Wizyt
Dzisiaj: 610Wszyscy: 1259867

Aperol

W Nowych Domach » Aperol

Niewidomy Aperol upaja miłością do człowieka

Gdy był w schronisku, nikt go nie chciał. Taki przeciętny. A w dodatku niewidomy. Został spisany na straty. To teraz wszyscy ci, którzy nie dali mu szansy niech żałują. Dlaczego? Bo Aperol to nie kot, to wydestylowana miłość do człowieka. Ma ona moc spirytusu, a nie Aperolu. No ale kto mógł to wiedzieć, gdy się pierwszy raz spotkaliśmy i nadaliśmy mu takie imię. Myśleliśmy, że jest po prostu słodki. A on totalnie rozbraja, zwala z nóg, obezwładnia i upaja. A w dodatku, gdyby nie potwierdzona diagnoza weterynarza, nigdy byśmy nie odgadli, że on nie widzi. To dlatego, że łapie muchy lepiej niż koty widzące. Właściwie łapie w locie wszystko. Uwielbia się w ogóle bawić – i z kotami, i z ludźmi. Jeśli szaleje z innymi kotami, to co chwila przybiega do człowieka, żeby się przytulić. Jeśli akurat się nie bawi, to chodzi wszędzie za swoją tymczasową opiekunką. Gdy do nas trafił był tak chudy, że można było policzyć jego wszystkie kostki. Miał różnych pasażerów na gapę. Chorował na koci katar. Bolały go oczy. Wymagał długiego leczenia, ale wszystkie zabiegi i wizyty u weterynarza przyjmował z mruczeniem. Tak bardzo cieszyło go to, że się nim zajmujemy. Teraz, gdy jest już zdrowy, szukamy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. To dlatego, że Api, mimo braku wzroku jest bardzo ciekawy świata i jest sprawny, więc łatwo mógłby wydostać się z domu i zaginąć. Szukamy też dla niego człowieka gotowego na gigantyczną dawkę kociej miłości. Aperol ma teraz ok. 6 miesięcy, jest zaszczepiony, zaczipowany, wysterylizowany, testy FIV/FELV ma ujemne. Przygarnij Aperola i niech ci zaszumi w głowie od jego miłości! 

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928