku

    Kochani Paczacze, piątkowy wieczór to idealny czas na odrobinę słodyczy!!!! Nasza Milcia ❤ chciałaby osłodzić każdy dzień swojej własnej rodzinie!!!!! Milcia jest słodsza od milki, a i tak ma nikłe szanse na miłość Gdy jest się kociakiem, który przyszedł na świat na ulicy, to już jest kiepsko. A kiedy jeszcze na tej ulicy zaliczyło się głód, strach i wszystko, co najgorsze, to w ogóle ma się marne szanse na przeżycie. Szczególne, jeśli jest się czarnym kociakiem, który według jeszcze wielu ludzi przynosi pecha. Niechciane i niepotrzebne nikomu życie. Powołane chyba tylko po to, by śmierć miała co robić. To dlatego, że z powodu niedożywienia, strachu i ogólnie nędznych warunków bezdomne kocięta szybko zapadają na choroby powodowane przez osłabienie. Milcia złapała „koci katar”, który zaczął już uszkadzać jej oczy. Miała przed sobą długie tygodnie wegetacji wypełnionej bólem, a zakończonej śmiercią. Na szczęście ktoś się ulitował nad chorym maluchem i tak Milcia trafiła do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. W naszym domu tymczasowym została gruntownie przebadana i poddana leczeniu. A przede wszystkim zaczęła regularnie i dobrze jeść, żeby móc się zdrowo rozwijać. Nie mówiąc już o bezpiecznej przestrzeni, jaką stworzyli jej tymczasowi opiekunowie. Dziś Milcia jest zdrowa, choć ma lekko zmienione chorobą powieki. Ale to wszystko, co zostało z dawnego, złego życia. Ma delikatny charakter i przyjazne usposobienie. Mruczy i tuli się do ludzi. Z innymi kociętami bawi się jak szalona. Wyrasta na słodkie i kochane stworzenie – idealny towarzysz człowieka. Jak już wspomnieliśmy, mała jest zdrowa i wesoła, testy FIV/FeLV ma ujemne, została zaszczepiona, jest w wieku 3,5 miesiąca. Poszukujemy więc dla niej człowieka, który wie, że każdy uratowany kot, nawet czarny, przynosi szczęście. Milcia, ze względu na bezpieczeństwo powinna mieć dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Podaruj Milci dom i delektuj się jej słodyczą! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • juz-jest!!!!-goraco-zachecamy-do-zakupow-😍.jpg

    Już jest!!!! KALENDARZ 2022. Gorąco zachęcamy do zakupów 😍

    Kochani!!!! ❤ Z ogromną radością zapraszamy Was do zakupu kalendarza, którego bohaterem są koty niewidome i niedowidzące uratowane przez naszą Fundację. Zakup tego kalendarza to bezcenna cegiełka dla kolejnych ślepaczków. Pomoże nam nieść pomoc, odczarowywać ich ciemny świat i wypełniać go pięknymi kolorami zdrowia, bezpieczeństwa i miłości! Wierzymy, że wszystkie dni nadchodzącego roku przyniosą Wam tylko pozytywne emocje i doświadczenia! Wierzymy, że dzięki Wam uda nam się pomagać wszystkim ślepkom w potrzebie!!! Prosimy, zaproście je do domów. Pokażcie wszystkim jakie to wesołe i piękne koty!!! Bo to właśnie jedno z zadań tego projektu 🙂 Kochajmy ślepaczki!!!!!!!! Kochani!!!! Już jest!!!! Kalendarz Ja Pacze Sercem 2022 Format A3, kreda karton 250 i 300 KUP TERAZ 35zł + kw Pomóż nam pomagać ❤ Z ogromną radością zapraszamy Was do zakupu kalendarza, którego bohaterami są koty niewidome i niedowidzące uratowane przez naszą Fundację. Zakup tego kalendarza to bezcenna cegiełka dla kolejnych ślepaczków. Pomoże nam nieść pomoc, odczarowywać ich ciemny świat i wypełniać go pięknymi kolorami zdrowia, bezpieczeństwa i miłości! Wierzymy, że wszystkie dni nadchodzącego roku przyniosą Wam tylko pozytywne emocje i doświadczenia! Wierzymy, że dzięki Wam uda nam się pomagać wszystkim ślepkom w potrzebie!!! Prosimy, zaproście je do domów. Pokażcie wszystkim jakie to wesołe i piękne koty!!! Bo to właśnie jedno z zadań tego projektu 🙂 Kochajmy ślepaczki!!!!!!!! Ten kalendarz nie powstałby, gdyby nie pomoc przyjaciół ❤ Dziękujemy za wspaniałe fotografie ich autorkom i autorom ❤ - Michalinie Woźniak, Jarkowi Grabek, Magdalenie Kowolik, Małgorzacie Skibińskiej, Weronice Krawczyński i Katarzynie Kotlińskiej. Kalendarze 35zł w opcji KUP TERAZ + koszta wysyłki 15zł (wysyłka kurierem in-post lub paczkomat) Po deklaracji zakupu prosimy o wpłatę kwoty wraz z kosztami przesyłki na konto fundacji. "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym Poznań 36175000120000000035415998 BNP Paribas tytuł wpłaty "darowizna dla Ślepaczków" Kochani, bardzo nam zależy by każdy, kto zechce zaprosić Ślepaczkowy Kalendarz, mógł sobie na to pozwolić i dlatego, pomimo gwałtownego wzrostu cen wydruku postanowiliśmy utrzymać tę charytatywną cegiełkę na niezmiennym od lat poziomie - 35 zł.
  • gremlinek-szuka-wspanialej-rodziny.jpg

    Gremlinek szuka wspaniałej rodziny

    Paczacze kochani, wspaniłej rodziny poszukuje nasz Gremlinek ❤ Kogo serducho zabije mocniej na tego przystojniaka? Gremlina życie zaatakowało już na samym początku Jeśli miał kontakt z wodą, to tylko z brudnej kałuży. Karmiony nie był nigdy, co najwyżej sam znajdował jakieś śmieci. Na światło dzienne bał się wychodzić. Jego życie było horrorem, ale niestety bez elementów komediowych. Zupełnie inaczej niż w filmie, z którego pochodzi jego imię. Trafił do naszej fundacji Ja Pacze Sercem, gdy miał zaledwie 6 tygodni. To o wiele za wcześnie dla kociaka, by być odebranym matce, a co dopiero mówić o znalezieniu się samotnie na ulicy. A stąd właśnie wziął się u nas. Miał chore oczy i był w ogólnie kiepskim stanie – sama skóra i kości. Wymagał długotrwałego leczenie. Na szczęście przyniosło ono świetne efekty i dziś Gremlinek zasługuje w pełni na swoje imię. Jest najodważniejszy ze wszystkich kotów w domu tymczasowym, najwięcej się bawi, najczęściej prowokuje do zabawy. Najśmielej zaczepia nawet ludzi, których pierwszy raz widzi na oczy. A gdy się zmęczy, to najgłośniej mruczy i najmocniej się przytula. Z dzieciństwa rodem z thrillera pozostała mu mała pamiątka - lekko zdeformowana powieka. Jednak jemu samemu w niczym to nie przeszkadza. Oby znalazł się ktoś, komu to także nie zrobi różnicy! No może jedynie taką, żeby wyróżnić go swoją miłością. Po tym, co przeszedł i jaki ma fajny charakter – na pewno zasłużył. Gremlinek widzi dobrze, jest w wieku ok. 5 miesięcy, jest zaszczepiony, zaczipowany, testy FIV/Felv ma ujemne. Ponieważ samodzielne życie, delikatnie mówiąc, nie służy małym kotom, poszukuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Zaopiekuj się Gremlinem i prrzyjmij na siebie atak jego wielkiej miłości! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • erytrea-wypatruje-swojego-domku.jpg

    Erytrea wypatruje swojego domku

    Paczacze kochani! Nasza obłedna Erytrea ❤ chciałaby już zamieszkać w swoim własnym domu!!!!! Kto pokocha naszą krówkę?? Erytrea ocalona od głodu i prześladowań… Erytreę znaleziono na ogródkach działkowych. Jej rodzeństwo zostało zagryzione przez dzikie zwierzę, a jej mama zjadła karmę z trutką…Erytrea jest więc jedyną ocalałą z większej gromady kotów. Ze względu na problemy z oczami trafiła do nas – Fundacji Ja Pacze Sercem. Na skutek kociego kataru ma widoczne zrosty i wystające trzecie powieki, jednak w domu radzi sobie świetnie. Na co dzień celebruje życie, tak, jakby wiedziała, że otarła się o śmierć. Jest energiczna, zaczepna, chętnie bawi się z innymi kotami, a wieczorami zasypia wtulona w swojego opiekuna. Kocha życie, koty i ludzi – czego chcieć więcej? Erytrea jest odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FELV ujemne. Szuka domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami/balkonem. Nie uda nam się uratować całego świata… ale Ty możesz stać się całym światem dla uratowanej Erytrei! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • jak-ten-czas-szybko-plynie-🍾🵂🎈🎊🎉.jpg

    Jak ten czas szybko płynie 🍾🥂🎈🎊🎉

    Japacze Kochani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzisiaj ślepaczki obchodzą piąte urodziny🎈🎉🍾🥂🎂🍭 10 listopada 2016 r. oficjalnie - wpis do KRS - zaczęliśmy działać jako "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym :) i staliśmy się wreszcie prawnie samodzielni!!! Czy zmieniło to coś w naszym działaniu? Zasadniczo pewnie nie, ale jednak jest nam łatwiej pozyskiwać środki niezbędne do niesienia pomocy, a przede wszystkim nasza społeczność zyskała oficjalnego reprezentanta i nową, jeszcze większą energię :) Już teraz w wielu miejscach, w których pojawiają się bezdomne, ociemniałe koty, ktoś wie, że mają One swoje miejsce na świecie, w którym uzyskają wszelką możliwą pomoc!!!!!! Jesteśmy szczęśliwi i dumni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zaczęliśmy naszą misję od działania, od realnej aktywności, by wreszcie uznać, że przyszedł czas na "japaczową niepodległość" ;) Ten czas przyszedł dzięki Wam <3, którzy wspólnie z naszą ekipą ślepaczkowych ratowników odczarowujecie temat kotów, które nie widzą, a raczej PACZĄ SERCEM!!! Dzięki Waszej realnej i ogromnej pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzięki Waszym sercom i wrażliwości!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kochamy Was i dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jednak przede wszystkim obiecujemy w kolejnych latach starać się równie mocno, działać z równie wielką determinacją, jak w naszej pierwszej "pięciolatce", by ratować ślepaczki, by darowywać im nowe, szczęśliwe losy i kochające rodziny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzisiaj chciałabym też podziękować naszym niezwykłym wolontariuszom, których kocham, podziwiam i z którymi tworzymy prawdziwą japaczową rodzinę!!! Bez Was pewnie nadal byłoby ciemno wokół niewidomych i niedowidzących... DZIĘKUJĘ i jak zwykle, bezczelnie proszę o więcej!!!!!!!!!!!!!!!! ;) <3 Joanna Piotrowska - Wojczak Prezeska Fundacji "Ja Pacze Sercem P.S. Gdybyście zechcieli uczcić ślepaczkowe urodziny nie tylko toastem, ale również prezencikiem symbolicznym byłoby wspaniale 😊❤❤❤ Każdą złotówkę przekazaną na rzecz naszej fundacji przeznaczamy wyłącznie na potrzeby naszych podopiecznych - na walkę o ich życie, zdrowie i wzrok!!! Wszyscy działamy charytatywnie czyli nikt z nas nie pobiera wynagrodzeń, korzystamy z własnych aut, mieszkań, a często też partnerek i partnerów , którzy i w tym dziele okazują się niezastąpieni 😉😎
  • transport-pilnie-poszukiwany-slupsk-legionowo-warszawa.jpg

    Transport pilnie poszukiwany SŁUPSK-LEGIONOWO/ WARSZAWA

    Kochani paczacze! Bardzo pilnie poszukiwany transport dla dwójki niewidomych koteczków na trasie SŁUPSK - LEGIONOWO/WARSZAWA!!!!!! Nasz dom tymczasowy już czeka na nie czeka!!!!!! Bardzo prosimy o pomoc!!!!!! Będziemy wdzięczni za każde udostępnienie!!!!! Możliwy zwrot kosztów paliwa!!!!
  • dzisiaj-swiatowy-dzien-adopcji.jpg

    Dzisiaj Światowy Dzień Adopcji

    Kochani dzisiaj Światowy Dzień Adopcji! Dla nas każda adopcja jest świętem, a dla naszych podopiecznych najszczęśliwszym zakończeniem, tragicznej zazwyczaj, historii bezdomności!!! Dziękujemy i zapraszamy!!! 💛 Spójrz sercem i pokochaj ślepaczka!!!!!!!
  • paczka-dla-slepaczka-freja.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Freja

    Jak Wam mija weekend, kochani? 🥰😽 Freja i Krzysiek właśnie wybierają dobry film na niedzielę, a Wy jakie macie plany❓ Frejka ma nieśmiałą nadzieję, że znajdziecie czas, by zerknąć na stronę jej zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=H1le0TdEBt Nasza mała alpinistka marzy m.in. o drapaku, by wspinać się nie tylko po Krzyśku 😸😹 Gorące uściski dla Was od naszej miłośniczki drzemania wysokościowego 😽 ❤

  • mila-jest-gotowa-by-zamieszkac-we-wlasnym-domu-💚.jpg

    Mila jest gotowa by zamieszkać we własnym domu 💚

    Kochani Paczacze, wieczorową porą do adopcji poleca się nasza Mila ❤, która pragnie mieć swojego człowieka do miziania!!°° Mała Mila powolutku się przymila Mila miała bardzo chore oczko, dlatego trafiła do nas – Fundacji Ja Pacze Sercem. Żeby uniknąć możliwych infekcji, oko zostało usunięte. Początki w domu tymczasowym nie były dla Mili łatwe – nieufna, wystraszona kotka, uciekała od człowieka. Być może spotkało ją kiedyś coś przykrego – chore oczko wyglądało, jakby ucierpiało w wyniku urazu. Jednak już po kilku dniach Milunia pokazała swoją prawdziwą twarz, a raczej prawdziwą kocią mordkę – okazała się być niesamowitym pieszczochem! Zaprzyjaźniła się ze swoją opiekunką, wskakuje jej na kolana, przytula się i mruczy… Akceptuje też spokojne psy, a z kotami uwielbia się bawić. Z pewnością będzie potrzebowała troszkę czasu, zanim oswoi się z nowym domem, jednak cierpliwość popłaci – Mila odwdzięczy się za okazane jej serce najmocniej i najmruczniej jak potrafi! Mila ma około 5 miesięcy, jest odrobaczona i zaszczepiona, testy FIV/FELV ujemne. Szuka domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami/balkonem. Powinna trafić do domu, gdzie nie będzie jedynym kotem. Bądź tak miły, zaopiekuj się Milą i pozwól jej każdego dnia się przymilać! 500 383 928/502 775 137 Japaczesercem@gmail.com
  • w-tym-szczegolnym-dniu.jpg

    W tym szczególnym dniu...

    "Non omnis moriar" Tak, ukochane istoty na zawsze pozostają w naszej pamięci i sercu, ale też zawsze zabierają ze sobą cząstkę nas samych. Strata nigdy nie boli mniej, nigdy nie jest łatwiej się z nią pogodzić. To najtrudniejsza część misji ratowniczej, z którą zawsze od nowa uczymy się godzić. Zawsze od nowa uczymy się radzić sobie z nią. Przecież gdy trafiają do nas głęboko skrzywdzone przez los ślepaczki powinno zaczynać się dla nich nowe, wreszcie beztroskie i szczęśliwe życie. Często tak właśnie jest, ale niestety nie zawsze jesteśmy w stanie je uchronić przed śmiercią. Wówczas pozostaje nam nie dopuścić do cierpienia, strachu i osamotnienia tych naszych bied najdroższych. Jesteśmy przy nich do ostatniego tchnienia, tulimy ich umęczone ciałka i mościmy im miejsce w popękanych sercach. Kochamy i pamiętamy zawsze! I tęsknimy... Dziękujemy, że choć przez chwilę, zawsze za krótką, mogliśmy cieszyć się darem jakim był każdy z Was, ukochani utraceni 🖤 Za każdy kolor jaki wprowadziliście w nasze życie dziękujemy!
  • paczka-dla-slepaczka-joy.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Joy

    Jeszcze będzie dobrze, jeszcze będzie szczęśliwie i radośnie, mała Joy! ❤ ❤ Taką złożyliśmy obietnicę tej półkilowej kruszynce znalezionej w zupełnej rozpaczy i zagubieniu w Sieradzu 😿😿 Zaatakowane przez koci katar oczka Joy były w tak złym stanie, że maleńka już nawet nie potrafiła dobrze się schować, nie widząc, biegała obolała i spanikowana po parkingu 😿😿 Na szczęście dla kociego dziecka znalazła się osoba, która szybko zareagowała i otoczyła Joy opieką ❤ ❤ Tak Joy znalazła się u nas, a my błyskawicznie zorganizowaliśmy jej operację usunięcia lewego oczka. Pomimo że narkoza dla takich maleństw jest bardzo ryzykowna, nie mieliśmy wyjścia - oko Joy było jedną wielką jątrzącą się raną 😢😢 Na szczęście wszystko poszło dobrze, a Joy już kilka godzin po wybudzeniu domagała się jedzenia! To bardzo silna osóbka ❤ 😍 Na pierwszych zdjęcia widać jak dzielnie dochodzi do siebie! Bardzo miłe będzie dla niej docenienie jak dzielną jest pacjentką i sprezentowanie niespodzianki na stronie jej zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=HylLaz42It
    Joy to mały głodomorek, więc ucieszy ją każdy podarowany pasztecik 😻😻 Brawo, Joy, dzielna pacjentko, tak trzymaj i szybko odzyskuj nam siły! Jeszcze będzie przepięknie! 😘😘
  • transport-pilnie-poszukiwany-wroclaw-gdansk.jpg

    Transport pilnie poszukiwany Wrocław- Gdańsk

    Kochani, nasza cudowna Fisia szuka podwózki do nowego domu!!! Kontakt: ☎️ 500 383 928 📧 japaczesercem@gmail.com
  • loki-swoim-jedynym-oczkiem-wypatruje-kochajacej-rodziny.jpg

    Loki swoim jedynym oczkiem wypatruje kochającej rodziny

    Paczacze drodzy, nasz jednooki rozmruczany Loki ❤ poszukuje własnego domu!!!! Jednooczek Loki do szaleństwa kocha świat, ale bez wzajemności Zaledwie 6 tygodni życia, a już tyle nieszczęść na malusieńkim karku. Strata mamy, głód, strach i choroba. I to ciężka choroba, która zamieniła jego oczka w dwie bolące rany. W takim stanie trafił do schroniska, a następnie do naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Świat nie lubi bezdomnych stworzeń, a już jego naprawdę wyjątkowo. Za to on wręcz odwrotnie. Choć tak boleśnie doświadczony, nic sobie z tego nie robi. Gdy do nas trafił, od razu pokazał, że jest pełen miłości do całego świata: ludzi, zwierząt i wszystkiego wokół. Od razu przywitał się z nami mruczeniem, z zaufaniem podszedł do starszych kotów, zaopiekował się jeszcze młodszą przybraną siostrzyczką i od tej pory sumiennie wylizuje jej futerko. Kocha ludzi, czułości i przytulanie. Kocha zwiedzać wszystkie kąty i poznawać nowe rzeczy. Kocha szaleństwa z innymi podopiecznymi fundacji. Kocha jedzenie i nigdy nie wybrzydza. Kocha też czystość, dlatego trafia ze wszystkim do kuwety. Choć wydawało się, że bardziej kochać świata się nie da, to radość życia wybuchła w nim ze zdwojoną siłą, gdy poczuł ulgę po wyleczeniu jednego oka i usunięciu drugiego. Niestety prawe było w tak złym stanie, że nie dało się go uratować. Teraz ma 6 miesięcy, testy FIV/FeLV ujemne, pełne szczepienie i chip. Poszukujemy więc dla niego kogoś, kto pokaże mu nowy, zupełnie inny świat. Taki, który pokocha i jego. A miłość ta będzie się przejawiać między innymi w tym, że jego otoczenie będzie bezpieczne, co oznacza dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. I najlepiej z innymi kotami do pokochania. Daj się pokochać Lokiemu i niech miłość w Twoim domu się rozszaleje! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • obledny-ignas-jest-gotowy-by-zamieszkac-ze-swoja-rodzina.jpg

    Obłędny Ignaś jest gotowy by zamieszkać ze swoją rodziną

    Paczacze kochani, nasz obłedny Ignaś ❤ gotowy jest już by zamieszkać w swoim własnym domu! Kto pokocha nasze sreberko? Ignaś jest kotem pracującym, żadnej pracy się nie boi! Wiosną na wsi dzieje się dużo. Wśród tego „dziania” rodzą się kocięta… i wiele z tych z chorymi oczami trafia do nas – do Fundacji Ja Pacze Sercem. Tak znalazł się u nas Ignaś - malutki, zawszony, z zaawansowanym kocim katarem i zalepionymi ropą oczami. Po kilku tygodniach leczenia, karmienia i głaskania w domu tymczasowym wyszedł z niego całkiem okazały, zdrowy koci kawaler! Jak na wiejskiego kota przystało, musi być ciągle w ruchu, nie tylko podczas swoich kocich zajęć- łapania wędki, polowania na myszki z kocimiętką, ugniatania kocyków… Kiedy się zmęczy, idzie za swoim człowiekiem doglądać, czy na pewno dobrze wykonuje swoje obowiązki. Ignacy bardzo lubi w ten sposób spędzać czas z ludźmi. A po pracy, czas na nagrodę- głaskanie na kolankach u swojego opiekuna i oczywiście ...pyszności! Ignaś jest kocim łakomczuszkiem, w końcu za taką ilość pracy, jaką wykonuje, należą mu się przysmaki! Ignaś potrzebuje domu niewychodzącego z zabezpieczonymi oknami/balkonem. Ignacy ma około 6 miesięcy, testy Fiv/FELV ujemne. Ignacy ma zdrowe oczka, jednak powikłaniem po kocim katarze jest to, że mu nieco ropieją - oczka należy nawilżać i przemywać. Może właśnie Ty zechcesz zatrudnić pracowitego Ignasia na czas nieokreślony i zostać jego domem na zawsze? 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • przepiekny-milano-marzy-o-swojej-rodzinie-💚💚💚.jpg

    Przepiękny Milano marzy o swojej rodzinie 💚💚💚

    Kochani Paczacze, nasz Milano już bardzo długo szuka domu, szepnijcie o nim dobre słowo, gdzie trzeba! ;) 😽 Miłek wręcz promienieje miłością, którą chciałby obdarzyć swojego człowieka 😻😺 Swych tymczasowych opiekunów traktuje z bezgraniczną czułością, nie tylko śpi cały w nich wtulony, ale też codziennie delikatnie czesze im włosy łapką przed snem <3 <3 Ludzi kocha tak bardzo, że przez to bywa zazdrosny i źle dogaduje się z innymi kotami, powinien być kocim jedynakiem. Czy ktoś wreszcie pokocha naszego wrażliwca? 😿 <3 Prawie niewidomy Milano prosi o choć jedno kolano! Po miesiącach samotności wystarczy mu choćby skrawek czułości, odrobinka serca, kawałek kolana. Gdy został znaleziony na opuszczonej działce, miał silne zapalenie górnych dróg oddechowych, ból i obrzęk spojówek, który zasłaniał całe oczka, uniemożliwiając widzenie, był bardzo słaby i zakatarzony. Chyba nie trzeba wspominać, że był też wycieńczony głodem i wystraszony. Takie kocie dziecko skazane na długie umieranie. Ale nie z nami te numery. Nasza Fundacja Ja Pacze Sercem została stworzona właśnie po to, by wydobywać z cierpienia takie istnienia. Kilka tygodni intensywnej kuracji, cierpliwego oswajania i serca na dłoni naszych wolontariuszy, a mały Milano zmienił się nie do poznania. Wyzdrowiał, urósł, ale przede wszystkim zakochał się w ludziach. Jest teraz rocznym radosnym młodzieńcem, zaszczepionym, wykastrowanym i zaczipowanym. Testy FIV/FeLV ma ujemne. Najbardziej ze wszystkiego na świecie pragnie bliskości człowieka - uwielbia się przytulać, mruczeć głośno, kiedy jest głaskany, lubi być noszony na rękach, jest wielkim miziakiem, a w nocy śpi przytulony do swoich tymczasowych opiekunów. Ma energię, jakiej prawdopodobnie nie czuł nigdy wcześniej, lubi zabawy piłeczkami, podkrada też mniejsze okrągłe warzywa, żeby sobie je turlać. W byciu wesołym i rozczulającym kociakiem nie przeszkadza mu wcale to, że widzi jak przez gęstą mgłę. Z tym nie da się nic zrobić. Powodem są duże zrosty rogówkowo-spojówkowe na obu oczkach. Jednak oczy są już wyleczone i nie wymagają dalszych zabiegów. Taki już będzie do końca swoich, miejmy nadzieję, że szczęśliwych dni – kochający ślepo swojego człowieka. Człowieku! Jeśli, tak jak Milano, „paczasz” sercem i rozumiesz, że taki kot jak on potrzebuje dla swojego bezpieczeństwa domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami oraz balkonem, nadstaw kolano. A nawet dwa! Podaruj potrzebującemu stworzeniu serce i zyskaj czułą kocią miłość! Kontakt: japaczesercem@gmail.com, tel. 500 383 928
  • kochani-uwaznie-wypatrujcie-niebawem-pojawi-slepaczkowy-kalendarz-2022.jpg

    Kochani uważnie wypatrujcie, niebawem pojawi ślepaczkowy kalendarz 2022

    Paczacze Drodzy, nasza Mania ma informację do przekazania. Prawdę mówiąc powinniśmy napisać: "do wykrzyczenia" ;) Kochani, już wkrótce pojawi się japaczowy kalendarz na 2022 rok pokazujący koty, od których wielu nadal odwraca wzrok - koty, które wzroku nie mają albo widzą słabo. Wierzymy, że podobnie jak w ubiegłym roku Wy, czyli prawdziwi Przyjaciele ślepaczków, zechcecie zaprosić je do swoich domów, biur czy innych miejsc, w których zagości 2022 rok :) że zechcecie pozwolić im zaistnieć w Waszym życiu na 12 kartach kalendarza! Kochajmy ślepaczki!!!!!!!!!!!!!!!! Niewidome nie znaczy niewidzialne, prawda? :) <3 <3 <3 Już wkrótce ruszamy ze sprzedażą, z której cały dochód przeznaczony będzie na ratowanie kotów niewidomych i niedowidzących :)
  • paproszek-szuka-swojego-domku.jpg

    Paproszek szuka swojego domku

    Paczacze kochani! Nasz wyjątkowy niewidomy Paproszek ❤ szuka domu!!!!! Domu gdzie byłby jedynym kocim oczkiem w głowie, bowiem nade wszystko kocha ludzi i nie lubi się nimi dzielić ;) Ach i och to właśnie nasz niewidomy Paproch! Ten przemiły kocurek błąkał się w Piątkach pod Kaliszem, zupełnie zagubiony. Skąd się tam wziął możemy tylko przypuszczać. Może ktoś wyjeżdżając na weekend po drodze pozbył się "problemu"? Może był tzw. kotem wychodzącym i wyruszył w drogę, z której zawrócić już nie potrafił? W każdym razie pojawił się w Piątkach nagle i desperacko szukał tam kontaktu z człowiekiem. Wreszcie trafił do ogródka starszej Pani, która nie zastanawiając się wcale wzięła kocurka na ręce i zaniosła do domu. Gdy był już bezpieczny zaczęła szukać pomocy. Łańcuch życzliwych ludzi doprowadził ślepka do nas. W domu tymczasowym zmężniał i jego futerko nabrało blasku. Odnalezienie się w nowej sytuacji nie sprawiło mu problemu i postanowił zostać królem całego stada. Właśnie z powodu dominującego charakteru szukamy dla niego domu w roli jedynaka. Paproszek jest młodym, ok. 1,5 rocznym kotem. Jest całkowicie niewidomy, ale nie przeszkadza mu to w zdobywaniu najwyższych drapaków i entuzjastycznym bieganiu za pluszową myszką. Uwielbia głaskanie i spanie z człowiekiem, ale nade wszystko uwielbia wszelkie zabawy. W duszy jest nadal małym kociakiem :) Może to dlatego tak dobrze dogaduje się z dziećmi? Paproszek został zaszczepiony i wykastrowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Ponieważ już nigdy nie powinien znaleźć się sam w obcym miejscu, potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Przygarnij Paproszka, a nigdy nie będziesz się nudzić! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-dropsi.jpg

    Poznajcie Dropsi

    Paczacze Kochani, tyle się dzieje w fundacji, a my nie nadążamy z wiadomościami. Przepraszamy! Czasem los tak spiętrzy dramaturgię, że nie da się, pomimo najszczerszych chęci:( Na szczęście tylko w opowiadaniu o naszych ślepkach się opuścilismy, reszta działań trwała bez szwanku!😊 Tydzień rozpoczynamy bardzo dobrą wiadomością: Dropcia ❤ opuściła Schronisko w Słupsku (dziekujemy za wspaniałą współpracę!!!💛) i od wczoraj rozkwita w naszym, poznańskim domu tymczasowym 😃 To cudowna, starsza ślepka, której ukochana opiekunka zmarła 😔 Dropsi w jednym momencie zawalił się cały świat... Teraz naszym zadaniem jest ten świat odbudować i sprawić by był znowu przyjazny, piękny i dobry!!!! Dropka ma problemy z nerkami, ale postaramy się baaardzo by i zdrowie podreperować jak najszybciej i jak najlepiej!!!! Prosimy o kciuków i ciepłych myśli moc, kochani!!!!!💛 Dropcia ❤ jeszcze w schroniskowej klatce i po pierwszym posiłku już u nas☀️
  • transport-poszukiwany.jpg

    Transport poszukiwany POZNAŃ-BRZEG

    Kochani, przeprowadzka Wąsika musiała się przesunąć w czasie, więc ponownie szukamy transportu do nowego domku!!! ☎️ 500 383 928 📧 japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-lawa.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Lawa

    Trochę Lawy zamiast kawy <3
    A dziś od nas: trochę Lawy zamiast kawy! 😸🔥😽 Lawa trafiła do nas po ciężkich przejściach z kocim katarem, ale pod pokładami kociego nieszczęścia od razu wypatrzyliśmy drzemiące w niej ogniste uczucia do wszystkich istot 💓🌋 To prawdziwy wulkan miłości, który ma dla Was ważny komunikat - człowieku, zanim wyjdziesz do pracy, przytul się do kota, dzień będzie od razu lepszy! 😽😺😻 Kochamy naszą małą optymistkę i bardzo zachęcamy do wsparcia jej zbiórki:
    Miłej, kociej soboty, kochani!

     

  • zorra-szuka-kochajacego-czlowieka.jpg

    Zorra szuka kochającego człowieka

    Paczacze kochani! Nasza piękna Zorra ❤ szuka swojego domu!!!!! Kto pokocha to cudne złotko???? Czy niepozorrna Zorra znajdzie amatorra? Malutka, z zaropiałymi oczkami, głodna i nieporadna. W takim stanie trafiła Zorra do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Dzika kotka okociła się na wiejskim podwórku. Nikt jej tam nie zapraszał. Nikt więc nie pomógł ani jej, ani młodym. Głód i zaniedbanie spowodowały koci katar i chorobę oczu. Wszystko poszło bardzo szybko. Maluchy trzeba było ratować, bo w przeciwnym razie straciłyby wzrok, a potem umierałyby powoli z głodu. Zorra była przerażona, gdy przyjechała do domu tymczasowego. Nic dziwnego, do tej pory od ludzi lepiej było się trzymać z dala. Trudno było leczyć takiego strachulca, ale udało się. Oczy trzeba było zakraplać, jednak terapia przyniosła świetne wyniki - mała widzi doskonale! “Terapia leczenia lęku przed ludźmi” także się udała i Zorra teraz nie boi się nas nic a nic. Co więcej - sama przychodzi się przytulać. Lubi nawet noszenie na rękach. Jest przy tym ciekawska, uwielbia zwiedzać i przyglądać się, jak działają różne urządzenia, na przykład, co jest w środku zmywarki albo pralki. Przy obcych osobach jest nieśmiała, ale swoim tymczasowym opiekunom zaufała w pełni. Szybko się uczy i lubi wyzwania, takie jak wskoczenie jednym susem na parapet, a przecież dla małego kotka to nie jest takie hop siup. Teraz Zorra jest już zupełnie zdrowa, widzi doskonale, została zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne, może więc szukać swojego człowieka na zawsze. Ze względu na jej ciekawską naturę, człowiek ten powinien zapewnić jej dom “niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem – po to, żeby się nie zgubiła i znowu nie wylądowała gdzieś nieproszona. Może teraz na Ciebie porra, by powiedzieć: podaruję ci najcudowniejszy dom na świecie, Zorra! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com Fot. https://instagram.com/le_monde_de_saf 💛
  • nitka-i-neko-szukaja-wspolnego-domku-💚.jpg

    Nitka i Neko szukają wspólnego domku 💚

    Kochani paczacze, nasze rozkoszne rodzeństwo Nitka ❤ i Neko ❤ marzą aby znaleźć wspólny dom!!!! Czy ktoś pokocha ten cudny dwupak???!!!! Po jednookiej Nitce przez niewidzącą Neko do kłębka okrutnej prawdy Chyba nie są siostrami z jednego miotu. Chyba nie miały domu. Chyba nigdy wcześniej nie przebywały w bezpiecznym miejscu, nie miały pełnych brzuchów, nie były w pełni zdrowe. Niewiele wiemy o ich przeszłości, bo zostały znalezione nagle w prywatnym ogródku. Miały dopiero 3 lub 4 tygodnie, były bardzo chore i osłabione. Ważyły tyle co nic, szczególnie Neko, były na skraju śmierci. Wolontariuszka naszej fundacji Ja Pacze Sercem pojechała po nie do odległego miasta, żeby jak najszybciej zacząć je leczyć i dać im jak największe szanse na przeżycie. Kuracja trwała miesiąc. Skupiała się przede wszystkim na ratowaniu oczu. Niestety nasza pomoc przyszła za późno. Maleństwa były już w tak złym stanie, że Nitce udało się uratować jedno oko, a u Neko nie było co ratować… jej gałki oczne były całkowicie zniszczone przez tzw. koci katar. Okrutna prawda jest taka, że ktoś najpierw je skandalicznie zaniedbał, a potem je wyrzucił w krzaki, jakby były śmieciami. W tej chwili dziewczynki czują się już bardzo dobrze. Są rozkosznymi szkrabami, które całe dnie na zmianę śpią, bawią się i przytulają do swojej tymczasowej opiekunki. Przy tym Nitka jest wielkim wsparciem i przewodniczką niewidomej Neko. Obie mimo to, że prawdopodobnie nie są spokrewnione, stanowią nierozłączną parę. Dlatego też chcielibyśmy, aby dalej były razem. Ponieważ obie są gotowe do znalezienia nowej rodziny na zawsze, poszukujemy im wspólnego domu. Ze względu na ich bezpieczeństwo, powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Dużo większym wyzwaniem będzie znalezienie osoby, która zakocha się w dwóch kociętach z jednym oczkiem. Nitka i Neko radzą sobie na co dzień świetnie. Patrząc na ich szaleństwa, trudno czasem zauważyć, że są troszkę inne. A już zupełnie nie różnią się od innych kocich dzieci potrzebą bliskości, mruczeniem, w tym, jak okazują swoją miłość – sobie nawzajem, ludziom, a nawet psu, z którym się wychowują. Mają niezwykle pozytywny stosunek do całego świata, co jest zdumiewające szczególnie, gdy sobie uświadomimy, jak bardzo się w swoim króciutkim życiu wycierpiały. Obie są w wieku 2 miesięcy, zostały zaszczepione, zaczipowane, testy FIV/FeLV mają negatywne. Odnajdź rozmruczaną miłość -trafisz do niej po Nitce i Neko! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-oto-przepiekna-alania.jpg

    Poznajcie oto przepiękna Alania

    Kochani Paczacze, w sobotę zagościła u nas niewidoma Alania ❤ Kotka została uratowana przez Schronisko w Gaju ❤ (kochamy Was!!!!), skąd trafiła do nas. Nie widzi, nie ma ogonka - sporo nieszczęść na taką malutką istotkę 😔 Zrobimy wszystko by jej to wynagrodzić!!!!!!!!!!! Ruszamy z diagnostyką, leczeniem i rozpieszczeniem!!!!!!! Czekamy na wynik PCR, bo istnieje podejrzenie białaczki:( Prosimy o mocne kciuki za Alanię!!!!!!! 🧡
  • malutka-fisia-jest-gotowa-zamieszkac-w-swoim-domu-💚.jpg

    Malutka Fisia jest gotowa zamieszkać w swoim domu 💚

    Kochani Paczacze, nasza słodka malutka Fisia ❤ gotowa jest by pakować plecaczek do swojego własnego domu!!!! Fisia na punkcie przytulania Może to dlatego, że tak długo nie miała się do kogo przytulić. Gdy trafiła do naszej fundacji Ja Pacze Sercem miała zaledwie 5 tygodni, a już była sierotą. Znaleziona sama na wsi, przerażająco chuda z chorymi oczami. Była na skraju – jeszcze dzień lub dwa, a umarłaby z głodu. U nas musiała być przez tydzień dogrzewana, ponieważ była tak bardzo osłabiona, że nie była w stanie utrzymać prawidłowej temperatury. Nie miała siły jeść. Większość parametrów w badaniu krwi było poza normą. Przez pierwszy tydzień wymagała codziennych wizyt u weterynarza. Po kilku dniach zaczęła samodzielnie jeść, nabierała sił do życia i chęci do zabawy. Stan zapalny powiek, na który cierpiała udało się opanować za pomocą zakraplania leków. Okazało się, że ma zrosty na gałkach spowodowane „kocim katarem”, jednak nie upośledzają one jej widzenia. Nie było łatwo zawrócić ją z drogi na drugą stronę, ale kiedy już się to udało, okazało się, że to maleństwo ma kompletnego fisia na punkcie człowieka. Owszem, lubi się bawić, lubi jeść, lubi spać. Ale żyje po to, by się tulić. Fisia ma teraz 11 tygodni, jest zdrowa, wesoła, zaszczepiona, testy FIV/FeLV ma ujemne. Możecie powiedzieć, że mamy fisia na punkcie bezpieczeństwa naszych podopiecznych, a my nie zaprzeczymy. To dlatego, że odratowanie takiej kruszyny jest naprawdę trudne i wymaga wielkiego zaangażowania. To strach o to, co się dzieje w domu, gdy jesteśmy w pracy. Wstawanie w nocy, żeby sprawdzić, czy nic złego się nie dzieje. To dni, tygodnie i miesiące niepewności. To tryb pełnej gotowości i nocne rajdy do lecznicy przy pogorszeniu stanu zdrowia. Dlatego właśnie poszukujemy dla tego kociego dziecka odpowiedzialnego opiekuna i domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Robimy to po to, żeby mieć pewność, że tej maleńkiej kotce już nic nigdy nie zagrozi. Podaruj dom maleństwu wyrwanemu śmierci, a dostaniesz Fisię na punkcie przytulania! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-chani.jpg

    Paczka dla ślepaczka : Chani

    Kochani Paczacze, dziś poprosimy o kciuki za naszą słodką Chani! ❤ Dzielna pacjentka przeszła właśnie operację usunięcia prawego oczka 🩺🏩💉Chani trafiła do nas po wypadku, z którego wyszła z zaburzeniami neurologicznymi i kulejącą tylną łapką. Jej oczko zostało uszkodzone i wdało się w nie zakażenie 😿 Mimo że walczyliśmy z odnawiającymi się owrzodzeniami najlepiej jak mogliśmy, oczka nie udało się uratować 😿 O niewesołej historii Chani możecie przeczytać więcej na stronie jej zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=ryxmxUmRmK Choć to smutna historia, musicie wiedzieć, że kryje się za nią kotka pełna życia i miłości, której nie przeszkadza żadna z jej niepełnosprawności. Taka właśnie jest nasza Chani ❤ A poniżej na zdjęciu Chani z miną buntowniczki tuż po nielegalnym zdjęciu kołnierza pooperacyjnego 😉 Właśnie jej tłumaczymy, że to tylko chwilowa niedogodność, że wszystko będzie już dobrze i kolorowo, na pewno! 😉 ❤ 😘

  • kolejne-slepaczki-pod-skrzydlami-fundacji.jpg

    Kolejne ślepaczki pod skrzydłami fundacji

    Ta dwójka chłopaczków ❤❤właśnie opuściła Schronisko w Kościerzynie ❤ i pędzi do naszego domu tymczasowego w Ostrowie Wielkopolskim. ☀️ To nie jedyne ślepaczki, które zasiliły szeregi naszych podopiecznych w ten weekend. Pękamy w szwach, ale nie składamy broni!!! Domy tymczasowe, przybywajcie!!!!!
  • szila-wypatruje-swojego-czlowieka-💚💚💚.jpg

    Szila wypatruje swojego człowieka 💚💚💚

    Paczacze kochani! Nasza cudna burasia Szilka ❤ gotowa jest już by zamieszkać we własnym domu!!!! Kto pokocha naszą jednooczkę??? Czyj wzrok przyszpili historia niedowidzącej Szili? Już jako trzymiesięczny kociak znalazła się w lecznicy weterynaryjnej. Ale nie chodziło o to, żeby ją zaszczepić, leczyć albo tylko skontrolować jej stan zdrowia. Ktoś przyniósł ją do uśpienia. Została skazana na śmierć tylko dlatego, że miała chore oko – mocno powiększone, wystające z niedomykających się powiek. Nigdy nikt o nią nie dbał, dlatego zaatakował ją wirus nazywany kocim katarem i uszkodził gałkę oczną bezpowrotnie. Ale czy to jest powód, żeby uśpić kocie dziecko, które chce żyć? Szczęśliwie lekarze zajęli się maleństwem i zadzwonili do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Gdy Szila trafiła do naszych wolontariuszy, była przerażona. I to tak straszliwie, że aż oddała mocz ze strachu podczas podawania jej lekarstwa. Pierwsze dni spędzała zaszyta w najbardziej niedostępnym kącie mieszkania. Ze stresu dostała bardzo wysokiej temperatury. Jej stan wymagał codziennych wizyt u weterynarza przez okrągły tydzień. Gorączkowała i nie jadła. Jej tymczasowi opiekunowie bali się, że takie osłabione niedożywieniem, chorobą i stresem maleństwo nie przeżyje. Dali z siebie wszystko. A nawet jeszcze więcej! Dzięki ich wysiłkom stan małej Szili ustabilizował się. Następne dwa miesiące zabrało leczenie oka, dożywianie, uzupełnianie niedoborów i pokazywanie, że ludzie nie stanową zagrożenia, wręcz odwrotnie – są źródłem różnych miłych doznań. Fachowa pomoc lekarzy, a także cierpliwość i serce tymczasowych opiekunów dały niewiarygodne rezultaty. Z cierpiącej szarej dziewczynki Szila rośnie Teraz Szila, co prawda na jedno oko nie widzi, ale nie przeszkadza jej to w niczym. Jest zupełnie zdrowa. Sama przychodzi na głaskanie i przytulanie. Ma ogromny apetyt, co jest chyba pozostałością po czasach głodu. Jej spokojne usposobienie, delikatność i wielkie pokłady czułości sprawiają, że jest cudowną towarzyszką człowieka. Wobec nowych osób jest nieśmiała, ale oswaja się, gdy się przekona, że nowy człowiek nie stanowi dla niej zagrożenia. Szila ma teraz 5 miesięcy, jest zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Szuka swojego człowieka, który jej nie zawiedzie. Może być jedyną kotką w domu albo mieć towarzystwo innego niedominującego kota. W trosce o jej bezpieczeństwo, chcielibyśmy, aby znalazła dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Twoje serce przyszpiliła Szila? Nie broń się - podaruj jej dom! 500 383 928 japaczesercem@gmail.com
  • transport-pilnie-poszukiwany-lubin-lublin.jpg

