Wizyt
Dzisiaj: 772Wszyscy: 1325590

Azazel

Do adopcji » Azazel

 

Jednooki Azazel – aniołek, który poznał piekło bezdomności

Jak to jest urodzić się niechcianym? Piekło nie musi być gorącym miejscem zamieszkanym przez złośliwe diabły. Gorsza jest zimna obojętność zwykłych ludzi na cierpienie żywego, czującego stworzenia. Mały kociak poznał ją dobrze. Nieustannie głodny i przerażony, szybko zachorował na tzw. koci katar. Choroba spowodowała stan zapalny w gałce ocznej. Oko zamieniło się w bolesną ranę i dokuczało mu coraz mocniej. Taki „popsuty” kociak był przeganiany przez ludzi. Skazany na powolną, ale nieuchronną śmierć. Na szczęście w porę ktoś poinformował o jego istnieniu naszą fundację Ja Pacze Sercem. Maluch trafił do nas w sierpniu 2020 roku. Miał 3 miesiące i same złe doświadczenia na koncie. Został otoczony iście anielską opieką naszej wolontariuszki. Powoli wracał do zdrowia. Gdy wzmocnił się na tyle, by przeżyć operację, trzeba było usunąć resztki zniszczonej gałki ocznej. Wciąż jednak jest pełen obaw w relacjach z człowiekiem. Musi kogoś poznać, aby przestać się bać i zacząć tulić. A tulić się uwielbia – jest przecież kocim dzieckiem, które pragnie bliskości i czułości. Lęk na szczęście mija. Ośmiela się, gdy jest cisza i spokój. Przychodzi wtedy do swojej tymczasowej opiekunki i chłonie miłość, której tak mocno potrzebuje. Azazel jest grzeczny jak aniołek. No, może tylko podczas zabaw ze swoją siostrą szaleje jak opętany. I bardzo dobrze, od tego jest przecież dzieciństwo! Jest zdrowy, zaszczepiony, wykastrowany, ma 10 miesięcy. Potrzebuje swojego domu – „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem oraz człowieka, któremu zaufa. Niestety nikt o niego nie pyta, nikt się nim nie interesuje. Obojętność na jego los jest jak przekleństwo. Ciągnie się za nim od urodzenia.
Podaruj Azazelowi kochający dom i uchyl mu nieba! To taka zwykła sprawa dla nas, a bezcenna dla stworzenia, które zaznało bezdomności.

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928