Wizyt
Dzisiaj: 84Wszyscy: 1953488

Baluu

W Nowych Domach » Baluu

Czy to koniec balu, jednooki Baluu?

Nigdy nikt go nie chciał i o mało co nie umarł z tego powodu. Był bezdomny, chory, a na domiar złego jeszcze czarny. Stracił jedno oko. Czy to oznacza całkowity koniec marzeń o nowym domu? Do dziś czarne koty przepędza się z okolicy, bo przynoszą pecha. Zabobony są cały czas żywe i zabijają kolejne stworzenia tylko dlatego, że urodziły się z takim futerkiem, a nie innym. A że mały czarny kociak miał także ogromny strup wyrastający z oka i trudności z oddychaniem, to tym bardziej nie był mile widziany przez ludzi. Przez to chore oko maluch trafił pod opiekę naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Okazało się, że jest w nim przepuklina, przez co ciało szkliste się rozlało, dlatego trzeba je usunąć. Kociak był wtedy malutki i niedożywiony, więc jedyne, co mogliśmy robić, to zakraplać oko lekami kilka razy dziennie. Trzeba było poczekać, aż będzie ważył co najmniej 1 kilogram, żeby poddać go operacji. Był za mały i za słaby - mógłby nie przeżyć. Tymczasem chore oko sprawiało mu ból. Tym bardziej, że wielki strup co i raz zaczepiał się o coś i rozrywał. A kociak wciąż nie był wystarczająco stabilny, byśmy mogli uwolnić go od tego cierpienia. W końcu po kilku tygodniach udało się. Baluu całkiem szybko doszedł do siebie po enukleacji. Po dłuższym leczeniu minęły również kłopoty z oddychaniem. Odetchnęliśmy. Teraz jego życiu nic już nie zagraża, jest zupełni zdrowy, nic go nie boli. Ma mnóstwo energii, wszędzie go pełno, chętnie poznaje nowe miejsca, rzeczy i ludzi. Ma przyjacielskie usposobienie, tuli się do każdego żywego stworzenia. Pragnie czułości i bliskości. Brak jednego oka nie ogranicza go w żaden sposób. Nareszcie może być radosnym kociakiem, bawić się i cieszyć się z tego, że żyje. Tylko czy jego czarne futerko i brak jednego oka nie będzie ograniczeniem dla nas, ludzi? Mały Baluu jest już zdrowy, może więc szukać swojego człowieka – osoby bez uprzedzeń, która zobaczy w nim po prostu kocie dziecko po strasznych przejściach. A ponieważ chcielibyśmy oszczędzić mu kolejnych niebezpiecznych przeżyć, poszukujemy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Baluu ma 4 miesiące, jest odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Koniec balu, człowieku bez Baluu. Podaruj małemu kociakowi dom i rozpocznij zupełnie nowe, rozmruczane, szczęśliwe życie!

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928