    Transport pilnie poszukiwany Lubin- Lublin

    Kochani Paczacze, pilnie potrzebny jest transport z Lubina do naszego domu tymczasowego w Lublinie dla dwóch malutkich ślepaczków!!!! Bardzo gorąco prosimy o pomoc!!!!!!!!!! Możliwy zwrot kosztów paliwa. tel. 500383928 e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-radosna-kuleczke.jpg

    Poznajcie radosną Kuleczkę

    Kochani Paczacze, ostatnio u nas bardzo smutno - zalewa nas fala zgłoszeń, którym z całych sił staramy się sprostać, ale ponad setka podopiecznych w domach tymczasowych podprowadza nas pod ścianę :( Nadmiar wyzwań bardzo ogranicza czas i siły. Nie chcemy jednak narzekać, tylko wytłumaczyć się dlaczego piszemy tu tak niewiele. Czas na odrobinę szczęścia czyli na Kuleczkę <3, którą na działkach w Swarzędzu uratowali wspaniali ludzie <3 Malusia jest już w naszym domu tymczasowym, gdzie walczymy o jej chore oczko! Kulka jest przeurocza i każda chwila z nią to takie jasne promyczki w tej przygnębiającej rzeczywistości ☀ Prosimy, trzymajcie za nią kciuki i za nas, bo bardzo są japaczowej ekipie potrzebne. Musimy dać radę naszej misji ratowniczej i damy!!!!!!!!!! Ściskamy mocno!!!!!!!!!!!!! 💛 Kuleczka <3
  • transport-pilnie-poszukiwany.jpg

    Transport pilnie poszukiwany ŁÓDŹ- KATOWICE

    Kochani, bardzo pilnie potrzebny jest transport z Łodzi na Śląsk dla koteńki <3 ze schroniska, na którą czeka już nasz dom tymczasowy!!!!!!!!! Bardzo gorąco prosimy o pomoc!!!!!!!!!!!!!!! Możliwy zwrot kosztów paliwa. tel. 500383928 e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-czosnek[1].jpg

    Paczka dla ślepaczka Czosnek

    Kochani Paczacze, dziś prosimy o kciuki za naszego Czosnka! ❤ Biedak przechodzi wyjątkowo bolesne zapalenie pęcherza 😿😿😿 Kiedy się zaczęło, Czosnek płakał z bólu, robiąc siusiu. Na szczęście teraz, po lekach przeciwbólowych i rozluźniających, ból już tak nie dokucza. Kotek jest pod opieką urologiczną, miał pobrany mocz z pęcherza, staramy się dociec przyczyny nawracającego stanu zapalnego. Czosneczek został zacewnikowany, a wiadomo, że nie jest to przyjemna sprawa dla pełnego energii kociego nastolatka 😿😿😿 Ale Czosnek to niesamowicie dzielny i cierpliwy pacjent - nawet po nieprzyjemnym pobraniu moczu z pęcherza podziękował weterynarzowi za badanie, tuląc się do niego czule ❤ ❤ ❤ Najlepszym lekiem na ból i dyskomfort jest dla niego wtulanie się w kocich i ludzkich towarzyszy w domu tymczasowym. Nie pierwszy raz mamy taką obserwację, że Czosnek to po prostu kot idealny ❤ 😘 ❤ Dlatego zachęcamy, by na pocieszenie wrzucić mu do koszyczka ulubiony pasztecik albo wymarzoną zabawkę na stronie jego zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=BJeqKKn2Ed Będzie miał miłą niespodziankę nasz superdzielny pacjent ❤ Jutro kolejna wizyta u weta z wynikami badań, zdjęcie cewnika i decyzja o sposobach dalszego leczenia. Trzymajcie kciuki za naszego Czosneczka! ❤ 😘 ❤

  • mesia-po-operacji.jpg

    Mesia po operacji

    Wczoraj szczęśliwie zoperowana Mesia ❤ czuje się świetnie i wraz z tymczasową mamą 💛 życzą Wam ❤ pięknego weekendu!!!!!!!! Pomimo deszczu, chłodu i przeróżnych przeciwności!!!!!! 😎☀️
  • nasze-matamorfozy-kostek-💚.jpg

    Nasze matamorfozy: Kostek 💚

    Nasz Kostek ❤ już odmieniony ☀️ Powoli rozgląda się za własną rodziną 😊
  • malutka-firletka-pod-skrzydlami-fundacji.jpg

    Malutka Firletka pod skrzydłami fundacji

    Kochani Paczacze, kolejna biedusia uratowana na terenach przygranicznych już u nas. Firletka <3 wraz z dwojgiem rodzeństwa trafiła do lecznicy. Niestety tylko ją udało się uratować z panleukopenii :( Wprost z lecznicowej klatki przyjechała do naszego domu tymczasowego, gdzie odkrywa uroki swobodnego życia w przyjaznej przestrzeni. Ciągle w ruchu, ciągle zwiedza, jakby nie mogła uwierzyć, że świat wcale nie musi być straszny!!!☀️ Ogląda go jednym oczkiem, bo drugie popsuł wirus :( Wkrótce okulista orzeknie czy jest szansa by je naprawić. Teraz sumiennie zakraplamy oczęta, chuchamy, odkarmiamy i cieszymy się każdym Firlejkowym uśmiechem!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Kwiatuszek ze Wschodu - Firletka😍
  • paczka-dla-slepaczka-jas.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Jaś

    O tym jakimi superbohaterami są nasze ślepaczki pisaliśmy już wielokrotnie, ale ślepaczki wciąż nie przestają nas swoim superbohaterstwem zaskakiwać! 😼🎁😺 Tak jest właśnie z maleńkim niewidomym Jasiem 🥰 ❤ Z powodu wady genetycznej Jaś ma zdeformowane kości przednich łapek. O niełatwym dzieciństwie kruszynka możecie przeczytać na stronie jego zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=S1l2PXDiGY. Krótkie i słabe łapki mogłyby znacznie utrudnić poruszanie się, ale nie w przypadku Jasia, który ma niesamowitą supermoc - zawsze, nawet w najtrudniejszej sytuacji, zachowuje optymizm i znajduje najlepsze możliwe rozwiązanie! 🥰😼💡 I tak Jaś wypracował sobie swój własny skuteczny sposób poruszania się - kiedy nie może gdzieś dosięgnąć albo zastanawia się dokąd pójść, staje na tylnych łapkach i porusza się jak mały kangurek 💛💚💙 Jasiowe triki wzbudziły zachwyt jego ortopedy, dla Jasia są z kolei czymś zupełnie normalnym. Bo po co skupiać się na trudnościach, kiedy tyle ciekawych rzeczy jest do zrobienia wokół – uganianie się za wędką, opalanie na balkonie, codzienne przytulaski z innymi kotami 😸😸 Jaś jest po prostu zbyt zajęty, żeby zauważyć utrudnienia, które go spotkały! Nie potrafimy się opamiętać w zachwytach nad Jasiem, ale chyba mamy ku temu powody, prawda? ❤

  • przedstawiamy-bambusa.jpg

    Przedstawiamy Bambusa

    Kochani Paczacze, w ten weekend trafiły do nas kolejne ślepki w potrzebie. Dwójka z Schronisko Dla Zwierząt W Poznaniu <3 (dziękujemy za wspaniałą, jak zawsze, współpracę!!!). Dziś przedstawiamy Bambusa <3, którego historia jest bardzo smutna, a przecież nie wyjątkowa :( Trafił do Schroniska w grudniu ubiegłego roku z roztrzaskaną łapką. Lekarze weterynarii <3 zawalczyli i udało się łapinkę uratować! I tak Bambus, już zdrowy, czekał kolejne miesiące na swoją szansę; na człowieka, który zechce pokochać dojrzałego, czarnego kocurra z bagażem smutnych doświadczeń na grzbiecie. Czekał i czekał, aż przyszedł dzień, który rzeczywiście odmienił jego życie, choć trudno powiedzieć, że na lepsze. Bambus oślepł :( Nagle. Powodów może być wiele i naszą rzeczą jest je odnaleźć i pomóc czarnuszkowi, który oczywiście trafił pod nasze skrzydła!!!! Zapewne nie na taką odmianę losu Bambus czekał, ale zrobimy wszystko, by wynagrodzić mu smutki, nauczyć czerpać szczęście z życia z człowiekiem, którego troszkę się obawia, a przede wszystkim nie bać się ciemności! Bo nigdy już świat Bambuska nie będzie beznadziejnie mroczny, nawet jeśli nie odzyska wzroku!!!!!!! Bardzo prosimy o kciuki za naszego bruneta cudnego!!! Niech wie, że wreszcie nie jest sam, że znalazł rodzinę! Póki co, japaczową, ale przyjdzie czas i na taką zupełnie własną!!!☀️ Bambus ❤
  • urocza-nana-szuka-domku-jako-jedynaczka.jpg

    Urocza Nana szuka domku jako jedynaczka

    Kochani Paczacze, w niedzielne popołudnie chcemy napisać o Nanie ❤, młodej, widzącej i przedzielnej kociej mamie. Nana właśnie ze względu na macierzyństwo trafiła pod nasze skrzydła. Jej dwójka dzieci, z którymi dzieliła bezdomność, ciężko zachorowała na koci katar. Wirus zaatakował też maleńkie oczka. Na szczęście dobra dusza❤ z Podlasia postanowiła ruszyć z pomocą i zgłosiła kocią rodzinę do nas. I tak Nana, Wiercik i Chlebek zamieszkali w naszym DT we Wrocławiu.🙂 Na szczęście pod czułą opieką mamy oraz tymczasowej opiekunki wydobrzały błyskawicznie!!!!☀️ Oczęta nie noszą najmniejszego śladu przebytej choroby ☀️ Mały Wiercik znalazł już nawet swoją ukochaną rodzinę!!!!💛💛💛 Na dom czeka rudy Chlebek i właśnie Nana. Zgłosił się ktoś nią oczarowany, ale ostatecznie zrezygnował z adopcji:( Nana jest niezwykle czułą kociczką. Człowieka kocha na zabój!!!!! Dosłownie, bo konkurencji do serca i rąk opiekunów nie znosi! 😊 Dlatego właśnie powinna zamieszkać w domu, w którym będzie jedyną królową serc - musi zostać jedynaczką. Nancia jest wysterylizowana, zaszczepiona, w pełni zdrowa - testy FIV/FeLV ujemne. Czy ta czuła i piękna kotka chwyci kogoś mocno za serce? Mamy nadzieję, że tak!!!!!! Kontakt: tel. 500383928 lub e-mail: japaczesercem@gmail.com Nana 😍
  • niesmiala-lima-czeka-na-kochajacy-domek-💚.jpg

    Nieśmiała Lima czeka na kochający domek 💚

    Paczacze kochani, nasza nieśmiała Lima ❤ jest już gotowa do adopcji! Wierzymy, że jej nieśmiałość nie przekreśli szans na znalezienie tego wymarzonego domu!!!! Dlaczego mała Lima wciąż się nas boi? To nawyk z dawnych, złych czasów, kiedy człowiek był zagrożeniem. Właściciele czystych posesji nie lubią, jak im się po obejściu kręcą jakieś zakichane kociaki. Zakichane w dosłownym sensie, bo chore na koci katar z zaklejonymi ropą oczami, zakatarzone, chude i wynędzniałe. Takie przybłędy odgania się przekleństwem, a jak za wolno uciekają, to i kamieniem. Uciekające w popłochu maluchy gubią się, giną pod kołami samochodów, nie potrafią odnaleźć matki. Taki los spotkał malutką Limę. Została znaleziona razem z trójką rodzeństwa na ulicy. Zaledwie dwumiesięczne kocięta, z gorączką, niewidzące na oczy przez ropę, z trudem oddychające z powodu kataru. Od razu trafiły do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Lima miała najwięcej szczęścia ze swojego rodzeństwa, bo po trzech miesiącach leczenia udało się uratować jej oczy. Mała widzi, a po chorobie nie ma najmniejszego śladu. Ślad, ale na psychice pozostał po tym, jak była traktowana przez ludzi. Gdy do nas dotarła, bała się nas panicznie. Chowała w niedostępnych miejscach, prychała i syczała z przerażenia, kiedy tylko się na nią spojrzało. Oswajanie jej na szczęście przynosi efekty. Tyle że powoli. Już wie, że nie wszyscy ludzie są źli, ale jeszcze się obawia. Jak każde skrzywdzone stworzenie, potrzebuje zrozumienia i cierpliwości. Lima nie lubi być dotykana, ale oswoiła się już częściowo z ręką – zjada z niej przekąski, wylizuje, kiedy czuje na nich zapach przysmaczków, umie już teraz bawić się i przebywać bez stresu w bliskiej obecności człowieka. Boi się brania na ręce czy na kolana, ale kiedy jest spokojnie zdarza się, że sama przychodzi przytulić się na kanapę czy do łóżka, i nie ucieka, gdy się ją delikatnie pogłaszcze. Coraz częściej nawiązuje kontakt wzrokowy i mruży oczka na znak sympatii, lubi też bawić się włosami swojej tymczasowej opiekunki. Potrzebuje jeszcze mnóstwa miłości, by zaufać człowiekowi całkowicie. Jest przecież jeszcze kocim dzieckiem i całe życie przed nią. Oby było szczęśliwe. Lima jest już zdrowa, więc może szukać kogoś dla siebie. Ma 5 miesięcy, jest zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Dobrze dogaduje się z innymi kotami, szuka ich towarzystwa, z każdym potrafi znaleźć wspólny język. Jest inteligentna, szybko się uczy, umie się sobą zająć, jest bardzo samodzielna. Potrzebuje cierpliwego człowieka, który da jej czas i nauczy czegoś dobrego o naszym gatunku. Jak wszyscy nasi podopieczni, także Lima wymaga domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, raz już o mało co nie zginęła na ulicy. Nie chcemy wystawiać jej na kolejne ryzyko. Podaruj Limie dom, poczucie bezpieczeństwa i ulecz jej strach przed ludźmi! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • malenka-lasiczka-juz-pod-skrzydlami-fundacji.jpg

    Maleńka Łasiczka już pod skrzydłami fundacji

    Paczacze Kochani, w niedzielę dotarła do naszego DT biedniusia, niewidoma Łasiczka <3 Przyjechała aż z Zamościa, gdzie na szczęście jej los poruszył serce wrażliwej dziewczyny <3, która udzieliła pierwszej pomocy i skontaktowała się z nami. W momencie znalezienia kicia znajdowała się na granicy życia i śmierci :( Teraz czuje się znacznie lepiej, ale nadal poraża wychudzeniem. Lubi jeść i brzusio już robi się jak bębenek. Niestety nie można wykluczyć, że za sprawą pasożytów. Z niecierpliwością wyczekujemy momentu, w którym kosteczki Łasiczki przestaną wystawać! Łasica zdaje się nas pocieszać tuląc się nieprzytomnie do człowieków ;) ☀ Na to nigdy sił jej nie brakuje!!!!!!! Jest rozczulająca...💛 Teraz zaczyna się czas intensywnej diagnostyki! Czekamy na wynik PCR, ponieważ zrobiony w Zamościu test ELISA pokazał FeLV+ :( Mamy jednak nadzieję, że płytka przekłamała ze względu na skrajne wyczerpanie kociczki. Takie sytuacje się zdarzają i oby zdarzyło się tak i tym razem!!!!!!!!!!! Czarujmy wspólnie, kochani, by przynajmniej białaczka została maleńkiej oszczędzona!!!!!!!!!!!! Wystarczy tych nieszczęść już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Łasiczka patrzy sercem i roztkliwia nas wszystkich, bo zdaje się widzieć wszędzie tylko dobro i radość ☀ Wlewa mnóstwo szczęścia w nasze zgnębione "sezonem" serca!!!!!!!!!!!!!! __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Łasiczki" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ ________________________________ Nasze ślepe szczęście - Łasiczka ❤
  • poznajcie-chani-💚.jpg

    Poznajcie Chani 💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj przedstawiamy Wam Chani <3 Koteńka została znaleziona na ulicach Warszawy w bardzo ciężkim stanie. :( Jako bezdomna istotka trafiła do naszej zaprzyjaźnionej lecznicy na ul. Żytniej, gdzie lekarze weterynarii <3 podjęli walkę o jej życie. Pod ich troskliwą opieką stan Chani poprawiał się z dnia na dzień:) Przyszedł czas by opuściła szpitalik. Dokąd mogła trafić? Oczywiście do nas! :) Powoli zdrowie Chani się stabilizuje, jest nawet nadzieja, że nie straci "popsutego" oczka, które pieczołowicie zakrapla według wskazań okulisty tymczasowa opiekunka! ☀ Odruch powiekowy po kilku tygodniach wrócił i podczas kontroli Pani neurolog nie miała do niego zastrzeżeń. ☀ Mamy pojawić się z rudziaszką na dalszą diagnostykę jeśli jej stan pogorszy się po odstawieniu sterydu. Oby nie było takiej potrzeby!!!!!!!!!! Nasza ruda piękność lekko kuleje, ale po konsultacji ortopedycznej wiemy już, że nie ma się czym przejmować. Troszkę zmieniony chód nie wpływa na jej komfort życia :) Chani to arcymiła kocica. Kocha człowieka na zabój!!! I jest to jedyny obiekt jej miłości ;) Inne koty nie są jej potrzebne do życia, a nawet czasem stanowią obiekt irytacji. Dlatego, gdy będzie już gotowa, będziemy szukać dla niej domu bez innych zwierzaków, gotowego unieść morze miłości, które Chania w serduszku przyniesie! Na razie leczymy, kochamy i mnóstwo rudziaszkę przytulamy!!!!!!!!!! Chani <3
  • paczka-dla-slepaczka-fisia-i-mesia.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Fisia i Mesia

    Fisia i Mesia pozdrawiają z wizyty u okulisty! 🙌😽 U Mesi (piękność po lewej) udało się pokonać stan zapalny, więc koniec z nielubianym zakraplaniem oczek! ❤ Teraz Mesia musi przybrać na wadze, by przejść operację oczyszczenia oczodołów. Fisia ma kontynuację leczenia oczek czteroma różnymi rodzajami kropel, ale jest bardzo dzielna, a pomiary ciśnienia i reakcji pokazują, że Fisia jest na dobrej drodze, by widzieć świat w coraz wyraźniejszych barwach! 😻 ❤ Kontrola za dwa tygodnie. Mesia prezentuje na zdjęciu w gabinecie, że jest już taaaaaka duża i żadnej operacji się nie boi, a Fisia jest słodka jak zwykle! 😉 🥰 Dziewczyny pozdrawiają i polecają stronę swojej zbiórki na portalu dlaschroniska.pl: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=rylxWPtGfF
    P.S. Tak, to prawda, wchodzą nam na głowę 😹😹
  • uroczy-bolivar-wypatruje-swojego-domu.jpg

    Uroczy Bolivar wypatruje swojego domu

    Paczacze kochani, nasz rozkoszny Bolivar ❤ marzy o własnym domu, gdzie będzie mógł w pełni korzystać z uroków kociego dzieciństwa! Nieszczęścia, wara od niedowidzącego Bolivara! Głód poznał od kuchni, spanie na ulicy od poszewki. Utrata matki, strach, choroba, samotność – z tym też jest już za pan brat. Został znaleziony razem z trójką rodzeństwa w wieku 2 miesięcy. Ich matka musiała zginąć tragicznie. Kocięta były niedożywione i osłabione, z krwawymi strupami na oczach i zawalonymi katarem nosami, ciężko oddychały i miały gorączkę. Były pozostawione samym sobie na powolne, ale pewne umieranie. W takim stanie trafiły do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Nasi wspaniali wolontariusze dali maleństwom wszystko, czego nie zdążyła dać im ich mama - ciepło, czułość, bezpieczeństwo i uwagę. A prócz tego, oczywiście, profesjonalną pomoc medyczną. Dzięki temu, po 3 miesiącach leczenia i miłości Bolivar stał się kotkiem godnym słynnego bohatera Ameryki Południowej, po którym dostał imię. Może i ma dopiero 5 miesięcy, ale jest charyzmatyczny, niecierpliwy, odważny, uparty, lubi przecierać szlaki, być w centrum wydarzeń i ma nieskończone pokłady energii. Z nieszczęśliwego chucherka stał się kociakiem, który ma w sobie ogromne pokłady szczęścia. Jego prawe oczko nie rozwinęło się prawidłowo z powodu „kociego kataru”, Bolivar na nie nie widzi i nigdy nie będzie widział, ale nie wymaga ono dalszego leczenia. Bolivar ma testy FIV/FeLV ujemne, jest odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany i całkowicie zdrowy. Uwielbia kontakt z człowiekiem, kocha ludzi ponad wszystko, w nocy śpi przytulony w łóżku, w dzień siedzi na kolanach, chce być głaskany i noszony na rękach. Jest przylepą, chodzi krok w krok za opiekunem, ciągle domaga się towarzystwa i zabawy. To energiczne kocie dziecko, którego wszędzie pełno, jest bardzo ciekawski i roztrzepany, nie potrafi długo skupić się na jednej rzeczy, bezproblemowy i pewny siebie. Jego ulubiona rozrywka to odkrywanie nowych miejsc i porywanie łupów do zabawy - zbiera przypadkowe przedmioty i zawsze ma pomysł, jak się nimi bawić. Powinien mieć kocie towarzystwo, bo dobrze dogaduje się z innymi kotami, jest bardzo przyjacielski. Przede wszystkim jednak powinien mieć swojego człowieka, którego będzie kochał przez całe swoje życie. I dom - „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Kto nie powie „wara” do małego Bolivara i pokocha go mimo to, że niedowidzi? 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • malenka-ayra-juz-bezpieczna.jpg

    Maleńka Ayra już bezpieczna

    Kochani Paczacze, niemal każdy dzień przynosi kolejne biedy, którym musimy pomóc! Maleńka Arya ❤ została znaleziona i wyłapana w Skrzynkach, pod Poznaniem niemal w ostatnim momencie, by zachować życie. Oczko, potwornie zmienione za sprawą wirusa kociego kataru, pewnie straci, choć oczywiście walka o nie trwa!!! Dzięki Pani Elżbiecie ❤ i jej córce Weronice ❤, które nie pozostały obojętne na los kruszyny, Arya żyje i ma szansę na powrót do zdrowia!!!!!! Nawet jeśli tylko jednym oczkiem będzie oglądać świat, już zawsze zobaczy tylko jego jasną stronę!!!!!!☀️ Gorąco prosimy o kciuki, ciepłe myśli i wsparcie!!!!!! Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!💛💛💛 Arya ❤ jeszcze w Skrzynkach
  • malutka-emi-szuka-kochajacej-rodziny.jpg

    Malutka Emi szuka kochającej rodziny

    Paczacze Kochani, nasza drobinka Emi ❤ gotowa jest, by spakować swój kapelusik i wyruszyć w podróż do własnego domu!!!!! Malutka Emi z drzazgą w sercu Urodziła się w stolarni. Niestety już w trzecim tygodniu życia została odrzucona przez matkę. Dzieje się tak, gdy kotka nie jest w stanie wykarmić wszystkich kociąt. Odrzuca wtedy najsłabsze lub chore. Emi była bardzo słaba i bardzo chora. Na szczęście pracownicy stolarni zauważyli to i nie mogli patrzeć na powolne umieranie maleństwa. Malusieńka Emi trafiła natychmiast do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Była niedożywiona, ważyła zaledwie 200 gramów, z jedną powieką całkowicie zaklejoną, pokrytą wielkim strupem - nie było wiadomo czy pod spodem jest jeszcze oko. Od razu trafiła do lekarza. Siedem tygodni leczenia antybiotykami, kroplami do oczu i dobrego jedzenie uratowały jej życie i zdrowie. Mamy też nadzieję, że miłość, którą włożyli nasi wolontariusze w opiekę nad nią uleczy jej serce i zapomni o tym, że została odrzucona przez matkę. Teraz to zdrowa, energiczna kicia, która psoci z innymi kociakami aż wióry lecą. Kocha przytulać się do człowieka, uroczo mruczy i domaga się głaskania. Jest zupełnie zdrowa, świetnie widzi na oba oczka, rozwija się prawidłowo, ma 10 tygodni, jest zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Może więc szukać Gepetto lub Gepetty na całe życie. Z tą różnicą, że będzie zawsze obok, przytulona i wdzięczna za podarowane życie. A po to, by nie znikła gdzieś przypadkiem, potrzebuje domu zabezpieczonymi oknami i balkonem, Przygody na ulicy mogą skończyć się dla niej tragicznie. Nie odrzucaj Emi, podaruj jej kochający dom! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • bogus-potrzebuje-cieplych-mysli-i-pozytywniej-energii.jpg

    Boguś potrzebuje ciepłych myśli i pozytywniej energii

    Kochani, prosimy o kciuki i najcieplejsze myśli dla naszego Bogusia!!!!!! 🧡🧡🧡 Było bardzo źle, ale mamy nadzieję, że najgorsze już za nim!!!! Niestety Boguś, poza panleukopenią, ma bardzo poważne problemy neurologiczne. :( Będziemy walczyć o dobre, pogodne życie dla niego!!!!!! Ślijcie moc, kochani!!!!!!
  • paczka-dla-slepaczka-emi.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Emi

    Z cyklu metamorfozy gwiazd - oto cudowna przemiana naszej kruszynki Emi ❤ 😻 Odmieniona Emi pozdrawia i zachęca do odwiedzin na stronie swojej zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=B1xo3rfF-t, gdzie nasza gwiazda ujawnia m.in. jak to się stało, że pachniała drewnem, kiedy do nas przyjechała oraz zdradza fanom przepis na udane kocie dzieciństwo! 😉 😸 Zapraszamy, polecamy! 😃 ❤

  • maly-bogus-jedzie-do-domu-tymczasowego.jpg

    Mały Boguś jedzie do domu tymczasowego

    Kochani Paczacze, dzisiaj w drogę do naszego domu tymczasowego wyrusza niewidomy Boguś <3. Życie zawdzięcza wspaniałym urlopowiczom <3, którzy w mazurskich, pięknych okolicznościach przyrody natknęli się na kocię. Boguś leżał już prawie bez życia, najprawdopodobniej na skutek udaru cieplnego.:( Czy to właśnie w jego wyniku stracił wzrok? Nie wiemy, ale na to pytanie odpowiedź pewnie poznamy gdy malca obejrzy okulista. Jeśli zajdzie konieczność będziemy kontynuować diagnostykę neurologiczną, którą rozpoczęli już wybawcy Bogusia. Podobno objawy zmian neurologicznych już mijają, więc jest nadzieja, że wszystko co straszne już za naszym rudzielcem, że będzie zupełnie zdrowym ślepaczkiem!!!!!!!!!!! I za to, prosimy, zaciskajcie mooocno kciuki!!!!!!!!!! Boguś <3
  • poznajcie-felka-i-nemo.jpg

    Poznajcie Felka i Nemo

    Kochani Paczacze, dzisiaj przedstawiamy Wam Felka <3 i Nemo <3, którzy trafili pod nasze skrzydła 20 czerwca jako sześciotygodniowe kocięta. Byli bardzo wymizerowani, czemu trudno się dziwić biorąc pod uwagę bezdomność i jej nieodłączny atrybut - koci katar. Oczka wyglądały strasznie, ale to już przeszłość! Udało nam się uratować wzrok obu chłopaków☀, choć Nemo pozostały zrosty na prawym oczku. Właściwie jedynym problemem zdrowotnym są kłopoty układu pokarmowego Nemo (uporczywa biegunka) i dlatego w piątek czeka małego badanie USG u specjalisty. Podejrzewamy jakiś kłopot z jelitkami, ponieważ ani dieta, ani dotychczasowe leczenie nie przynoszą zdecydowanej poprawy. Poza tym te dwa słodkie urwisy czują się wyśmienicie!!! :) Prowadzą w DT bujne życie towarzyskie i przerabiają mieszkanie w plac zabaw. ;) Gdy już nasze kluseczki się zmęczą wówczas zaczyna się czas przytulania, wspinania na tymczasową opiekunkę i zalewanie słodyczą wszystkich wokół. Felek i Nemo są tak rozkoszni i mili, że zawsze na ich widok niebezpiecznie wzrasta nam apetyt na słodkości. ;) Bardzo z nich kochane dzieciaki!!!!!!!!!!!!!!!💛 Mały Felek prosi o mocne kciuki, by w brzuszku wszystko się wreszcie uspokoiło, bo chłopcy już marzą o własnym domku i rodzinie, która gotowa będzie przyjąć na siebie zalew kociej słodyczy!!!!!!!! Paczajcie co za słodycz - Nemo i Felek ❤❤
  • festiwal-dla-slepaczkow-!!!.jpg

    Festiwal dla ślepaczków !!!

    Kochani Paczacze, ten festiwal zagra dla ślepaczków!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzisiaj chcemy zaprosić Was do Wielkopolski na Festiwal RIFFFIELDS <3. Na scenie zawita 10 wykonawców z całej Polski, grających przekrój muzyki typu rock psychodeliczny, stoner, doom i nie tylko :) To będzie bardzo pozytywne granie, bo przy okazji wspaniałej muzycznej imprezy będą zbierane środki na pomoc ślepaczkom!!!!! ☀ Odbędą się licytacje charytatywne dla naszych podopiecznych i wiele innych dobrych rzeczy będzie się działo! O szczegółach możecie przeczytać bezpośrednio w wydarzeniu festiwalowym. Zapraszamy gorąco na muzyczną ucztę i odrobinę wytchnienia, jakie daje spotkanie z pozytywnie zakręconymi ludźmi i dobrym graniem. :) Organizatorom dziękujemy z całego serca!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Jesteśmy bardzo dumni i przeszczęśliwi, że zauważyli niewidome i niedowidzące koty i postanowili im pomóc!!!!!!!!!!!!!! W pierwszy weekend września gramy, słuchamy i pomagamy🔥 🤩
  • ogromne-podziekowania.jpg

    Ogromne podziękowania

    Nasze waleczne maleństwa, Fisia <3 i Hesia <3, składają najgorętsze podziękowania RUNA <3 i jej Przyjaciołom <3 za niesamowity dar serca - surowicę niezbędną do ratowania kociąt dotkniętych wirusem panleukopenii!!!!!!!!!!!!!!☀ Kochani darczyńcy, odezwaliście się do nas w takim momencie (byliśmy w trasie do weta onkologa), w którym najmniej spodziewaliśmy się dobrych wieści. To było niesamowite!!!!!!!! Spadliście nam z nieba i przypomnieliście, że nigdy nie jesteśmy sami!!!!!!!!! DZIĘKUJEMY z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!❤❤❤ Ślepaczki i japaczowa ekipa
  • nietypowe-grzybobranie.jpg

    Nietypowe grzybobranie

    Kochani Paczacze, czasami można wybrać się na grzyby, a wrócić z koszyczkiem pełnym innych, bardzo nadzwyczajnych grzybków! Taka przygoda spotkała przemiłą, wrażliwą Panią <3 w Sarnakach. Zamiast smakowitych jadalnych okazów spostrzegła w lesie "kupkę nieszczęścia" czyli czworo zabiedzonych, chorych kociąt z uszkodzonymi oczkami! :( Nie namyślając się wcale, spakowała towarzystwo do koszyka i popędziła do weterynarza!!! Troskliwie otoczyła je opieką i przywiozła do Warszawy, skąd wyruszyły do naszego domu tymczasowego w Poznaniu :) I tak pod naszą opiekę trafiły: Kurka <3, Purchawka <3, Borowik <3 i Maślak <3 Grzybkowe rodzeństwo dzielnie walczy z kocim katarem, a w chwilach wolnych od wizyt w lecznicy i podawania leków napełnia wiecznie wygłodniałe brzuszki! Jakże cieszy ich apetyt!!!!!!!!!!!!!☀ Są tak niesamowicie słodkie, miłe i rozmruczane, że nie ulega wątpliwości, iż dorastały z człowiekiem!!! Nie jesteśmy pewni czy użyliśmy właściwego określenia, bo człowiek nie wywozi bezbronnych kociąt do lasu!!! I kocięta, w przeciwieństwie do grzybów jadalnych, w lesie nie rosną. Wierne imionom rodzeństwo pod lampą Wooda zgodnie świeci na zielono, tak bardzo jest... zagrzybione. Teraz krótka relacja "zdrowotnościowa" z DT: "W związku z urodzajem grzybnym wykąpane w szamponie p/grzybiczym i posmarowane cieczą kalifornijską, później mam robić to po dwa razy w tygodniu (kąpiel w szamponie, kąpiel w rozcieńczonej cieczy i suszenie sierści). Mają też dostać Lamisil doustnie. Na razie odstawiamy antybiotyk, żeby wyleczyć grzyba. Dzieciaki mają przepukliny pępkowe, które ssą nawzajem - choroba sieroca, będzie konsultacja z behawiorystką. Kolor języka u wszystkich jest dziwny, ceglasty, ale nie wiadomo, od czego (?). Kurka 1,1kg, nie widzi, nie reaguje na światło, słaba, dość apatyczna, kicha. Purchawka 1,1kg, symblepharon obustronny, dużo grzyba, również dość wycofana i słabsza od chłopców. Borowik 1,5kg, jest największy i ma najmniej grzyba, na lewym oku jest jakiś stary zrost. Maślak 1,1kg, zapalenie spojówek. Chłopaki szaleją i ciągle wariują, czasem zaczepiają dziewczyny, ale kończy się krzykiem i płaczem 😛" Jest więc co robić ;) Najbardziej martwi nas choroba sieroca, bo serce nam pęka gdy tak u siebie nawzajem szukają poczucia bezpieczeństwa. Musimy zalać je miłością☺ Mamy nadzieję, że dziewczynki, które są w dużo gorszej kondycji i nie widzą, prędko dogonią swych braci i odzyskają pełnię sił!!!!!!!!!!!! Bardzo Was prosimy o kciuki moooocne i wiele pozytywnych wibracji, kochani!!!!!!!! Zwłaszcza, że dziś rano pojawiła się u Grzybków biegunka :( __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Grzybków" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ ________________________________ Nasze Grzybki czyli Kurka, Purchaweczka, Borowik i Maślak ❤❤❤❤zaraz po znalezieniu i już w DT (głównie w ręcznikach kąpielowych;) )
  • poznajcie-lucynke.jpg

    Poznajcie Lucynkę

    Paczacze kochani, dzisiaj nasza radość - Lucyna ❤😎 Lucynka przyjechała do naszego DT z Wągrowca, gdzie znalazła ją, przerażoną i wynędzniałą, osoba o złotym sercu 💛 Koteńka, poza silnymi zrostami na jednym oczku, nie ma innych problemów zdrowotnych, co jest ewenementem wśród naszych podopiecznych. To wielka radość, której ostatnio w japaczowej rodzinie bardzo brakuje. Lucynka jest już po pierwszym szczepieniu i pewnie wkrótce będzie gotowa na poszukiwanie kochającej, zupełnie własnej rodziny!!!!!!☀️ Już można się zakochiwać 😉
  • trudny-czas-dla-fundacji.jpg

    Trudny czas dla fundacji

    Kochani Paczacze, u nas dramatycznie 😪 Już szósty dom tymczasowy skażony został panleukopenią. Walczymy o kocięta, weci walczą, ale jest naprawdę strasznie. Wyczerpaliśmy zapasy surowicy i szukamy jej gdzie się da. W piątek zadzwonił telefon z informacją, że na wsi pod Łodzią są dwie małe ślepki, jedna już bez oczek 😔 Natychmiast ruszyła tam nasza wolontariuszka i z pomocą osoby ❤ zgłaszającej prośbę o pomoc, zabrała maleństwa. Sądziliśmy, że najgorsze już za nimi, ale dziś okazało się, że mają panleukopenię:( Surowica dojedzie do nich dzisiaj i natychmiast zostanie podana! Bardzo prosimy o kciuki za Mesię ❤ i Fisię ❤. Musi się udać, MUSI!!!!!!!!!!! Błagamy też o domy tymczasowe, ponieważ 6 naszych, ze względu na wirusa, nie może już przyjąć żadnych kociąt. To jest klęską. Czarujcie, kochani!!!!! Ślijcie moc, prosimy!!!!!!! Mesia ❤ i Fisia ❤ w momencie znalezienia i już w DT. Teraz w szpitalu 😪
  • trzy-uratowane-kruszynki💚💚💚.jpg

    Trzy uratowane kruszynki💚💚💚

    Kochani Paczacze, w weekend dotarły do nas trzy kruszyny, które uratowała wspaniała dziewczyna! <3 Znalazła je chore i wycieńczone z larwami much w miejscu oczu (sic!) w Białej. Jak długo musiały czekać aż ktoś się ulituje i zabierze je z ulicy, można sobie wyobrazić. Ratowniczka natychmiast zabrała je do weterynarza i skontaktowała się z nami. Niestety na miejscu trzeba było natychmiast operować - oczyścić i zaszyć pełne larw oczodoły. To był ratunek życia, ale niestety nie wystarczył. :( Gdy Moody <3, Minerwa <3 i Sybilla <3 dotarły do naszego domu tymczasowego okazało się, że rany się nie goją, a pod powieczkami zbiera się mnóstwo ropy, która zaczęła już wypływać na zewnątrz. Natychmiast założono sączki i umówiono dwie maludy na reoperację, u których okazała się konieczna :( Tylko rana Moody'ego po założeniu sączka i zastosowaniu leków zaczęła ładnie się goić. Nie myślcie, że to koniec nieszczęść, które dotknęły te ledwie rozpoczynające życie kocięta. Dzień po reoperacji okazało się, że mają panleukopenię, najniebezpieczniejszą chorobę wirusową, która często kończy się śmiercią :( Wszystkie dostały surowicę, którą zawsze staramy się mieć w każdym DT, by móc reagować natychmiast w razie takich właśnie sytuacji. Moody jako pierwszy trafił do szpitala, a wczoraj dołączyła do niego Minerwa. Walka o ich życie trwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cudownej lecznicy, która opiekuje się we Wrocławiu naszymi podopiecznymi poświęcimy osobny post dziękczynny, bo jest naprawdę wspaniała i jej personelowi bardzo wiele ślepaczki zawdzięczają!!! Teraz to Oni właśnie troskliwie, mądrze, bezpiecznie (koty z pp leczone są wyłącznie w izolatce) i z wielką determinacją walczą o naszą trójkę kociątek z Białej. Prosimy Was, Przyjaciele <3 o kciuki, najcieplejsze myśli i pomoc!!!!!! Dajemy z siebie wszystko, ale bez Waszego wsparcia bylibyśmy bezradni. Tylko wspólnymi siłami możemy sprostać tym tragicznym wyzwaniom!!!!!!!!!!! Każdego dnia czujemy, że ani ślepaczki, a ni my nie jesteśmy sami - dzięki Wam 💛 ☀️ Z całego serca dziękujemy za wszystko i jak zwykle, bezczelnie prosimy o więcej!!!!!!!!!!!!!!! ❤ __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla kociąt z Białej lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ ________________________________ Zdjęcia z dt jeszcze przed reoperacją - Sybilla, Minerwa i Moody 💓
  • przeuroczy-wasik-czeka-na-kochajaca-rodzine-💚.jpg

    Przeuroczy Wąsik czeka na kochającą rodzinę 💚

    Paczacze!!!! Oto i on! Niesamowity Wąsik ❤może już zamieszkać w swoim własnym domu!!!!! Wąsik niewąsko się już nacierpiał Znaleziony jako sześciotygodniowy szkrab, sam na ulicy, bez mamy, chory, z zaropiałymi oczami i nosem. Chude, wynędzniałe i przerażone kocie dziecko trafiło do schroniska. Tam z powodu diagnozy – wirusa „kociego kataru” - trafił do klatki. I znowu zupełnie sam. Musiał być izolowany, żeby leczenie miało sens, a pracownicy schroniska, mimo najszczerszych chęci, nie mogli się rozdwoić i nie byli w stanie zapewnić mu tyle serca, ile takie maleństwo potrzebuje. Ze względu na chore oczy i zagrożenie wzroku, czarnulek z białym wąsikiem trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Wystraszony i prychający na ludzi oraz zwierzęta skrył się od razu w ciemnym kącie mieszkania. I jak tu leczyć takie wystraszone dziecko? Oswajanie i kuracja siłą rzeczy musiały odbywać się jednocześnie. Gdybyśmy zaniedbali jego zdrowie, mały Wąsik mógłby stracić wzrok. Nasza wolontariuszka zabierała go do weterynarza, wpuszczała krople do oczu, podawała tabletki z rozdartym sercem. Jednocześnie mówiła do niego czule, karmiła smakołykami, zapewniała najlepsze możliwe warunki do życia. Mały zaczynał się coraz lepiej czuć. Osłabienie spowodowane chorobą i niedożywieniem ustępowało. A w raz nowymi siłami pojawiała się ciekawość świata i coraz większa pewność siebie. W końcu Wąsik zauważył też, że ta człowieka, która cały czas coś od niego chce jest całkiem fajna. W sumie wcale nie robi krzywdy. Daje jeść i smyra za uchem. Chyba jednak można jej zaufać. Dziś Wąsik to trzymiesięczny przytulas i wariatuńcio. Dzięki staraniom tymczasowej mamy po kocim katarze nie został nawet ślad i Wąsik widzi. Po okropnym dzieciństwie także nie została w nim żadna blizna i jest pewnym siebie, wesołym rozrabiaką. Lubi się bawić z innymi młodymi kotami, daje się głaskać, śpi w łóżku. Jest wiernym i ciekawskim towarzyszem wszystkich codziennych czynności. Dużo gada i jest kontaktowy. Jest zaszczepiony, zaczipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Może więc szukać dla siebie nowej rodziny. Ponieważ wycierpiał wiele na ulicy, nie powinien już nigdy więcej tam trafić. Z tego powodu powinien zamieszkać w domu „niewychodzącym” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Nowa rodzina może składać się nie tylko z ludzi, ale i zwierząt, bo to dziecko, które potrzebuje towarzystwa do zabaw i do przytulania. Przygarnij uroczego Wąsika teraz, żeby później nie pluć sobie w brodę, że nie masz takiego fajnego kociaka! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • wyjatkowa-konwalia-szuka-kochajacej-rodziny-💚💚💚.jpg

    Wyjątkowa Konwalia szuka kochającej rodziny 💚💚💚

    Kochani!!!! Nasza delikatna staruszka Konwalia ❤ poszukuje domu! Wyjatkowej rodziny, która otoczy ją miłością i troską!!!! Niewidoma Konwalii usychała z tęsknoty za domem Kiedyś, kiedyś, dawno temu pewnie miała swój dom. Ale to było dawno. Gdy zlitowała się nad nią pewna pani i postanowiła jej pomóc, Konwalia była już wynędzniała - wychudzona, miała brudną i skołtunioną sierść, była niewidoma, cierpiała z powodu zapalenie pęcherza, ważyła niewiele ponad 2 kilogramy, w jej skórze tkwiło kilka kleszczy. Widać, że przeszła długą drogę od czasu, gdy została porzucona. Długą, pełną samotności i strachu – bo nie sposób wyobrazić sobie, jak straszny jest świat, dla niewidomego stworzenia. Konwalia, tak jak roślina, od której wzięło się jej imię, jest niezwykle subtelna i delikatna. W domu tymczasowym napawa się spokojem i bezpieczeństwem, a zachowuje się tak cichutko, jakby jej nie było. Chętnie przychodzi na pieszczoty. Jest łagodna, wdzięczna i przyjazna. Straciła wzrok w wyniku nieleczonego nadciśnienia w gałkach ocznych, co powodowało podspojówkowe wylewy krwi. Teraz raz dziennie dostaje tabletkę na obniżenie ciśnienia i wylewy już się nie zdarzają. Przyjmuje też suplementy diety, dzięki którym jej sierść i stan ogólny wracają do normy. Z podawaniem leków nie ma żadnego problemu, Konwalia jest grzeczna i coraz bardziej ufna. A ponieważ długo głodowała, zjada wszystko, co dostaje. Także leki podawane w karmie. Ma już ponad 15 lat na wątłym karku, ale w ramionach dobrego człowieka ma szansę przeżyć jeszcze kilka kolejnych lat – tym razem szczęścia i miłości. O tym marzymy. O osobie z wielkim sercem i spokojnym, bezpiecznym domu dla delikatnej Konwalii. Ponieważ jest niewidoma, powinna zamieszkać w domu „niewychodzącym” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Dobrze będzie jej jako jedynej kotce w domu – tylko ona i jej człowiek. Inne koty wywołują u niej strach, a ona zaznała już wystarczająco dużo strachu w swoim nieszczęśliwym życiu. Czas, by nareszcie poczuła ulgę. Konwalia jest zaszczepiona, zaczipowana, wszystko wskazuje na to, że jest wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Pokochaj Konwalię, otocz ją ciepłem, spokojem i przypomnij, jak to jest, gdy nie trzeba się już bać. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • niewidoma-wanilia-marzy-o-swojej-rodzinie.jpg

    Niewidoma Wanilia marzy o swojej rodzinie

    Paczacze kochani! Nasza niewidoma Wanilia❤ marzy już o swoim własnym domu i własnej rodzinie!!!!!!! Kto zaprosi Wanilię do swojego życia???!!!! Niewidoma Wanilia zapomniała, jak pachnie dom I to już dawno temu. A czym pachnie dom? Jaki zapach ma spokój i bezpieczeństwo? Serdeczność i pieszczota? Swoje miejsce, poczucie przynależności i rodzina? To najsłodsze uczucia na świecie. Wszyscy to wiemy. Niestety Wanilia już dawno je zapomniała. Dawne wspomnienia - bo kiedyś dom miała - wyparły wyziewy ciemnych kątów ulicy, piwniczna stęchlizna, smród resztek ze śmietnika. Wanilia straciła wzrok w wyniku nieleczonego nadciśnienia. Dlatego to właśnie zmysł węchu prowadził ją do tej pory przez świat. A strach wybierał dla niej najgorsze zaułki tego świata. Nie znamy jej historii, po zachowaniu możemy wnioskować, że była domową kotką, która trafiła na ulicę. Do naszej fundacji Ja Pacze Sercem trafiła ze schroniskowej klatki. Jej wiek oceniono na około 7 lat. Jest więc dojrzałą kotką. I tak się zachowuje. Jest spokojna i cicha. No, chyba że poczuje dotyk ludzkiej ręki – wtedy odwzajemnia pieszczoty energicznie i mruczy głośno. A po tym wszystkim, co przeszła, do szczęścia wystarcza jej pełna miseczka i miękki koc. Jest zaszczepiona, zaczipowana, odrobaczona. Została wykastrowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Na nadciśnienie musi dostawać lek codziennie. Uwielbia głaskanie i kontakt z człowiekiem. Wobec innych kotów jest łagodna, może być jedynaczką lub mieć kocie towarzystwo. Ze względu na to, że nie chcemy, by znowu trafiła na ulicę, nawet przez przypadek, szukamy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. I oczywiście człowieka, który pokocha tę kocią biedę, nie bacząc na to, że ona go nigdy nie zobaczy. Rozpozna go po czułym dotyku i zapachu domu. Kto pokocha niewidomą Wanilię i daj jej odczuć, że już nigdy nie będzie sama na świecie? 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-oto-nitka-i-neko-💚.jpg

    Poznajcie oto: Nitka i Neko 💚

    Kochani Paczacze, dziś u nas Neko <3 i Nitka <3, dwie maludy znalezione w Sławie (woj. lubuskie) przez cudowną dziewczynę <3. Neko nie ma już oczek, a Nitce zostało jedno. Stracone oczy to koszmarny spadek po bezdomności. :( Jak zwykle, cieszymy się, że śleputki żyją, że kogoś obszedł ich los, dzięki czemu zyskały szansę na szczęśliwe dzieciństwo!!! Panieneczki dochodzą do sił i zdrowia w naszym wałbrzyskim domu tymczasowym. Gdy nabiorą ciałka i ich stan na to pozwoli przejdą operacje oczyszczenia i zaszycia oczodołków. Rozczulająca jest obserwacja takich małych wielkich radości Neko i Niteczki - pałaszowania z wiecznie pełnych misek, szaleństwa z zabawkami, przytulanek do tymczasowej opiekunki i piesa rezydenta, zasypiania bez strachu w miejscach, w których akurat spać się zachciało etc. ☀ Prosimy o kciuki za te nasze przekochane ślepki!!!!!!!!!!!!!!!!!! __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Neko i Nitki" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ ________________________________ Neko i Nitka <3 <3
  • ivy-juz-po-operacji.jpg

    Ivy już po operacji

    Nasza urocza Ivy ❤, chwilowo lampeczka, życzy wszystkim przefajnej niedzieli!!!!!!☀️ Koniec z bólem, wszystko pięknie w oczodołku wyczyszczone i zaszyte!!!! 🙂 Paczajcie!
  • wspanialy-pieszczoch-wypatruje-swojego-domu-💚.jpg

    Wspaniały pieszczoch wypatruje swojego domu 💚

    Paczacze Kochani, przekochany pieszczoch Regulus ❤ marzy o tym, by zamieszkać w swoim własnym domku!!!! Jednooki Regulus z galaktyki nieszczęść Mimo tego, co przeżył, jest najjaśniejszą gwiazdą swojego tymczasowego domu i ogrzewa wszystkich swoją miłością. Małego, chorego kociaka wypatrzyli w opuszczonej szopie dobrzy ludzie i nie pozwolili mu zgasnąć. Od razu zadzwonili do naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Miał zrośnięte powieki w jednym oku. Cierpiał na „koci katar”, był niedożywiony i osłabiony. Wszystko, co do tej pory poznał to były głód i kosmiczna samotność. Spędził tak pierwsze miesiące swojego życia. Gdyby nikt mu nie pomógł, już dziś by nie żył. Nasza wolontariuszka poświęciła mu dużo czasu i energii, żeby mu pomóc i uwolnić od cierpienia. Mały musiał przejść operację usunięcia oka. Potem nastąpiło dalsze leczenie: zakraplanie oczu i podawanie leków na podwyższenie odporności. Złe dzieciństwo ujawniło się też w kłopotach z brzuchem, ale na szczęście sytuację udało się opanować. Jego leczenie trwało aż pięć miesięcy i przez ten cały czas mały Reguś był dzielnym pacjentem, który wszystkie zabiegi znosił niezwykle cierpliwie. Od samego początku był bardzo przyjazny, więc nie wiedzieliśmy, jak bardzo źle się czuje. Dopiero, gdy uszkodzone oko zostało usunięte i wszystkie choroby go dręczące ustąpiły, rozbłysnął całą swoją wewnętrzną miłością. Mógłby nią obdzielić całą Drogę Mleczną! Jest wesoły, uwielbia się bawić każdą piłeczką, myszką, wędką. Uwielbia inne koty. Najlepszym towarzystwem dla niego są młode, rezolutne kociaki, tak sprytne jak on 😉 To łobuziak jakich mało, ale tak słodki, że można się rozpłynąć. Kocha swoją rodzinę. Gdy tylko się go zawoła „Reguś", przybiega, głośno mruczy i wtula się główką lub staje na tylnych łapkach sięgając pyszczkiem wysoko, aż natrafi na buziaka lub głaskanie. W dodatku aportuje i to tak widowiskowo, że może spokojnie konkurować z psami. Jest już zdrowy, wykastrowany, odrobaczony, zaszczepiony, testy FiV i FeLV ma ujemne. Ma ok 1 roku. Czas, by odnalazł swoją nową galaktykę pełną szczęścia, miłości i bezpieczeństwa. Dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem będzie idealny. Przygarnij Regusia i spraw, że wszystko, co złe oddali się od niego o 1000 lat świetlnych! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • transport-pilnie-poszukiwany-suwalki-lublin.jpg

    Transport pilnie poszukiwany SUWAŁKI-LUBLIN

    TRANSPORT SUWAŁKI - LUBLIN PILNIE POTRZEBNY!!!! Bardzo prosimy o pomoc w transporcie kociaka uratowanego wraz z czterdziestką (sic!) innych w Suwałkach do naszego DT w Lublinie!!!!! Możliwy zwrot kosztów paliwa. Kontakt: tel. 500383928 lub e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • bardzo-smutna-historiana-szczescie-z-happy-endem💚.jpg

    Bardzo smutna historia...na szczęście z happy endem💚

    Kochani Paczacze, dziś historia małego kotka w wielkim mieście. Jak każda taka, nie jest wesoła. Ta opowieść ma happy end, ale wiele kończy się inaczej, bo nikt ich nawet nie usłyszy... 😞 Pod koniec ubiegłego tygodnia dotarło do nas dramatyczne zgłoszenie kociaka, który leżał bez sił na jednej z warszawskich ulic :( Na ten widok zareagowała wspaniała osoba, która natychmiast rozpoczęła poszukiwania pomocy. Ponieważ trudno było o reakcję lokalnych organizacji, a kotek miał jakby zamglone oczko, zwróciła się do nas. Poprosiliśmy o zawiezienia kociaka do zaprzyjaźnionej, całodobowej kliniki Animal-Med <3 przy ul. Żytniej, na którą ślepaczki zawsze mogą liczyć. Tam natychmiast przystąpiono do akcji ratowniczej - niezbędna okazała się komora tlenowa. Troskliwa opieka lekarzy weterynarii nie pozwoliła Trolikowi vel Blacky'emu <3 się poddać!!!! I tak, dzięki wielkiemu sercu Pani Beaty, lekarzy i wolontariuszy maluch wrócił do życia i już rozkoszuje się urokami życia w domu tymczasowym. Jest jeszcze słaby, zmaga się z anemią wywołaną hordami pcheł, które zamieszkiwały jego maleńkie ciałko i długotrwałym wycieńczeniem organizmu. Mija dopiero drugi dzień poza szpitalem, a my już widzimy olbrzymią różnicę w kondycji Trolika! Początkowo słabo reagował na wszelkie bodźce, podsypiał, siusiał pod siebie i przelewał się przez ręce. Wczoraj już brzuszek był miękki, mniej wzdęty, apetyt dopisywał, Trolik nie kaprysił przy jedzeniu i rozpoczął zwiedzanie mieszkania :) Dlaczego otrzymał imię Trolik? Opiekunowie tymczasowi odkryli, że ma w brzuszku trola, który wydaje dziwne dźwięki ;) Pewnie wkrótce się wyprowadzi:) Teraz możemy skupić się na zamglonych oczkach, które dotknęła zaćma. Jakkolwiek będą widziały, to, co zobaczą na pewno będzie radosne i przyjazne!!!!!!!!!!! Nigdy więcej bezdomności, głodu i strachu nasz Trol nie zazna!!!☀ Trzymajcie kciuki za naszego najmłodszego warszawiaka, prosimy!!!!!!!! <3 Trolik <3 czyli mały kotek w wielkim mieście. Pierwsze zdjęcie z momentu zgłoszenia, kolejne już z DT.
  • boski-zeus-marzy-o-swoim-domu-💚.jpg

    Boski Zeus marzy o swoim domu 💚

    Kochani Paczacze, nasz wspaniały Zeus❤ po wielu miesiącach walki o zdrowie, gotowy jest by zamieszkać we własnym domu!!!!!! Kto pokocha naszego burasia!!!??? Niech piorun trzaśnie tego, kto tak potraktował małego Zeusa! Chory kociak? A do worka go i do lasu. Nikt nie zauważy i będzie po kłopocie. Jednak na szczęście ktoś zauważył mężczyznę idącego do lasu z workiem w ręku. Zabrał worek, otworzył, a w środku znalazł przerażonego kociaka z chorym, niewidzącym okiem i podkurczoną łapką. Maluch trafił od razu do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Za pomyślność jego wybawiciela wypijmy kielich ambrozji. Zaś o człowieku, który chciał go porzucić na śmierć głodową w lesie niech pamiętają tylko Erynie. Dalsze badania wykazały, że maluch był skrajnie zaniedbany. Pasożyty uszkodziły mu wątrobę. Zęby i dziąsła to był jeden bolący stan zapalny i paradontoza. Trzeba było je wszystkie usunąć, żeby Zeusik mógł normalnie jeść i żyć. Chore oko także trzeba było usunąć, bo było już zniszczone na tyle, że nie dało się go uratować, a sprawiało mu wielkie cierpienie. Był przerażony, na początku każda próba zbliżenia się do niego powodowała prychanie i ucieczkę w panice. Zeus trafił do nas w wieku 5 miesięcy i dopiero po pół roku intensywnych starań, czyli operacji, różnych zabiegów leczniczych, dobrego odżywiania, zakraplania oczu, podawania lekarstw i mnóstwa czułości jego stan zdrowia nareszcie jest bez zastrzeżeń. Również psychiczny - teraz Zeus na widok człowieka tylko mruczy i chce się przytulać. Tylko jednego się boi – podróży. Ale czy można mu się dziwić? Przecież ma za sobą podróż na śmierć. Miejmy nadzieję, że z czasem i ta trauma minie i pójdzie w zapomnienie. W tym pomoże mu bezpieczny dom – „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, ale przede wszystkim człowiek. Nie taki zwykły człowiek, ale ktoś, kto pomoże Zeusowi w heroicznej walce z demonami strachu z dzieciństwa. Zeus ma ok 11 miesięcy, jest zaszczepiony, zaczipowany, wysterylizowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Podaruj Zeusowi dom i niech mit o spokojnym życiu pełnym miłości nabierze realnych kształtów. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-fuksio.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Fuksio

    Kochani Paczacze, dziś prosimy o ciepłe myśli dla naszego Fuksa ❤ oraz o wsparcie jego zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=S1l_7YEEyY
    Bardzo przeżyliśmy utraconą nadzieję odzyskania wzroku przez Fuksia 😭 Jednooczek po operacji korekcyjnej odzyskał wzrok. Byliśmy przeszczęśliwi, kiedy zaczął rozpoznawać zabawki, reagować na ruch, obserwować otoczenie. Niestety szczęście nie trwało długo 🙁 Z powodu spadku odporności po operacji herpeswirus uderzył ze zdwojoną siłą. Nawrót choroby doprowadził do bardzo niebezpiecznego obrzęku i przekrwienia spojówki, koci katar potężnie zaatakował układ oddechowy. Na domiar złego Fuksio okazał się kotem uczulonym na większość stosowanych w takich sytuacjach leków 😭 Jego stan dramatycznie się pogarszał, musieliśmy zdecydować o silnej antybiotykoterapii, a następnie operacji usunięcia bolącego oczka. Fuksio bardzo źle zniósł narkozę - dwie doby dochodził do siebie, jego opiekunowie byli cały czas na łączach z jego lekarzem prowadzącym. Dziś wreszcie jest lepiej, Fuksio je i ma wyraźnie więcej sił! ❤ Cały czas dzielnie wspierają go koci przyjaciele - rezydent Batman i brat Orri ❤ Kochani Paczacze, wierzymy, że Wasze czary sprawią, że fuks wróci do Fuksia, przesyłajcie mu prosimy dobre myśli!!! 😘
  • kolejny-maluszek-pod-skrzydlami-fundacji.jpg

    Kolejny maluszek pod skrzydłami fundacji

    Paczacze Kochani, nowy tydzień i nowe koty. Wszystkie możecie poznać zaglądając do rubryki "wkrótce do adopcji" na naszej stronie internetowej, bo tu nie udaje nam się na bieżąco przedstawiać nowych:( Wczoraj przyjechało do nas cudne, niewidome dzieciątko uratowane przez bardzo dobrych ludzi <3 pod Wrześnią. Niewiele jeszcze wiemy, prócz tego, że chyba jest to dziewczynka i że jej słodycz jest nieprzyzwoicie wielka ;) Tuli się do wszystkich i zaczepia rozkosznie, jakby ciągle przypominała jak jest wdzięczna i szczęśliwa.☀ Apetyt ma wspaniały, a to baaardzo cieszy!!!!!!! Dziś zaczynamy wycieczki do lecznic, w których mamy nadzieję usłyszeć dobre wiadomości :) Nasze słoneczko ❤
  • forest-dojechal-do-domu-tymczasowego.jpg

    Forest dojechał do domu tymczasowego

    Kochani Paczacze, dzisiaj po północy przyjechał do naszego DT w Poznaniu z Kielc (TIRem w przedziale sypialnianym. Bardzo Panu kierowcy dziękujemy!!! <3) nasz maleńki, niewidomy Forest <3 Dzisiaj już obejrzy go okulista i postawi ostateczną diagnozę. Na pewno o wzrok zawalczymy, jeśli tylko jest jeszcze cień szansy!!!!!!!! Foreścik waży 340 gramów, więc trochę czuje się zmieszany gdy tytułujemy go maleństwem ;) Jest jeszcze troszkę wystraszony nowym miejscem i nową sytuacją. Chodzi na sztywnych łapeńkach badając teren. Pewnie już wkrótce będzie śmigał po wszystkich zakamarkach domu tymczasowego z prędkością światła, jak reszta naszych przedszkolaków :) Bardzo na ten moment czekamy!!! Frorest skradł nasze serca, tego nie da się ukryć. Mamy chyba najczęściej kradzione serca na świecie, bo tyle cudownych istnień mamy radość ratować!!!!!!!!☀☀☀ Tak jaki Wy, drodzy Przyjaciele ślepaczków!!!!!!!!!!💛💛💛 Tonąc w zachwytach nad małym prawie zapomnieliśmy podziękować wrażliwemu Człowiekowi <3, który zabrał ślepe kociątko z jednej z ulic w Jędrzejowie i szukał dla niego pomocy! Dzięki niemu Forest żyje!!!!!!!!!!!!!!! Prosimy o mocne kciuki za forestowe oczęta!!!!!!!! Forest <3
  • kocich-dramatow-ciag-dalszy-🵺🵺🵺.jpg

    Kocich dramatów ciąg dalszy 🥺🥺🥺

    Kochani Paczacze, u nas prawdziwy Armagedon, prośby o ratunek nas zasypują. Dwoimy się i troimy, ale jest bardzo trudno. :( Wczoraj na działkach w Łodzi znaleziono jeszcze dwoje rodzeństwa ślepaczków, które już są pod naszą opieką. Lucky <3 i Strike <3 miały oczka w takim stanie, że konieczna była operacja na cito 😞 Na szczęście maluszki przeżyły!!! Udało nam się umieścić je w jednej z lecznic całodobowych, dzięki pomocy Pani Kasi <3, dzięki której działkowe ociemniałe dzieciątka zyskały szansę na życie!!!!!!!! Jak tylko się wzmocnią na tyle, by wyruszyć w podróż będziemy organizować transport do naszego domu tymczasowego. Bardzo smutno, że tak wiele istnień rodzi się niechcianych, a wielka ich część skazana jest na bezbrzeżne cierpienie i śmierć. To jest wstrząsające i skutecznie przysłania uroki słonecznego, lipcowego nieba. Ten smutek, ta świadomość staje się motorem naszych działań i ekstremalnej mobilizacji. Jednak bez Was nie poradzimy sobie!!!!!!!!!!! Tylko dzięki temu, że jesteście możemy starać się czynić niemożliwe możliwym!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Bardzo prosimy o wsparcie!!!!!!!!! Każda złotówka na wagę wzroku, a nawet wzroku!!!!!!!!!!!!!!! Lucky i Strike <3 <3
  • sytuacja-jest-dramatyczna!!!!-domy-tymczasowe-potrzebne-na-cito🙏🙏🙏.jpg

    Sytuacja jest dramatyczna!!!! Domy tymczasowe potrzebne na CITO🙏🙏🙏

    Kochani, pilnie potrzebujemy nowych domów tymczasowych dla kotów niewidomych i niedowidzących‼ W CAŁEJ POLSCE ‼ Codziennie dostajemy bardzo, bardzo wiele dramatycznych zgłoszeń i nie mamy już miejsc, aby móc wszystkim pomóc 😥. Sytuacja jest bardzo poważna! Każdy kąt jest na wagę zdrowia i życia Ślepaczków!!!! Możesz przyjąć jednego kotka w potrzebie (lub więcej - to zależy od Twoich możliwości)!!! Każdy jeden to uratowane kocie życie!!! Będziemy ogromnie wdzięczni za pomoc i udostępnienia: 🔸️cała Polska 🔸️nieważne jaki masz metraż, każdy kąt na wagę zdrowia i życia! 🔸pokrywamy koszty leczenia ️🔸zapewniamy karmę, żwirek, zabawki, suplementy itp. ️🔸zapewniamy wsparcie merytoryczne 🔸️jeśli masz rezydentów, musisz jedynie odpowiednio wprowadzić nowe koty do domu. Opieka nad niewidomymi i niedowidzącymi kotami nie różni się od opieki nad widzącymi!!! Kontakt: 📩 wiadomość prywatna 📧 japaczesercem@gmail.com ☎️ 500 383 928
  • maluszki-z-zamoscia-potrzebuja-domu-tymczasowego-💚🙏.jpg

    Maluszki z Zamościa potrzebują domu tymczasowego 💚🙏

    Kochani Paczacze, dziś trzy ślepaczki znalezione przez dobrych ludzi <3 przy drodze w polu w pobliżu skupu zboża w Ulhówku, niedaleko granicy. Tym ludziom zawdzięczają życie!!! Natomiast wspaniałej Oli <3 z Zamościa zawdzięczają obecne schronienie na czas kwarantanny!!! ☀ Oczywiście są już są pod naszą opieką finansową. Koteńka jest już po operacji usunięcia oczka. O resztę ocząt walka trwa!!! Desperacko szukamy domów tymczasowych dla nich i dla wielu innych ślepaczków, których zgłoszenia napływają codziennie z całej Polski. Jesteśmy właściwie pod ścianą, ale przecież nie możemy odmówić im pomocy!!! Dlatego najmocniej, najgoręcej prosimy o tymczasowe miejsca dla nich. Pokrywamy koszty leczenia i utrzymania, zapewniamy wszelką pomoc merytoryczną. Zajmujemy się wszystkim, ale potrzebny jest kącik i troskliwa opieka!!!!!!!!!!! Może ktoś z Was mógłby i zechciałby spróbować zostać tymczasowym, ślepaczkowym rodzicem? Bardzo na to liczymy, kochani!!!!!!!!!!!!!! <3 Spróbujmy wspólnie rozświetlić ich świat!!!!! One patrzą sercem, popatrzmy i my!!!!!!!!!☀️ Ślepaczki są cudowne!!!!!!!!☺ Kontakt: tel. 500383928 lub e-mail: japaczesercem@gmail.com Troje maleństw z Zamościa <3 <3 <3
  • fortuna-jest-gotowa-by-spakowac-walizeczke-i-zamieszkac-w-swoim-domu-💚.jpg

    Fortuna jest gotowa by spakować walizeczkę i zamieszkać w swoim domu 💚

    Kochani, po wielu miesiącach leczenia wierzymy, że uda się naszej niedowidzącej Fortunie ❤ odnaleźć swoje największe szczęście - swoją własną rodzinę!!!!! Niefortunne dzieciństwo niedowidzącej Fortuny Nie dosyć, ze bezdomna, to jeszcze czarna. A czarny kot, wiadomo, przynosi pecha. Przez to, że ten zabobon jest wciąż żywy, czarne koty mają ciężki żywot. To pewnie dlatego półroczna, czarna kicia, tak długo, bo aż dwa miesiące, nie mogła się odważyć, by zbliżyć się do swojej tymczasowej opiekunki. Trafiła do naszej fundacji Ja Pacze Sercem trzy miesiące temu. Miała stan zapalny oczu, co sprawiało, że były one zaczerwienione, a badanie krwi wykazało niedobory wynikające z tego, że głodowała. A do tego dochodził strach przed człowiekiem. I zapewne miała ku niemu powody… Najpierw zakumplowała się z innymi kotami i psem. A jako ciekawska i bystra obserwatorka rzeczywistości, zaczęła się orientować, że ten człowiek, który mieszka razem z nią w domu nie jest taki zły. Głaszcze inne zwierzęta, gada do nich, a one cieszą się na jego widok, ocierają o nogi, przytulają, śpią z nim w łóżku. Trudno jej było w to uwierzyć. Do tej pory człowiek stanowił dla niej zagrożenie. Obserwowała to z dystansu bardzo długo. W końcu, po wielu dniach zdecydowała się zaryzykować. Wskoczyła na łóżko i otarła się nieśmiało ludzką dłoń. To był dla niej bardzo ważny krok. Jej fortuna zaczęła się odwracać. Teraz oczy są już wyleczone. I choć lekko niedowidzą, to w niczym to nie przeszkadza małej w zabawach. Wyniki krwi, dzięki dobremu żywieniu, wróciły do normy. Zaufanie do człowieka, za sprawą ogromnej cierpliwości i miłości naszej wolontariuszki, zostało zbudowane od podstaw. Ma 11 miesięcy. Jak każde stworzenie, tak i mała Fortuna pragnie bliskości i czułości. Chcielibyśmy, by znalazła je w ramionach odpowiedzialnego opiekuna. A ponieważ jest już zdrowa, zaszczepiona, wysterylizowana i zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne, to może takiej osoby szukać. Potrzebuje domu bezpiecznego, czyli „niewychodzącego” z osiatkowanymi oknami i balkonem. Wszystko po to, żeby znowu nie wylądowała na ulicy i żeby fortuna znowu się od niej nie odwróciła. Podaruj Fortunie dom – niech jej niefortunne dzieciństwo odejdzie w niepamięć! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • kociaczki-z-dzialek-w-dramatycznych-stanie.jpg

    Kociaczki z działek w dramatycznych stanie

    Kochani Paczacze, dziś kocięta z działek w Łodzi. Ich stanu łatwo można się domyślić patrząc na zdjęcia:( Złapała je i zaniosła do lecznicy wrażliwa, cudowna osoba, Pani Kasia ❤ Tym samym uratowała im życie!!!!!! Kociaki już są pod naszymi skrzydłami, narazie na kwarantannie, a za 2 tygodnie zamieszkają w naszym DT we Wrocławiu. Leczenie i walka o oczka trwa!!!!! Okazało się, że na działkach zostały jeszcze 3 w podobnym stanie. Działkowicze próbują je wyłapać i oby im się udało. Potem trzeba będzie wysterylizować mamę, to kwestia fundamentalna. Oczywiście jeśli uda się malce schwytać, One również trafią pod naszą opiekę. Zgłoszeń codziennie wpływa mnóstwo, a my zastanawiamy się jak magicznie zamienić ściany naszych domów już gumowe na niekończące się, by sprostać potrzebom i nikogo nie zostawić bez pomocy. Potwornie trudny to czas i smutny :( Jednak nie chcemy narzekać, bo przecież Ja Pacze Sercem stworzyliśmy właśnie po to by ślepaczki zawsze miały na kogo liczyć!!!!!!! Nawołujemy o pomoc w ratownictwie!!!!! Dziękujemy, że zawsze jesteście z nami!!!!!!!!💛💛💛 Kciuki i ciepłe myśli bardzo potrzebne!!!!!! No i domy tymczasowe!!!!!😊 Oto nasi działkowcy, jeszcze bez imionek. ❤❤
  • ivy-juz-jest-bezpieczna-w-domu-tymczasowym-💚.jpg

    Ivy już jest bezpieczna w domu tymczasowym 💚

    Kochani Paczacze, udało się małej Ivy ❤ dotrzeć z Lublina do naszego DT we Wrocławiu. Uff... Ta zachwycająca, delikatna i ufna koteczka mnóstwo wycierpiała, ponieważ tak wysadzone oko sprawia ogromny ból :( Do czasu enukleacji, której termin na szczęście jest nieodległy zabezpieczamy oczko kroplami, między innymi uśmierzającymi troszkę ból. Jednak prawdziwa ulga nastąpi po operacji. Ivy jest niezwykle dzielna i w objęciach człowieka zdaje się zupełnie niczym nie przejmować!☀️ Staramy się brać z niej przykład i zamiast się zamartwiać, cieszyć się każdą jej radością!!!!! Tradycyjnie już, prosimy Was o kciuki i ciepłych myśli moc!!!!! Ivy💓
  • wiele-nieszczesc-w-tych-malych-cialkach-😢.jpg

    Wiele nieszczęść w tych małych ciałkach 😢

    Kochani Paczacze, mnóstwo się dzieje i Wasz skryba zawala informowanie Was o tym.☺ Wybaczcie!!!!! Dziś przedstawiamy Jasia ❤ i Małgosię ❤, które zostały oddane do Schronisko dla zwierząt w Poznaniu ❤ (gorąco dziękujemy pracownikom za wspaniałą współpracę, szczególnie mocno lekarzom weterynarii za zaufanie, za szansę, którą dali kociętom!!!), gdzie otrzymały pierwszą pomoc. Żyją i to jest najważniejsze!!!!! Niestety los doświadczył je bardzo okrutnie 😔 Oba maleństwa nie widzą (3 oczka niewykształcone). Urodziły się z wadą rozwojową - źle ukształtowanymi przednimi łapkami. Na szczęście z chodzeniem radzą sobie świetnie, nawet na łokciach! Mieliśmy już kiedyś pod opieką kotkę z podobnym problemem - niewidomą Marcysię ❤, która dziś szaleje we własnym domu i udowadnia, że tam gdzie jest miłość i bezpieczeństwo nie istnieją żadne przeszkody!!!!☀️ Istnieje podejrzenie wady serduszka u Małgosi. Czekamy na umówioną wizytę u kardiologa i bardzo liczymy na to, że będzie miał dla nas tylko dobre wiadomości!!! Poza tym kocięta wybierają się z tymczasową opiekunką do okulisty, ortopedy i oczywiście są pod kontrolą internisty. Brzmi to wszystko bardzo smutno, ale gdy patrzymy na te dzieciątka wiemy, że czeka je szczęśliwe życie, że już się nim cieszą i naprawdę nic sobie nie robią z tego, że brakuje oczek, a łapki są krzywe!!! Te obciążenia, nie zmieniają wiele w przeżywaniu szalonych przygód i napełnianiu brzuszków w domu tymczasowym!!!!!!☀️ Nie muszą już się obawiać żadnej Baby Jagi😉 Prosimy o mocne kciuki za Jasia i Małgosię!!! Nasze niezwykłe, przekochane rodzeństwo 💛💛
  • cyntia-szuka-wymarzonej-rodziny-💚.jpg

    Cyntia szuka wymarzonej rodziny 💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj rozpoczynamy poszukiwania wspaniałej rodziny dla naszej Cyntii ❤ kotki o magicznym spojrzeniu!!!! Nieszczęśliwa 13 Cyntii Wcześniejsze doświadczenia pewnie do szczęśliwych nie należały, ale 13. rok życia tej kotki był fatalny. Sądząc po jej ogólnym stanie oraz po zachowaniu niedawno straciła dom. To historia jakich wiele – opiekun umiera, a kot ląduje na ulicy. W nowej rzeczywistości ewidentnie sobie nie radziła. I jakby tego było mało, szukając resztek do zjedzenia, trafiła na coś, co spowodowało u niej silne zatrucie. Czy ktoś celowo podrzucił trutkę, czy też, jako niedoświadczona domowa kotka, zjadła coś zepsutego, nie wiemy. Cierpiała, leżąc w śmietniku. W takim stanie znaleźli ją ludzie, którzy tak, jak i ona nie mieli domu. Mieli jednak serce i uratowali jej życie, zanosząc do lecznicy. Zatrutą kicię udało się uratować. A ponieważ plamki na tęczówkach jej oczu zaniepokoiły lekarzy, gdy tylko wydobrzała, trafiła do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Była niepewna i poważnie zestresowana. Do tego stopnia, że aż wyłysiała w pomiędzy łopatkami. Na szczęście okazało się, że jest zdrowa, sierść odrosła, a plamki na oczach są niegroźne. To przebarwienia związane z wiekiem i w niczym jej nie przeszkadzają. A naszym zdaniem nawet dodają jej uroku. Cyntia jest spokojną kotką, która uwielbia wygrzewać się na słońcu i z dystansu obserwować świat spod półprzymkniętych powiek. Potrzebuje ciszy i bezpieczeństwa - takiego kociego sanatorium, w którym będzie mogła się rozkoszować spokojem i obecnością swojego człowieka przez resztę życia. A ma tego życia jeszcze przed sobą sporo. Tylko człowieka brak… Cyntia jest wysterylizowana, zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Idealnie nadaje się na jedynaczkę i cichą przyjaciółkę spokojnej osoby. Powinna trafić do domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, by już nigdy nie zaznać samotności na ulicy. Podaruj spokojną przystań Cyntii – niech jej 13 zmieni się w szczęśliwą liczbę! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • mambo-nie-ma-oczu-ale-serce-pelne-milosci-💚.jpg

    Mambo nie ma oczu,ale serce pełne miłości 💚

    Paczacze Kochani, nasz słodki, niewidomy Mambo ❤ marzy już tylko o tym, aby rozmościć się na kanapie w swoim własnym domu!!!! Niewidomy Mambo Italiano nie wie, co to bella vita Przyjechał do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - już bez jednego oka. Drugie było powiększone i "wysadzone" poza oczodół. W tych oczach odbijała się cała historia jego nieszczęśliwego życia bezdomności, strachu i głodu. Był smutny, wycofany i wystraszony. Bał się nas, nowego miejsca, nowych odgłosów i zapachów. Zabiedzony i osłabiony. Taki młody, bo niespełna roczny, kociak, a już niewidomy i cierpiący, z wynikami jak schorowany staruszek. Dwa tygodnie później oko zostało usunięte. Od razu dało się zauważyć, że Mambo poczuł wielką ulgę. Nawet kołnierz pooperacyjny mu nie przeszkadzał, tak wielka była jego radość z tego, ze nareszcie przestał odczuwać ból. Kolejne kilka tygodniu dobrego odżywiania, spokoju, bezpieczeństwa i miłości i Mambo odzyskał zdrowie. Choć to może złe sformułowanie, bo on nigdy w życiu nie był w tak dobrej formie. Teraz to cudowny, wielki kocur. Ma dopiero rok, a waży 5 kg. I może jeszcze urosnąć, zwłaszcza że łakomczuch z niego ogromny. Co równie istotne, nabrał też pewności siebie i zaufał nam, ludziom. Po przełamaniu pierwszych lodów, stał się wielkim miziakiem i odkrył, jak bardzo potrzebuje czułości. Śpi przytulony w łóżku i łepek wciska w dłoń tak, by jak najlepiej czuć dotyk człowieka. W ciągu dnia jest wiernym towarzyszem wszystkich naszych domowych poczynań. „Obserwuje” wszystko, co robimy i zawsze jest blisko. Mambo przez brak wzroku boi się niektórych kotów - potrafi wyczuć ich niechęć. Zaś z tymi, które są nastawione przyjaźnie, ładnie się bawi. Jest zaszczepiony, zaczipowany, wysterylizowany, testy fiv/felv ma ujemne, a do kuwety, choć niewidomy, trafia zawsze idealnie. Jest więc już gotowy na to, by dowiedzieć się, co oznacza la bella vita u boku, a właściwie na kolanach, swojego ukochanego człowieka i czym jest prawdziwy dom, taki na zawsze. Dlatego też szukamy dla niego odpowiedzialnej osoby, która otoczy go miłością, na jaką z całą pewnością zasługuje. Z troski o jego bezpieczeństwo, powinien mieć dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Ulica nie jest bezpiecznym miejscem dla niewidomego kota. Może być jedynym kocim przyjacielem swojego człowieka, ale równie dobrze będzie mu w domu z innym naprawdę łagodnym kotem. Daj dom niewidomemu kociakowi i spraw, że jego życie stanie się piękne! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • transport-pilnie-poszukiwany-poznan-gdansk-🙏🙏🙏🙏.jpg

    Transport pilnie poszukiwany POZNAŃ-GDAŃSK 🙏🙏🙏🙏

    Kochani, Chrupka i Krakers szukają podwózki do nowego domu!!!! Kontakt w sprawie transportu: 502 544 296 ❤
  • bogota-wypatruje-kochajacej-rodziny-💚.jpg

    Bogota wypatruje kochającej rodziny 💚

    Paczacze Drodzy! Poszukiwania domu ropoczyna Bogota ❤ Kto pokocha naszego czarnego okrucha??!?! Bogota na bogato doświadczona przez los Głodny i zmęczony kociak z osłabioną odpornością i bardzo szybko staje się niczym więcej, jak tylko „pożywką” dla wirusów. Z puszystej, słodkiej kuleczki zmienia się w kupkę brudnych kłaków z zaropiałymi oczami, której nikt nie chce nawet dotknąć. Kocie dziecko nie ma szans w tej walce, umiera długo i w cierpieniu. Taki los stał się udziałem również malutkiej kotki i jej rodzeństwa. Bardzo wysoka temperatura, infekcja oczu i górnych dróg oddechowych, kłopoty z oddychaniem – w tym stanie znaleziono cztery kociaki bez matki, wśród nich czarną Bogotę. Gdy znalazły się pod opieką naszej fundacji Ja Pacze Sercem, od razu trafiły do weterynarza. Bogota przeszła kurację silnym antybiotykiem, miała zakraplane oczy kilka razy dziennie. Leczenie szło dobrze. Jednak wirus nie zamierzał łatwo się poddać. Po miesiącu kuracji wszystkie kocięta miały ostry nawrót choroby. I to tak silny, że musiały trafić do szpitala. Pogorszenie trwało kilka dni. Nasza nieoceniona wolontariuszka siedziała w szpitalu razem z maluchami. Doglądała, poiła, dokarmiała i tuliła. Maluchy leżały pod kroplówkami, a ich stan monitorowali lekarze. Co pół godziny trzeba było mierzyć im temperaturę, bo utrzymywała się na poziomie 41 stopni. To była batalia o ich życie. Szczęśliwie wygrana. Szczególnie dla Bogoty, która wyszła z tej opresji z oboma zdrowymi oczami. Teraz jest zdrową radosną kicią. Ma ok. 4 miesięcy, testy FIV/FeLV ujemne, jest odrobaczona, zaszczepiona, zaczipowana. Jej oczka są całkowicie wyleczone po kocim katarze, nie wymagają dalszego leczenia. Jest wielkim głodomorem, uwielbia jeść, co widać po jej brzuszku. Kocha człowieka, lubi spać w łóżku, przytulać się i być miziana. Energiczna i zawsze chętna do zabawy, wszędzie jej pełno. Uwielbia bawić się myszkami i piłeczkami. Dobrze dogaduje się z innymi kotami, jest bardzo opiekuńcza i troskliwa wobec swojego rodzeństwa. Będzie radością dla swoich przyszłych opiekunów. Poszukujemy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem - niech już nigdy więcej nie wraca na ulicę. Nawet na chwilę. Ponieważ jest towarzyska, przyjazna i lubi się bawić, powinna zamieszkać w domu z innymi kotami, żeby mieć towarzyszy do szalonych zabaw. Zaopiekuj się Bogotą, a ona odwdzięczy Ci się na bogato – mruczeniem, przytulaniem i radosnym miauczeniem na Twój widok! Tel. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • bebok-bardzo-chce-zamieszkac-w-swoim-domu-💚.jpg

    Bebok bardzo chce zamieszkać w swoim domu 💚

    Paczacze kochani, nasz nieśmiały Bebok jest już gotowy by zamieszkać w swoim własnym domu!!!!! Kto pokocha naszego nieśmiałka???!!!! Oto jednooczek Bebok - każdy patrzy w bok Byle nie na niego. Eee, taki zwykły, nijaki, i do tego bez oka. Nikt go nie chciał, gdy się urodził. Nikt go nie chce i dziś. Przyszedł na świat na wsi pod Wrocławiem. Został złapany na sterylizację i miał być wypuszczony z powrotem. Okazało się jednak, że ma chore oko. Bo drugie już było tylko bolącą raną i kwalifikowało się do natychmiastowego oczyszczenia i zaszycia. Drugie jeszcze rokowało. W takim stanie mały kociak trafił do nas – fundacji dla ślepaczków Ja Pacze Sercem. Ponieważ do tej pory każdy tylko odwracał wzrok, gdy go widział, przeganiał i straszył, to kociak był małym dzikuskiem. Na początku bał się swoich tymczasowych opiekunów. Z przerażenia próbował uciec przez zamknięte okno. Wtedy oni, aby go nie stresować, musieli odwracać głowę w bok, udając, że go nie widzą. Ale to było już zupełnie inne odwracanie wzroku – dla jego dobra, jako wyraz największej czułości. Z czasem to zachowanie zaczęło przynosić efekty. Mały strachulec nabierał odwagi. Przestał uciekać. Nie krył się pod meblami. W końcu udało się wyleczyć jego oko, które, oprócz wizyt u weterynarza, wymagało zakraplania lekami kilka razy dziennie. Teraz Bebok jest wysterylizowany, zdrowy, zaszczepiony, ma czip, testy FIV/FeLV ujemne. Jest w wieku 10 miesięcy. Stracone oko nie odrośnie, rasa nie zmieni się na bardziej efektowną. Mamy jednak nadzieję, że zmieni się jego stosunek do nas, ludzi – że nabierze do nas pełnego zaufania i zapomni, że kiedyś się nas panicznie bał. Dlatego też szukamy dla Bebo bezpiecznego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. A w tym domu człowieka cierpliwego, spokojnego i wyrozumiałego. Bebok jest grzecznym chłopakiem. Nie grymasi przy misce i wie, jak postępować z kuwetą. Potrzebuje tylko, żeby znalazł się ktoś, kto nie odwróci od niego wzroku w bok, zaopiekuje się nim i przekona, że ludzie są dobrzy i godni zaufania. Narazie boi się brania na ręce i przytulania czyli tego, co w życiu z przyjacielem jest najpiękniejsze. Wierzymy, że znajdzie się niezwykły człowiek, który spojrzy na Beboczka sercem i pozwoli mu zrozumieć co znaczy miłość. A wówczas miłość być może zdziała cuda i odczaruje naszego straszka! Ktosiu niezwykły i wrażliwy, właśnie na Ciebie czeka nasz mały jednooczek! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • kolejne-malentasy-trafily-do-fundacji-💚.jpg

    Kolejne maleńtasy trafiły do fundacji 💚

    Kochani Paczacze, tydzień temu przyjechały do nas spod Piotrkowa Trybunalskiego trzy ślepaczki: niewidoma Ofelia❤ i dwaj silnie niedowidzący braciszkowie - Hamlet (dla znajomych Lolek) ❤ i Makbet (dla znajomych Makuś) ❤. Okazało się, że przywiozły że sobą panleukopenię 😪. Na szczęście zdążyliśmy podać im surowicę i wszystko inne, co było konieczne!!!! W najgorszym stanie, już z wszystkimi objawami, był Lolek, ale udało się uratować całą trójkę!!!!! Ufff...☀️ Teraz możemy skupić się na leczeniu oczek i walce o troszkę wzroku Lolka i Makusia. Ofelia również dostaje kropelki, ale szans na widzenie nie ma już żadnych szans 😔 Cieszymy się, że maleńtasy żyją i każda ich łobuzerka wywołuje ciepło na sercu i bananowy uśmiech!!!!😉😃 Powodów do uśmiechu nie ma teraz wiele. Przegraliśmy walkę o Kalafiorka 🖤 i Miszeńkę 🖤. Rozpacz rozdzierająca...😪 Codziennie przyjmujemy kolejne biedy, a zgłoszenia nowych sypią się lawinowo. 😔 Desperacko szukamy nowych domów tymczasowych, by żadnego ślepaczka nie zostawić bez pomocy. Nasze domy, mimo że mają chyba gumowe ściany są totalnie przepełnione 😞 Pojawia się bezradność, a to najgorsze, co może się zdarzyć. Jesteśmy po to, by niewidome koty zawsze mogły liczyć na ratunek! Tymczasem zbliżamy się do granic możliwości. 😪 Bardzo prosimy o pomoc!!!!!! Naprawdę bardzo jest ślepaczkom potrzebna. __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla szekspirowskich kociąt" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ ________________________________ Oto nasze szekspirowskie trio ❤ Nasze szczęście!!!☀️
  • kotenka-wydobyta-z-pod-maski-samochodu-🧱.jpg

    Kotenka wydobyta spod maski samochodu 🧡

    Kochani Paczacze, dziś o północy trafił pod naszą opiekę maleńka kocia, Toto ❤ Była dosłownie wyciagana spod maski samochodu, gdzie schroniła się pewnie przed burzą :( Na szczęście piszczała tak przeraźliwie, że mieszkańcy zgłosili to do naszej wolontariuszki mieszkającej w pobliżu. Do północy usiłowała go wydobyć, ale konieczna okazała się pomoc Straży Miejskiej. Dzięki pełnym empatii przedstawicielom Straży❤ udało się ustalić adres właścicielki auta, obudzić ją i poprosić o otwarcie maski. Ona również była pełna dobrej woli i zrozumienia❤ Gdy przy ich pomocy samochód przestał być niedostępnym Sezamem rozpoczęła się scena akcji czyli wydobywania przerażonego maleństwa z czeluści samochodowych. Wreszcie, w okolicach rury wydechowej, na którą malec pokicał, udało się naszej wolo go dostrzec i złapać! Nareszcie przerażone, zziebnięte maleństwo zostało zabrane do domu tymczasowego i "zaopiekowane". Do teraz koncertuje pod kanapą z nadzieją, że wreszcie uda się przywołać mamę. Niestety jej nigdzie nie było:( Tak właśnie tytuł Honorowego Ślepaczka zdobyła Toto ❤ Rzecz działa się w okolicach ul. Elektoralnej w Warszawie:) Wszystkim, którzy przyczynili się do uratowania Toto ( Co to?) baaardzo gorąco dziękujemy!!!!!!!!!❣
  • kocurek-z-poznanskiego-schroniska-juz-w-domu-tymczasowym-😊.jpg

    Kocurek z poznańskiego schroniska już w domu tymczasowym 😊

    Kochani Paczacze, wczoraj odebraliśmy ze Schronisko dla zwierząt w Poznaniu❤ (Dziękujemy za wspaniałą współpracę!!!) rocznego kocurka ze źle wykształconymi białkami ocznymi - Pankracego ❤ Jest odrobaczony, zaoszczepiony, wykastrowany, przetestowany - FIV/FeLV ujemne. Tym wszystkim zajęło się Schronisko!😃 My musimy zająć się oczkami. Mamy wielką nadzieję, że jedno coś widzi!!!!! Pankracy to wulkan energii i radości życia, ale przede wszystkim wielki pieszczoch, niezwykle spragniony człowieka!!!!☀️ Mamy nadzieję, że już wkrótce będzie mógł spełnić marzenie o zamieszkaniu we własnym domu z opiekunem gotowym na zalanie morzem miłości!!!!!!!!!! My już jesteśmy zakochani po uszy!!!!!!☺ Pankracy ❤ jeszcze w Schronisku i jego pierwsze momenty w DT.
  • kolejne-dzieciaczki-pod-skrzydlami-fundacji-💚.jpg

    Kolejne dzieciaczki pod skrzydłami fundacji 💚

    Kochani Paczacze, codziennie trafiają do nas nowe biedulki, a my nie nadążamy ich tu przedstawiać. Skupiamy się na działaniu! Wczoraj odebraliśmy ze Schroniska w Chojnicach❤ (dziękujemy, kochane dziewczyny!!!) trzy małe brzdące ❤ Są jeszcze bardzo wystraszone, ale dzielnie znoszą podawanie leków i zakraplanie oczek! Mamy nadzieję, że uda się je uratować i maleńtasy będą mogły na świat patrzeć nie tylko sercem!!!!!!! Prosimy o mocne kciuki za te dzieciątka i wszystkie, które walczą u nas o wzrok, a niektóre o życie!!!! __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla kociat z Chojnic" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ ________________________________ Chojnickie brzdące💛
  • niedowidzacy-hibiskus-intensywnie-wypatruje-swojego-domu-💚💚💚.jpg

    Niedowidzący Hibiskus intensywnie wypatruje swojego domu 💚💚💚

    Paczacze kochni! Niedzielne popołudnie to idealny dzień na poszukiwania domu dla naszego rozbrykanego Hibiskusa ❤ Niedowidzący Hibiskus - rok życia, które nie rokowało Mija rok, od kiedy rozpoczęło się jego życie, które nie rokowało na przyszłość. Zaledwie 6 tygodni później został przeznaczony do uśpienia. Jego stan zdrowia był tak zły, że według lekarza weterynarii nie miał szans na przetrwanie. Po za tym, kto zdecydowałby się na ratowanie bezdomnego, wiejskiego buraska? Z tego powodu chciał skrócić jego cierpienie i pozwolić mu odejść. Kociak ważył zaledwie 200 gramów, oczy i nos miał zwalone ropą, był skrajnie wyniszczony. Wtedy trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. A my zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by ledwie tlące się w nim życie podtrzymać. To było prawie rok temu. W tym czasie malec przeszedł 3 operacje: usunięcia z oka zrostów, które pozostały po kocim katarze, sanacji 15 zębów oraz kastracji. Z operacjami trzeba było poczekać aż pół roku, bo tyle czasu zajęło nam doprowadzenie jego stanu do takiego, który pozwalał na poważne zabiegi. Pomiędzy operacjami kociak raz po raz przechodził infekcje. Zrosty niestety powróciły, dlatego Hibiskus widzi na jedno oko gorzej. Odkąd został wykastrowany, jego stan jest bardzo dobry. Zdarza mu się kichnąć, ale to wszystko. I tak z umierającego okruszka wyrósł wesoły urwis. Teraz Hibiskus jest wulkanem energii, a erupcje radości odczuwamy każdego ranka, kiedy się z nami wita. Uwielbia szaleć w zabawie z innymi kotami, przyjaźni się z psami. Kocha – z wzajemnością - swojego najmłodszego, trzyipółletniego opiekuna. Wita pierwszy każdą osobę, która odwiedza jego tymczasowy dom. Jest ciekawski i wszędobylski. Reaguje na wołanie i lubi przebywać tam, gdzie jego tymczasowi ludzie. Z zaciekawieniem obserwuje świat na zewnątrz balkonowej siatki. Jest też otwarty na nowe smaki, dlatego trzeba pilnować talerza, bo lubi sobie zjeść kanapkę z hummusem albo sojową parówkę. Nasza rola jest prawie zakończona – Hibiskus jest zdrowy. Prawie, bo zostało nam jeszcze jedno bardzo ważne zadanie – znalezienie dla niego człowieka na zawsze i bezpiecznego domu. Porzucony maluch przecierpiał wiele i stoczył prawdziwą batalię o życie. Zasłużył na to, co najlepsze. Hibi jest wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony, testy fiv/felv ma ujemne. Ma przyjacielską naturę, więc może trafić do domu ze zwierzętami, dobrze dogaduje się z kocurami. Ponieważ rozsadza go energia i ciekawość świata, musi trafić do domu "niewychodzącego" z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Przygarnij Hibiskusa, to rokuje na długą i rozmruczaną przyszłość 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • jagodka-pragnie-zamieszkac-w-swoim-domu-💚💚💚.jpg

    Jagódka pragnie zamieszkać w swoim domu 💚💚💚

    Paczacze kochani! Dzisiaj rozpoczynamy poszukiwania domu dla naszej Jagódki ❤ kto pokocha naszą nieśmiałą dziewczynkę? Nieśmiała Jagódka śmiała przechytrzyć los Zamiast skończyć marnie na ulicy jako schorowany koci dzieciak, jest teraz zdrową, jeszcze trochę nieśmiałą, ale wesołą kotką. Do naszej fundacji Ja pacze Sercem przyjechała ze schroniska z powikłaniami po chorobie nazywanej popularnie kocim katarem. Diagnoza brzmiała: „niedowidzi”, z jej oczu sączyła się ropa. Mała rzeczywiście z tego powodu niedowidziała. Zanim jednak nasi wolontariusze zaczęli ją leczyć, musieli zdobyć jej zaufanie. Kicia nie miała do tej pory zbyt dobrych doświadczeń z ludźmi. Trwało to aż miesiąc. W międzyczasie udało się skontrolować jej zdrowie podać pierwsze medykamenty, ale nie można było przesadzać. Jagódka potrzebowała czasu. Dzięki wielkiemu sercu i ogromnej wyrozumiałości tymczasowych opiekunów, kotka najpierw zaczęła opuszczać swoją kryjówkę pod łóżkiem, potem przestała uciekać na ich widok, gdy udawali, że jej nie widzą, i nareszcie zaczęła do nich sama przychodzić, ale tylko wtedy, gdy spokojnie leżeli. Widać było, że bardzo chce się do nich zbliżyć i pragnie głaskania i przytulania, jednak jeszcze bardziej się ich boi. Warto było czekać, nieśmiała Jagódka ostatecznie ośmieliła się zaufać. To zawsze sprawia wielką radość – obserwować, jak zahukane i przerażone stworzenie otwiera się i powoli, dzień po dniu, lęk zaczyna ustępować, a pojawia się ufność. Dziś Jagódka to urocza, 1,5 roczna kotka. Jest zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jest zupełnie zdrowa, oczy udało się wyleczyć i ma doskonały wzrok. Korzysta z kuwety i z drapaka, jakby nigdy nie doświadczyła bezdomności i od zawsze mieszkała w domu. Jest bardzo grzeczna, nie rozrabia ani zbytnio nie szaleje. Nie niszczy. Wciąż jest nieśmiała i potrzebuje troszkę czasu, żeby się zaaklimatyzować w nowym miejscu. Lubi też sobie „pogadać" i mruczeć. W domu tymczasowym mieszka ze średniej wielkości psem i drugą kotką. Jest bezkonfliktowa, na początku z obawy syczała i nie pozwalała psu do siebie podejść, ale szybko nauczyła się, że nie zrobi jej krzywdy. Teraz trzyma z nim sztamę - chętnie wspólnie monitorują podwórko z balkonu. Może więc śmiało szukać swoich ludzi na zawsze. Oczywiście powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem po to, by już nigdy więcej nie musiała błąkać się samotnie po ulicy. Pragniemy znaleźć jej spokojny dom i cierpliwego opiekuna. Śmiało, daj nieśmiałej Jagódce dom i bądź dla niej godnym zaufania człowiekiem! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • niewidomy-jedrus-pod-skrzydlami-fundacji-💚.jpg

    Niewidomy Jędruś pod skrzydłami fundacji 💚

    Kochani Paczacze, niewidomy i głuchy Jędruś z łódzkiego Schroniska <3 już pod naszymi skrzydłami! Och, przeuroczy z niego jegomość!!! 💛 Tak się wszystkim cieszy, tak wdzięczny jest bardzo, że aż nas zawstydza. Dzięki wizycie u Pani nefrolog wiemy już, że cierpi na nadciśnienie, co najprawdopodobniej jest przyczyną wylewów podsiatkówkowych, a w konsekwencji ślepoty :( Z ostatecznymi wyrokami czekamy na wizytę u okulisty, oczywiście. Jędrek musi też odwiedzić kardiologa, który wykona echo serca i oceni jego stan. A potem ortopeda, ponieważ wygląda na to, że rudzielec cierpi na zwyrodnienie kręgoslupa. Ma też jakieś guzki przy żebrach :( No i jelita strasznie zniszczone, ich obraz sugeruje IBD. Wiele, zbyt wiele nieszczęść jak na jedno kocie ciałko :( Jak znalazł się na ulicy? Jakim cudem przeżył nie widząc i nie słysząc? Nawet boimy się pomyśleć, bo serce truchleje. Teraz już zawsze będzie bezpieczny i rozpieszczany, to jedyny pewnik na dziś! ☀ Jędruś bardzo liczy na Waszą <3 pomoc, za którą my dziękujemy najgoręcej na świecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wspólnymi siłami możemy odczarowywać ociemniały świat!!!!!!!!!!!!!💛 __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Jędrusia" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ ________________________________ Popaczajcie na Jędrzeja!😍
  • cieple-mysli-potrzebne-dla-kalafiorka-💚💚💚.jpg

    Ciepłe myśli potrzebne dla Kalafiorka 💚💚💚

    Kochani Paczacze, nasz malutki Kalafiorek <3 uratowany w Lwówku Śląskim pierwsze "warszawskie" dwa tygodnie spędził pod opieką Tymczasem u Magdy ❤, której z całego serca dziękujemy!!!! W naszym domu tymczasowym miał się świetnie - łobuzował z przyszywaną siostrą, pochłaniał jedzonko w ilościach naprawdę wielkich i przysypiał w objęciach tymczasowych opiekunów. Mieliśmy nadzieję, że leczenie oczka będzie już naszym "medycznym" jedynym zadaniem. Niestety wczoraj pojawiły się problemy oddechowe i malec musiał zostać w zaprzyjaźnionej lecznicy całodobowej, w komorze tlenowej. Zdjęcie RTG pokazało nacieki w tylnych płatach płuc :( Natychmiast wdrożono leczenie i malec już dzisiaj oddycha prawidłowo:)) Niestety jeszcze troszkę czasu będzie musiał spędzić w szpitalu, by dojść do pełni sił i uporać się z problemami. Bardzo gorąco prosimy Was o kciuki i najcieplejsze myśli dla Kalafiorka!!!!!!!!!!! Będziemy niezwykle zobowiązani za każde, najdrobniejsze nawet wsparcie walki Kalafiorka!!!!!!!!!!!!!! __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Kalafiorka" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 ________________________________ Wszystko musi być dobrze!!!!!!!!!!! MUSI!!!!!!!! Kalafiorek ❤ maludek najkochańszy!!!!!!!!!
  • paczka-dla-slepaczka-kalafiorek.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Kalafiorek

    Kalafiorek przypomina - nie zapomnijcie o piciu wody w upały!!! 😽💧😽 Jak nie wiecie jak, zapytajcie starsze siostry, tak właśnie zrobił Kalafiorek 😺 ❤
    I nie zapomnijcie, kochani, zajrzeć na stronę zbiórki Kalafiorka, gdzie możecie poznać go bliżej, o tu: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=r1grrN4y6_
    😽😽😽
  • loki-po-operacji-👍😻.jpg

    Loki po operacji 👍😻

    Kochani Paczacze, nasz Loki ❤, który po enukleacji nie stracił humoru nawet na moment, przesyła Wam całuski i życzy równie dobrego humoru!!!!!!☀️ Prosi też o kciuki za japaczowych podopiecznych, z których jeden - Hiacynt ❤ walczy w szpitalu o życie. 😔 Pomimo wszystko, staramy się patrzeć dziś na świat tak, jak dzielny Loki swoim jedynym oczkiem - koralikiem i nie tracimy nadziei!!!!!!!!!!
  • transport-pilnie-poszukiwany-siedlce-wroclaw-🙏🙏🙏.jpg

    Transport pilnie poszukiwany Siedlce-Wrocław 🙏🙏🙏

    BARDZO PILNE!!!!!! Kochani, przeogromna prośba o pomoc w transporcie!!!!!! Grabanów pod Siedlcami to miejsce, w którym czekają na naszą pomoc. Kocięta potrzebują natychmiastowego leczenia by zachować wzrok!!!!!! Nasz dom tymczasowy we Wrocławiu czeka w gotowości by zaopiekować się tą kocią rodziną!!!!!!!! Czy ktoś zechciałaby i mógłby pomóc? Z całych sił i z wielką nadzieją prosimy o pomoc!!!! tel. 500383928 e-mail: japaczesercem@gmail.com Możliwy zwrot kosztów paliwa.
  • milano-nadal-wypatruje-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Milano nadal wypatruje swojego domku 💚💚💚

    W upały takie jak dziś nam, przyjaciołom ślepaczków, jest szczególnie gorąco, bo towarzyszą nam rozgrzewające serca tymczaski, które z nadzieją wypatrują kochających domów, swoich ludzi, których mogłyby obdarzyć swym niezwykłym ciepłem! ☀😽 Jednym z nich jest silnie niedowidzący Milano <3 - kot kochający ludzi do szaleństwa. Niestety jego ogromnej miłości do człowieka towarzyszy zazdrość o inne koty, dlatego Milano musi być jedynakiem. Milano już długo szuka domu, myślicie, że w końcu roztopi czyjeś serduszko? Prawie niewidomy Milano prosi o choć jedno kolano! Po miesiącach samotności wystarczy mu choćby skrawek czułości, odrobinka serca, kawałek kolana. Gdy został znaleziony na opuszczonej działce, miał silne zapalenie górnych dróg oddechowych, ból i obrzęk spojówek, który zasłaniał całe oczka, uniemożliwiając widzenie, był bardzo słaby i zakatarzony. Chyba nie trzeba wspominać, że był też wycieńczony głodem i wystraszony. Takie kocie dziecko skazane na długie umieranie. Ale nie z nami te numery. Nasza fundacja Ja Pacze Sercem została stworzona właśnie po to, by wydobywać z cierpienia takie istnienia. Kilka tygodni intensywnej kuracji, cierpliwego oswajania i serca na dłoni naszych wolontariuszy, a mały Milano zmienił się nie do poznania. Wyzdrowiał, urósł, ale przede wszystkim zakochał się w ludziach. Jest teraz 7-miesięcznym radosnym młodzieńcem, zaszczepionym, wykastrowanym i zaczipowanym. Testy FIV/FeLV ma ujemne. Najbardziej ze wszystkiego na świecie pragnie bliskości człowieka - uwielbia się przytulać, mruczeć głośno, kiedy jest głaskany, lubi być noszony na rękach, jest wielkim miziakiem, a w nocy śpi przytulony do swoich tymczasowych opiekunów. Ma energię, jakiej prawdopodobnie nie czuł nigdy wcześniej, lubi zabawy piłeczkami, podkrada też mniejsze okrągłe warzywa, żeby sobie je turlać. W byciu wesołym i rozczulającym kociakiem nie przeszkadza mu wcale to, że widzi jak przez gęstą mgłę. Z tym nie da się nic zrobić. Powodem są duże zrosty rogówkowo-spojówkowe na obu oczkach. Jednak oczy są już wyleczone i nie wymagają dalszych zabiegów. Taki już będzie do końca swoich, miejmy nadzieję, że szczęśliwych dni – kochający ślepo swojego człowieka. Człowieku! Jeśli, tak jak Milano, „paczasz” sercem i rozumiesz, że taki kot jak on potrzebuje dla swojego bezpieczeństwa domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami oraz balkonem, nadstaw kolano. A nawet dwa! Podaruj potrzebującemu stworzeniu serce i zyskaj czułą kocią miłość! tel. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • kolejne-dzieciaczki-pod-skrzydlami-fundacji-💚💚💚.jpg

    Kolejne dzieciaczki pod skrzydłami fundacji 💚💚💚

    Kochani Paczacze, wre u nas jak w ulu! Niedawno przybyły do nas dzieciątka z okolic Bielska Podlaskiego. Znaleziono je z mamą, dziką kotką. Przeszły kwarantannę wraz z nią, ale po sterylizacji mama wróci na wolność, a maleństwa będą leczone i przygotowywane do nowego życia u nas:) Pora przedstawić nasze kwiatuszki! 1. Barwinek (vel PamPam) <3 jest już po usunięciu oczka. Jest strasznym przytulaskiem, lubi się ocierać i miziać 🙂 Waży 462g 2. Okruszek <3 - najmniejszy z całego stada - waży 450g. Wydaje się być młodszy od reszty, choć może urodził się znacznie mniejszy. 3. Dzwoneczek (vel Wiktorino) <3 wazy 571g, bardzo dużo gada i szuka bliskości. 4. Brzęczek <3 - jak samo imię wskazuje ciągle brzęczy, buczy, syka 🤣 ale jest pierwszy do brojenia. Krzyczy na jedzonko, na zabawki i na swoje rodzeństwo. W ciągłym brzęczeniu jest. Waży 635g 🙂 Cały ten bukiet kwiatków kwitnie i ożywia DT aż do przesady ;) ☀ Leczenie ocząt trwa, - zakraplamy maniakalnie z nadzieją, że żadnego już oczka nie stracimy!!! Oby jak najbarwniejszy świat udało się im podarować!!!!!!!!!!!! Nasze kwiatuszki 😍
  • ignas-i-rysiu-pieknie-sie-przedstawiaja-😍.jpg

    Ignaś i Rysiu pięknie się przedstawiają 😍

    Kochani Paczacze, zjeżdżają do nas kocie dzieci z wielu stron. Dziś chcemy przedstawić Wam Ignasia <3 i Rysia <3 kolejnych podopiecznych uratowanych w Nowej Wsi Kwidzyńskiej spośród 20 innych kotów (o dwójce ślepków z tego miejsca już pisaliśmy, bo dotarły do DT wcześniej). Na szczęście chłopaczki mają oczka w znacznie lepszym stanie niż wcześniej przybyli do nas towarzysze! Na pewno ich nie stracą, a może nawet będą dobrze widzieli! Codziennie jest poprawa!☀ Są weseli i beztroscy i cudownie odnajdują się w domowych pieleszach!!! Humor psuje im się dopiero gdy trzeba łykać lekarstewka i krople do oczek przyjmować. Na ten czas musimy z nich robić kocykowe burrito, by okiełznać prostesty ;) Wszystko wydaje się być na najlepszej drodze!!!!!!!!!!!!! Kciuki oczywiście potrzebne, jak zawsze ☺️ Ignaś <3 i Rysiu <3
  • paczka-dla-slepaczka-pestka.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Pestka

    Co porabiacie w tę piękną, letnią niedzielę? Pestka poleca Wam balkoning i wygrzewanie się na słoneczku 😺⛱☀️ Można zaufać jej opinii, bo czy ten szczery uśmiech może kłamać??? 🥰😹😹 Pestka, choć historię ma smutną, radośnie zaprasza Was również na stronę swojej zbiórki, gdzie możecie lepiej poznać naszą dzisiejszą balkonową gwiazdę 😽😽😽 Oto Pestka: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=S1lhbueL2d

  • paczajcie-kochani-kto-tak-wspaniale-wypieknial😍😍😍.jpg

    Paczajcie Kochani kto tak wspaniale wypiękniał😍😍😍

    Drodzy Paczacze, poznajecie tego jegomościa? Tak, to nasz niezwykły Mniszek ❤, którego dzięki Waszej 💛 pomocy udało nam się uratować! Mnichu życzy wszystkim wspaniałej soboty!!! I dołącza najsłodsze ucałowania!!!!!☀️
  • dwaj-uroczy-chlopcy-nemo-i-felek-☺️.jpg

    Dwaj uroczy chłopcy: Nemo i Felek ☺️

    Paczacze Drodzy, w piątek muszą nadejść wieści optymistyczne i takie dzisiaj mamy :) Zamieszkały w naszym DT dwa przesłodkie, 6tygodniowe maluszki, które uratowano w jednym z łódzkich gabinetów weterynaryjnych. <3 Trafiły tam w krytycznym stanie, z bardzo chorymi oczkami. Dzięki wspaniałej opiece, również okulistycznej udało się utrzymać je przy życiu i uratować oczy!!!!!!!!!!!!!!!!☀️ Tylko jedno nosi wyraźne ślady przebytej choroby (ma duże zrosty), ale bardzo częste zakraplanie odpowiednimi specyfikami powinno pomóc gałce ocznej w pełni się wygoić:) Felek <3 (0,63 kg) i Nemo <3 (0,79 kg) to przesłodkie leniwce, które wiedzą jak korzystać z uroków życia. To urodzeni hedoniści ;) Rozczulają i zachwycają nas na każdym kroku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mamy nadzieję, że już wkrótce będą gotowi by zamieszkać we własnym domu! Póki co, musimy je doleczyć i doszczepić, co nie zajmie wiele czasu. To się wśród naszych podopiecznych bardzo rzadko zdarza. Cieszymy się baaaardzo, że Felek i Nemo nie muszą już cierpieć i się martwić!!!!!!!!!!!!!!!!! La vita e bella, zwłaszcza w piątek. 😉 😎 Nasze słodkie kluseczki 😍
  • bonita-zorra-i-gremlinek-💚💚💚.jpg

    Bonita,Zorra i Gremlinek 💚💚💚

    Kochani Paczacze, w naszych przedszkolach wielki ruch! Sezon smutnych żniw kociego kataru trwa i okalecza mnóstwo istnień :( W weekend przyjechały do nas kocie dzieciątka uratowane przez lubiński odział TOZ <3. Cała trójka czuje się dobrze, choć oczywiście przyjmuje cały zestaw leków i dzielnie znosi nieustające niemal zakraplanie oczek. Bonita <3, Zorra <3, i Gremlinek <3 to przefajne kociątka. Wielki apetyt powoduje, że całym ciałkiem ładują się do misek :) Kiedy już wszystko spałaszują, rozpoczynają szalone gonitwy po domu tymczasowym - gonitwom i harcom nie ma końca! Beztroska dzieciństwa prędko wróciła i to jest najważniejsze!!!!!!!!!!!!☀ Oto nasze trojaczki: Bonita <3, Zorra <3 i Gremlinek <3
  • kto-pokocha-teosia-💚💚💚.jpg

    Kto pokocha Teosia?💚💚💚

    Paczacze kochani, nasz niezwykły i niewidomy Teoś ❤ bardzo wierzy, że gdzieś tutaj znajdzie się rodzina, która go pokocha całym sercem!!!! Niewidomy Teoś niewidzialny dla ludzi Jakie piękne futro! Co za wzrok! Persy są takie piękne! Tego na pewno nigdy nie słyszy Teoś. Słuch ma dobry. Nie nosi też czapki niewidki. Po prostu nikt tego nie mówi na jego widok. Z prostej przyczyny. Teoś trafił do schroniska jako wrak kota. Nie wiemy, ile czasu błąkał się samotnie po ulicy. Wystarczająco długo, by jego na pewno piękne kiedyś futro, zamieniło się w skołtunioną zbroję, którą trzeba było ogolić. Na domiar złego okazało się, że z powodu nadciśnienia w oczach stracił kompletnie wzrok. Z tego ostatniego powodu trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Podczas badań wyszło również na jaw, że ma zepsute, bolące zęby. Nie było więc innego wyjścia, jak tylko usunięcie większości z nich. Teoś jest dojrzałym kotem, ma 10 lub więcej lat. Tego dokładnie niestety określić się nie da, po tym, co przeszedł. Zagadką jest również, w jaki sposób udało mu się przeżyć na ulicy, będąc pozbawionym wzroku. Zresztą, nie ma co się nad tym głowić. Zła przeszłość jest już za nim. Teraz patrzymy za niego w przyszłość. Ma jej przed sobą jeszcze kilka ładnych lat i na tym się koncentrujemy. Chcielibyśmy, by zaznał w końcu czegoś dobrego. A ma ku temu wspaniały potencjał. Teoś jest kotem cichym i niekonfliktowym. Brak wzroku nie przeszkadza mu w niczym. Świetnie porusza się po mieszkaniu, doskonale wie, gdzie stoi kuweta i co należy w niej robić😊 Raz dziennie dostaje pół tabletki leku na nadciśnienie i wymaga regularnych kontroli weterynaryjnych – jak każdy gość w jego wieku. Uwielbia głaskanie po głowie i spokój. Jest zaszczepiony, wysterylizowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Pod względem zdrowotnym jest stabilny i pod kontrolę. Futro odrośnie. Jednak radość życia odzyska tylko wtedy, gdy odnajdzie kogoś, kto otoczy go opieką, podaruje miłość i pokaże lepszy świat. Człowieka, który nie szuka pięknego kota, ponieważ piękno ma w sobie. Pragniemy zapewnić Teosiowi bezpieczeństwo, dlatego poszukujemy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Spojrzyj na Teosia, zobacz w nim przyjaciela i podaruj mu dom! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-atencjusza-💚💚💚.jpg

    Poznajcie Atencjusza 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dziś przedstawiamy Wam maleńkiego Atencjusza <3, który przybył do nas z Siemiatycz, gdzie zdążył już stracić oczko :( Ma około 6-7 tygodni. Kociak jest bardzo chudziutki i kruchy, co może być wynikiem wady rozwojowej, którą podejrzewa wet - mały ma na podniebieniu kreskę biegnącą wzdłuż, jakby nie do końca było zrośnięte. Mamy to obserwować i suplementować bogato dietę Atenka, który z entuzjazmem podbiega do miseczek, ale je troszkę dziwnie i nie tyle, ile powinien kotek w jego wieku. Mimo tych wszystkich kłopotów Atencjusz żarliwie zabiega o atencję wszystkich mieszkańców DT - tych z sierścią i tych bez ;) Z lubością oddaje się nowym przygodom i przytulaniu, które uwielbia!!! Jest przeuroczy!!!☀💛 Trzymajcie mocno kciuki za tego dzielnego, cudnego maluszka, prosimy!!!!!!!!! ______________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty "darowizna dla Atenka" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków " PayPal:japaczesercem@gmail.com _______________________________________________ Dziękujemy z całego serca za każde wsparcie!!!!!!! <3 <3 <3 Bez Was nie moglibyśmy wiele zdziałać, kochani!!!!!!!!!!!! Atencjusz 😍 przesyła buziaki!
  • czarny-i-bury-💚💚💚.jpg

    Czarny i Bury 💚💚💚

    Czarny ❤ i Bury ❤ to imiona robocze dwóch biedulków uratowanych przez cudowne dziewczyny ❤ z Nowej Wsi Kwidzyńskiej. Z tragicznych warunków zabrały nie tylko tę dwójkę, ale 20 kotów sponiewieranych przez los. :( Kolejna dwójka ślepków z tej grupy wyruszy w drogę do nas za chwilę, dziś dotarły te schorowane dzidziusie. Zaczynamy intensywne leczenie i walkę o oczka!!!!!! Jutro wizyta w lecznicy i błaganie o termin na cito u okulisty - jak zawsze☺ Mnóstwo cierpienia dotknęło te kocie dzieciątka, ale zrobimy wszystko by prędko minęło!!!!!!! Prosimy o kciuki i pozytywne wibracje, kochani!!!!!!! ___________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty "darowizna dla Burego i Czarnego" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków " PayPal:japaczesercem@gmail.com ___________________________ Dziękujemy za każdy, nawet najdrobniejszy dar serca - każdy będzie bezcenny!!!!!!!❤❤❤
  • baluu-i-wasik-💚💚💚.jpg

    Baluu i Wąsik 💚💚💚

    Paczacze kochani, upał doskwiera, ale u nas to nie czas na leniuchowanie. Małych japaczków przybywa lawinowo! Wczoraj ze Schroniska w Środzie Wielkopolskiej (dziękujemy za wspaniałą współpracę!❤) przeprowadziły się do naszego DT dwa brzdące: Baluu ❤ i Wąsik ❤. 🐈Baluu porusza się nieporadnie, bardzo szeroko rozstawiając łapki. Prawdopodobnie za szybko rośnie i ma niestabilne rzepki. Mamy nadzieję, że to się wkrótce poprawi:) W lewym oku przepuklina, ciało szkliste się rozlało - oczko do usunięcia gdy nasz czarnuszek osiągnie 1 - 1,5 kg. 😔 Obecnie waży 600g. 🐈Wąsika oczy na pewno uda się uratować! Herpeswirus zrobił swoje, ale przegonimy go! Poza chorymi oczkami Wąs jest w całkiem dobrym stanie:) Waga - 460g. Takie to wieści z dzisiejszej wizyty w lecznicy. I dobre i złe. Maleńtasy nic sobie z nich nie robią i z wielkim zaangażowaniem przemeblowują dom tymczasowy 😉 Jednak są momenty, w których i One po prostu padają na posłanko 😃 Baluu 😍 i Wąsik 😍
  • malenki-guziczek-z-japaczami-💚.jpg

    Maleńki Guziczek z japaczami 💚

    Kochani Paczacze, wczoraj przyjechał do nas z Legnicy maleńki Guziczek <3 Pomimo bardzo chorych oczek jest niezwykle dzielny i grzeczny :) Życie zawdzięcza wrażliwym, dobrym ludziom <3, którzy znaleźli go samotnego i wycieńczonego przy drodze. Natychmiast pobiegli z okruszkiem do lekarza weterynarii, gdzie usłyszeli, że kociak najprawdopodobniej nie będzie widział. Zrobimy wszystko, by choć odrobinę wzroku uratować!!!!!!!!!!! Guzik je już samodzielnie, pije też kocie mleczko i pięknie korzysta z kuwety, czyli ma umiejętności starszaka ;) Jest ciekawski, energiczny i rozkoszny ☀💛 Japacz Guziczek 😍
  • caly-czas-szukamy-domow-tymczasowych-🙏🙏🙏.jpg

    Cały czas szukamy domów tymczasowych 🙏🙏🙏

    ‼ WAŻNY KOMUNIKAT ‼ Zgłoszenia kotów w potrzebie płyną lawinowo. Pilnie potrzebujemy nowych domów tymczasowych dla kotów niewidomych i niedowidzących! • cała Polska • nieistotne jaki masz metraż, każdy kąt na wagę złota • jeśli masz rezydentów, musisz tylko odpowiednio wprowadzić nowego kota • możesz przyjąć jednego kota lub więcej (to zależy od Twoich możliwości) • fundacja pokrywa koszty leczenia i zapewnia karmę, żwirek i wszystko czego potrzebujesz • do Twoich zadań należy opieka, pójście do lecznicy, podanie leków itp. • po powrocie kota do zdrowia, szukamy dla niego domu stałego, a Ty możesz przyjąć nowego biedaczka w potrzebie • wolontariusze mają ze sobą kontakt, nie zostajesz sam_a z pytaniami czy wątpliwościami - poradzisz sobie nawet jeśli nie miał_ś wcześniej kontaktu z niewidomymi/niedowidzącymi kotami! Jeśli masz pytania, napisz luc zadzwoń 📧 japaczesercem@gmail.com ☎️ 500 383 928
  • mniszek-jest-najdzielniejszy-z-dzielnych-💺👍💚.jpg

    Mniszek jest najdzielniejszy z dzielnych 💪👍💚

    "Zacząłem się już bawić, spacerować, zjadłem w nocy 3 razy po troszkę, mruczę i wtulam się w tymczasową mamcię, WSZYSTKO JEST OK! ❤️" Wasz Mniszek ❤ Z całego serca dziękujemy za wszystkie kciukasy i ciepłe myśli; za to, że byliście i jesteście z maleńkim!!!!!!!!!!!! 💛💛💛 Najgorsze już za Mniszkiem!!!!!!!!!!!☀ Skaczemy ze szczęścia!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • mikrusek-po-operacji-noc-bedzie-decydujaca💚💚💚🙏.jpg

    Mikrusek po operacji. Noc będzie decydująca💚💚💚🙏

    Kochani, ślijcie moc!!!!!!!!!! Mniszek ❤ nasz bardzo słaby, ta noc będzie decydująca. Dogrzewamy, masujemy, podnosimy poziom cukru - wszystko co można i trzeba. Mały teraz potrzebuje siły, więc ślijcie ,kochani, zaklęcia, moc, modlitwy i wszystko inne, co z serca płynie!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • wsparcie-dla-mniszka-bardzo-potrzebne-💚.jpg

    Wsparcie dla Mniszka bardzo potrzebne 💚

    Paczacze Kochani, nasze prognozy okazały się zbyt optymistyczne 🙁 Niestety stan Mniszka ❤ pogorszył się i wymaga natychmiastowej operacji, która odbędzie się dzisiaj. Mały waży zaledwie 477 g, ale nie można czekać aż urośnie. To dla niego zbyt duże zagrożenie, zwłaszcza, że w gałki wkrada się martwica. To też wielkie cierpienie, od którego musimy Mniszka uwolnić!!!!!!!!! Z całego serca prosimy Was <3 o ciepłe myśli i moc, którymi zawsze wspieracie nasze biedy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wiemy, że nasz dzielny, maleńki Mniszek nie jest sam!!!!!! Musi się udać!!!!!!!!!!!!!!! Będziemy niezmiernie wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą pomoc!!! Wspólnymi siłami możemy działać cuda!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca!!!!!!!!! ❤ ______________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Mniszka" lubo ogólnie "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com ______________________________________
  • niewidomy-kroliczek.jpg

    Niewidomy Króliczek

    Kochani Paczacze, dzisiaj nasz Króliczek <3 prosi o Wasze pozytywne wibracje i mooocne kciuki!!!!!!!! Dotarł do nas strasznie zabiedzony z Wolbusza i bardzo się baliśmy, że dotarł za późno. Kryzys już chyba mamy za sobą, ale potrzebna moc, by się nie powtórzył!!!!!!!!!!! Co z oczkami? Czy uda się je wyleczyć? To dopiero się okaże, ale jest nadzieja :)
  • malenki-mniszek-juz-z-japaczami-💚💚💚.jpg

    Maleńki Mniszek już z japaczami 💚💚💚

    Kochani Paczacze, maleńki Mniszek <3 spod Białegostoku od kilku dni już z nami. Walka o oczka trwa, choć mamy świadomość, że szansa na uratowanie oczek jest niewielka. Najważniejsze, że kruche życie Mnisia jest już bezpieczne!!! Nawet jeśli będzie patrzył "tylko" sercem, to już zawsze zobaczy wokół siebie przyjazny świat i kochających ludzi, a to jest najważniejsze i tego życzymy wszystkim bezdomnym kociętom, których całe mnóstwo prowadzi swoje boje o przetrwanie gdzieś... Niektóre będą miały szczęście, bo w porę znajdzie je wrażliwy człowiek, niestety mnóstwo takiej szansy od losu nie otrzyma :( Jeśli sterylizacja stanie się oczywistością, jeśli my, ludzie pojmiemy swój moralny obowiązek, to pojawi się nadzieja na zniknięcie piekła bezdomności. Niestety na razie się na to nie zanosi... Cieszymy się, że cudowny, rozbrykany Mniszek jest z nami, robimy wszystko, by nie cierpiał (farmakologia) i wierzymy, że nowy świat Mniszka bardzo mu się podoba!☀️ _________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) Tytuł wpłaty: "darowizna dla Mniszka" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercemgmail.com Z całego serca dziękujemy za najdrobniejszą nawet pomoc!!!!! <3 <3 <3 ___________________________________________ Mnisiu, biedulek nasz kochany💓
  • transport-potrzebny-na-cito-🙏🙏🙏.jpg

    Transport potrzebny na cito BOLESŁAWIEC-PRUSZKÓW 🙏🙏🙏

    Transport dla maleństwa ❤ z Bolesławca do Pruszkowa potrzebny na cito!!!!!! Bardzo prosimy o pomoc, kochani!!!!! tel. 500383928
  • poznajcie-paproszka-😍.jpg

    Poznajcie Paproszka 😍

    Kochani Paczacze, wczoraj dotarł do nas niewidomy Paproszek ❤. Ten przemiły kocurro błąkał się w Piątkach pod Kaliszem, zupełnie zagubiony :( Skąd się tam wziął możemy tylko przypuszczać. Może ktoś wyjeżdżając na weekend po drodze pozbył się "problemu"? Może był tzw. kotem wychodzącym i wyruszył w drogę, z której zawrócić już nie potrafił? W każdym razie pojawił się w Piątkach nagle i desperacko szukał tam kontaktu z człowiekiem. Wreszcie trafił do ogródka starszej Pani ❤, która nie zastanawiając się wcale wzięła kocurka na ręce i zniosła do domu. Gdy był już bezpieczny zaczęła szukać pomocy. Łańcuch życzliwych ludzi ❤ doprowadził ślepka do nas:) W domu tymczasowym, po wylewnym przywitaniu, Paproszek zapadł w głęboki, spokojny sen 🙂. Odsypiał wszystkie ostatnie przygody, jakby wiedział, że wszystko co złe jest już za nim, że wreszcie może odetchnąć. Umorusany, ale szczęśliwy pochrapywał głośno 😉 Jutro zaczynamy diagnostykę, by jak najszybciej umówić zabieg kastracji (nie pachnie Paproszek fiołkami 😉 ). Oczywiście priorytetem jest wizyta u okulisty! A oto nasz poczciwiec cudowny - Paproszek 😍
  • paczka-dla-slepaczka-mambo.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Mambo

    Tak to wygląda, kiedy tymczasowi rodzice chowają przez Tobą jedzenie kociaków, bo jesteś wielkim, dorosłym kotem, a Ty nie zgadzasz się z tą niesprawiedliwością!!! 😹😸😹 Nasz niewidomy Mambo ❤ jest wielkim żarłokiem, więc bardzo prosimy o wsparcie jego zbiórki na paszteciki i chrupole 😉 Link do zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=HyxXpcVMsO

  • miszenka-czeka-na-kochajacy-pelen-milosci-dom-♵️♵️♵️.jpg

    Miszeńka czeka na kochający, pełen miłości dom ♥️♥️♥️

    Paczacze Kochani, nasza obłedna Misza ❤ gotowa jest by zamieszkać w swoim własnym domu! Kto pokocha naszą piękną burasię??? Kto uporządkuje miszmasz w życiu Miszy? Największy miszmasz miała Misza w szczęce. Po wypadku siedziała w szoku na środku jezdni, nie reagując na przejeżdżające auta. Od uderzenia wypadło jej oko, a szczęka dosłownie wisiała. Dobrzy ludzie zabrali ją do miejscowej lecznicy, gdzie lekarze uratowali jej życie. Jako jednooczka, po prawie miesiącu trafiła do naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Gdy znalazła się u nas, była na skraju życia i śmierci. Nie jadła samodzielnie, była karmiona sondą, kroplówkami lub strzykawką. Zszyty pusty oczodół bardzo źle się goił. Tutaj przeszła specjalistyczną operację szczęki, która pozwoliła jej samodzielnie jeść. Podczas rekonwalescencji, każdy najmniejszy łyk wody, każdy kęs jedzenia napawał jej tymczasowych opiekunów optymizmem i nadzieją. Pusty oczodół wymagał kilkutygodniowej kuracja antybiotykowej i płukania kilka razy dziennie. Dzięki temu obeszło się bez reoperacji oka. Miesiąc po operacji szczęki wyniki krwi ze skrajnie złych zmieniły się na wzorcowe. Teraz to zdrowa koteczka, która odzyskuje radość życia. Jest bardzo spokojna, przyjazna, czułością dziękuje za uratowanie życia. W stosunku do innych kotów jest całkowicie bezkonfliktowa, polubiła się też z psem wolontariuszy. Jednak w centrum jej świata są tylko ludzie. Uwielbia spędzać czas, przytulając się i miziając, a jej najukochańsze miejsce na ziemi to ręce człowieka, które ją tulą. To właśnie z powodu takich wypadków, jaki zdarzył się Miszy, poszukujemy dla naszych podopiecznych domów „niewychodzących” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Bardzo rzadko koty uchodzą z życiem ze zderzenia z samochodem. Jeszcze rzadziej udaje się powypadkowy miszmasz doprowadzić do ładu. Na szczęście mała Miszka jest zupełnie zdrowa. O wypadku przypomina tylko brak oka. Ma około 1,5 roku, jest zaczipowana, zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Szukamy dla niej człowieka, który podaruje jej bezpieczny dom, serce i zadba o to, by już nigdy więcej nie zaznała bólu. Po tym, co przeszła, potrzebuje po prostu swojego człowieka do kochania i spokojnego domu, ewentualnie z nienarzucającym się kotem lub psem. Równie dobrze może też zostać jedynaczką. Podaruj Miszce spokojne życie, a sobie miszmasz radości, przytulania i mruczenia! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-cyntie💚.jpg

    Poznajcie Cyntię💚

    Paczacze Drodzy, dziś troszkę cofniemy się w czasie i pokażemy jak świętowaliśmy Boże Ciało, które u nas tradycyjnie oznaczało kocie ciałko ;) Dzięki wspaniałej współpracy z Schronisko dla zwierząt w Poznaniu <3 mogliśmy wykorzystać dzień wolny od obowiązków zawodowych i zorganizować "przerzut" magicznookiej Cyntii <3 ze Schroniska do naszego domu tymczasowego w Wałbrzychu z króciutkim przystankiem we Wrocławiu :) Ciesząc się, że możemy odmienić kolejne ślepaczkowe życie i przy okazji się spotkać, urządziliśmy piknik uliczno - trawnikowy ;) ☀ Kawa z roślinnym mlekiem, uściski (wszyscy uczestnicy spotkania już dwukrotnie zaszczepieni), troszkę pogaduszek i odjazd wrocławskiej ekipy, by Cyntia za długo nie musiała wyczekiwać w transporterze. Na szczęście zdawała się być bardzo zadowolona z promieni słońca i naszych zachwytów nad jej bardzo przyjaznym usposobieniem :) Historia tej niedowidzącej, czarnej piękności do słonecznych nie należy. Błąkając się po ulicach Poznania i szukając pożywienia trafiła na jakąś truciznę, która prawie ją zabiła :( Na szczęście grupa osób bezdomnych <3, sama zmagając się z uliczną poniewierką :(, nie przeszła obojętnie obok konającego kota! Natychmiast powiadomiła służby miejskie, które zawiozły Cyntię do Schroniska. Lekarze weterynarii <3 i kocie opiekunki <3 robili co mogli i zdołali uratować koteczkę! 💛 Wydaje się, że problemy z oczkami są jedynym trwałym skutkiem tego zatrucia, bo wyniki badań krwi wróciły do normy, a kotka czuje się znakomicie ☀ Apetyt ma wielki - na jedzonko i na życie! Już wkrótce będziemy szukać nowej rodziny dla naszej damy, by już zawsze mogła być szczęśliwa i bezpieczna!!! Zjawiskowa Cyntia 😍 i Boże Ciało "by Japaczesercem"😉
  • 9-czerwca-dzien-przyjaciela-💚💚💚.jpg

    9 czerwca Dzień Przyjaciela 💚💚💚

    Międzynarodowy Dzień Przyjaciela czyli... oczywiście tajny dzień kota 😉☀️💛 Z tej okazji nasze ślepaczki❤ składają najgorętsze życzenia wszystkim Wam ❤ cudownym, niezawodnym i niesamowitym Przyjaciołom ślepaczków!!!!!!!!!!!!❣
  • domy-tymczasowe-pilnie-poszukiwanie!!!!🙏🙏🙏.jpg

    DOMY TYMCZASOWE PILNIE POSZUKIWANIE!!!!🙏🙏🙏

    PACZYSZ SERCEM? Paczaj z nami i ZOSTAŃ DOMEM TYMCZASOWYM DLA ŚLEPACZKA!!! Domy tymczasowe na wagę wzroku, a nawet życia!!!!!!!!!!!!! Rozpoczął się "sezon" i prośby o pomoc spływają do nas dosłownie codziennie. Robimy co w naszej mocy, ale nasze domy tymczasowe pękają w szwach:( Bez nowych DT nie zdołamy uratować wszystkich ślepków, które na ratunek czekają i dla których często jesteśmy ostatnią szansą na życie!!!!!!!!!! Przybywajcie, kochani!!!!!!!! Nigdy nie będziecie sami z wyzwaniami, obiecujemy!!! Fundacja nie tylko ponosi wszystkie koszty związane z leczeniem i utrzymaniem kotełków, ale też wspiera we wszystkim, co tymczasików dotyczy!!!!!!!!!!!!!! Baaardzo na Was liczymy!!! Ślepaczki na Was liczą!!!!!!!!! <3 "Dom tymczasowy to zwykły dom – mieszkańcy, ściany, dach, jedzenie, miłość. Różni się od zwykłego domu tylko tym, że otwiera swoje drzwi dla tych, którzy tego najbardziej potrzebują, którzy nie poradzą sobie sami, którzy pilnie potrzebują pomocy. Daje szansę na przetrwanie wtedy, kiedy nigdzie indziej już jej nie ma. Może liczyć na pełną pomoc naszej Grupy, zaangażowanie, wsparcie pod każdym względem. Dom tymczasowy to dom, który ratuje życie." Tak scharakteryzowała DT nasza wolontariuszka Ela ❤ Od strony formalnej dodamy: DT może znajdować się w dowolnym miejscu Polski. Do Jego zadań należy otoczenie podopiecznego troską i opieką taką, jaką otacza się własnego ukochanego kota! Wizyty u weterynarza, które my oczywiście finansujemy. Finansujemy nie tylko leczenie, ale też utrzymanie zwierzaka, jeśli jest taka potrzeba! W razie konieczności zapewniamy porady znakomitej behawiorystki. Zawsze służymy też swoim doświadczeniem!!! Tymczasowanie ślepaczka nie jest trudniejsze, wręcz przeciwnie!!! Koty niewidome i niedowidzące nie walczą o miejsce w hierarchii, dlatego łatwiej i zazwyczaj bezkonfliktowo dogadują się z rezydentami 🙂 W większości to wielkie przylepy, a zawsze to koty, które bez nas na pewno sobie nie poradzą!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czekamy na Was - na tych, którzy naprawdę paczą sercem 🙂 Bycie opiekunem tymczasowym to wielka odpowiedzialność, ale też i wielka satysfakcja!!! Bardzo gorąco zapraszamy do naszej japaczowej rodziny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ratować kocie życia, a potem wprowadzać w ich ociemniałe światy feerie barw to przeogromna satysfakcja!!! To szczęście, którego zwyczajnie nie da się opisać!!!!!!!!!!!! Tworząc Ja Pacze Sercem jednocześnie tworzymy grupę przyjaciół, którzy zawsze mogą na siebie liczyć 🙂 Którzy mają wspólne cele, sensy i pasje i nie wspólne również 😉 Całym sercem zapraszamy i czekamy na Was!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A przede wszystkim czekają koty, które bez naszej pomocy na tym świecie nie poradzą sobie na pewno. I Ty zostań japaczowym czarodziejem!!!!!!!!!!!!!! Osoby zainteresowane zapraszamy do kontaktu: tel. 500383928, e-mail: japaczesercem@gmail.com.
  • poznajcie-szanti-💚💚💚.jpg

    Poznajcie Szanti 💚💚💚

    Kochani Paczacze, maleńka Szanti <3 trafiła do nas z podpoznańskiego Przeźmierowa. Ma bardzo chore oczka, gałki oczne są w całości owrzodzone, jednak istnieje nadzieja, że uda nam się je uratować i Szanti będzie widzieć!!!!!!!!!!!! By tak się stało, opiekunka tymczasowa tej małej piękności, zamieniła się w wielką pipetkę zakraplającą oczęta jak szalona;) Musi się udać :) Na szczęście stan ogólny Szanti jest dobry i pewnie za 2 tygodnie będzie gotowa do pierwszego szczepienia, na które teraz jest zwyczajnie za mała. Prosimy o mocne kciuki za naszą przeuroczą Szanti!!!!!!!!!!!
  • poznajcie-oto-loki.jpg

    Poznajcie oto Loki

    Kochani Paczacze, wiele smutków przyszło nam przeżyć przez ostatnie dni, ale też wiele nowych istotek, pełnych nadziei na życie, zawitało do nas w tym czasie! Z Kaźmierza pod pod Poznaniem przyjechał do nas Loki <3, rozczulający dzieciaczek, który już zdążył stracić jedno oczko. Zaczynamy leczenie, diagnostykę i profilaktykę czyli wszystko, czego maleńki ślepaczek potrzebuje. Cieszymy się każdym uśmiechem, każdym przytulasem i każdą radością Lokiego!☀ A On, jakby wiedział jak bardzo nam tego potrzeba, obdarza nas bardzo szczodrze beztroską i promieniejącym dziecięctwem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!💛💛💛 Loki 😍 porywacz serc nie tylko niewieścich ;)
  • paczka-dla-slepaczka-loki.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Loki

    Za nami bardzo trudny początek sezonu 😢 Za każdym razem utrata dotyka nas tak samo mocno, kiedy okazuje się, że nasza pomoc przyszła za późno 💔 Zbieramy siły, niosąc ratunek kolejnym iskierkom, wierząc, że tym razem zdążymy! ❤ W takich chwilach nadzieję przynoszą takie historie jak historia maleńkiego Lokiego ❤ 🌈 Loki chory i opuszczony wypatrywał ratunku jednym oczkiem. Drugie zabrał mu koci katar. Ta okrutna dla kociąt choroba wkrótce zabrałaby i Lokiego, ale 600-gramową kupkę nieszczęścia wypatrzyli na działkach dobrzy ludzie. Szybko trafił do nas i zobaczył na czym polega radość beztroskiego kociego dzieciństwa. Loki nie musi już wypatrywać ratunku, który nie nadchodzi - teraz wypatruje już tylko pełnych miseczek, miękkich podusi do spania i ludzi do przytulania! 😻 Przed maluszkiem jeszcze diagnostyka i leczenie, ale wierzymy, że wszystko będzie dobrze! Dzięki Wam, Kochani Paczacze, dzięki Waszej pomocy, po deszczu przychodzi słońce i wciąż możliwe są szczęśliwe zakończenia. Dziękujemy Wam z całego serca 😽 i zapraszamy na stronę zbiórki naszego przedszkolaczka: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=HkgjZtBtqd

  • kolejna-tragedia-🖤🖤🖤🖤.jpg

    Kolejna tragedia 🖤🖤🖤🖤

    Straciliśmy przecudowną Drobinkę 🖤 😪 Wyjemy... Spędziła zaledwie 3 dni w naszym DT i zabrała ją panleukopenia 😔 Prawdopodobnie nałożyła się na wykluwający się FIP, na co wskazują wyniki badań krwi. Skąd? Jak? Tego już nie dojdziemy, choć staramy się dociec, by uchronić inne koty, które miały kontakt z Drobinką nim dotarła do nas (u nas wszystkie zaszczepione). Drabinka miała 6 lat piekielnie trudnego życia za sobą i pewnie ten bagaż spowodował, że ani starania opiekunki, ani lekarzy weterynarii, ani komora tlenowa, ani podanie surowicy i wszystkiego, co potrzebne, nie mogły już uratować bardzo wyniszczonego organizmu.😪 Drobinko kochana, byłaś tak niezwykłym i cudownym gościem w naszym życiu, że nawet rozumiemy, że inny świat nam Ciebie pozazdroscił i odebrał. Jednak pogodzić się z tym jeszcze nie potrafimy. Kurczowo trzymamy Cię i utulamy w naszych sercach, córeńko... 🖤
  • serca-nam-pekly-margaretka-🖤🖤🖤.jpg

    Serca nam pękły... Margaretka 🖤🖤🖤

    Margaretka 🖤 już nie zakwitnie 😪 Wybacz dziecinko, że nie zdołaliśmy Cię zatrzymać. Rozpacz, paraliżujący ból........... Brakuje nam słów.
  • malenka-margaretka-💚💚💚.jpg

    Maleńka Margaretka 💚💚💚

    Kochani Paczacze, prosimy o kciuki i moc ciepłych myśli!!!!! Walczymy o maleńką Margaretkę ❤, która przeszła operację usunięcia oczka, a waży zaledwie 206 g!!!! To cud, że przeżyła! To też znak, że jest silna, dzielna i ma ogromną wolę życia! Dotarła do nas wczoraj z Lublina i od tego momentu dom tymczasowy działa w trybie nadzwyczajnym czyli czuwa 24 h, dogrzewa i karmi ze strzykawki co godzinę odrobiną jedzonka. Margaretka nie ma odruchu ssania, ale dziś lizała opiekunkę po dłoni, więc jest nadzieja, że uda się ją przestawić ze strzykawki na buteleczkę. Wówczas jedzenie ma szansę stać się przyjemnością, a nie czymś, czego się unika. Będzie też bezpieczniejsze. Maleństwo jest żywotne i chętnie tuli się do kocich współtowarzyszy i opiekunów. I to nas cieszy niezmiernie!!!!!!!!! Przybycie Margaretki boleśnie uświadomiło nam jak bardzo potrzebujemy inkubatora, którego fundacja po prostu nigdy nie kupiła, bo zawsze są pilniejsze wydatki czyli regulowanie rachunków spływających z lecznic, które w przypadku naszych podopiecznych są bardzo wysokie :( Pozwolimy sobie utworzyć zbiórkę na zakup inkubatora, ale teraz skupiamy się na naszym słodkim okruszku. Wiemy, że jak zawsze możemy liczyć na Wasze wsparcie!!!!!!!!💛 Operacja została przeprowadzona w Lublinie, zanim maleńka trafiła do nas, ale oczywiście zobowiązaliśmy się ponieść jej koszt. Drugie oczko będziemy się starali uratować! "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) Tytuł wpłaty: "darowizna dla Margaretki" PayPal: japaczesercemgmail.com Każda złotówka na wagę wzroku, a nawet życia!!!!!! Z całego serca dziękujemy za najdrobniejszą nawet pomoc!!!!!❤❤❤ Nasz kwiatuszek😍
  • poznajcie-drobinke😍.jpg

    Poznajcie Drobinkę😍

    Kochani Paczacze, wczoraj przyjechała do nas niewidoma (informacja od wspaniałej osoby, która szukała dla niej pomocy) Drobinka <3 Mamy podejrzenia, że jednak jedno oczko coś widzi :), ale to dokładnie oceni okulista. Futerko tej drobniutkiej kici jest mocno wyrudziałe, ale trudno się dziwić niedoborom w organizmie, który ma za sobą walkę z chorobą i trudy niewesołego życia. Dziwić się natomiast temu, że w drobnym, zmęczonym ciałku tkwi tak ufne, niezwykłe serduszko!!!!!!!!!!!!!!! 💛Drobinka jest niesamowitą istotą!!!!!! Kocha wszystkich i szuka kontaktu natychmiast! Tulić, tulić i ciągle tulić - takie nam stawia cudowne zadanie, któremu z rozkoszą ulegamy 😀 Mamy nadzieję, że prędko uda nam się uporać z diagnostyką, profilaktyką i ewentualnym zabiegiem, by Drobcia jak najszybciej była gotowa do nowego rozdziału życia - w swojej własnej rodzinie, której szukamy. Już teraz możemy powiedzieć, że będzie to rodzina arcyszczęściarzy! ☀️ Przesyłamy Wam morze miłości, jakim zalała nas zaraz po przybyciu nasza Drobinka 😍
  • amelka-pobiegla-🖤🖤🖤.jpg

    Amelka pobiegła 🖤🖤🖤

    Dzisiaj z wielkim bólem żegnamy kochaną Amelkę 🖤 Nawet nie pisaliśmy o tej cudownej, strasznie schorowanej ślepce z nadzieją, że wreszcie przyjdą lepsze wiadomości. Niestety nie nadeszły, bo koteńka trafiła do nas już na skraju życia i śmierci :( Podjęliśmy walkę, w której wspierała nas wspaniała dr Paulina <3 Jednak potworne nadciśnienie, problemy z sercem, nadczynność tarczycy i bardzo zaawansowana niewydolność nerek sprawiły, że mogliśmy zaopiekować się Amelką tylko przez chwilę. Rokowania opiewały na najwyżej kilka miesięcy, a dane nam były tygodnie... Kochamy Cię, Amelio i w sercach naszych utulamy na zawsze. Ty jesteś już wolna, a my pozostajemy z tęsknotą i bezbrzeżnym smutkiem, ale i z Tobą w pamięci na zawsze! Biegaj na swoich trzech łapeczkach w innych światach beztroskich, nasza droga japaczowa córeczko. 🖤
  • malenki-rio-napedzil-nam-ogromnego-stracha-🙈.jpg

    Maleńki Rio napędził nam ogromnego stracha 🙈

    Kochani Paczacze, było groźnie - Rio ❤ otarł się o śmierć, ale już dziś dzieją się cuda!!!!!☀️ Spójrzcie - to jest ten biedny kotek, który wczoraj postawił na nogi całą lecznicę! Rìo czuje się dobrze ❤ Całą noc dogrzewaliśmy, sprawdzaliśmy temperaturę, dokarmialiśmy małymi porcjami. Szybko zaczął normalnie widzieć. Ma ogromny apetyt. Najspokojniejszy jest, kiedy odpoczywa wtulony w rodzeństwo. Przed chwilą byliśmy na kontroli w Neovecie❤ - również tam byli w szoku, że tak szybko do siebie doszedł, wszystkie parametry wzorcowe, neurologiczne też bez zarzutu ❤ Małe koty mają niepojętą zdolność regeneracji, ufffffff ❤
  • dzis-operacja-malenkiego-rio.jpg

    Dziś operacja maleńkiego Rio

    Paczacze kochani, jutro operacja maleńkiego Rio! ❤ Wczoraj, podczas wizyty kontrolnej wetka prowadząca, widząc jego oczko stwierdziła, że najlepszą opcją dla będzie pilna enukleacja. Pani doktor Weronika ❤ konsultowała to z innymi chirurgami i już jutro nasz krówek malutki będzie miał operację. Po odpadnięciu skorupy pozostałości jego oczka są żywą, jątrzącą się raną, która się nie goi, nie do końca się zasklepia. Operacja to dla niego szansa na pożegnanie z bólem i ryzykiem niebezpiecznej infekcji. Trzymajcie jutro kciuki za kruszynka! On ma tylko 620 gram, więc stres jest. Bardzo liczymy na Waszą moc i pomoc!!!!!!!! ________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Rio" PayPal: japaczesercem@gmail.com _________________________________________ Dziękujemy z całego serca za każde wsparcie!!!!!!💛
  • burbon-jest-gotowy-by-zamieszkac-w-swoim-domu-💚.jpg

    Burbon jest gotowy by zamieszkać w swoim domu 💚

    Paczacze kochani, nasz obłedny Burbon ❤ już jest gotowy by zamieszkać w swoim własnym domu ❤ Burbon – słodycz wydestylowana z goryczy Gdyby wspominał swoje niedawne życie, na pewno czułby tylko gorycz: smutek po stracie matki, strach przed niebezpiecznym światem, desperację, by znaleźć cokolwiek do jedzenia i przerażenie na widok ludzi. Trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - jako wychudzona, chora istotka, która nigdy nie zaznała niczego dobrego. Nasze początki nie były łatwe. Jak leczyć, czyli zabierać do weterynarza, badać, podawać leki, zakraplać kilka razy dziennie oczy maleństwu, które drży na nasz widok? Kuracja nie mogła czekać, bo oczy zaatakowane „kocim katarem” ulegały degeneracji, a w dodatku coraz mocniej bolały. Serca tymczasowych opiekunów też bolały, ale dla dobra malucha, musieli być wobec siebie bezwzględni. I już po kilku dniach kociak przestał się chować w ich obecności. Po kilku następnych zaczął sam z siebie do nich ostrożnie podchodzić. Wkrótce poznał głaskanie, przytulanie i tak dowiedział się, że istnieją też dobrzy ludzie, którzy nie odpędzają, tylko przygarniają. Od tej pory stał się najsłodszym kociakiem na świecie. Dzięki opiece wolontariuszy fundacji, Burbon widzi, ma się doskonale, jest wesołym i rozmruczanym kociakiem. Urodzony ok XI.2020, jest zaszczepiony, testy FIV/FeLV ma ujemne, wykastrowany. Może więc śmiało patrzeć w przyszłość i rozglądać się za swoim człowiekiem i domem na zawsze. Poszukujemy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Nie chcemy, żeby kiedykolwiek wylądował na ulicy i przypomniał sobie gorycz bezdomności. A jeśli Burbon, to tylko sauté - najlepiej będzie się czuł w roli jedynego kota swojego człowieka. Przygarnij kociaka po przejściach i spędzaj wieczory ze szklaneczką czego chcesz i z Burbonem na kolanach! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-zupe💚💚💚.jpg

    Poznajcie Zulę💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj będzie u nas troszkę nieprzyzwoicie, za sprawą niedowidzącej Zuleńki <3 😉 Zula została odłowiona do sterylizacji na Podlasiu, a ponieważ nie widzi na jedno oczko przyjechała do naszego DT w Międzyrzeczu. I co się w domu tymczasowym okazało? Okazało się, że kotka uwielbia kocurki i natychmiast wskakuje z nimi do łóżka 😉🤭 I całe szczęście, że jest ktoś, kogo lubi, bo ręka tymczasowej opiekunki chwilami bardzo ją przeraża. Mamy nadzieję, że to się wkrótce zmieni (stosunek do człowieka, bo miłość do kocich towarzyszy niechaj zostanie na zawsze!). Tak o nowej lokatorce pisze nasza wolontariuszka: "Sprawa w Zuleńką wydawała się nieco skomplikowana. Niewiele o niej wiedzieliśmy, a dała się poznać jako istna dzicz, bojowo nastawiona, która spod wanny nie wyjdzie. Szybko jednak wydało się, że kocha koty, a w każdym razie kocury, bo u mnie tylko takie. Do każdego się przymila, trąca, zachodzi drogę, daje baranki, a czasem pacnie za darmo któregoś łapą bo się należało. I to jest dobra wiadomość, bo tak ślepo podąża za innymi kotami, że czasem z rozpędu podejdzie mi pod rękę. Jak oni to i ona. A ręki boi się jak ognia. Od razu idzie strzał w rękę żeby ją zabrać i nie wyciągać czasem. Ale może się z czasem przekona bo uwielbia głaski. Drgawek dostaje jak widzi że głaska ją ręka. A jak nie widzi, bo stoi tyłem, to się dopomina i ociera. Co by nie było jakoś głaskac musimy - bo lubi. Za moimi chłopakami wchodzi w nocy do łóżka (!) czym po raz pierwszy wprawiła mnie w osłupienie. A poza tym to biega po blatach w kuchni, śpi na stole, śpiewa głośno, drapie meble i takie tam kocie sprawy załatwia 🤷‍♀️ Ale to musi być noc. W dzień raczej mało się udziela bo i po co😅 Wet zaliczony, jedno oko mało widzi ale widzi, badania całkiem nieźle. Kotka przyjechała po sterylizacji aborcyjnej, dość świeża sprawa. Zostaje nam szczepienie i żeby się Zula do człowieka przekonała to będzie dobrze. Ma troszkę łyse nogi ale obserwując ją gdy się przechadza widzę, że i tak uważa się za piękność i ideał. Ah ten brak konkurencji. Mamy wetoskin - oby zadział." Popatrzcie co się wyprawia w japaczowym DT - łóżko, na dodatek z golasem! Zula i jej mężczyźni 🙈😍💛
  • tyle-slodyczy-dla-was-na-popoludnie-💚💚💚.jpg

    Tyle słodyczy dla Was na popołudnie 💚💚💚

    Paczacze Drodzy, Lima <3, Bogota <3, Bolivar <3 i Rio <3 czyli nasze przesłodkie iberomaleńtasy ślą Wam 💛 popołudniowe uściski i proszą o mocne kciuki za oczęta!!!!!!!!!!
  • pomagamy-dzikiej-koteczce.jpg

    Pomagamy dzikiej koteczce

    Kochani Paczacze, dzisiaj chcemy poprosić Was o mocne kciuki za dziką, wolno żyjącą kotkę <3 ze wsi pod Świdnicą. Kicia w ciąży, z bardzo powiększonym okiem nie bardzo mogła liczyć na pomoc mieszkańców okolicy, na szczęście wypatrzyła ją Pani Aurelia <3 i postanowiła zrobić wszystko by pomóc! Ponieważ nie mamy wolontariuszy w tych okolicach, Pani Aurelia wzięła na siebie cały ciężar logistyczny (odłowienie kotki nie było proste) oraz opiekę nad biedulką, a my finansujemy zabiegi i leczenie. I tak, wspólnymi siłami udało się wyzwolić kotę od bólu powodowanego chorym okiem i zatrzymać przeklęty krąg urodzin kociąt skazanych na bezdomność. Niestety w tym miejscu radość się kończy. Kicia miała problemy z apetytem, co składaliśmy na karb stresu. Badania krwi pokazały niewydolność nerek (kreatynina na poziomie 10) :( Mamy nadzieję, że to ostra niewydolność, którą uda się opanować!!!!!! Codzienne kroplówki, wspaniała opieka Pani Aliny💛 oraz lekarza weterynarii 💛przynoszą efekty - kota znowu pięknie je i czuje się wyraźnie lepiej!!! Po zakończeniu cyklu wlewów dożylnych powtórzymy badania krwi. Wyniki muszą być dobre!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oczywiście terapia będzie długa, ale najważniejsze by przyniosła dobre zakończenie! Kochani, prosimy Was bardzo o najcieplejsze myśli, kciuki i pozytywne wibracje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie raz zdziałały już cuda!!! ☀️ Niestety nie udaje się dołączyć filmiku dokumentującego dzisiejszy apetyt Koty przy śniadaniu, więc zdjęcia przed i po operacjach pokazujemy:)
  • malenki-juz-nie-ma-z-nami-🖤🖤🖤.jpg

    Malenki już nie ma z nami 🖤🖤🖤

    Dzisiaj z pękniętym sercem żegnamy cudną Malenkę 🖤 Choroba zaatakowała tak nagle i tak ostro, że okazaliśmy się bezradni 😪 Szok i rozpacz... A przecież na tę kochaną koteńkę czekał już dom, już wszystko miało być jak w bajce. Czekaliśmy tylko na zdjęcie szewków po operacji. Jednak los miał swój okrutny plan 😔 Biegaj, Malenko nasza tam, gdzie jest już tak wiele naszych ukochanych istnień. Wybacz, że nie zdołaliśmy Cię zatrzymać inaczej, niż tylko w naszych sercach i pamięci. Kochamy i zawsze kochać będziemy, japaczowa córeńko!

  • paczka-dla-slepaczka-chochlik[1].jpg

    Paczka dla ślepaczka: Chochlik

    Halo halo, czy ktoś kiedyś powiedział, że ślepaczki są nie w pełni sprawne? Nasz alpinista Chochlik dzielnie walczy ze stereotypami na ten temat ❤ 😸 Dziś chce Was zaprosić na swoją zbiórkę na portalu dlaschroniska.pl, o tu: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=Syg_W-tSW_ i postanowił ogłosić swoje przesłanie spod samego sufitu 😹😹 Przy okazji stwierdził, że z tego poziomu świetnie zaczepia się przechodzącą tymczasową opiekunkę, więc to zapewne dopiero początek chochlikowych psot 😺 ❤ Buziaki dla Was, Kochani Paczacze, od naszego podniebnego ślepaczka 😽😽

  • dzis-dzien-praw-zwierzat.jpg

    Dziś Dzień Praw Zwierząt

    Oby świat o prawach zwierząt zawsze pamiętał i zawsze stał na ich straży!!!!!! Życzymy wszystkim żywym istotom by ich prawa były oczywistością!!!!!!!
  • malenki-bolivar-mial-atak-epilepsji-🵺.jpg

    Maleńki Bolivar miał atak epilepsji 🥺

    Paczacze Kochani, nasz maleńki Bolivar <3, który przyjechał do nas, przy okazji ekscytacji śniadankiem przeżył atak epilepsji :( Niestety klasyczny, pełnoobjawowy, po którym jeszcze czas jakiś kręcił się w kółeczko. Trudno uwierzyć, że tak maleńka istotka już musi mierzyć się z poważną chorobą. Dotąd sądziliśmy, że jego największym problemem jest bardzo chore oczko, o które z determinacją walczymy. Teraz musimy bacznie obserwować naszego króweczka z nadzieją, że atak się nie powtórzy. Jeśli jednak pojawią się kolejne, trzeba będzie odwiedzić neurologa (którego niestety w Poznaniu nie mamy) i rozpocząć diagnostykę, na którą w tym momencie Bolivar jest za malutki. nie widzIMY u niego póki co żadnych innych neurologicznych objawów - porusza się prawidłowo, nie ma żadnych tików, spazmów. Jest trochę bardziej nerwowy i nadpobudliwy niż reszta, ale to nie musi jeszcze nic oznaczać!!!!!!!!!!!!!! Kochani, zaklinajcie los i trzymajcie kciuki, by uroczy Bolivar mógł skupić się na beztroskim dzieciństwie i by nie było ono niczym zagrożone!!!!!!!!!!!!!!!!
  • majo-ma-jedno-oczko-ktorym-intensywnie-wypatruje-swojego-domu-💚💚💚.jpg

    Majo ma jedno oczko, którym intensywnie wypatruje swojego domu 💚💚💚

    Paczacze Kochani, dotychczasowe życie naszego Majo ❤ nie było usłane różami. Teraz kocurro rozwita z każdym dniem, a do pełni szczęścia brakuje mu już tylko własnej rodziny!!!! Czy ktoś sklei roztrzaskane życie jednookiego Majo? Jeden moment sprawił, że życie Majo roztrzaskało się na drobne kawałki. Był zaledwie rocznym kociakiem, jeszcze podrostkiem, gdy został znaleziony ledwo żywy na ulicy. Oddychał, więc dobrzy ludzie zawieźli go do lecznicy. Na miejscu okazało się, że ma połamaną szczękę, całkowicie zniszczone jedno oko i roztrzaskane wewnętrzne struktury czaszki. Był jednak młody i chciał żyć. Uszkodzone oko usunięto, a szczękę zadrutowano. Jeden nieszczęśliwy moment kosztował go wiele cierpienia i dwa lata leczenia. Kot przeżył i wygoił się, a swoim wybawicielom okazywał wdzięczność za ratunek. Wypadek, oprócz braku oka, pozostawił jednak jeszcze jedną pamiątkę – wyciekającą z nosa wydzielinę. Spływająca wydzielina nie jest wynikiem stanu zapalnego ani choroby, a zmienionej budowy czaszki. Niedawno Majo, jako jednooczek, trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem, stworzonej dla kotów niedowidzących i niewidzących. Jak na młodego, bo trzyletniego kota, ma wyjątkowo spokojny charakter i łagodne usposobienie. Z pewnością ma na to wpływ jego dramatyczna przeszłość. Jego złych przeżyć wystarczyłoby na kilku istnień. W efekcie, mimo młodego wieku, zachowuje się jak dojrzały, doświadczony kot. Nic dziwnego, został wyjątkowo mocno doświadczony przez los. Choć wiemy, że to nie będzie łatwe, chcielibyśmy jednak ten los odmienić. Zdajemy sobie sprawę, że nikt nie marzy o wiecznie zakatarzonym kocie bez oka. Jednak nawet tak skrzywdzone stworzenie wciąż pragnie ciepła i miłości. I ma do tego takie samo prawo, jak mały, beztroski kociaczek. Być może gdzieś tam, hen, hen, za kablami, za serwerami, po drugiej stronie internetu, żyje ktoś, kto to rozumie. W bajki nie wierzymy, ale w dobrych ludzi tak. I właśnie takiego kogoś potrzebuje Majo. Ma on teraz 3 lata, jest zaszczepiony, wysterylizowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jedno oko jest usunięte, drugie widzi idealnie. Jak zawsze oprócz wyjątkowego człowieka poszukujemy domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jedno spotkanie z samochodem to dla Majo i tak było zbyt wiele. Chcemy uniknąć kolejnego. Z racji swoich przejść, Majo nie odnajduje się w dużym stadzie. Czuje się dobrze w towarzystwie kotów równie spokojnych, co on. Lubi ludzi, choć potrzebuje kilku minut, by się oswoić. Przygarnij Majo i otocz go miłością, bo tylko ona sklei jego roztrzaskane życie! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • sezon-maluszkowy-otwarty-💚.jpg

    Sezon maluszkowy otwarty 💚

    Kochani Paczacze, dziś w drogę z Zambrowa do naszego domu tymczasowego w Poznaniu wyruszają cztery maleńtasy <3, którym wirus kociego kataru już poważnie zaatakował oczy :( Zrobimy wszystko by uratować oczka i wzrok!!!!!!!!!!!! Postaramy się jak najszybciej przywrócić tym pchełeczkom radość i beztroskę dzieciństwa, które bezdomność i ciężka choroba tak bezwzględnie im odebrały. Prosimy o kciuki mooocne, ciepłe myśli i pozytywne wibracje tak potrzebne tym cudnym kociętom!!!!!!!!!!!

  • dzien-dziecka-u-kota-filemona.jpg

    Dzień Dziecka u kota Filemona

    Ślepaczkowy Dzień Dziecka u Kota Filemona ❤
    Do 20 maja trwa akcja pomocowa zorganizowana przez Monikę Małek ❤ dla kocich dzieciaczków, które walczą o uratowanie oczek i zachowanie wzroku!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Można kupić cuda i jednocześnie wesprzeć naszych podopiecznych czyli połączyć przysłowiowe 😉 przyjemne z pożytecznym 😃
    Polecamy i zapraszamy serdecznie!!!!!!!!!
    Moniko ❤ z całego serca dziękujemy Ci za wielkie serce, za wspieranie kotów niewidomych i niedowidzących, które ratujemy!!!!!!!!!!! Jesteś z nami już tyle lat i zawsze pamiętasz!!!!!!!!!!! Ślepaczki zawsze mogą na Ciebie liczyć! ☀️💛
    Cudownie jest mieć takich przyjaciół!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Dziękujemy, kochamy i ściskamy!!!!!!!!!!!!!! ❤

     

  • paczka-dla-slepaczka;-majo.jpg

    Paczka dla slepaczka; Majo

    Z cyklu Nasi Bohaterowie: oto nasz niezwykły Majo! ❤ Nie raz powtarzamy, że nikt tak nas nie uczy wytrwałości, niezrażania się trudnościami i pogody ducha w ciężkich chwilach jak nasze dzielne ślepaczki ❤ 😺 Majo jest tego najlepszym przykładem - wypadek samochodowy na zawsze odcisnął piętno na jego życiu 😿 Majo ledwo przeżył ze złamaną szczęką, potrzaskaną czaszką, zmiażdżonym oczkiem. Niektóre skutki wypadku odczuwa do dziś. Ale Majo się tym wszystkim nie zraża, ani trochę! ☀️ Bije od niego szczęście i radość życia! 😸 Zapraszamy Was na stronę zbiórki Maja, gdzie możecie poznać jego niezwykłą historię i wesprzeć powrót do zdrowia:
    Prosimy o kciuki za naszego dzielnego Bohatera! ❤
  • frida-juz-bez-zniszczonego-oczka-💚.jpg

    Frida już bez zniszczonego oczka 💚

    Kochani Paczacze, popołudniowe uściski przesyła nasza cudowna Frida ❤, która pomimo operacji usunięcia bardzo zniszczonej gałki ocznej, nie traci humoru i radości życia!!!!! Pewnie przykład bierze ze swojej wspaniałej imienniczki, Fridy Kahlo🔥 która siłą, na którą przekuła cierpienie i miłością życia porywała świat i do dziś zachwyca!!!!!
  • dwaj-nierozlaczni-przyjaciele-szukaja-wspolnego-domku-💚💚💚.jpg

    Dwaj nierozłączni przyjaciele szukają wspólnego domku 💚💚💚

    Paczacze kochani, nasi Nierozłączni - Cichy Bob❤ i Jay❤ marzą o wspólnym domu!!!!! Kto pokocha tych rozczulających przyjaciół???!!! Niedowidzące Jay i Cichy Bob razem na dobre i na złe Tego "na dobre" jeszcze nie było, ale przecież przyjaciół poznaje się w biedzie. A bury Jay i czarno-biały Cichy Bob musieli przejść razem niejedno nieszczęście. To dlatego ich więź jest unikalna. Tak silna, że gdy w lecznicy weterynaryjnej zostali umieszczeni w osobnych klatkach, obaj przestali jeść. Skąd wiemy o tym, że dotąd spotkało ich wiele zła? Na podstawie blizn, które noszą na ciele i na psychice. Zostały znalezione na terenie kopalni na Dolnym Śląsku. Nie mogły tam dotrzeć same. Ktoś musiał je porzucić w tym odludnym miejscu. Gdy trafiły do nas – fundacji Ja Pacze Sercem – były przerażone. Znały człowieka, ale chyba nie od najlepszej strony. Potrzebowały spokoju i cierpliwości, żeby przekonać się, że w nowym miejscu nic im nie grozi. Musiały być też głodzone, bo ewidentnie jedzą „na zapas”. Cichy Bob został znaleziony z resztką gałki ocznej, którą trzeba było usunąć. Teraz patrzy na świat jednym okiem, za to nie czuje już bólu w drugim. Jay ma bliznę po pęknięciu oka, na szczęście widzi na nie. Przytłaczające doświadczenia powodują, że dopiero otwierają się na ludzi. Dowiadują się, co to głaskanie, serdeczność i delikatność. To dla nich kompletna nowość. Jednak już widać, że zaczynają nam ufać. Powoli nabieraj pewności siebie. Przestają kryć się przed nami po kątach. Potrzebują czasu, by kilka lat złych doświadczeń poszło w niepamięć. Ale są już na dobrej drodze! Czas, by znaleźć dla nich człowieka, który ofiaruje im bezpieczeństwo i ciepło. Jay i Cichy Bob mają ok 6-7 lat, są zaszczepione, wysterylizowane, testy FIV/FeLV mają ujemne. Jako że nie potrafią bez siebie żyć, a Cichy Bob jest przewodnikiem i wielkim wsparciem dla Jaya, nie chcemy ich rozdzielać. Ich nowy dom powinien być spokojny i „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Lepiej, by w domu nie było innych kotów, bo wywołują one w nich stres. Jay boi się hałasów i nagłych ruchów w domu, ale polubił głaskanie. Zaś Cichy Bob ma jeszcze obawy przed człowiekiem, ale jest odważniejszy w nowym miejscu. Z tych samych względów, nie nadają się do domu, w którym są dzieci. Czy ich pokiereszowane ciała i dusze znajdą kogoś, kto je pokocha? Podaruj dom Jayowi i Cichemu Bobowi i niech to będzie początek Waszej przyjaźni na dobre! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • mambo-jest-po-operacji-💚.jpg

    Mambo jest po operacji 💚

    Kochani Paczacze, w leniwe niedzielne popołudnie uściski przesyła Wam Mambo ❤. Kocurek w piątek przeszedł operację usunięcia oczka i już widzimy jak wielką poczuł ulgę!!! Brzmi to paradoksalnie, ale naprawdę często już dzień po zabiegu możemy dostrzec jak wielką zmianę przynosi usunięcie źródła bólu (mimo iż ból związany z enukleacją też jest niemały. Oczywiście środki przeciwzapalno-przeciwbólowe pomagają bardzo!). Trzymajcie kciuki za szybką rekonwalescencję naszego Mambo, prosimy!!!! I odpoczywajcie, jeśli tylko możecie. ☺💛
  • miszenka-wraca-do-zdrowia-💚💚💚.jpg

    Miszeńka wraca do zdrowia 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj z całego serca chcemy podziękować doktorowi Adamowi Karasiowi z Centrum Stomatologii Psa i Kota Animaldent ❤, który uratował życie naszej Miszy!!!!!!!!!!!!!!! Nie pierwszy to raz gdy wiedza, umiejętności i serce doktora ratuje ślepaczka! Na ten wyspecjalizowany gabinet możemy liczyć zawsze.
    Kochamy, ściskamy i dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!!
    A teraz kilka słów o samej Miszeńce ❤, którą pewnie pamiętacie z jej początków w naszym domu tymczasowym. Wówczas stała na krawędzi życia i śmierci. Z dziurą zamiast oczka, z potwornie zdeformowaną żuchwą i wynikami krwi, które zwiastowały rychły koniec. Nie była w stanie samodzielnie jeść, a pierwsze próby picia wody rozsadzały radością nas wszystkich. Gorąco kibicowaliście naszej walce o tę niezwykłą kotkę!!!☀ I dzięki Wam, dzięki niezwykłemu zaangażowaniu opiekunów tymczasowych i właśnie dzięki doktorowi Adamowi Karasiowi udało się!!!!!☀💛 Misza żyje i ma się świetnie!!!!!!!! Cieszy się każdym posiłkiem i pięknie nabiera ciałka 😃 Jeszcze troszkę musi odpocząć po wczorajszym zabiegu usunięcia stabilizatorów - akrylu i drutów i będzie gotowa do sterylizacji. A potem już tylko szczęśliwe i beztroskie dni we własnej rodzinie, którą mamy nadzieję dla niej znaleźć!!!!!!!!!!

     

  • zefirek-pragnie-wyfrunac-do-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Zefirek pragnie wyfrunąć do swojego domku 💚💚💚

    Paczacze kochani, nasze złotko - Zefir ❤ jest już w pełni gotowy, by zostać skarbem w swoim własnym domu!!!!!! Zefir nawiał śmierci Mały rudzielec był niedoświadczony, a do tego oczy przesłaniały mu łzy. Łzy, katar i złe samopoczucie ograniczały jego czujność i refleks. Powodem jego złego stanu zdrowia była choroba popularnie nazywana „kocim katarem”. To częsta dolegliwość wśród bezdomnych kociaków. I równie częsty powód ich zguby. Taki mały szkrab po prostu nie widzi wtedy, gdzie idzie. Jeśli wejdzie na ulicę, to już po nim. Samochód zmiata ich życie z powierzchni ziemi. I tak właśnie było z Zefirkiem. Trafił do nas - fundacji Ja Pacze Sercem - po wypadku, a w dodatku z podejrzeniem ślepoty. Nie widomo było, czy w ogóle z tego wyjdzie. Przeszedł wiele konsultacji lekarskich i długie leczenie. I choć taki mały i delikatny jak zefirek, to udało mu się – przeżył. Jest już zdrowy, ale wciąż jeszcze dostaje preparaty wzmacniające odporność, bo długa choroba i antybiotykoterapia znacznie go osłabiła. Na szczęście okazało, się, że co prawda oczy ma lekko zniekształcone kocim katarem, ale za to doskonale widzące. Po wypadku zaś została mu przekrzywiona na jedną stronę głowa. Nie przeszkadza mu to w ogóle w funkcjonowaniu, co potwierdził neurolog. Nie specjalnie to nawet widać, kiedy biega i kotłuje się z innymi kotami, ani gdy mruczy przytulony do swojej tymczasowej opiekunki. On sam nie zdaje sobie z tego w ogóle sprawy. Jest wesoły i energiczny. Odważny i śmiały. Kochany i rozczulający. Może po tym, jak śmierć zajrzała mu w oczy, jeszcze mocnej ceni życie? Zefir ma ok 10 miesięcy, jest zaszczepiony, wykastrowany, testy FIV/FeLV ujemne. Szuka teraz domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby znowu nie musiał nawiewać przed niebezpieczeństwami, gdyby znalazł się sam na ulicy. Jest troszkę inny. Widać po nim, że nawiał śmierci. A czy Ty, mimo to, zobaczysz w nim przyjaciela dla siebie? Podaruj Zefirowi dom, podaruj mu nowe życie! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-lubaszke💚💚💚.jpg

    Poznajcie Lubaszkę💚💚💚

    Paczacze kochani, w weekend dojechała do nas niedowidząca Lubaszka <3 W swoim około rocznym życiu zdążyła już poznać smak bezdomności - życia na ulicy a także beznadzieję oczekiwania na lepszy los w przytułkowej klatce. Czarna kotka z popsutymi oczkami nie miała większych szans by znaleźć dom w swojej ojczyźnie, Ukrainie. Zresztą nigdzie na świecie takim kotom nie jest łatwo. :( Dlatego postanowiliśmy ruszyć z pomocą i przyjąć Lubaszkę pod skrzydła japaczowej ekipy!!! To delikatna, przemiła kotka, która powoli odkrywa tętniące życiem przestrzenie domu tymczasowego. Głośniejsze dźwięki jeszcze przywołują stare koszmary, ale tymczasowi opiekunowie koją te strachy i przywracają poczucie bezpieczeństwa. Tak, na szczęście człowiek to "ljubow" czyli miłość Lubaszki!!!!!!!!!!!!!!☀ Prosimy o mocne kciuki za jak najlepsze wieści z gabinetu okulistycznego, w którym wkrótce czarnulka zagości!!!!!!!!!!!!! Nasza Lubaszka 😍
  • slepaczki-zawsze-moga-liczyc-na-przyjaciol-💚💚💚🌞.jpg

    Ślepaczki zawsze mogą liczyć na przyjaciół 💚💚💚🌞

    Dla ślepaczków to jest weekend pełen wrażeń!!! 😻😻 Niedawno zakończyła się zbiórka organizowana przez naszych przyjaciół z Pacz Sercem, którzy od lat pomagają nam zadbać o to, by kocie brzuszki nie były puste ❤❤ Ślepaczki otwierają szeroko oczy, nie dowierzając ile szczęścia na nie spada i w tym roku - do ślepaczkowego magazynu przyjechało właśnie blisko 500 kg karmy!!! 😻❤😻 To cała góra pyszności! Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy pamiętają o ślepaczkach w tych niełatwych czasach!!! Wkrótce sezon i wtedy każda puszeczka będzie na wagę złota. Dziękujemy!!! 😘❤😽
  • trzy-wspaniale-panienki-💚💚💚.jpg

    Trzy wspaniałe panienki 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj przedstawiamy Wam trzy urocze panieneczki: Malwinkę <3, Markizę <3 i Jagódkę Leśną <3. Te śliczności trafiły do nas ze Schroniska we Włocławku ❤, z którym współpraca jest prawdziwą przyjemnością (dziewczyny, pozdrawiamy serdecznie!!!!!!!!!!!☀)! Dzień po przyjeździe cały tercet zagościł u okulistki:) 🐱Malwinka - oczka w najgorszym stanie z całej trójki. Pani doktor nie była w stanie dojrzeć dna oka ze względu na wszystkie zmiany, więc powiedziała, że sami ocenimy po jej zachowaniu, czy widzi. Naszym zdaniem dziewczyna widzi, bo ucieka bardzo sprytnie przede opiekunką ;) Leczymy i przekonujemy, że ludź może być naprawdę fajną istotą!!! 🐱Markiza - nie widzi kompletnie nic, możliwe, że to wada genetyczna. Całkowita degeneracja siatkówki. Przemiziasta, przekochana, śpi z tymczasową opiekunką, pracuje z nią, non stop na kolanach, bądź koło niej. Wygląda jak mały Diabełek przez te swoje uszka☺️ Smarujemy je maścią z witaminą A i pamiętamy o zabezpieczaniu uszek przed słońcem najwyższym filtrem, bo nawet wylegiwanie się kotki w oknie może być niebezpieczne dla białych, wrażliwych uszu! 🐱Jagódka jest kotem widzącym. Cierpi na zapalenie spojówek i ma bliznę na prawym oku, jak również skrzywioną główkę, co sugeruje stan pourazowy. Lubi wysokości, wspina się w różne dziwne miejsca. Ma różne fazy, przełamuje lęk do bliskości i czasem podchodzi. Staramy się zasłużyć na jej pełne zaufanie!!! Wspólnie tworzą przepiękny tercet radości, choć czasem jeszcze nieśmiałej. ☀ A teraz prawdziwa bomba - Markiza wkrótce przeprowadzi się do własnej, wspaniałej rodziny!!!!!!!!!!!!🙃💛💣💚 Oto nasze włocławianki 😍
  • zachecamy-do-lektury-😊.jpg

    Zachęcamy do lektury 😊

    Kochani Paczacze, wczoraj nakładem Wydawnictwa Buchmann ukazała się książka „Rozmowa z kotem” Małgorzaty Hendryk-Biegańskiej, znakomitej behawiorystki, której kociarzom nie trzeba nawet przedstawiać :) Lektura tego poradnika na pewno okaże się prawdziwą ucztą zarówno dla początkujących, jak i doświadczonych kocich rodziców :) Oto krótki opis: "Kompleksowy poradnik, który zabiera czytelnika w podróż po kocim świecie. W dziesięciu rozdziałach autorka prowadzi czytelnika przez rozmaite zagadnienia: od organizacji kociej przestrzeni, przez komunikację, żywienie aż po kwestie zdrowotne i opiekę nad kotem starszym. Wszystko to poparte solidną dawką naukowych badań oraz doświadczeniem zawodowym kociej behawiorystki. Ta książka to kompendium praktycznej wiedzy o tym, jak właściwie dbać o kota, spełniając jego gatunkowe potrzeby." Ślepaczki gorąco zachęcają do lektury, dumne, że mogą być jednym z patronów medialnych "Rozmowy z kotem" ☀
  • czosnek-chce-dodac-smaku-twojemu-zyciu-💚💚💚.jpg

    Czosnek chce dodać smaku Twojemu życiu 💚💚💚

    Paczacze drodzy, nasz boski Czosnek ❤ doda smaku każdej chwili z nim spędzonej!!!!! Kto pokocha naszego cudaka???? Niewidomy Czosnek wyrósł w szczerym polu Wyrósł nagle przed oczami ludzi spacerujących z dala od wszelkich zabudowań. Mały, samotny kociak. Na szczęście, dzięki białemu umaszczeniu był widoczny z daleka, bo sam mógłby nie dojrzeć ludzi. Z prostej przyczyny – jest niewidomy od urodzenia. W prawym oku ma dysplazję siatkówki, w lewym małoocze. Z pewnością nie urodził się tam ani nie wychował. Od początku, od pierwszego „maleństwo, co ty tu robisz?”, od pierwszego dotyku i pierwszego pogłaskania, było jasne, że kiedyś miał dom. Był kociakiem znającym ludzi, a nawet garnącym się na ręce. Czyżby został porzucony na śmierć z powodu ślepoty? To bardzo prawdopodobne. Nie on pierwszy i nie ostatni, niestety... Ponieważ było widać, że ma kłopoty z oczami, trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Brak wzroku zupełnie nie utrudnia mu zabaw z innymi kotami, poznawania nowych miejsc w mieszkaniu, „obserwowania” świata z parapetu okna lub balkonu. A już na pewno nic i nigdy nie jest w stanie stanąć na przeszkodzie czułościom wobec tymczasowej opiekunki. Czosnek lubi się przytulać, mruczeć i gruchać. W nocy śpi wtulony w człowieka. Pragnie być zawsze blisko. Niemożliwe, żeby taki przylepa wylądował sam w szczerym polu. Nie widzi, ale to dla niego nie jest żadnym problemem, bo nie widział nigdy. Inne zmysły przejęły funkcje wzroku. Jest wesoły, bystry i towarzyski. Nic mu nie dolega. Jest teraz w wieku ok 7 miesięcy został zaszczepiony, wykastrowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Potrzebuje domu i opieki. Ponieważ już nigdy nie powinien znaleźć się sam w obcym miejscu, potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. W zamian doda Twojemu życiu niepowtarzalnego smaku - radości na dzień dobry i mruczenia na dobranoc. Przygarnij Czosneczka, a niedosyt czułości i szczęścia nigdy Cię nie spotka! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-mambo-💚💚💚.jpg

    Poznajcie Mambo 💚💚💚

    Kochani Paczacze, zimna majówka za nami, a u nas gorący czas. Przyjęliśmy kolejne ślepki pod nasze skrzydła. Dziś przedstawiamy niewidomego Mambo ❤, który przyjechał do poznańskiego domu tymczasowego aż z Przasnysza. Natychmiast poczuł się jak u siebie i zaczął nawiązywać kocie przyjaźnie 😃 Prędko też odkrył uroki wylegiwania się w łóżku ☀️ Czekamy na wyniki badań krwi, choć u takiego młodziana powinny być dobre:) Niestety Mambo czeka operacja usunięcia jedynego oka, na które i tak nie widzi. :( To jednak bardziej martwi nas niż tego przyjaznego, cudnego kocurrra!!!! Bardzo prosimy o mocne kciuki za naszego Mambo!!! Mambo😍 w DT
  • ogromne-podziekowania-💚💚💚.jpg

    Ogromne podziękowania 💚💚💚

    W ten słoneczny czwartek pragniemy z całego serca podziękować Panu Radosławowi ❤ za oszałamiający dar dla naszych podopiecznych!!!!!!! Mimo że nie widzą, albo widzą słabo to takiej porcji wspaniałego jedzonka - nie mogły przegapić! Rozświetliła ich pyszczki ☺ I nasze.😉 Nasza Kropeczka(*), tam z góry też napewno głośno mruczy do Pana ❤ Panie Radku, przegorąco dziękujemy i ściskamy!!!!!!! Paczki od Pana to naprawdę niezwykła niespodzianka i przeogromna pomoc!!!! Na zdjęciu otrzymane puszeczki szczegółowo kontrolowane przez niedowidzącego Peppera☺
  • przedstawiamy-simbe-💚.jpg

    Przedstawiamy Simbę 💚

    Kochani Paczacze, teraz będzie słonecznie i ciepło, bo tym właśnie emanuje nasz nowy podopieczny, półroczny Simba <3 Malec żyje tylko dzięki Obornickiemu Odziałowi TOZ <3, który był przy nim w najtrudniejszych chwilach! Ponieważ rudzielec silnie niedowidzi, teraz my przejęliśmy opiekę nad nim. Niestety problem ze wzrokiem (zaćma) to nie wszystko. Simba cierpi na zespół przedsionkowy, na skutek czego ma lekko przekrzywioną główkę :( Leczenie trwa, więc wierzymy, że jeszcze się odkręci! Mimo choroby rudzielec czuje się świetnie i szaleje w domu tymczasowym jak na młodego łobuziaka przystało!!!!!!!! W chwilach wolnych od zajęć tuli się albo do kotów albo do człowieków 🙃❤ To taki promyczek kochany!!!!!!!!!!!☀ Prosimy Was o mocne kciuki za rychły powrót Simby do zdrowia!!!!!!!!!!!!! Simba 😍
  • transport-bardzo-potrzebny-🙏🙏🙏-olsztynek-chrzanow.jpg

    Transport bardzo potrzebny 🙏🙏🙏 OLSZTYNEK-CHRZANÓW

    Bardzo potrzebny transport dla niewidomego Entera <3 OLSZTYNEK - CHRZANÓW!!!!!!!!! W grę wchodzi również transport płatny!!!!!!!!! Będziemy wdzięczni za każde udostępnienie!!!!!!! tel. 500383928, e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • pascal-szuka-domku-💚💚💚.jpg

    Pascal szuka domku 💚💚💚

    Paczacze drodzy, ten wyjątkowy młodziak - Pascal ❤ gotowy już jest by zamieszkać we własnym domu! Kto pokocha naszego urwisa? Niedowidzący Pascal nigdy nie powiedział życiu pas Przegrywał i nie miał żadnego Asa w rękawie. Samotny, wycieńczony głodem, chorobą i bólem maluch. Nie widzący na oczy. W takim stanie został znaleziony przez cudowną osobę, która robiła wszystko, aby uratować malucha. Niestety oczka cały czas sprawiały problem i zwrócono się do nas z prośba o pomoc. Seria badań w naszym domu tymczasowym wykazała, że lewe oko nie wykształciło się prawidłowo, a drugie było kompletnie zniszczone przez „koci katar” z ostrym stanem zapalnym, który powodował nieustający ból. Mimo to nie odpuszczał. Walka osłabionego bezdomnością malca z chorobą trwała niezwykle długo. Przeszedł wielotygodniową antybiotykoterapię i usunięcie bolącego oka. W końcu karta się odwróciła. Od tej pory był coraz silniejszy, coraz weselszy i coraz bardziej energiczny. Jednego oka nie ma, na drugie widzi niewyraźnie i jest szczęśliwy, bo zgarnął całą pulę. Widzi słabo, ale widzi. Nie pamięta, co to głód. O strachu zapomniał już dawno. Teraz jest odważnym rozrabiaką, którego wszędzie pełno. To gaduła, często nawołuje towarzyszy do zabawy. Lubi zaczepiać i gonić inne koty. Brany na ręce, po chwili się wyrywa, bo musi być w ciągłym ruchu. Daje się przytulać dopiero, gdy jest już zmęczony i śpiący. Nareszcie jest już całkiem zdrowy, a więc gotowy by zagrac o najwyższą stawkę, czyli kochającego człowieka i własny dom na zawsze. Pascal ma pomiędzy 1 a 2 lata, jest zaszczepiony, wykastrowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Ze względu na upodobanie do przygód, jego przyszły dom powinien być „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. To co, wchodzisz do gry? Podaruj Pascalowi dom, a on odwdzięczy Ci się pełnym kolorem Kier! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • przedstawiamy-kawke-💚💚💚.jpg

    Przedstawiamy Kawkę 💚💚💚

    Kochani Paczacze, czas na poranną Kawkę <3 ;) Ta niewidoma koteczka trafiła do nas z drugą ślepką, czarniutką Werą, z ukraińskiego przytułku. Tam nie miała szans ani na leczenie, ani operację usunięcia chorych gałek ocznych, która jest niezbędna, ani na adopcję :( Tak to już bywa z niewidomymi kotami... Ale to nie miejsce by smucić, wręcz przeciwnie! Nasza Kawka w piątek będzie operowana. Jej stan na to pozwala, choć nadal wymaga leczenia. Oczyszczenie oczodołków, które są otwartymi wrotami dla wszelkich infekcji, na pewno bardzo pomorze i wreszcie ta malowniczo omaszczona panieneczka będzie mogła dawać szczęście i być szczęśliwa w nowej rodzinie, której wkrótce będziemy poszukiwać:) Dobra, piękna i kochana. Taka pyszna jest właśnie nasza Kawka ☀ Wreszcie bezpieczna, wreszcie radosna, wreszcie nie w zamkniętej, przytułkowej klatce!!!!!!!!! Kawka 😍
  • mania-czeka-na-kochajacy-dom-💚💚💚.jpg

    Mania czeka na swoją, wymarzoną rodzinę💚💚💚

    Kochani, kto pokocha naszą Manię ❤, która swoimi pięknymi, choć niedowidzącymi paczałkami wygląda już swojego domu!!!!!!!!! Niedowidząca Mania nie może mieć dobrego o nas mniemania Nie wiadomo dokładnie, co ją w krótkim, 7-miesięcznym życiu spotkało. Wiadomo, że niewiele dobrego. Trafiła do nas – fundacji Ja Pacze Sercem, ze schroniska jako małe zasiusiane z przerażenia kociątko, które miało być niewidome. Opiekunowie ze schroniska poprosili nas o pomoc, ponieważ obawiali się, że nie poradzi sobie u nich. Ludzie ją przerażali. Może nie bez powodu, bo okazało się, że doznała jakiegoś urazu mechanicznego, może le nie na tyle, żeby sobie nie radzić. W naszym domu tymczasowym mała Mania powoli uczy się, że przedstawiciele naszego gatunku mogą być dobrzy. Już jej nie przeraża nasza obecność. Już podchodzi sama, żeby nas powąchać. Poznaje czuły dotyk. Odkrywa głaskanie i przytulanie. Powolutku, cierpliwie, bo skrzywdzone stworzenie potrzebuje czasu i cierpliwości. Mania, mimo przerażenia, przetrwała wszystkie zabiegi, badania i leczenie. Były one jednak konieczne. Nasi wolontariusze też musieli się przełamać, żeby je wykonywać, wiedząc, jak ona się boi. Ale dzięki temu Mania jest dziś zdrowa, zaszczepiona, zaczipowana, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Może się rozglądać swoimi wielkimi oczyskami jak kot ze Shreka za nowym człowiekiem, ale tym razem takim na zawsze. I za domem, ale bezpiecznym, czyli „niewychodzącym” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby Mania już nigdy nie była sama i przerażona na ulicy. Podaruj Mani czuły dom i zmień jej mniemanie o nas ludziach! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • milano-juz-chcialby-miec-swoj-kochajacy-domek-💚💚💚.jpg

    Milano już chciałby mieć swój kochający domek 💚💚💚

    Kochani Paczacze, Milano ❤ nasz cudny przystojniak, już gotowy aby by skraść czyjeś serce i zamieszkać w swoim domu!!!! Prawie niewidomy Milano prosi o choć jedno kolano! Po miesiącach samotności wystarczy mu choćby skrawek czułości, odrobinka serca, kawałek kolana. Gdy został znaleziony na opuszczonej działce, miał silne zapalenie górnych dróg oddechowych, ból i obrzęk spojówek, który zasłaniał całe oczka, uniemożliwiając widzenie, był bardzo słaby i zakatarzony. Chyba nie trzeba wspominać, że był też wycieńczony głodem i wystraszony. Takie kocie dziecko skazane na długie umieranie. Ale nie z nami te numery. Nasza fundacja Ja Pacze Sercem została stworzona właśnie po to, by wydobywać z cierpienia takie istnienia. Kilka tygodni intensywnej kuracji, cierpliwego oswajania i serca na dłoni naszych wolontariuszy, a mały Milano zmienił się nie do poznania. Wyzdrowiał, urósł, ale przede wszystkim zakochał się w ludziach. Jest teraz 7-miesięcznym radosnym młodzieńcem, zaszczepionym, wykastrowanym i zaczipowanym. Testy FIV/FeLV ma ujemne. Najbardziej ze wszystkiego na świecie pragnie bliskości człowieka - uwielbia się przytulać, mruczeć głośno, kiedy jest głaskany, lubi być noszony na rękach, jest wielkim miziakiem, a w nocy śpi przytulony do swoich tymczasowych opiekunów. Ma energię, jakiej prawdopodobnie nie czuł nigdy wcześniej, lubi zabawy piłeczkami, podkrada też mniejsze okrągłe warzywa, żeby sobie je turlać. W byciu wesołym i rozczulającym kociakiem nie przeszkadza mu wcale to, że widzi jak przez gęstą mgłę. Z tym nie da się nic zrobić. Powodem są duże zrosty rogówkowo-spojówkowe na obu oczkach. Jednak oczy są już wyleczone i nie wymagają dalszych zabiegów. Taki już będzie do końca swoich, miejmy nadzieję, że szczęśliwych dni – kochający ślepo swojego człowieka. Człowieku! Jeśli, tak jak Milano, „paczasz” sercem i rozumiesz, że taki kot jak on potrzebuje dla swojego bezpieczeństwa domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami oraz balkonem, nadstaw kolano. A nawet dwa! Podaruj potrzebującemu stworzeniu serce i zyskaj czułą kocią miłość! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • przedstawiamy-fride-😍.jpg

    Przedstawiamy Fridę 😍

    Kochani Paczacze, właśnie zawitała do nas Frida <3 wyłapana w Lubinie. Niestety bezwzględna bezdomność odcisnęła swoje piętno na tej pięknej kocicy, pozbawiając ją oka :( Gdy już przegonimy tabuny pasożytów, które się w kici zadomowiły, będziemy umawiać ją na operację oczyszczenia i zaszycia oczodołu. Skończy się ból i wrota do infekcji zostaną zamknięte na zawsze! Pomimo niełatwej przeszłości nasza Frida kocha życie, kocha człowieka i przytulanki!!!!!!!!!!!☀ Teraz już tylko radościom będzie mogła się oddawać😃 Oto pierwsze chwile Fridy w DT 😍
  • paczka-dla-slepaczka-sebastian.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Sebastian

    Kochani Paczacze, prosimy o dobrych myśli moc dla naszego niewidomego Sebastianka, który dzielnie zbiera siły po usunięciu resztek prawego oczka. Jak wszystko w swoim życiu i tę niedogodność przyjął ze spokojem i pogodą ❤❤ Więcej o naszym małym, radosnym superbohaterze możecie przeczytać na stronie jego zbiórki:
    Sebastian ma bowiem niesamowitą supermoc - ogromnie kocha życie, niczym się nie martwi i każde wydarzenie przyjmuje z wrodzonym optymizmem 😸😸 Do wielkiego szczęścia i głośnego mruczenia potrzebuje niewiele, choćby szeleszczącej piłeczki, pełnej miseczki czy buziaka od tymczasowych opiekunów. Również konieczność noszenia kołnierza przyjął bezproblemowo - traktuje go jak wielką łyżkę, którą pałaszuje kolejne porcje ulubionego paszteciku. Zdrowiej nam szybko, Sebastianku! 😘😘
  • poznajcie-teosia-💚💚💚.jpg

    Poznajcie Teosia 💚💚💚

    Japaczowy weekend - odbieramy niewidomego Teosia ❤ z Poznańskiego Schroniska ❤ (dziękujemy pracownikom za fantastyczną współpracę!!!). Teoś błąkał się po ulicach Poznania przerażony, głodny i zupełnie sfilcowany :( Na szczęście schroniskowi opiekunowie i lekarze weterynarii zajęli się nim troskliwie, ogolili i przebadali od stópek do główki ☀️💛 Wygląda na to, że przyczyną ślepoty jest odklejenie siatkówek, a poza tym nie dzieje się nic złego!😃 Teraz Teoś będzie się ugrzewał w tymczasowych, domowych pieleszach!!! Doleczymy uszka, w których zamieszkał świerzbowiec, jeszcze upewnimy się czy nie ma nadciśnienia tętniczego (ciśnienie w gałkach ocznych jest dobre) i... będziemy szukać odpowiedzialnego domu, gotowego pokochać naszego starszaka ☀️ Prosimy o mocne kciuki, by wszystko ułożyło się dobrze!!!!! Teoś kocha człowieka, co pokażemy nieco później, na fotografiach, które zrobimy w naszym domu tymczasowym:) A to początek drogi do nowego, bezpiecznego i szczęśliwego życia Teoria!!!😍
  • swiatowy-dzien-lekarzy-weterynarii.jpg

    Światowy dzień lekarzy weterynarii

    Naszym wspaniałym lekarzom weterynarii dziękujemy, za serce, oddanie i pasję!!!!! Życzymy wszystkiego co najwspanialsze!!!!!! ❤
  • enter-niesmialo-wypatruje-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Enter nieśmiało wypatruje swojego domku 💚💚💚

    Paczacze kochani!!!! Nasz Enter ❤ gotowy jest by zamieszkać ze swoją rodziną i napisać wraz z nią piękną historię!!!!!! Czy niedowidzący Enter zacznie nowy akapit życia? Dotychczasowe 8 miesięcy zapisało się w jego historii jako dramat. Dramat jakich miliony, ale to nie stanowi żadnego pocieszenia ani dla niego, ani dla nas. Bezdomność, strach, głód, w końcu choroba nazywana kocim katarem. To dolegliwość, która dopada większość kociąt osłabionych cieżkimi warunkami. Do naszej fundacji Ja Pacze Sercem przyjechał prosto z lecznicy, w której złagodzono zapalenie spojówek i gałek ocznych. Ich stan był niestety już zły, bo fachowa pomoc przyszła zbyt poźno. Zmiany były nieodwracalne. Enter przez to widzi bardzo słabo, za to wyraźnie widać zmiany na jego gałkach ocznych. Czy to powód, by jego życie nigdy się nie odmieniło? On sam, od kiedy został otoczony opieką, stał się bardzo wesołym kociakiem. Nic dziwnego – nareszcie nie musi się bać ani zdobyważ z trudem jedzenia. Nie bolą go już oczy. Zwykła beztroska to dla niego ogromna zmiana. Bardzo docenia to zwykłe kocie życie. Ma zawsze apetyt i nigdy nie wybrzydza. Lubi się bawić, szczególnie wędką i piłeczkami. Od początku był odważny, ale trudno się temu dziwić, bo strach nie raz zaglądał mu w chore oczka i teraz już chyba nic go nie przerazi. Odkrył głaskanie i pieszczoty. Jeszcze nie dojrzał do noszenia na rekach, ale wszystko przed nim - to przecież jego pierwsze kroki w normalnym domu. Jest niezwykle ufny wobec ludzi. Tylko czy my nie zawiedziemy tej ufności? Zadajemy sobie pytanie, czy jego niepełnosprawność, która jemu samemu w niczym nie doskwiera, nie będzie przeszkodą, by odnaleźć swojego człowieka. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko zaufać Tobie. Może spojrzysz na Entera i poza zniszczonymi dramtyczmym dzieciństwem oczkami, dojrzysz kota zasługującego na miłość. Enter ma ok 8 miesięcy, jest zaszczepiony, wykastrowany, zaczipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Nie ma tylko tego kogoś, dzięki komu rozpocznie nowy akapit swojego życia, a my będziemy mogli z ulgą powiedzieć „i od tej pory żyli długo i szczęśliwie”. Jak każdy kot z naszej fundacji, Enter potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. To dla jego bezpieczeństwa. Jest ufny i odważny, ale na ulicy czyha na niego zbyt wiele zagrożeń. Przygarnij Entera i niech pisze się Wasza wspólna rozmruczana historia! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • przedstawiamy-cudna-wersje😍.jpg

    Przedstawiamy cudną Werę😍

    Paczacze Drodzy, z bardzo daleka, bo aż z Ukrainy, przyjechała do nas przekochana, młodziutka ślepka Wera <3 Od śmierci uratowali ją cudowni ludzie, którzy tam niosą pomoc i usiłują walczyć z bezdomnością zwierzaków. Zrobili co mogli i poprosili nas o pomoc, bo na adopcję w ojczyźnie Wera liczyć nie mogła. Również tu, w Polsce ciągle jeszcze znalezienie domu ociemniałemu kotu jest znacznie trudniejsze niż kotu w pełni sprawnemu :( Na szczęście znajdują się ludzie wrażliwi z wielkimi serduchami, którzy decydują się na powiększenie rodziny o ślepaczka!!! <3 A kto zdecyduje się pokochać ślepaczka, nigdy nie będzie żałował, tego jesteśmy absolutnie pewni!!!!!!! Wy, na pewno, również jesteście o tym przekonani, prawda?!!! ☀ Wera jest doskonałym przykładem tej ślepkowej niezwykłości - kochana, prawdziwa przylepa z sercem otwartym na wszystko, co wokół niej!!!!!!!!!!!!💓 Jedno oczko już straciła i niestety drugiego nie da się uratować :( W przyszłym tygodniu koteńka przejdzie kolejną operację. Do tego czasu musimy wzmocnić jej wyczerpany chorobą organizm. Mała ma anemię, ale nie wygląda to groźnie. Krwinki regenerują i mamy nadzieję iż wartościowe jedzonko oraz najtroskliwsza opieka prędko przyniosą efekty!!!!! Trzymajcie za to moooocno kciuki, prosimy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nasza mała imigrantka Wera 😍
  • poznajcie-henia-💚💚💚.jpg

    Poznajcie Henia 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj chcemy przedstawić naszego niewidomego, smutnego Henia <3, który bardzo lgnie do człowieka, ale troszkę boi się świata. Dlaczego? Ponieważ większość swego życia, czyli niespełna rok, spędził w pokoju, w którym nikt nie mieszkał :( Na szczęście dobry człowiek, który uratował Heniusia dbał o to, by niczego mu nie zabrakło i gdy przychodził z jedzonkiem starał się wytulić chłopaka za wszystkie czasy. Jednak tak żyć na dłuższą metę się nie da, bo to taki przytułkowy los. Pan szukał pomocy i ktoś skierował go do nas. Wkrótce potem Henio spakował tobołek i przyjechał do japaczowego DT :) Czaruje wszystkich nieśmiałym pysiem, choć nie jest jeszcze świadom swojego uroku. Jest niezwykle spragniony człowieka, z innymi kotami relacji jeszcze nie nawiązuje. Musi najpierw poznać nowe miejsce, nowe dźwięki i uwierzyć, że nowy świat jest bardzo różny od dotychczasowego, ale bezpieczny i naprawdę dobry!!!!! Henio jest zdrowy (wyniki badań krwi ma książkowe), testy FIV/FeLV ma ujemne, tylko oczka nie widzą i widzieć nie będą. Teraz czas by serce mogło wreszcie dostrzec całą feerię barw jaką daje miłość i radość!!!!!!! Sprawić by ten cudny ślepek się uśmiechnął - to jest nasze wyzwanie!!!!! Na pewno najlepiej będzie Henrykowi na kolanach własnego ludzia, ale tymczasowe teraz muszą wystarczyć. A może ktoś już teraz zakocha się w tym pięknym i delikatnym kocie?! Henio😍
  • kropeczka-nie-dala-rady-🖤🖤🖤.jpg

    Kropeczka nie dała rady 🖤🖤🖤

    Kochani, dzisiaj nad ranem zmarła nasza Kropeczka 🖤 Pomoc przyszła za późno i nie zdołaliśmy jej zatrzymać :( Wybacz nam, cudna istotko i ciesz się wolnością tam gdzieś, gdzie kiedyś znowu Cię utulimy. Na zawsze pozostaniesz japaczową córeńką! Rozpacz, łzy, trudno nawet oddychać.
  • kropka-walczy-o-zycie-🙏🙏🙏.jpg

    Kropka walczy o życie 🙏🙏🙏

    Stan naszej Kropeczki 💛 gwałtownie się pogorszył 😪 Walczymy!!!!!!!!!! Kropeczka walczy!!!!!! Czekamy na wyniki krwi. Interferon już jest na miejscu. Oby można go było podać. Czarujcie, kochani!!!!!!! Kropka musi żyć!!!!!!!!
  • poznajcie-oto-kropka-💚.jpg

    Poznajcie- oto Kropka 💚

    Kochani Paczacze, prawdziwe szaleństwo u nas - zgłoszenia płyną jedno po drugim, mimo że jeszcze nie ma "wysypu" kociąt :( W sobotę do naszego domu tymczasowego trafiła niewidoma koteczka, w ostatnim momencie zabrana z warszawskiej ulicy. Pan z wielkim sercem <3 popędził z nią do lecznicy i skontaktował się z nami. Uratował Kropce <3, bo takie imię dostała, życie!!! Jakby nieszczęść tej zabiedzonej istotki było mało, test pokazał FeLV+ co oznacza, że jest nosicielką wirusa kociej białaczki :( W DT powoli dochodzi do siebie, a my chuchamy, tulimy i robimy wszystkie potrzebne badania. Musimy zbadać krew, potwierdzić nosicielstwo białaczki metodą PCR, podać Interferon i przygotować Kropeczkę do operacji usunięcia sperforowanych oczu. Nic już nie zdoła ich uratować, nawet najlepszy okulista, którego wczoraj odwiedziła. Jest bardzo wynędzniała, ale apetyt dopisuje, a serce zaczyna otwierać się na człowieka, który początkowo ją przerażał. Jest więc i czym się radować!!!!!!!☀ Wierzymy, że wspólnymi siłami postawimy Kropkę na łapki!!!!!!!!!!! Bardzo prosimy o wsparcie dla niej!!!! Wiemy, że dzięki Waszej pomocy uda się odczarować świat Kropki!!!!!! I będzie to beztroski, kolorowy świat, mimo że jest ociemniała!!! ______________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Kropki" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com _______________________________________________ Za każdą pomoc dziękujemy Wam najgoręcej na świecie!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 EDIT: Godz. 11.30. Prosimy o kciuki i ciepłych myśli moc!!!! Zaczęło się zażółcenie skóry, a bladość postępuje :( To oznacza żółtaczkę i postępującą anemię. Zaraz wizyta u weta! A to pierwsze trzy dni cudnej Kropci w naszym DT ❤
  • przeurocza-toma-marzy-o-kochajacej-rodzinie-💚💚💚.jpg

    Przeurocza Roma marzy o kochającej rodzinie 💚💚💚

    Paczacze Kochani! Poniedziałek to idealny dzień by rozpocząć poszukiwania domu dla cudnej trikolorki Romy ❤ Kto da domek tej dziewczynce? Wszystkie drogi nieszczęścia prowadzą do niedowidzącej Romy Tak to już jest, kiedy jest się niechcianym kociakiem. Wszystkie nieszczęścia od razu znajdują sobie drogę, żeby pognębić i tak już biedne stworzenie. Jej schronieniem była opuszczona działka. Spędziła tam pierwsze miesiące swojego marnego życia. Nie wiedziała, co to pełny brzuch ani poczucie bezpieczeństwa. Gdy została znaleziona, miała silne zapalenie górnych dróg oddechowych, ogromny obrzęk spojówek, była bardzo słaba i zakatarzona, czyli wszystkie objawy tzw. kociego kataru. Choroba ta wkrótce oślepiłaby ją całkowicie, wyniszczyła organizm i spowodowała powolną śmierć. W takim stanie trafiła do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. I tutaj, dzięki naszym wspaniałym wolontariuszom, udało się większość nieszczęść „wykierować” w ślepy zaułek. Po długim leczeniu oczko prawe jest powiększone i zamglone, póki co wymaga regularnych wizyt u okulisty raz na kwartał w celu mierzenia ciśnienia w oczku. Romcia widzi na to oczko nieco słabiej, ale drugie jest perfekcyjnie zdrowe. Jest jeszcze trochę nieśmiała, potrzebuje czasu, by zaufać. Jednak, kiedy już kogoś pozna, uwielbia się miziać i przytulać, być głaskana po główce. Dobrze dogaduje się z innymi kotami, choć jest też bardzo niezależna i lubi bawić się sama, większość czasu spędza sama w swoich ulubionych miejscach. Dlatego też może przeprowadzić się do domu z innymi zwierzętami, ale z powodzeniem może być też jedynym kotem w domu. No właśnie… Bo skoro jest już wyleczona, nadszedł czas, by drogę do niej odnalazło szczęście. A największym szczęściem dla niej jest dom i kochający człowiek. Dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Człowiek, który wie, że nie od razu Rzym zbudowano i da Romie czas i miłość, by mu zaufała. Roma ma ok. 6 miesięcy, testy FIV/FeLV ujemne, jest odrobaczona, zaszczepiona i zaczipowana. Niech serce poprowadzi Cię do małej Romy. Najlepiej drogą telefoniczną ;) Zadzwoń do nas! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-cichy-bob.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Cichy Bob

    Kochani Paczacze, prosimy o ciepłe myśli dla naszego Cichego Boba, który ma jutro operację usunięcia oczka! 💉🙏💊 Dziś Cichy Bob (czarno-biały przystojniak) relaksuje się przed zabiegiem w towarzystwie ukochanego przyjaciela Jaya (burasek), który szepcze mu do uszka, że wszystko będzie dobrze! 💝😽❤️ Chłopaków nazywamy Nierozłącznymi - zostali razem znalezieni na terenie kopalni, prawdopodobnie razem zostali porzuceni, bo są ze sobą bardzo zżyci i kochają się nad życie 😻😻😻 Zachęcamy do poznania ich niezwykłej historii na stronie zbiórki, którą dla nich prowadzimy: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=ryx3PjGiSO
    Jesteśmy pewni, że przy taaakim wsparciu Cichy Bob szybko dojdzie do siebie po operacji!!! ❤️❤️❤️ Trzymajcie za niego kciuki!!!
  • azazel-jest-gotowy-zamieszac-w-swoim-domu-💚💚💚.jpg

    Azazel jest gotowy zamieszać w swoim domu 💚💚💚

    Paczacze! Oto i on - obłędny Azazel ❤ już gotowy jest by spakować swój własny plecaczek do wymarzonego domu!!!!!!! Jednooki Azazel – aniołek, który poznał piekło bezdomności Jak to jest urodzić się niechcianym? Piekło nie musi być gorącym miejscem zamieszkanym przez złośliwe diabły. Gorsza jest zimna obojętność zwykłych ludzi na cierpienie żywego, czującego stworzenia. Mały kociak poznał ją dobrze. Nieustannie głodny i przerażony, szybko zachorował na tzw. koci katar. Choroba spowodowała stan zapalny w gałce ocznej. Oko zamieniło się w bolesną ranę i dokuczało mu coraz mocniej. Taki „popsuty” kociak był przeganiany przez ludzi. Skazany na powolną, ale nieuchronną śmierć. Na szczęście w porę ktoś poinformował o jego istnieniu naszą fundację Ja Pacze Sercem. Maluch trafił do nas w sierpniu 2020 roku. Miał 3 miesiące i same złe doświadczenia na koncie. Został otoczony iście anielską opieką naszej wolontariuszki. Powoli wracał do zdrowia. Gdy wzmocnił się na tyle, by przeżyć operację, trzeba było usunąć resztki zniszczonej gałki ocznej. Wciąż jednak jest pełen obaw w relacjach z człowiekiem. Musi kogoś poznać, aby przestać się bać i zacząć tulić. A tulić się uwielbia – jest przecież kocim dzieckiem, które pragnie bliskości i czułości. Lęk na szczęście mija. Ośmiela się, gdy jest cisza i spokój. Przychodzi wtedy do swojej tymczasowej opiekunki i chłonie miłość, której tak mocno potrzebuje. Azazel jest grzeczny jak aniołek. No, może tylko podczas zabaw ze swoją siostrą szaleje jak opętany. I bardzo dobrze, od tego jest przecież dzieciństwo! Jest zdrowy, zaszczepiony, wykastrowany, ma 10 miesięcy. Potrzebuje swojego domu – „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem oraz człowieka, któremu zaufa. Niestety nikt o niego nie pyta, nikt się nim nie interesuje. Obojętność na jego los jest jak przekleństwo. Ciągnie się za nim od urodzenia. Podaruj Azazelowi kochający dom i uchyl mu nieba! To taka zwykła sprawa dla nas, a bezcenna dla stworzenia, które zaznało bezdomności. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • transport-pilnie-poszukiwany-poznan-katowice-🙏🙏🙏.jpg

    Transport pilnie poszukiwany POZNAŃ-KATOWICE 🙏🙏🙏

    Kochani ta urocza koteczka poszukuje transportu do swojego wymarzonego domku. Cudowna rodzina już bardzo długo na nią czeka 💚💚💚 Tel: 500 383 928
  • karolcia-marzy-o-kochajacej-rodzinie-💚💚💚.jpg

    Karolcia marzy o kochającej rodzinie 💚💚💚

    Paczacze kochani, nasza Karolcia ❤ marzy już tylko o tym by mieć swojego człowieka na wyłączność! Kto da szansę i pokocha słodką Karolcię? Niedowidząca Karolcia ma chrapkę na nowe życie A chrapkę ma ogromną, bo to stare było zakichane. W przenośni i dosłownie. Przeszła bezdomność, samotność, chorobę, głód, strach – wszystko, czego małe kocie dziecko nie powinno nigdy zaznać. Bardzo złe warunki, w których się urodziła i żyła przez pierwsze miesiące spowodowały, że zachorowała na tzw. koci katar. Kichała, prychała, miała katar, a także stan zapalny w gałkach ocznych. Czuła się coraz gorzej, robiła się coraz słabsza, a po paru tygodniach, może miesiącach byłaby już niewidoma, umęczona bólem i czekałaby ją tylko śmierć. Na szczęście w porę została zabrana z ulicy i udało się ją wyleczyć. Teraz jedynie niedowidzi na jedno oko. Ma też jeszcze jedną pamiątkę po kocim katarze – przerośnięte małżowiny nosowe. To zupełnie niegroźna, ale za to bardzo zabawna pozostałość, bo Karolcia jest kotem, który chrapie. Chrapie, gdy śpi, a kiedy nie śpi, najbardziej lubi być z człowiekiem i się tulić na wszystkie sposoby. W ogóle jest bardzo przyjazna i towarzyska, zarówno w stosunku do ludzi, jak i do innych kotów. Psów nie zna, ale sądząc po jej charakterze, pewnie też nie miałaby nic przeciwko takiej międzygatunkowej przyjaźni. Teraz, gdy jest już całkiem zdrowa, Karolcia ma chrapkę na nowe życie ze swoim własnym człowiekiem, do którego mogłaby się do woli przytulać. I na bezpieczny dom – „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby przypadkiem znowu nie znaleźć się samotnie na ulicy. Mała ma ok 10 miesięcy, jest zaszczepiona, również na białaczkę, testy FIV/FeLV ma ujemne i została wysterylizowana. Karolcia przebywa w domu tymczasowym fundacji Ja Pacze Sercem. To jak, masz chrapkę na kota, który chrapie? Pokochaj Karolcię i podaruj jej dom! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • wielkie-serce-wspanialej-dziewczynki-💚💚💚.jpg

    Wielkie serce wspaniałej dziewczynki 💚💚💚

    Kochani Paczacze, żyjemy w okrutnym czasie pandemii, która doświadcza nas wszystkich. Szczególnie dotyka dzieci, których szkolny świat runął z hukiem.:( Martwimy się o nie wszyscy, martwimy się jakie przyjdzie zapłacić im konsekwencje zaburzenia więzi i kontaktów społecznych. Ale dzieci nie przestają nas zaskakiwać swoją wrażliwością i empatią, których chyba nic zniszczyć nie zdoła!☀️ Dziś chcemy podziękować najgoręcej jak potrafimy, młodej osóbce, która wbrew wszelkim przeciwnościom postanowiła pomóc niewidomym i niedowidzącym kotom!!! Maja ❤ zna je doskonale, bo jakiś czas temu to właśnie jej wspaniała rodzina adoptowała ślepaczka, Berniego 😃 💛 Majka postanowiła wykorzystać czas otwarcia szkoły nie tylko naukowo, ale też pomocowo i zorganizowała w swojej Szkole Podstawowej nr 54 w Poznaniu ❤ zbiórkę karmy dla naszych podopiecznych!!!☀️ Przygotowała wszystko - stworzyła piękny plakat, opowiadała o kotach patrzących sercem i zaraziła swym entuzjazmem innych uczniów oraz dyrekcję szkoły😃 💛💛💛 W ten sposób Maja Kwaśnikowska z klasy 8a zorganizowała przepiękny dar serc!!!!!!❤❤❤ Dar dla kotów i dla nas, bo tak cudowne wzruszenia dodają nam wiatru w żagle!!!!!!!! Dziękujemy i ściskamy najmocniej na świecie Maję i całą rodzinę Berniego ❤, wszystkich wspaniałych darczyńców czyli uczniów szkoły ❤ oraz fantastyczne grono pedagogiczne!!! ❤ I tak ślepaczki znowu wyszły z ciemności, bo są teraz w wielkich serduchach ekipy całej szkoły!!!!☀️☀️☀️ Dziękujemy, kochamy i ściskamy!!!!!!!!!!!!!!!! Na zdjęciach plakat promujący zbiórkę, przepyszne dary, które znikają już w ślepaczkowych brzuszkach i Berni czyli modus operandi 😉🤗😍
  • poznajcie-entera💚💚💚.jpg

    Poznajcie Entera💚💚💚

    Kochani Paczacze, czas najwyższy przedstawić Entera <3, który wszystkie serca natychmiast otwiera!!! ☀ Jakiś czas temu dotarł do naszego DT z Suwałk, gdzie został uratowany od żywota kota bezdomnego. I całe szczęście, bo niewidomy kot na ulicy to pewna droga do dramatu! Enterek jeszcze jest w stanie zauważyć światło, ale i ta możliwość wkrótce zniknie - nic już nie naprawi postępującej degradacji gałek ocznych :( Na szczęście ogólny stan zdrowia chłopaka jest już bardzo dobry i powoli będzie mógł zacząć rozglądać się za swoją nową rodziną, taką na całe życie!!! Taką, która pokocha na zabój i podaruje mu stabilny i bezpieczny dom!!! I taką rodzinę nasz ślepek zaleje morzem miłości!!!!!!!!!!!!!!!! Enter paczy sercem 😍
  • lutek-marzy-o-kochajacej-rodzinie💚💚💚.jpg

    Łutek marzy o kochającej rodzinie💚💚💚

    Kochani Paczacze, nasz cudny Łutek ❤ marzy już tylko o swojej własnej rodzinie!!!!! Kto pokocha naszego młodziaka??? Łut szczęścia niedowidzącemu Łutkowi nie wystarczy Czy wystarczy łut szczęścia, żeby znaleźć dom na zawsze i kochającego opiekuna? Nie każdemu. Gdy się jest czarnym kociakiem po przejściach, które pozostawiły widoczne blizny, potrzeba wielkiego szczęścia, by znaleźć kogoś, kto będzie cię chciał. Niestety o czarnym umaszczeniu wciąż krążą legendy, przez co takim zwierzętom trudniej znaleźć dom. A Łutek nie dość, że czarny, to jeszcze ma blizny na oku i uchu. Znaleziony jako wynędzniały kociak na terenie ogródków działkowych, potrzebował paru miesięcy, żeby dojść do zdrowia. Choroba powszechnie nazywana kocim katarem pozostawiła na jego prawym oku zrosty i upośledziła widzenie. Bezdomność spowodowała, że jest nieco nieśmiały przy pierwszym kontakcie z człowiekiem. Jednak już po paru dniach jego cudowny charakter wygrywa i Łutek staje się wesołym kociakiem, który uwielbia przytulanie. Nie w pełni sprawne oko zupełnie mu w niczym nie przeszkadza. Ani w czułościach, ani w szalonych zabawach z innymi kociakami. Łutek jest już zdrowy, pełen energii, radości i potrzeby, by mieć swojego człowieka do kochania. Z tego powodu szukamy dla niego domu na zawsze. Teraz jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. Na resztę życia potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. No i oczywiście kogoś, kto nie przekreśli go za to, że jest czarny i pokiereszowany przez los. Łutek ma niespełna rok, jest zaszczepiony, wykastrowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jako towarzyski i przyjacielski dzieciak, najlepiej czułby się wśród innych kotów. Czy Łutek będzie miał choćby mały łut szczęścia i znajdzie wielkie szczęście u Ciebie? Podaruj mu dom! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-oto-bebok-💚💚💚.jpg

    Poznajcie oto Bebok 💚💚💚

    Kochani Paczacze, opuściliśmy się w przedstawianiu naszych podopiecznych, ale spieszymy z poprawą! Dziś kilka słów o naszym cudnym, silnie niedowidzącym, jednookim Beboku ❤ To niespełna roczny straszek. Tak, straszek, bo straszny dla niego jest człowiek i robi wszystko by i ludzia sobą wystraszyć 🙁 Przyjechał do nas ze Śląska, gdzie wyłapano go w bardzo złym stanie. Widzi tak niewiele, że nie mógł wrócić w miejsce dotychczasowego bytowania czyli jedynego środowiska, które znał. Staramy się go oswoić z nową sytuacją i pokazać uroki życia w domu. Zaczął je doceniać, ale pod warunkiem, że w pobliżu nie ma dwunożnych. Cieszymy się tym, że wraca zdrowie i dobry humor, a nad socjalizacją ciężko pracujemy z nadzieją, że wreszcie wystraszone serduszko Beboka przestanie wyskakiwać z piersi w obawie przed opiekunami!!!!!!!!!!! Czarujcie i trzymajcie kciuki, by tak właśnie się stało, prosimy!!!!!!!!!!!!!!!!!! To wieści z wizyty okulistycznej naszego dzikuska : "Z rany po usuniętym oczku sączy się trochę surowicy z ropą, ale po przemyciu solą fizjologiczną rana wygląda ok, nic się nie rozłazi. Oko lewe z wyraźnymi zrostami, zmętnieniem, źrenica bardzo dobrze reaguje. Widoczna mocno trzecia powieka. Młody dostał na miejscu porcję antybiotyku, leku przeciwzapalnego, tabletkę na odrobaczenie i założyliśmy mu obroże feromonową. Od jutra mamy mu 1x dziennie podawać: - veraflox 6 dni - meloxidyl 4 dni - relaxigen 1/4 tabletki - collvis - na powieki - jak się uda 🙂 Bebok zaczął jeść! Więc i leki uda się podać ❤" Śląski Bebok czyli nasz kochany dzikusek ❤😍
  • paczka-dla-slepaczka-misza.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Misza

    Dziś oklaski należą się maleńkiej Miszce - najdzielniejszej pacjentce 😽❤😽 Kiedy potrącił ją samochód, wypadło jej oko i szczęka 😿😿😿 Nie dawano jej szans na przeżycie, ale ona (i my również!) miała inne zdanie na ten temat! O niezwykłej walce Miszeńki możecie poczytać na stronie jej zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=B1epucmsru ❤ ❤ ❤
    Teraz przed kruszynką najważniejsze wyzwanie – musi przybrać na wadze! 💪💪💪 Kiedy do nas przyjechała ważyła zaledwie półtora kilo, choć to dorosła kotka! Jest tak drobniutka, że ciężko było sensownie zszyć jej ranę po usuniętym oczku, która teraz nie chce się goić 😿😿😿 Przed Miszką być może reoperacja, ale by było to możliwe, mała musi ważyć więcej. Miszka, mimo że jest po ciężkiej operacji szczęki, je cierpliwie i walczy dzielnie o każdy gram! ❤☀❤ Ta mała wojowniczka ma już swoje pierwsze sukcesy – dziś chwali się, że osiągnęła magiczny próg 2 kg! To znaczy, że odkąd do nas przybyła, przybyło jej więcej o całą 1/3 😻😻😻 Wzrost wagi przyspiesza gojenie się powypadkowych ran, więc są to wieści najwspanialsze z możliwych! Gratulujemy, Miszeńko, tak trzymaj! 💪💪💪
  • podarunki-dla-naszych-podopiecznych.jpg

    Podarunki dla naszych podopiecznych

    W morzu smutków, które ostatnio otacza nas wszystkich, mamy słoneczną wiadomość i jednocześnie dowód na to, że nawet w najtrudniejszych czasach są ludzie, a nawet firmy, które nie zapominają o bezdomnych istotach w potrzebie!!!
    Z całego serca dziękujemy firmie ❤ ❤ ❤, która przekazała 88 pakietów startowych (każdy pakiet zawiera 0.5 kg znakomitej karmy bezzbożowej Opus Lynx ) na nową drogę życia dla ślepaczków, które będą wyruszać do swoich domów adopcyjnych!!!!!!!!!!!!!!! ☀️
    Pierwsza, z ekologiczną, pełną pyszności, firmową torbą Husse, wyruszyła z Poznania do Gliwic nasza jednooka Zorza ❤ Była bardzo przejęta, więc z pakunkiem nie zapozowała, ale jej radość możecie zobaczyć poniżej.😃
    Nasi ślepaczkowi "inspektorzy" bardzo byli ukontentowani i z zaangażowaniem pomagali w przygotowaniach paczek, które rozsyłamy do poszczególnych domów tymczasowych, by każdy nasz podopieczny przeprowadzał się odpowiednio wyposażony 🙂 Och, oby adopcji było jak najwięcej...
    Dziękujemy i cieszymy się baaaardzo!!!!!!!!!!!!!!💛☀️😃

     

  • niewidomy-rodzynek-zbiera-na-leczenie-i-operacje.jpg

    Niewidomy Rodzynek zbiera na leczenie i operację

    Paczacze Kochani, pozwoliliśmy sobie utworzyć zbiórkę dla naszego Rodzynka <3, przed którym diagnostyka i zabieg enukleacji obu gałek ocznych!!!!!! Bardzo prosimy Was o wsparcie leczenia naszego Rodzynka, wiemy, że z Wami uda się sprawić, by jego życie było pełne kociej radości <3 _________________________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Rodzynka" PayPal: japaczesercem@gmail.com __________________________________________________________ Wiemy jak ciężkie czasy nadeszły, tym bardziej będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą nawet pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!💛💛💛 Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    https://www.ratujemyzwierzaki.pl/niewidomyrodzynek?fbclid=IwAR0-gFroQlrELFwVItykv90APwSjNw75u9WUC7-qs8yrWNL-8cf8eEZ9jOo

     

  • wspaniala-akcja-charytatywna.jpg

    Wspaniała akcja charytatywna

    Tuż przed Świętami dotarł do nas dar z akcji charytatywnej organizowanej przez Firmę ❤ ❤ ❤
    Ślepaczki dostały 645 kg karmy firmy Husse ❤!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Nawet nie wiemy jak dziękować za tak wspaniałą i ogromną pomoc, zwłaszcza, że czasy nastały bardzo trudne.
    Z całego serca i z wielkim wzruszeniem składamy podziękowania organizatorowi akcji ❤, jej sponsorom ❤ i Wam, drodzy Przyjaciele ślepaczków ❤!!!!!!!!!!!!!!!! To dzięki Waszym głosom udało się napełnić fundacyjną spiżarkę tak dużą, rekordową w tej edycji, ilością jedzonka ☀️
    Teraz zabieramy się za wysyłki i rozwożenie pysznej karmy do naszych domów tymczasowych rozsianych po Polsce, w których czeka wiele kocich brzuszków 😃
    Fotorelacje z poszczególnych domów tymczasowych na pewno będą się pojawiać 🙂
    Jeszcze raz dziękujemy jak szaleni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Kochamy Was!!!!!!!!!!!!!!!!!!

     

  • bergamotka-wypatruje-swojego-ukochanego-czlowieka💚💚💚.jpg

    Bergamotka wypatruje swojego ukochanego człowieka💚💚💚

    Kochani Paczacze, nasza wyjątkowa Bergamotka jest już gptowa by zamieszkać ze swoją rodziną! Mamy nadzieję, że jej nosicielstwo wirusa białaczki nie przekreśli jej szans na adopcję!!!!! Jednooka Bergamotkę życie wycisnęło do ostatniej kropli Trafiła do lecznicy jako kocie maleństwo. Była chudziutka, a jedno z jej oczu było jątrzącą się raną. Trzeba było natychmiast je usunąć, bo jej stan był krytyczny, a dłuższa zwłoka doprowadziłaby ją do śmierci. Operacja powiodła się, a mała znalazła się pod opieką naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Zapewniliśmy jej ciepło, serce i „szklarniowe warunki”. Szybko odbiła i z zabiedzonej chudzinki wyrosła energiczna, wesoła i wszędobylska kocia dziewczyna. Wszędzie musi zajrzeć, wszystko sprawdzić, wszystkiego dopilnować. Zawsze w biegu, nigdy nie ma na nic czasu. Uwielbia inne koty i wspólne szaleństwa. Do swojej tymczasowej opiekunki „wpada” regularnie na mizianki, ale ponieważ jest zaganiana, to robi to nie za często. Przynajmniej w dzień. Za to całą noc śpi wtulona w nogach. Ta kochana kotka-trzpiotka doszła już do siebie po tym wszystkim, co spotkało ją w życiu. Jednak oprócz braku oka z bezdomności pozostała jej jeszcze jedna „pamiątka” - FeLV dodatni, czyli kocia białaczka. Kot z białaczką może żyć długo i szczęśliwie. Spokój i dobra opieka, jak w wypadku każdej choroby, są bezcenne. Bergamotka może trafić do domu z innymi kotami FeLV+, z innymi zwierzętami (ten wirus przenosi się tylko w obrębie gatunku) albo z kotami zaszczepionymi przeciw białaczce. Bergamotka cieszy się teraz doskonałą formą. Możemy więc zacząć szukać dla niej człowieka na zawsze i bezpiecznego domu. Powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem oraz z innymi kotami, które też mają białaczkę. Jak widać, szukamy dla niej człowieka wyjątkowego. Niestety mało jest takich osób, które zdecydują się adoptować kocie dziecko po przejściach, bez oka i z białaczką. Na szczęście wiemy, że są. Bergamotka ma teraz 6 miesięcy, jest zaszczepiona i wysterylizowana. Podaruj Bergamotce spokojny dom i pozwól, żeby tryskała radością przez całe swoje odzyskane życie! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-meteor.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Meteor

    Ślepaczki dopytują: jak spędziliście święta?🐥🌾 Mamy nadzieję, że zdrowo, spokojnie i pogodnie! Nasz Meteor wybrał odpoczynek w gronie przyjaciół, bo to kot nieziemsko przyjazny i towarzyski 😺😺 Wkrótce będzie polecał się do adopcji, a tymczasem zaprasza Was, Kochani Paczacze, do poznania swojej historii na stronie zbiórki, którą mu zorganizowaliśmy:
    Buziaki gorące od naszego wystrzałowego Meteorka! 😽❤
  • swiateczny-czas-pora-zaczac-🐇🐳☀️.jpg

    Świąteczny czas 🐇🐣☀️

    Najlepsze życzenia dla tych z Was, którzy świętują i dla tych, którzy po prostu leniuchują!!!!!! W tym trudnym czasie życzymy przede wszystkim zdrowia, nadziei, wolnych głów i pełnych serc!!!!!!!!! Kochamy Was i od święta i na co dzień!!! <3 :-) Kochają Was ślepaczki!!!!!!!!!!! :-) Wesołego Alleluja!🐇
  • poznajcie-rodzynka-😊.jpg

    Poznajcie Rodzynka 😊

    Paczacze Kochani, przedwczoraj bezoki Rodzynek <3 opuścił Schronisko we Włocławku <3 i w objęciach naszego Kuby przybył do DT!!! ☀ Malec jest tak słodki, tak odważny i tak żywiołowy, że ochom i achom z naszej strony nie ma końca! Nawet do zmywania naczyń chęć wyraża, asystując tymczasowym opiekunom wiernie i bez chwili wytchnienia. :) Rodzyn swoją słodyczą powala!!!! Teraz, w przerwach między zajęciami - buziakami i szalonymi atakami na kolorowe piórka - przemycamy leki w tę bialusieńką paszczę😉 Każdy dzień będzie lepszy! Gdy przegonimy stan zapalny przyjdzie czas na operację wyczyszczenia i zamknięcia pustych już oczodołków, po której skończą się rodzynkowe troski i cierpienie:) Cieszymy się ogromnie, że i tym razem udało nam się wyjść szczęściu naprzeciw:) To nie byłoby możliwe gdyby nie Wy, najwspanialsi na świecie Przyjaciele ślepaczków!!!!!!!!!!!!💛 ____________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Rodzynka" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com _____________________________________________ Dziękujemy i ściskamy z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • oto-malenka-💚💚💚.jpg

    Oto Malenka 💚💚💚

    Kochani Paczacze, od soboty w naszym domu tymczasowym mieszka Malena <3. Tę głuchą, jednooką i "neurologiczną" kotkę FIV+ zabraliśmy w sobotę ze Schroniska we Włocławku <3, gdzie na adopcję nie miała najmniejszych szans. Nie dość, że jednooka, głucha, "neurologiczna," to jeszcze nosicielka wirusa niedoboru immunoloficznego (FIV+). Przed nią długa droga diagnostyki i stawania na łapki - dosłownie, bo kicia ma problemy z poruszaniem się :( Prawdopodobnie przeżyła wypadek, który uszkodził układ nerwowy, co na szczęście nie przeszkadza jej nieśmiało zwiedzać nową siedzibę i śmiało, gromkim głosem domagać się atencji opiekunki! Pierwsze chwile w nowym miejscu były dla Maleny trudne, ale to zrozumiałe. Nocą bardzo krzyczała w poczuciu zagubienia, a że nie słyszy nic, to potrafiła tak nawoływać i skarżyć się bardzo długo. Na szczęście każdy dzień, a minęło ich ledwie kilka, przynosi poprawę w samopoczuciu naszej kociej piękności:) To najnowsze wieści z DT: "jest progres! W nocy wstałam tylko raz i od razu przybiegła na mizianki, nad ranem również pamiętała, że lubi się miziać i nie uciekła od razu do transportera. Apetyt nadal w normie, z kuwety korzysta super. Widać po niej, że nadal się boi, nadal jest stres i niepewność, ale robimy postęp! ❤ No i uwielbia serduszko z gryką i walerianą, jak śpi to się do niego tuli lub używa jak poduszki ❤ Udało mi się załatwić weterynarzy na środę: na 14:30 mamy konsultację u okulisty, a na 15:30 konsultację neurologiczną, także nie trzeba będzie stresować koteczki kilkoma wizytami." Trzymajcie kciuki za dobre wieści, prosimy!!!!!!!!! ____________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Maleny" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com _____________________________________________ Będziemy niezwykle zobowiązani za każde wsparcie dla Malenki!!!!!! Dziękujemy!!!!!!!!!!💛 Oto Malena, japaczowa Monica Bellucci 😍
  • poznajcie-sebastiana-💚.jpg

    Poznajcie Sebastiana 💚

    Paczacze Kochani, miniony weekend, tradycyjnie, przyniósł nam kilkoro nowych podopiecznych. Jeszcze na dobre nie rozpoczął się "kociakowy sezon", a my już pękamy w szwach:( W sobotę z poznańskich działek trafił do nas niewidomy Sebastian, San Sebastian <3 Ma pół roku, które przeżył tylko dzięki niestrudzonym karmicielom! <3 Sebastian jest jeszcze nieco onieśmielony nowymi okolicznościami przyrody, ale w ramionach tymczasowej opiekunki odzyskuje pewność siebie i natychmiast włącza tryb mruczenia! ☀️ Jest cudowny!!!!!!!!! Jak to ślepaczek ;) 😎
  • paczka-dla-slepaczka-czosnek.jpg

    Paczka dla ślepaczka : Czosnek

    Do naszej japaczowej rodziny dołączył właśnie rozkoszny Czosnek! 🧄😺❤ Ciężko powiedzieć jakie to złe moce stoją za historią Czosnka. Bo coś złego musiało się wydarzyć, że oswojone, niewidzące kocie dziecko zostało znalezione w szczerym polu zupełnie bez opieki 😿😿😿 Czosnek kocha ludzi i jest ogromnym miziakiem, więc domyślamy się, że miał domek. Czy został porzucony przez zepsute oczka? Tego nie wiemy, ale cieszymy się, że osoba, która dostrzegła zagubionego w polu młodziaka nie pozostała obojętna 💚💙💜 Dzięki szybkiej reakcji i wiadomości do nas Czosnek nie poznał gorzkiego smaku bezdomności. Już od pierwszych chwil w naszym domu tymczasowym nie odstępuje swojej opiekunki na krok, wciąż domagając się tulenia! 😽😺😽 Za kilka dni ma wizytę u okulisty, wtedy dowiemy się co dalej z jego chorymi oczkami. Trzymajcie kciuki, by jego magiczne imię wreszcie skutecznie odgoniło złe moce, które chciały namieszać w życiu Czosnka!!! 😉 Zachęcamy też do wsparcia zbiórki kociaka na portalu dlaschroniska.pl:
    Wierzymy, że przy Waszym wsparciu Czosnka czekają już tylko najlepsze smaki beztroskiego dzieciństwa! 💚🧄💜

     

  • kto-pokocha-mascarpone-💚💚💚.jpg

    Kto pokocha Mascarpone?💚💚💚

    Paczacze kochani, nasz obłedny, mięciutki Mascarpone ❤ już jest gotowy by rozmościć się na swojej kanapie w swoim domu!!!! Kto pokocha tą naszą białą chmurkę???? Czy niewidomy Mascarpone stracił datę ważności do kochania? Gdy był jeszcze małym białym, puchatym maleństwem na pewno wzbudzał zachwyt. Teraz jest poczciwym staruszkiem. Został znaleziony podczas interwencji. Mieszkał z dwoma psami w jednej budzie. Psy zostały odebrane właścicielowi tuż przed nastaniem zimy i trafiły pod opiekę fundacji. Kot trafił do nas - Ja Pacze Sercem. Co zwraca uwagę w tej historii? Psy, które były traktowane przez człowieka tak źle, że trzeba było je interwencyjnie odebrać, dzieliły schronienia kociemu staruszkowi... Ów koci staruszek, jak okazało się podczas badań, bardzo cierpiał z powodu bólu brzucha, kataru, niedożywienia, odwodnienia i lęku, ponieważ nie widział i prawie nie słyszał. Na pewno nie przeżyłby tegorocznej mroźnej zimy. Nie wiadomo, co się stało z jego opiekunem, ale z pewnością kiedyś go miał, bo jest wykastrowany. Trochę na wyrost Biały staruszek dostał na imię Mascarpone. Na wyrost, bo, gdy do nas dotarł był chudziutki i nie miał w sobie ani grama tłuszczu. Na dodatek okazało się, że ma dużego guza nerki. Jednak dzięki natychmiastowej reakcji weterynarzy i codziennej opiece naszych nieocenionych wolontariuszy, udało się go wyleczyć, a guz na nerce zmniejszyć i ustabilizować stan ogólny kota. Poza tym Mascarpone musiał mieć usuniętych część zębów. I nie chcecie wiedzieć, w jak złym stanie były, dlatego oszczędzimy Wam opisu. Do tego przeszedł operację usunięcia zniszczonej soczewki oka. Dzięki temu może dziś żyć całkowicie bez bólu. Jest spokojnym staruszkiem, który od wygodnej kanapy woli tylko ciepłe kolanka człowieka. Ma bardzo gęste, białe futro, a czesanie jest jego ulubionym rytuałem. Poza wizytami kontrolnymi nie wymaga specjalistycznej opieki ani podawania leków. Nie przeszkadzają mu inne zwierzęta, o ile go nie zaczepiają. Przez lekarzy został oceniony na 10 – 15 lat, jest zaszczepiony, zaczipowany, kastrowany, testy FIV/FEV ma ujemne. Prawie nie widzi – na jedno oko jak przez mgłę. Niedosłyszy. Jest bardzo grzeczny - nie wyjada ze stołu ani śmietnika, nie drapie mebli, nie rozrabia. Po prostu cieszy się życiem bez cierpienia. Mascarpone ma przed sobą jeszcze spory kawałek życia. Potrzebuje bezpiecznego „niewychodzącego” domu z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Ale nade wszystko potrzebuje człowieka, w którego będzie mógł się wtulić. Podaruj Mascarpone dom, jego data przydatności do kochania jeszcze długo nie wygaśnie! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • przurocza-zorza-czeka-na-swojego-czlowieka-💚💚💚.jpg

    Przurocza Zorza czeka na swojego człowieka 💚💚💚

    Paczacze kochani, nasza obłędna Zorza ❤ gotowa jest rozświetlić każdy mrok już w swoim własnym domu!!!!! Od jednookiej Zorzy bije magiczny blask miłości Magiczny, bo o mało co nie zgasł jeszcze kiedy była malutką, puchatą kuleczką. Nikomu niepotrzebna, niechciana i niekochana. Została znaleziona z bardzo chorym uchem i okiem, gorączką i ogólnie wyniszczona. Mimo ogromu bólu, jakie musiała odczuwać, na dotyk ludzkich rąk natychmiast reagowała mruczeniem. Czy to nie magia - nie zaznać ani odrobiny miłości, a mieć jej w sobie aż tyle? Ucho udało się wyleczyć, ale oko trzeba było usunąć, ponieważ choroba, potocznie zwana kocim katarem, zdążył je już bezpowrotnie zniszczyć. Maleństwo przebyło długą drogę do zdrowia. Tygodnie leczenia: zastrzyki, krople, tabletki, maści. I zawsze jej jedyną reakcją było mruczenie. Nawet, kiedy wybudziła się po operacji usunięcia oka, pierwsze, co zrobiła, jeszcze półprzytomna, to rozmruczała się na widok lekarzy. Ujęła tym „starych wyjadaczy”, którzy nie jednego słodziaka w swojej karierze spotkali i jest z tego teraz znana w klinice. Uwielbia mizianki, nie boi się obcych, wszystkich wita od progu i wskakuje na kolana, lub na ramię, jak sówka. Jest drobnej budowy, a jej sierść jest delikatna jak puszek. Wesoła i rezolutna lubi zabawy, szczególnie zabawkami z futerkiem i z dzwoneczkiem. Przyjazna nie tylko wobec ludzi, ale i innych kotów. Po długim leczeniu jest nareszcie zdrowa i w pełni gotowa, aby znaleźć nowy dom. Potrzebuje odpowiedzialnego człowieka, który zapewni jej bezpieczeństwo, czyli dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jest zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FELV ma ujemne. Ma 6 miesięcy. Podaruj swoje serce Zorzy i niech Twój dom zawsze rozświetla jej miłość! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • nierozlaczni-chlopcy-z-kopalni-juz-w-domu-tymczasowym-☺️.jpg

    Nierozłączni chłopcy z kopalni już w domu tymczasowym ☺️

    Kochani Paczacze, dzisiaj Nierozłączni czyli Jay (burasek) <3 i Cichy Bob <3 - dwa nieprawdopodobnie zżyte ze sobą kocurki, które podrzucono na teren jednej z kopalni w woj. lubuskim. Przyjechali do nas wczoraj, więc niewiele jeszcze wiemy. Na pewno obaj mają tylko po jednym widzącym oczku. Na pewno kochają się nad życie! Na pewno kiedyś mieli dom, bo przekochane z nich chłopaki. Na pewno Jay jest odważniejszy i wspiera z całych sił Cichego Boba. Na pewno do kopalni nie spadli z nieba, ktoś musiał się ich pozbyć :( Na pewno nigdy już nie przeżyją podobnego koszmaru!!! Tymczasowo izolowani są w łazience domu tymczasowego i żegnają (bez żalu) stada pasażerów na gapę. Poznają opiekunów, nowe dźwięki i zapachy. Są jeszcze mocno przestraszeni, ale każdy kolejny dzień będzie lepszy!!!!!!!!!!! Wkrótce czeka ich wizyta u okulisty, diagnostyka, profilaktyka i pewnie operacja oczka u Boba. Teraz czas na odpoczynek i nabranie śmiałości!!!!!!!! Nierozłączni ❤❤
  • transport-pilnie-poszukiwany-🙏🙏🙏-sandomierz-sroda-wlkp.jpg

    Transport pilnie poszukiwany 🙏🙏🙏 SANDOMIERZ- ŚRODA WLKP

    Paczacze kochani, baaardzo Was potrzebujemy!!! Pilnie szukamy transportu dla niewidomej Koteńki na trasie: SANDOMIERZ - POZNAŃ/ŚRODA WIELKOPOLSKA Kotka czeka na transport do naszego domu tymczasowego!!! Możliwy zwrot kosztów! Kontakt: 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • misza-zaczela-samodzielnie-pic-wode-💚💚💚.jpg

    Misza zaczęła samodzielnie pić wodę 💚💚💚

    Kochani Paczacze, czy cuda się zdarzają? Tak!!!! Nasza Miszeńka ❤ w domu tymczasowym zaczęła samodzielnie pić!!!!!!!!!!☀️ To jest i Wasza sprawka 😉 Wiemy jak wielu z Was przejęło się tragicznym losem tej kocinki, jak wielu jest myślami i sercem z nią!!!!!!!💛 Moc dobrych życzeń, najtroskliwsza opieka i wielka wola życia Miszy działają!!!! Paczajcie!😍
  • nasz-wlasny-nr-krs-0000644876-pamietajcie-o-slepaczach-przy-rozliczeniu-pit-🙏🙏🙏.jpg

    NASZ WŁASNY NR. KRS :0000644876. Pamiętajcie o ślepaczach przy rozliczeniu PIT 🙏🙏🙏

    UWAGA, UWAGA - 1% dla ślepaczków!!!!!!!! NASZ WŁASNY NR KRS: 0000644876 Na pomoc kotom niewidomym i niedowidzącym w całej Polsce! Każda złotówka na wagę wzroku, a nawet życia!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!! Kochani, to nasz samodzielny jednoprocentowy drugi raz!!! W 2019 roku otrzymaliśmy status Organizacji Pożytku Publicznego 🌞 i po raz drugi już możemy prosić Was o przekazanie 1% na nasz własny nr KRS czyli bezpośrednio naszej Fundacji! Mamy nadzieję, że zechcecie i w ten sposób wspomóc ślepaczki. Bardzo im tego potrzeba.... Będzie to dar serc bezcenny, który nieprawdopodobnie pomoże nam nieść ratunek tym, które prócz nas nie mają nikogo, a bez człowieka żyć nie są w stanie!!! Dzięki Waszemu wsparciu mamy nadzieję uratować, wyleczyć i odchuchać w naszych domach tymczasowych jeszcze więcej kotów niewidomych i niedowidzących (a są ich już setki - szczegółowe dane możecie znaleźć w naszym sprawozdaniu merytorycznym i finansowym umieszczonym na stronie Ministerstwa oraz na naszej stronie internetowej). Mamy tez nadzieję kontynuować pomoc kotom ratowanym przez osoby prywatne o wielkich sercach i niewielkich portfelach, finansując ich leczenie , a także operacje, wspierając merytorycznie i, mamy nadzieję, także emocjonalnie! Realizujemy również sterylizacje kotek wiejskich, głównie w województwie pomorskim. Niesiemy pomoc niewidomym i niedowidzącym kotom w miastach (i nie tylko) na terenie całej Polski, ale w żadnym nie otrzymujemy wsparcia. Żadnych talonów na sterylizację, na leczenia etc. Możemy pomagać wyłącznie dzięki Wam, wrażliwym ludziom o wielkich sercach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wszyscy działamy charytatywnie, nikt w naszej Fundacji nie pobiera wynagrodzeń i tę zasadę zapisaliśmy w naszym statucie. Jesteśmy dla tych, które potrzebują nas najbardziej i tylko dzięki Wam możemy wydobywać je z ciemności, darowując bezpieczny świat wypełniony kolorami miłości i radości!!!!!!!!!!!! Liczymy na Was bardzo ☺️ i dziękujemy najmocniej na świecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ Tylko środki przekazane na nr KRS 0000644876 trafią do kotów niewidomych i niedowidzących czyli do japaczowej rodziny:)
  • chochlik-juz-jest-gotowy-by-zamieszkac-w-swoim-domu.jpg

    Chochlik już jest gotowy, by zamieszkać w swoim domu

    Paczacze drodze, nasz rozbrykany Chochlik ❤ gotowy jest już by zamieszkać w swoim domu i płatać figle wraz ze swoją nową rodziną!

    Jednooki Chochlik spłatał figla losowi Jakiego? Przeżył!

    Bezdomna kotka urodziła młode na terenie ogródków działkowych. Na taką bezbronną rodzinę czyha wiele niebezpieczeństw. Głód, choroby, ludzka obojętność, bezmyślność, a czasem okrucieństwo. „Tak to już jest, życie jest okrutne” – lubimy powtarzać, że niby nie od nas to zależy i zajmujemy się dalej swoimi sprawami. Właśnie taki los był przeznaczony Chochlikowi. Urodzić się, chorować, cierpieć głód, ból, strach i umrzeć jeszcze w dzieciństwie – po cichu i bezimiennie, niezauważalnie dla nikogo. Całe jego rodzeństwo skończyło życie w ten sposób. Tylko on zachował życie. Co prawda wycierpiał swoje i stracił jedno oko, ale spłatał figla losowi i przeżył. Gdy trafił do naszego domu tymczasowego był przestraszonym, chudym i wycieńczonym maluchem. Przez tydzień nie wychodził spod wanny. W końcu ośmielił się i wyszedł. Wtedy okazało się, że zasłużył na swoje imię w pełni. Nie tylko dlatego, że spłatał figla losowi. Jest najprawdziwszym domowym chochlikiem. Pomimo braku oka jest pełen energii i ma mnóstwo pomysłów na psoty. Wskakuje tam, gdzie inne koty nawet nie patrzą. Jest bystry, odważny i wszędzie go pełno. Lubi zabawy, ale najbardziej zależy mu na miłości człowieka. Z tego powodu może być jedynym kotem w domu. Wprost nie może żyć bez przytulania i głaskania. Urodził się w sierpniu, ma więc ok 7 miesięcy, testy fiv/felv ujemne, został zaszczepiony, wysterylizowany i zaczipowany. Ponieważ lubi zwiedzać świat, a to mogłoby okazać się dla niego zgubne, dlatego poszukuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Przede wszystkim jednak poszukuje człowieka, który wie, że nie da się wszystkiego zwalić na zły los, że wiele zależy od nas, ludzi i każdy z nas może zmienić świat. Choćby jeden świat takiego jednego małego Chochlika. Co to za dom bez domowego chochlika? Weź Chochlika do siebie i śmiej się z jego psot!

    500 383 928 Japaczesercem@gmail.com

  • ratujemy-misze-liczy-sie-kazda-zlotoweczka.jpg

    Ratujemy Miszę. Liczy się każda złotóweczka

    Paczacze Drodzy,
    wczoraj przyjechała do nas biedunia z Sulejowa - Misza ❤, około miesiąc temu znaleziona na drodze po wypadku. Od uderzenia oko wypadło, a szczęka dosłownie wisiała 🙁
    Kotka już przeszła dwie operacie - usunięcie oczka i drutowanie szczęki oraz szycie podniebienia. Pomimo tego, oko źle wygląda (nadal ma sączek), szczęka się nie domyka, ponieważ jest zupełnie krzywa. Właśnie dlatego kotka nie je i nie pije samodzielnie. Wobec tego, zapadła decyzja o eutanazji 🙁 Jednak wspaniała osoba, która potrąconą przez samochód kotkę znalazła, postanowiła zawalczyć o jej życie i zgłosiła się do nas.
    Zrobimy wszystko by przywrócić kotce zdrowie i możliwość samodzielnego jedzenia!!! Wielkie nadzieje pokładamy w naszym stomatologu i chirurgu szczękowym, którego na szczęście mamy w Poznaniu. Musi się udać!!!!!!!
    Obecnie Miszeńka to skóra naciągnięta na kości. 🙁 Karmimy ją strzykawką, sporo wylatuje bokiem, ale większość na szczęście trafia do brzuszka. Musimy podawać małe ilości, ale często, by nie pojawiał się odruch wymiotny.
    Miszka jest niezwykle przytulaśna, nie schodzi z kolan. Bardzo potrzebuje atencji człowieka.
    Wszyscy już ją kochamy i wierzymy, że uda nam się ją uratować!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    --------------------------------------------------------------------------------------------------
    "Ja pacze sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym
    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    Tytuł wpłaty "darowizna dla Miszy" lub ogólnie " darowizna dla ślepaczków"
    Pay.Pal:japaczesercem@gmail.com
    Dziękujemy Wam z całego serca za każdą pomoc!!!!
    Miszeńka

     

  • biszkopcik-potrzebuje-wsparcia-💚💚💚.jpg

    Biszkopcik potrzebuje wsparcia 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dziś o Wasze kciuki prosi nasz niewidomy Biszkopcik <3, który, niestety, jest nosicielem wirusa kociej białaczki :( Biszkopt to niezwykła, złota kuleczka miłości!!! Serce ma otwarte na cały świat ☀ i mamy nadzieję, że gdy już będzie gotowy do adopcji, dzięki temu właśnie, znajdzie własną rodzinę. Wiemy z doświadczenia jak to jest trudne dla kota FeLV+. Póki co, skupiamy się na doprowadzeniu kotełka do pełni sił i zdrowia oraz rozpieszczaniu do granic możliwości. :) Wieści są codziennie lepsze i mocno wierzymy, że wszystko, co złe już za rudaskiem!!!!!!! Zabieg stomatologiczny, który okazał się konieczny i związana z nim narkoza mocno nadwerężyły siły biedulka. Konieczne okazały się codzienne kroplówki i intensywna terapia (przyniosły upragnioną poprawę). Teraz chcielibyśmy zastosować kurację kocim interferonem, który jest upiornie drogi. Ale przecież właśnie na to, by nasi podopieczni mogli być otoczeni najlepszą opieką weterynaryjną zbieramy pieniądze!!! Na to darowujecie je Wy - kochani i szczodrzy Przyjaciele ślepaczków 💛💛💛 Prosimy, bądźcie z Biszkoptem!!!!!!!!!!!!! Może gdzieś czeka na niego ten wymarzony Ktoś?!
  • jezynka-pod-skrzydlami-fundacji-💚💚💚.jpg

    Jeżynka pod skrzydłami fundacji 💚💚💚

    Kochani Paczacze, wczoraj trafiła do nas niedowidząca Jeżynka <3. Koteńka żyła wolno na poznańskich Jeżycach, ale już sobie nie radziła :( Silne niedowidzenie, brak ząbków w połączeniu z sędziwym wiekiem skazały ją na pomoc człowieka, którego dotąd znała raczej z nie najlepszej strony. Została odłowiona przez poznańską Fundację Animal Security <3, która poprosiła nas o pomoc. I tak, Jeżynka zamieszkała po raz pierwszy w swoim domu, co prawda tymczasowym, ale pełnym ciepła, troski i wyrozumiałości dla niezsocjalizowanej kotki. Pewnie o tym nie marzyła, ale mamy nadzieję, że wkrótce zorientuje się, że jest w bezpiecznym miejscu i że człowiek się do czegoś miłego przydaje ;) Jeżyna nie jest agresywna, tylko mocno wystraszona. Pozwoliła się pogłaskać bez syków i pacania łapką :), po czym prędko czmychnęła do sypialni, gdzie wcisnęła się między łóżko i ścianę. Dostanie tyle czasu, ile jej będzie potrzeba by oswoić się z nowym życiem. Ma też spokój, który jest teraz dla niej najcenniejszy. Za jakiś czas czeka ją wizyta u okulisty, badania krwi i inne ważne wyzwania zdrowotne, ale najpierw musi odsapnąć! Bardzo prosimy Was o pozytywne wibracja i ciepłych myśli moc dla tej mocno doświadczonej przez życie seniorki!!! Trzymajmy wszyscy kciuki za spokojny oddech Jeżynki!!!!!!!!!! <3
  • poznajcie-soprano.jpg

    Poznajcie Soprano

    Kochani Paczacze, wracamy do prezentacji naszych nowych podopiecznych :) Z trójki kotków uratowanych pod Zamościem przez doktor Magdę <3 nie widzieliście jeszcze malutkiej Soprano <3 To dorosła, około półtoraroczna kotka, bardzo niewielkich rozmiarów - waży zaledwie 1.65 kg. Prawdopodobnie ciągnąca się miesiącami walka z wirusem kociego kataru wyniszczyła organizm na tyle, że nie kicia zdołała osiągnąć normalnych rozmiarów :( Ma cudowny charakter!!! Jest bardzo miła, przytula się chętnie i szuka towarzystwa człowieka, lubi też inne inne koty. Jest delikatna i subtelna, spokojna. Grzecznie je, powolutku jak prawdziwa dama! Niestety nadal walczy z chorobą, a my staramy się ją jak najlepiej w tej walce wspomagać!!! Staramy się przegonić wirus, podnieść Soprano odporność i wyleczyć zmienione oczka. Niestety koci katar spowodował Obustronne, przewlekłe zapalenie spojówek oraz waskularyzację i fibrozę (szczególnie nasilone w prawym oczku). Mała bardzo dzielnie znosi wielokrotne zakraplanie oczu, podawanie zastrzyków i tabletek. Niestety stan oczu wyklucza inhalacje, które bardzo ułatwiłyby jej oddychanie. Bardzo prosimy o mocne kciuki i serdeczne myśli dla tej uroczej czarnej damy, by jak najszybciej wróciła do zdrowia!!!!!!!!!!! Dziękujemy najmocniej za każde wsparcie!!!!!!! <3 <3 <3 Soprano😍
  • prosimy-pamietajcie-o-nas-przy-rozliczeniu-pitu-nasz-krs-0000644876.jpg

    Prosimy pamiętajcie o nas przy rozliczeniu PITu. Nasz KRS: 0000644876

    UWAGA, UWAGA - 1% dla ślepaczków!!!!!!!! NASZ WŁASNY NR KRS: 0000644876 Na pomoc kotom niewidomym i niedowidzącym w całej Polsce! Każda złotówka na wagę wzroku, a nawet życia!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!! Kochani, to nasz samodzielny jednoprocentowy drugi raz!!! W 2019 roku otrzymaliśmy status Organizacji Pożytku Publicznego 🌞 i po raz drugi już możemy prosić Was o przekazanie 1% na nasz własny nr KRS czyli bezpośrednio naszej Fundacji! Mamy nadzieję, że zechcecie i w ten sposób wspomóc ślepaczki. Bardzo im tego potrzeba.... Będzie to dar serc bezcenny, który nieprawdopodobnie pomoże nam nieść ratunek tym, które prócz nas nie mają nikogo, a bez człowieka żyć nie są w stanie!!! Dzięki Waszemu wsparciu mamy nadzieję uratować, wyleczyć i odchuchać w naszych domach tymczasowych jeszcze więcej kotów niewidomych i niedowidzących (a są ich już setki - szczegółowe dane możecie znaleźć w naszym sprawozdaniu merytorycznym i finansowym umieszczonym na stronie Ministerstwa oraz na naszej stronie internetowej). Mamy tez nadzieję kontynuować pomoc kotom ratowanym przez osoby prywatne o wielkich sercach i niewielkich portfelach, finansując ich leczenie , a także operacje, wspierając merytorycznie i, mamy nadzieję, także emocjonalnie! Realizujemy również sterylizacje kotek wiejskich, głównie w województwie pomorskim. Niesiemy pomoc niewidomym i niedowidzącym kotom w miastach (i nie tylko) na terenie całej Polski, ale w żadnym nie otrzymujemy wsparcia. Żadnych talonów na sterylizację, na leczenia etc. Możemy pomagać wyłącznie dzięki Wam, wrażliwym ludziom o wielkich sercach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wszyscy działamy charytatywnie, nikt w naszej Fundacji nie pobiera wynagrodzeń i tę zasadę zapisaliśmy w naszym statucie. Jesteśmy dla tych, które potrzebują nas najbardziej i tylko dzięki Wam możemy wydobywać je z ciemności, darowując bezpieczny świat wypełniony kolorami miłości i radości!!!!!!!!!!!! Liczymy na Was bardzo ☺️ i dziękujemy najmocniej na świecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ Tylko środki przekazane na nr KRS 0000644876 trafią do kotów niewidomych i niedowidzących czyli do japaczowej rodziny:)
  • paczka-dla-slepaczka;-burbon.jpg

    Paczka dla ślepaczka; Burbon

    Halo halo, dziś potrzebny pilnie toast za zdrowie naszego kocurka Burbona! Maluszek dzielnie przeszedł nieprzyjemne zakładanie szwów na dole powieki powstrzymujących zapadanie się oczek i wydawałoby się, że to już koniec jego kłopotów, tymczasem męczy go znów stan zapalny w lewym oczku 😿😿😿 Zakraplamy oczko, tulimy i pocieszamy, a Was Kochani Paczacze, prosimy o cieplutkie myśli dla tego słodkiego podlotka oraz wsparcie jego zbiórki, którą prowadzimy na portalu dlaschroniska.pl:
    Zatem - za zdrowie Burbona, kochani, niech mu się już teraz tylko szczęści! 😽😽
  • frytunia-szuka-ukochanego-czlowieka-💚💚💚.jpg

    Frytunia szuka ukochanego człowieka 💚💚💚

    Paczacze kochani, nasza obłędna Frytka ❤ gotowa jest już by zamieszkać ze swoją własną rodziną! Kto pokocha naszą fastfoodową dziewczynkę?

    Niewidoma Frytka wciąż czuje głód miłości

    O tym, jak wielki jest to głód niech świadczy to, że jest drobniutka i niewidoma. Przez 5 długich miesięcy żyła sama na ulicy. Głodna, słaba i chora na koci katar. Przez niedożywienie wygląda na 2 miesiące młodszą, niż faktycznie jest. Przez zaniedbanie nie widzi. Wirus kociego kataru odebrał jej wzrok. Gdyby ktoś się nią w porę zaopiekował, pewnie by dziś widziała. Niestety wcześniej nie spotkała ani jednej osoby, która rzuciłaby jej choćby okruszek uczucia. Gdy nasza fundacja Ja Pacze Sercem dostała sygnał o malutkim, kocim dziecku z chorymi oczkami, z Frytką było już kiepsko. Musiała mieć natychmiast usunięte jedno oko, bo stan zapalny w nim nie dosyć, że powodował ogromne cierpienie, to zagrażał również jej życiu. Drugiego oka nie trzeba było usuwać, ale ono reaguje tylko lekko na światło, czyli właściwie nie widzi. Następnie nasi wolontariusze musieli ustabilizować jej stan zdrowia, odkarmić i wychuchać. Specjalistyczna pomoc i zwykła, ale niezastąpiona czułość weterynarzy i opiekunów uratowały jej życie. Teraz Fryteczka co prawda nic nie widzi, ale czuje wszystko. Gdy zaznała miłości, natychmiast zaczęła ją odwzajemniać i to z zaskakującą, jak na takie małe kociątko, mocą. Cały czas, z małymi przerwami, przytula się do swoich opiekunów. Najchętniej przywiera całą sobą do klatki piersiowej człowieka i głośno mruczy. Natomiast przerwy wykorzystuje na bieganie. Bo wciąż jest drobniutka, ale za to pełna energii. Bawi się dosłownie wszystkim. Cieszy się jak szalona z nowego, zupełnie innego niż dotychczasowe, życia. Ma pozytywny stosunek do innych kotów, chętnie się z nimi bawi, a w chwilach spokoju im też okazuje czułość, wylizuje futerko i się przytula. A ponieważ jest już zupełnie zdrowa, może szukać swojego człowieka i domu na zawsze. Frytka ma 6 miesięcy, jest zaszczepiona, zaczipowania, testy FIV/FELV ma ujemne. Jej nowy dom powinien być „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, aby przez przypadek się nie zgubiła, bo nie da sobie sama rady na ulicy. Natomiast człowiek musi być gotowy na dużą porcję kociej czułości od śniadania do kolacji. Podaruj Frytce kochający dom, a ona odwzajemni Ci się miłością gorącą i głęboką, jak olej we frytownicy!

    500 383 928 Japaczesercem@gmail.com

  • prawie-rok-czekania-na-domeki-nadal-nikt-nie-pokochal-😓.jpg

    Prawie rok czekania na domek...i nadal nikt nie pokochał 😓

    Kochani Paczacze! To już prawie rok od kiedy szukamy domu dla wyjątkowego Kazimierza ❤ Wiedzieliśmy, że będzie trudno, bo nasz buraś jest podwójnie dodatni - jest nosicielem wirusa fiv i felv!!!!! Wierzymy jednak, że jest gdzieś jego wymarzona rodzina!!!!!! Rodzina, która już na niego czeka!!!!! Pomóżmy jej odszukać Kazia!!!!!!

    W Kaziu, zakochaj się!!!!

    Już wiosna podrosła i bzami tchnie... Och Kaziu, zakochaj się! Pamiętacie Kabaret Starszych Panów? Kazimierz to także starszy pan, który ma na pewno 10 lat, tyle że jego życie daleko różni się od kabaretu. Nie znamy jego losów od początku, ale wiemy, bo trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - prosto z lecznicy po wypadku. Wszystko wskazuje na to, że z powodu wypadku właśnie Kazimierz cierpi na ślepotę neurologiczną, co oznacza, że czasem widzi, a czasem traci zupełnie wzrok. W niczym mu ono co prawda nie przeszkadza, bardzo lubi się ganiać z innymi kotami i bawić z tymczasową opiekunką, a nawet wyglądać sobie przez okno, ale nigdy nie wiadomo, kiedy to robi „na czuja”, a kiedy coś widzi. Jakby tego wszystkiego nie było jeszcze dosyć, to Kazimierz jest nosicielem kociej białaczki. Dlatego też może bawić się tylko z innymi „białaczkowymi” kotami, zdrowymi psami i innymi zwierzętami – w tym także i z ludźmi:) Białaczką może zarazić tylko i wyłącznie innego kota. To jednak ogranicza jego szanse na adopcję i skazuje na wieczną samotność. Kazimierz ma zrównoważony charakter, umie zając się sobą i głównie zajmuje się wtedy snem, w stosunku do człowieka nie jest nachalny, ale widać też, że ludzka obecność daje mu poczucie bezpieczeństwa i spokój. Starszy pan Kazimierz jest zaszczepiony, wysterylizowany, testy ma FIV/FELV dodatnie. Tak więc sami widzicie, że Kaziu, choć mądry i przystojny, ma marne szanse na to, by ktoś się w im zakochał. Chyba że... TY w Kaziu zakochasz się!

    500383928 japaczesercem@gmail.com

  • evita-czeka-na-swoj-wymarzony-domek-💚💚💚.jpg

    Evita czeka na swój wymarzony domek 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj Dzień Kobiet więc najlepszy czas, by rozpocząć poszukiwania domu dla cudnej Evity ❤ Kto pokocha tą burą piękność???? Jednooka Evita nie była rozpieszczana przez życie Nie wiemy, skąd się tam wzięła, ale została złapana w parku w Opolu. Grupa ludzi sterylizuje tam uliczne kotki. Po zabiegu wypuszcza je z powrotem tam, gdzie do tej pory żyły. Podobnie ta niepozorna buraska - miała być wysterylizowana i wpuszczona znowu do parku. Okazało się jednak, że jej jedno oko jest w opłakanym stanie. Trafiła więc do domowego przytuliska. Następnie do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Po konsultacji okulistycznej dowiedzieliśmy się, że oko jest nie do uratowania. Wewnątrz oczodołu zostały resztki gałki ocznej, które trzeba było wyłyżeczkować, a oko zaszyć. Dlaczego tak się stało? Kotka, jak prawie wszystkie bezdomne kocięta chorowała na koci katar. Atakuje on zwierzęta osłabione z powodu niedożywienia i złych warunków życia. Powoduje stan zapalny w oczach, degenerację gałek ocznych, a towarzyszy temu narastający ból. Zazwyczaj zaatakowane przez koci katar kocięta giną marnie na przykład pod kołami samochodu albo powolną śmiercią głodową. Jakimś cudem jednak ta drobna kotka przeżyła. Przeżyła mimo to, że cierpiała od wielu dni, tygodni, miesięcy... nawet nie wiemy, jak długo. Otwarta rana na pewno dawała jej się we znaki. Ponieważ miała tak nędzne życie, ale tak wielką wolę przetrwania dostała imię Evita. Po operacji oczyszczenia oczodołu, Evicie spadła odporność I zachorowała na zapalenie oskrzeli. Znowu wiele wycierpiała. Nie jadła, leżała bez sił z wysoką temperaturą przez tydzień. Dopiero trzeci antybiotyk zaczął działać. Na szczęście znowu zwyciężyła. Teraz to zdrowa koteńka. Uwielbia spać w łóżku, wtulać się w człowieka, rozdaje miliony buziakiow, napręża się i mruczy dopominając się mizianek. Jest bardzo rozśpiewana – wiadomo, pochodzenie zobowiązuje. Kocha zabawy z wędką i leżenie na kolanach. Ma około dwóch lat, testy FIV/FELV ma ujemne, jest odrobaczona, zaszczepiona, zaczipowana, wysterylizowana, korzysta z drapaka, jest całkowicie kuwetkowa. Poszukujemy dla niej domu bezpiecznego - „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem oraz spokojnego - może być jedynaczką lub dołączyć do innego spokojnego kota lub psa. Źle się czuje w dużym stadzie. Podaruj Evicie dom, aby nadrobić to, czego tak długo było jej brak - miłości i opieki. Życie jej nie rozpieszczało, dlatego teraz rozpieść ją TY! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-teddy.jpg

    Paczka dla ślepaczka Teddy

    Nasz miś Teddy przypomina - dbajcie o siebie i uważajcie na zdrówko, łatwo się teraz przeziębić! 😽😽 Biedny Teddy długo walczył z paskudną infekcją. Pomogły dopiero antybiotyki, inhalacje i leki podnoszące odporność. Na szczęście miś czuje się już lepiej dziś! 😺😺 Niezwłocznie zaczął nadrabiać zaległości w internetach! A przede wszystkim chciał Wam się pochwalić stroną swojej zbiórki, to jej link:
    Będzie mu bardzo miło, jak zajrzycie i poznacie jego historię. Trzymajcie się ciepło, kochani 😽😘
  • piszemy-co-u-coli-💚.jpg

    Piszemy co u Coli 💚

    Paczacze kochani, niedziela to dla wielu z nas dzień, w którym możemy cieszyć się błogim lenistwem. W fundacji to zazwyczaj intensywny czas, gdy wolni od obowiązków zawodowych zajmujemy się transportami, przyjęciami nowych podopiecznych, wyprawianiem kotów do własnych domów, wizytami przedadopcyjnymi i wszystkim, czego wymaga odpowiedzialna opieka nad chorymi ślepaczkami czyli tym, co dla nas najważniejsze! Dużo się dzisiaj u nas dzieje, ale teraz chcemy pokazać Wam przeżycia naszej Coli ❤, które wreszcie pozwoliły jej poczuć się dobrze! Dzięki operacji oczyszczenia i zaszycia oczodołu oraz zabiegowi entropium w widzącym oczku Cola wreszcie nie odczuwa bólu i dyskomfortu!!!☀️ Również problemy z nadwichniętym barkiem przechodzą w niepamięć. Wreszcie mogliśmy uwolnić ją od znienawidzonego kołnierza oraz opatrunku stabilizującego bark! :) Mamy nadzieję, że w którąś z najbliższych niedziel będziemy myśleć już tylko o przeprowadzce Coli do własnego, wymarzonego domu!!! Z całego serca dziękujemy, że jesteście z nami!!!! To dzięki Wam 💛 ślepaczkowe ratownictwo jest możliwe!!!!!!!!!!☀️💛
  • meliska-juz-bedzie-zyla-bez-bolu-💚.jpg

    Meliska już będzie żyła bez bólu 💚

    Paczacze Kochani, nadszedł nasz ulubiony dzień - piątek czyli cotygodniowa wielka ulga 😉 Ulgę odczuła też nasza cudna Meliska <3, której ból związany ze zniszczonym oczkiem już przechodzi do historii!!!!! Kotka przyjechała z okropną raną zamiast oka, powstałą najprawdopodobniej po pogryzieniu przez lisa lub psa :( Na szczęście straciła oko, nie życie! Samotna, przerażona, głodna i pogrążona w cierpieniu błąkała się po drogach, aż wreszcie Ktoś <3 dostrzegł jej nieszczęście i nie przeszedł mimo. Zaalarmował miejscowych działaczy TOZ <3, a Ci zabezpieczyli koteczkę i odezwali się do nas. I przyjechała do DT taka pragnąca przestać istnieć istotka. Już wiemy, że Melisa panicznie boi się psów, koty również nie są dla niej wymarzonym towarzystwem, za to człowiek to jest to! Nie od razu odkryła uroki przyjaźni z ludźmi, ale teraz nawet spanie w łóżku z Dużymi na stałe zagościło w codziennym rytuale :) Ta delikatna koteczka rozczula nas wszystkich! Cieszymy się bardzo, że już wszystko co złe jest za nią!!! Rana pooperacyjna pięknie się goi i chyba dusza również ☀ Wkrótce zaczniemy szukać domu dla naszej rozkwitającej Meliski <3 Oto Ona😍
  • misia-wypatruje-swojego-ukochanego-czlowieka-💚💚💚.jpg

    Misia wypatruje swojego ukochanego człowieka 💚💚💚

    Paczacze drodze dzisiaj do adopcji poleca się nasza obłędna Misia ❤ Maluda byłaby najszczęśliwsza gdyby mogła zamieszkać ze swoim bratem Michasiem, ale nie jest to warunek konieczny :) Misiunia poleca się do adopcji!!! Mi się nie podoba to, co spotkało Misię, a Tobie? Żadne stworzenie nie powinno rodzić się niechciane i porzucone. Chodzić głodne, wystraszone i chore. Żyć na łasce, a właściwie ginąć na niełasce ludzi. Misia ma za sobą taki właśnie początek życia. Jak wszystkie bezdomne kocięta, wiecznie z pustym brzuchem, cały czas w napięciu, czy coś jej nie grozi, wreszcie z chorymi oczami. Gdyby w takim stanie została na ulicy, nie przeżyłaby. Chore oczy były wynikiem wirusa kociego kataru, który oślepiłby ją do końca, co doprowadziłoby z kolei do śmierci. Na szczęście została w porę znaleziona, a że miała wyraźnie zmienione oczy, trafiła do naszej fundacji Ja Pacze Sercem. U nas przeszła leczenie. Choroba zniekształciła jej oczy, ale nie zdążyła zniszczyć wzroku. Ból minął, a mała przejrzała na oczy. I korzysta z odzyskanego z zdrowia z pełną parą. Teraz to wulkan energii, wszędzie jej pełno, jest gadatliwa, bardzo komunikatywna i towarzyska. Dobrze dogaduje się z innymi kotami. Ale jeszcze lepiej z ludźmi – bardzo kocha człowieka, wszędzie chodzi za swoimi tymczasowymi opiekunami, uwielbia się przytulać, kłaść się na kolanach i mruczeć, spać z przytulona w łóżku, aż się rozpływa, kiedy jest głaskana. Jej ulubiona zabawa to polowanie na piórka na wędce i skacze za nią nieprawdopodobnie wysoko. Ma fioła na punkcie turlania kulek z papieru, potrafi godzinę bawić się każdym „zdobycznym” papierowym śmieciem. Ma 9 miesięcy, została zaszczepiona, wysterylizowana, zaczipowana, a testy FIV/FELV ma ujemne. Nie wymaga żadnego dalszego leczenia, ale ponieważ gdy była głodna jadła niewłaściwe jedzenie, ma delikatne jelita i póki co musi mieć specjalną karmę typu gastro. Misia potrzebuje teraz domu – bezpiecznego i pełnego miłości, bo tego zbyt wiele w życiu nie zaznała. Dom powinien być „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. A w domu człowiek, który pokocha, mimo zniekształconych oczek i smutnej przeszłości. Oto Misia, zamiast pluszowego misia. Daj jej dom, bo czeka, żeby przytulać się do swojego człowieka!

    500 383 928 Japaczesercem@gmail.com

  • poznajcie-kuchcika-😍.jpg

    Poznajcie Kuchcika 😍

    Kochani Paczacze, dzisiaj pozdrwienia gorące przesyła Wam niedowidzący Kuchcik <3, jeden z trojga rodzeństwa uratowanego w Izbicy, o którym pisaliśmy wczoraj :) Walczymy z kocim katarem, bo trzyma się mocno. Wirus w znacznym stopniu uszkodził oczka, więc musimy je zakraplać jak szaleni. Na szczęście kocurek nie stracił zupełnie wzroku, bo lubi mieć świat na oku!☀ Dlaczego Kuchcik? Malec jest wszędzie i chce pomagać we wszystkim! Przejawia silne zainteresowania kulinarne, więc żaden posiłek nie może być przygotowany bez pomocy utalentowanego Kuchcika! Poza chwilami spędzanymi na intensywnym poznawaniu tymczasowego domu, Kuchcik oddaje się przytulankom, które wprost uwielbia!!! Takie mamy szczęście do kocich dzieci!!!😃💛 Oto Kuchcik <3
  • tuliglowka-prezentuje-sie-niezwykle-uroczo-😍.jpg

    Tuligłówka prezentuje się niezwykle uroczo 😍

    Paczacze Kochani, w weekend przyjechały do nas trzy urocze, niedowidzące kocie podrostki ❤❤❤ Przywiózł je aż z Izbicy pod Zamościem do Wodzisławia Śląskiego niezawodny Pan Rafał <3 (Dziękujemy, kochamy!!!!!!) Uratowała je wspaniała Pani weterynarz, Magda <3 Biała Tuligłówka, bury Kuchcik, czarna Soprano. Bardzo, bardzo kochane, zgrana paczka, razem czują się bezpiecznie. Prezentację zaczynamy od Tuligłówki <3, której imię mówi wszystko 😃 Nie odkleja główki od człowieka, oczywiście gdy tylko czas jej na to pozwala ;) Kotka, gdy tylko wyszła z transporterka, poczuła się w DT jak u siebie. Jest bardzo odważna, przekonała resztę, że wszystko jest ok. Zwiedzają, bawią się, ciągle w ruchu. Są mocno zasmarkane, głośno oddychają i urządzają koncerty kichania. Oczywiście zabierzemy całą trójkę do okulistki i mamy nadzieję, że będzie miała dla nas tylko dobre wieści!!! Oto niedowidząca Tuligłówka 😍☀
  • michas-marzy-o-swoim-ukochanym-domu-💚💚💚💚.jpg

    Michaś marzy o swoim ukochanym domu 💚💚💚💚

    Kochani Paczacze, przekochany Michaś ❤ marzy już tylko o własnym domku!!! Byłby najszczęśliwszy, gdyby mógł zamieszkać razem ze swoją siostrą Misią, ale nie jest to warunek konieczny. Poszukujemy patrzącego sercem Ktosia dla niedowidzącego Michasia! Pośród wielu ogłoszeń zwierząt szukających domu, Michasia można dostrzec tylko sercem. To niepozorny bury kociak, bardzo spokojny. Nie wybija się tym, że jest rasowy, nie ma oryginalnego umaszczenia. A w dodatku nie widzi na jedno oko. Jak łatwo się domyślić, w sprawie Michasia nie rozdzwoniły się telefony... To jest zresztą i tak cud, że Michaś żyje. Urodził się bezdomny, a ponieważ był wiecznie głodny, szybko zachorował na koci katar, który zaatakował oczy. Jeszcze parę dni, może tygodni i Michaś skończyłby marnie żywot. Na niewidomego kociaka czyha bowiem mnóstwo niebezpieczeństw. Ten nieszczęśnik został w porę uratowany. Znalazła go na ulicy pewna Pani, która przez pół roku walczyła o niego – leczyła, ratowała oczy, dbała i chuchała. Chcąc zapewnić mu dalsze leczenie i dobrą przyszłość, skontaktowała się z nami - fundacją Ja Pacze Sercem. Dzięki temu, że Pani, która go uratowała natychmiast zaczęła leczenie, udało się i mały widzi na jedno oko. W tej chwili Michaś nie potrzebuje już żadnego leczenia, jednak prawe oko nie widzi z powodu zrostu, który pozostał po kocim katarze. Na lewe oko widzi doskonale. I to mu do szczęścia w pełni wystarcza. Pytanie, czy znajdzie się ktoś, komu wystarczy do szczęścia kociak taki jak on? Michaś jest spokojnym i zrównoważonym kocim chłopcem, choć czasem lubi się też powygłupiać z innymi kotami. Lubi zabawy z wodą, w domu tymczasowym ma mały basenik, z którego wyławia zabawki. Wbrew temu, że nie widzi na jedno oko, najchętniej bawi się i śpi na wysokościach. Uwielbia, kiedy mu się rzuca piłeczki, potrafi też długo sam się nimi bawić. Początkowo nieśmiały, ale kiedy już kogoś pozna, kocha całym sercem i jest bardzo czuły - uwielbia się przytulać, mruczeć głośno, kiedy jest głaskany, lubi być delikatnie drapany pod bródką, jest wielkim miziakiem. Michaś ma teraz ok 10 miesięcy, testy FIV/FeLV ujemne, jest odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany, zaczipowany. Ponieważ podczas życia na ulicy często był zmuszony jadać popsute resztki i inne śmieci, teraz ma delikatne jelita i póki co musi być na specjalnej karmie gastro. Michaś najchętniej nie rozstawałaby się ze swoją siostrą Michalinką, ale nie jest to warunek konieczny adopcji Jak każdy nasz podopieczny, szuka domu bezpiecznego, a więc „niewychodzącego” z zabezpieczonym balkonem i oknami. Na pewno zrozumie to każda odpowiedzialna osoba z wyobraźnią i sercem – bo takiej właśnie poszukujemy. Nie ma ich wiele, ale Michasiowi wystarczy jedna. Jedna, ale wyjątkowa! Popacz sercem na Michasia i podaruj mu kochający dom!

    500 383 928 Japaczesercem@gmail.com

  • transport-pilnie-poszukiwany-sroda-wlkp-gliwice-🙏🙏🙏.jpg

    Transport pilnie poszukiwany. Środa wlkp- Gliwice 🙏🙏🙏

    GORĄCA PROŚBA!!! POTRZEBNY TRANSPORT Z POZNANIA/ŚRODY WLKP DO GLIWIC dla naszej cudnej Merry. Na dziewczynkę czeka już wspaniały dom!!!!!!!!!!!! Może ktoś mógłby pomóc? Byłoby wspaniale!!! Możliwy zwrot kosztów. Tel. kontaktowy: 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-hrabia.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Hrabia

    Kochani Paczacze, dziś zachęcamy do wsparcia zbiórki naszego Hrabiego Draculi, bo to bardzo dzielny pacjent i uważamy, że należy mu się nagroda! ❤😺❤ Poniżej link do zbiórki:
    Ten dostojny arystokrata przybył do nas z bardzo smutną historią. Został uratowany w ostatniej chwili, kiedy leżał już przykryty śniegiem, osłabiony, chory, zupełnie zrezygnowany. W trakcie diagnostyki odkrywamy kolejne smutne wątki jego historii. Podczas wizyty u stomatologa okazało się, że z powodu zaawansowanej parodontozy Hrabia musi mieć usunięte wszystkie zęby. Zabieg zniósł z godnością godną arystokraty!!! 😍💪❤ Tym samym został pierwszym w historii bezzębnym Draculą! 😮🤷‍♀️😺 Pomimo swej smutnej historii Hrabia nie jest ani trochę smutnym kotem, wręcz przeciwnie, degustuje życie pełnymi garściami! Przed nim niebawem również operacja oczka, więc pamiętajcie o naszym arystokracie 😽❤😽
  • koralik-potrzebuje-wsparcia-ogrom-nieszczesc-w-jednym-malaym-cialku.jpg

    Koralik potrzebuje wsparcia. Ogrom nieszcześć w jednym małaym ciałku

    Paczacze Kochani, pozwoliliśmy sobie utworzyć zbiórkę dla naszego Koralika ❤, którego spotkało mnóstwo nieszczęść w jego krótkim życiu - został kopnięty przez konia, co spowodowało ślepotę, uszkodzenie słuchu, oraz poważne problemy neurologiczne 🙁 Na domiar złego nasz okruszek jest nosicielem wirusa białaczki! Bardzo prosimy Was o wsparcie leczenia naszego Koralika, wiemy, że z Wami uda się postawić go na łapki i sprawić, by jego życie było pełne kociej radości ❤
    _________________________________________________________
    Można również dokonać wpłat bezpośrednio na konto Fundacji:
    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym
    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    tytuł wpłaty: "darowizna dla Koralika"
    PayPal: japaczesercem@gmail.com
    ________________________________________________________
    Wiemy jak ciężkie czasy nadeszły, tym bardziej będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą nawet pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!💛💛💛
    Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!
     

     

  • poznajcie-oto-slodki-biszkopcik.jpg

    Poznajcie: oto słodki Biszkopcik

    Kochani Paczacze, dzisiaj u nas słodko-gorzko. Właśnie do naszego "białaczkowego" domu tymczasowego dotarł niewidomy, przesłodki Biszkopcik ❤ Podróżował aż spod Zamościa. Kocurek został uratowany przez wspaniałą Panią weterynarz, która w swoją pracę wkłada całe serce <3. Zaopiekowała się ociemniałym kotem, który okazał się nosicielem wirusa kociej białaczki. Ślepota i białaczka to sytuacja adopcyjnie patowa :( , więc mały czekał w lecznicowej klatce na swoją szansę. Tą szansą okazaliśmy się my. Postaramy się Biszkopcika nie zawieźć!!!! Najpierw musimy sprawdzić co jest przyczyną ślepoty, a potem ruszymy z kuracją kocim interferonem, by organizm miał większe szanse w walce z wirusem. Najważniejsze jest, że nasz ciasteczek czuje się wyśmienicie i w domu odnalazł się doskonale!!!☀ Taka jest pierwsza, krótka relacja z DT: "Pierwsza noc za nami. Było bardzo spokojnie. Apetyt jest. Ciekawość świata też. Wszystko jest powodem do mruczenia. Bez problemu pozwolił przetrzeć sobie w oczka. Ma tez swoje ulubione miejsce do spania. Rezydenci na razie oddzieleni i zaciekawieni"nowym kocim zapachem." Bardzo gorąco prosimy o kciuki za naszego małego bohatera!!!!!!!!! Za wszelkie wsparcie dla niego dziękujemy jak szaleni!!!!!!!!!!!!!!💛
  • zjawiskowy-charlie-szuka-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Zjawiskowy Charlie szuka swojego domku 💚💚💚

    Kochani Paczacze, nasz niewidomy Charlie ❤jest już gotowy do zamieszkania ze swoją rodziną :) Niewidomy Charlie spotkał się nos w nos ze śmiercią Tak, ten czarny nosek mógł nie żyć. Bezdomny kociak zaraził się toksoplazmozą i gdyby nie fachowa pomoc lekarzy i wielkie serca wolontariuszy fundacji ja Pacze Sercem czarna noc pochłonęłaby go zupełnie. Chudł, robił się coraz słabszy, miał ledwo wyczuwalne tętno – musiał spędzić tydzień w szpitalu. Ale od początku. Mały, bezdomny, osłabiony kociak trafił do naszej fundacji, dlatego że był niewidomy. Ale ponieważ taki się już urodził, nie odczuwa tego w ogóle. Radzi sobie świetnie, dzięki innym wspaniale rozwiniętym u kotów, zmysłom. I to jak! Potrafi na przykład, jak rasowy kot, zrzucać różne drobne przedmioty z szafek. A co! A niby kto mu zabroni? Nikt. On jest po prostu tak rozbrajająco czuły i słodki, że spadające na podłogę drobiazgi, to żaden problem. Szczególnie, gdy zaraz podbiega rozmruczany, żeby się przytulić. Bo Charlie kocha człowieka nade wszystko i potrafi to okazywać całym sobą. Chodzi za swoimi tymczasowymi opiekunami, ociera się o nogi, przytula się i, jeśli tylko może, śpi na nich. Gdy się nie tuli do ludzi, to szaleje z innymi kotami, które uwielbia. W ogóle jest bardzo towarzyski, wesoły i radosny. Zagrał śmierci na nosie i teraz cieszy się życiem. A my cieszymy się razem z nim. Jedno, co nas niepokoi, to czy ten mały czarny nosek znajdzie swojego człowieka, który go pokocha. Mały ma teraz 4, 5 miesiąca, jest zaszczepiony, ma czip, testy FIV/FELV ma ujemne. Charlie nie widzi problemu w tym, że nie widzi. A czy Ty widzisz? Podaruj mu dom i spotykaj się codziennie nos w nos z czystą słodyczą! 502 775 137 Japaczesercem@gmail.com
  • zeusik-zyczy-milej-niedzieli.jpg

    Zeusik życzy miłej niedzieli

    Paczacze kochani, spokojnej i słonecznej niedzieli życzy nasz Zeusik ❤, który w piątek przeszedł enukleację. Nad jego rekonwalescencją czuwa tymczasowy tato:) Zeus już nigdy nie będzie sam!!! Powoli szuka swego Olimpu ☀️
  • kolejny-kitku-pod-skrzydlami-fundacji-💚.jpg

    Kolejny kitku pod skrzydłami fundacji 💚

    Niewiele jeszcze wiemy o tym prześlicznym, jedenastomiesięcznym kocurku, ponieważ jest bardzo nieśmiały. Prawie nie otwiera oczek, podejrzewamy entropium (podwinięcie powiek powodujące nieustanne podrażnianie, a w konsekwencji uszkodzenia rogówki rzęsami rosnącymi do wewnątrz) :( Ostateczną diagnozę postawi, oczywiście, okulista i On też będzie operował małego kawalera. Tradycyjnie prosimy o mocne trzymanie kciuków za Oczkosia, by zrozumiał, że nie ma już się czego obawiać i że wkrótce jego świat pojaśnieje ☀️ Jest też inna radosna wiadomość: Oczkuś już skradł czyjeś serce, ale nie zapeszajmy! ;) Teraz czas na rozprawienie się z bólem i pokazanie czarnulkowi przyjaznego świata, gdy już wreszcie będzie mógł go zobaczyć!!!!!!!! Każda złotówka będzie na wagę wzroku!!!!!!!!!!!! Wiemy, że Oczkuś może na Was liczyć, kochani 💛 Dziękujemy baaaardzo za każdą, nawet najdrobniejszą pomoc!!!!!!!!!!
  • slepaczki-dziekuja-za-paczke😍.jpg

    Ślepaczki dziękują za paczkę😍

    Kochani Paczacze, wśród naszych ślepków wielka radość zapanowała :) Dostały paczkę z okazji Dnia Kota od wspaniałej Instagramowej Drużyny ❤ ❤ ❤ Dary zostały niezwłocznie przejrzane przez Antoniego - kierownika inspektoratu oraz Peppera i Lubczyka - specjalistów ds BHP ;) Dziękujemy całym sercem za pyszne jedzonko, za kocyki, przysmaczki i zabawki. A przede wszystkim za sprawienie ślepaczkom takiej frajdy wielkiej!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca ❤💛💚💛❤
  • miedzynarodowy-dzien-kota-😊🐈.jpg

    Międzynarodowy dzień kota 😊🐈

    Świętujemy i całusy z najlepszymi życzeniami ślemy!!!!! Tak bardzo chcielibyśmy by wszystkie koty, które mają na to ochotę, miały się do kogo przytulić. By miały dom! Wolno żyjącym życzymy wolności! Od chorób, od chłodu i głodu, od ludzkiego okrucieństwa i braku rozumu! Kochamy Was, koty! ❤ 😊
  • niewidomy-i-neurologiczny-koralik-😓.jpg

    Niewidomy i neurologiczny Koralik 😓

    Kochani Paczacze, Międzynarodowy Dzień Kota 💛 będziemy świętować roboczo - dzisiaj nasz Koralik ❤ przejdzie badanie rezonansem magnetycznym. Niestety malec nie widzi i niedosłyszy, na skutek kopnięcia przez konia 😔 w stadninie, w której mieszkał. Ledwie przeżył. Być może jakieś problemy miał już wcześniej, ale tego nie wiemy. Teraz radzi sobie dzielnie, ale kręci się w kółko, jak to u "neurologicznych" kociaków bywa. Jakby nieszczęść było mało, okazało się, że Koralik jest nosicielem kociej białaczki :( Zrobimy wszystko by mu pomóc odzyskać radość i komfort życia!!!!! Pozwolimy sobie stworzyć zbiórkę dla Koralika, ponieważ rezonans magnetyczny, pobranie płynu rdzeniowo mózgowego i leczenie u specjalistów są niezwykle kosztowne. Wiemy, że nasz malec może na Was 💛 liczyć i że wspólnymi siłami uda nam się napisać szczęśliwe zakończenie jego smutnej historii!!!!!!!!! Bądźcie z nami, drodzy!!!!!! Dziękujemy najgoręcej na świecie!!!!!!!💛💛💛
  • wybory-kociarza-roku-2020.jpg

    Wybory Kociarza Roku 2020

    Kochani Paczacze,
    z radością informujemy o wyborach Kociarza Roku 2020! ❤
    Jest to piękna i ważna tradycja w świecie zwierzolubów, naszemu sercu bliska bardzo. Tym bardziej, że sami znaleźliśmy się w gronie wyróżnionych - nagrodę Kociarza Roku 2016 czytelnicy "Czterech Łap" oraz internauci przyznali właśnie naszej Fundacji:) To dla nas wielki zaszczyt i powód do dumy ☺️
    Zachęcamy Was do zapoznania się z sylwetkami tegorocznych kandydatek do tego tytułu i do wzięcia udziału w tym wydarzeniu! To jeden z najfajniejszych pomysłów na świętowanie Światowego Dnia Kota!!! Nigdy dość przestrzeni, w których można spotkać ludzi o wielkim sercu otwartym na potrzeby kotów i wszystkich żywych istot!!!!
    "17 lutego przypada Światowy Dzień Kota ❤ Tego dnia o godz. 12.00 odbędzie się relacja online z przyznania tytułu Kociarz Roku 2020, oto link do rejestracji:
    Warto się zarejestrować, bo to będzie gwarancją otrzymania linku do nagrania, który będzie wysłany zaraz po wydarzeniu!
    Statuetkę autorstwa rzeźbiarza Arkadiusza Latosa wręczy wybitny, światowej sławy sędzia felinologiczny Wojciech Albert Kurkowski, który jest pomysłodawcą obchodów Światowego Dnia Kota w Polsce i wyborów Kociarza Roku.
    To wyróżnienie dla osoby, która społecznie działa na rzecz dobrostanu kotów bezdomnych i tych najbardziej potrzebujących!
    Będziemy się łączyć on-line z nominowanymi podczas ogłoszenia wyników głosowania.
    Atrakcją wydarzenia będą życzenia, które kotom będą składać znani i lubiani Kociarze: Danuta Błażejczyk, Filip Bobek, Olga Bończyk, Kamila Boruta z Konradem Marszałkiem, Ewa Gawryluk oraz Aleksandra Konieczna."

     

  • poznajcie-oto-mania-☺️.jpg

    Poznajcie: oto Mania ☺️

    Kochani Paczacze, wczorajszy dzień był świętem miłości, my jednak miłości mamy na co dzień całe mnóstwo i chcemy się nią z Wami dzielić codziennie :) Takie właśnie najcieplejsze uczucie budzi nasza nowa podopieczna, niewidoma Mania <3 Maniusia przyjechała do nas ze Schronika w Gaju (kochamy Was!!!!!!!!!!!! ) <3 Ma dopiero pięć i pół miesiąca, a już zdążyła starcić wzrok i poznać gorzki smak bezdomności :( W naszym domu tymczasowym jest od soboty i nareszcie zdaje się powolutku ośmielać. Wczoraj zaczęła jeść, a popołudniu nawet biegała za wędką i próbowała poznać kocie towarzystwo, od którego początkowo była izolowana. Dzisiaj zobaczy maludę wet internista, a już wkrótce okulistka. Mamy nadzieję na pozytywne wiadomości i na takie czekamy!!!!!!!! Potrzymajcie, prosimy, kciuki za Maniuśkę, by prędko oswoiła się z nowym życiem i swoim ograniczeniem. By zrozumiała, że ludzie kochają 365 dni w roku!!!!!!!!!!!!!!!!!!☀️☀️☀️ Mania😍
  • paczka-dla-slepaczka-chochlik.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Chochlik

    UWAGA UWAGA! WAŻNY KOMUNIKAT! Nasz Chochlik komunikuje: proszę nie dotykać śniegu, trwają nad nim właśnie ważne badania w kocim laboratorium! 😺😺 Zespół kocich badaczy w składzie Chochlik, Lukrecja, Żywia i Zorza sprawdzają naukowo takie parametry śniegu jak: smak, zapach, konsystencja, podatność na kopanie, skłonność do wspólnej zabawy. Dadzą wkrótce ludziom znać czy śnieg jest bezpieczny, tymczasem proszą, by zachować ostrożność!!! 😉 😽
    A drugi ważny komunikat jest taki, że Chochlik chce opowiedzieć kilka słów o sobie i dlatego zaprasza na stronę swojej zbiórki 😽😽 (link poniżej)
  • slodki-zeus-klania-sie-wszystkim-☺️.jpg

    Słodki Zeus kłania się wszystkim ☺️

    Kochani Paczacze, dzisiaj pączkowe szaleństwo, więc i u nas słodki pączuś - Zeus <3 Jest to nasz pierwszy kot w worku. Tak, właśnie w worku został wywieziony do podpoznańskiego lasu i wyrzucony jak zbędny śmieć :(. Na szczęście całe zdarzenie widział ktoś, kto zareagował!!! <3 Po prostu chwycił kota i zabrał ze sobą. Oby jak najwięcej takich "po prostu" zdarzało się na drodze porzucanych bezwzględnie i okrutnie kotów!!!! I tak Zeusek trafił pod nasze skrzydła. Przerażony, kulejący, bez oczka. Po przerażeniu już prawie nie ma śladu, więc może nawet kiedyś nasz Zeus okaże się gromowładny ;) Póki co, nie miewa złych humorów, raczej zdecydowanie leniwe i przyjazne światu ☀ Łapka okazała się nadwerężona i po krótkiej kuracji wróciła do normy :) Teraz czekamy na dzień operacji oka, po której malec na zawsze pożegna się z bólem!!!!! Tak to świętujemy japaczowy tłusty czwartek 😋 Nasz słodki pączuś - Zeus 😍
  • poznajcie-urocza-szalke😊.jpg

    Poznajcie uroczą Azalkę😊

    Kochani Paczacze, dzisiaj biegniemy do Was z kwiatami - przedstawiamy niedowidzącą Azalię <3 Koteczka trafiła do gabinetu weterynaryjnego po wypadku komunikacyjnym. Nie widziała i była tak przerażona, że uznano ją za dziką kotę. Miejscowe fundacje odmówiły pomocy, więc zawisło nad Azalką widmo eutanazji (sic!). Na szczęście w porę w lecznicy dowiedziano się o istnieniu Ja Pacze Sercem. Krótki telefon od Pani weterynarz i natychmiastowa decyzja: bierzemy ślepkę! Jakież było nasze zdziwienie gdy po kilku chwilach w domu tymczasowym Azalka rozkwitła i okazała się największym pieszczochem świata!!!!☀ Jeszcze większą radością była wiadomość, że jedno oczko ma w pełni sprawne, widzące ☀ Niestety na dnie lewego oka są zmiany, najprawdopodobniej pourazowe, np. związane z odklejeniem siatkówki. Kocia ma około 2-3 lat i właściwie jest zdrowa:) Odpukać ;) Przed nią jeszcze szczepienie i sterylizacja, ale już można się zakochiwać w naszej przepięknej i przekochanej burasi!!!! <3
  • kto-pokocha-urocza-mgielke-.jpg

    Kto pokocha uroczą Mgiełkę?

    Paczacze kochani, nasza przeurocza, niedowidząca Mgiełka ❤ gotowa jest już by zamieszkać we własnym domu!!!!!! Niedowidząca Mgiełka ma mgliste pojęcie, czym jest dobro Nie mogła się tego dowiedzieć, gdy żyła samotnie na ulicy. Walczyła o przetrwanie – jedzenie i kawałek bezpiecznego kąta, żeby się schronić. Pewnego dnia została złapana przez wolontariuszy, którzy chcieli ją wysterylizować i wypuścić z powrotem w bezdomność. Zauważyli jednak, że ma chore oczy, dlatego skontaktowali się z nami – fundacją Ja Pacze Sercem. Faktycznie, okazało się, że Mgiełka, jakby głód i chłód nie był wystarczającym cierpieniem, przeszła koci katar – chorobę, która uszkodziła jej oczy. Nasza wolontariuszka otoczyła ją miłością i wyleczyła bolące oczy. Teraz Mgiełka już nie cierpi, ale niedowidzi: jedno oko widzi w 10%, a drugie w 60%. Z czasów bezdomności pozostała jej także to, że jest bardzo nieśmiała. Gdy pierwszy raz nasza wolontariuszka wzięła ją na kolana zaraz po przybyciu do niej, kicia trzęsła się cała i chowała pyszczek, jakby chciała zniknąć. Na szczęście czas, cierpliwość, spokój i serce zrobiły swoje i paraliżujący lęk minął. Człowiek nie kojarzy jej się jeszcze z tym, co dobre. Jeszcze jest ostrożna. Dopiero, gdy się do kogoś przekona, staje się strasznie rozmruczanym miziakiem. Wtedy widać, jak bardzo musiało jej brakować ciepła i czułości przez te wszystkie miesiące jej życia. Bo mała buraska ma teraz 8 miesięcy i dopiero teraz poznaje radość i beztroskę. Uwielbia wszelkie zabawki, odkryła do czego służy drapak. Świetnie dogaduje się z innymi kotami i z psem w swoim domu tymczasowym. Jest zdrowa, testy FIV/FELV ma ujemne, jest zaszczepiona i wysterylizowana. Ma w sobie dużo słodyczy i odwdzięcza się coraz większą miłością za okazane jej serce. Poszukujemy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, by już nigdy jej łapka nie postała na bezdusznej ulicy nawet na chwilę. Poszukujemy też dla niej człowieka, który pokaże jej czym jest dobro, miłość i bezpieczeństwo. Podaruj dom Mgiełce, niech nareszcie ma pojęcie o tym, że ludzie potrafią być dobrzy! 500383928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-pascala💚💚💚.jpg

    Poznajcie Pascala💚💚💚

    Kochani Paczacze, śnieg i mróz szaleją za oknami, a transporty nowych podopiecznych do naszych domów tymczasowych, nie zwalniają! W sobotę japaczowe grono powiększył Pascal <3 cierpiący na małoocze i symblefaron. Poza tym chłopak zmaga się z kocim katarem. Już ma zaordynowane leki przeciwzapalne, antybiotyk, probiotyk, immunostymulator, a dziś zaczynamy inhalacje, bo górne drogi oddechowe są "zawalone". Oczywiście opiekunka tymczasowa kropli do oczu niemal nie wypuszcza z rąk, tak to już gdy opiekujemy się ślepaczkami. Gdy Pascal będzie już w pełni zdrowy przejdzie operację oczek oraz kastrację, bo ma już prawie rok! Gorąco prosimy o kciuki i dobrą energię!!!!!!!!!! Dziękujemy najserdeczniej na świecie!!!!!!!!!!💛 Oto Pascal 😍
  • paczka-dla-slepaczka-michas-i-misia.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Michaś i Misia

    Michaś (po prawej) i Misia (po lewej) to rodzeństwo, które zawsze wspiera się w trudnych chwilach! 😽😺 A mieli ich niemało - ledwo przeżyli spotkanie ze śmiertelnie niebezpiecznym dla kociąt kocim katarem 😿😿 Michaś właśnie przeszedł operację korygującą zrosty na prawym oczku, będące bolesną pamiątką po kocim katarze. Wiązaliśmy z nią duże nadzieje, niestety okazało się, że kociak nie będzie nigdy widział na prawe oczko. Cała przednia komora oczka Michasia była zapadnięta. Na szczęście udało się na zawsze rozprawić z dyskomfortem, który odczuwał przez zrośnięcie rogówki ze spojówką. - Wszystko będzie dobrze, Michasiu - zdaje się szeptać mu do uszka jego siostra, tuląc i wylizując po operacji ❤ ❤