Wizyt
Dzisiaj: 710Wszyscy: 776449

Berlin

W Nowych Domach » Berlin

 

Berlin stoi murem za życiem

 

Berlin, razem ze swoim ledwo żywym rodzeństwem, został znaleziony na dachu budynku. Kocięta miały zaledwie 3 tygodnie i zostały porzucone przez kotkę. To właśnie Berlinowi udało się zwrócić na siebie uwagę – stał na skraju dachu, patrzył na przechodzących ludzi i błagał ich o pomoc rozdzierającym płaczem. Dwa pozostałe kociaki leżały wtulone w siebie bardzo wyziębione. Jedno kocie dziecko już nie żyło. Gdyby nie to, że Berlin stał murem za życiem i walczył o nie do końca, nikt by ich w porę nie odnalazł. Berlin uratował siebie i swoje rodzeństwo, ale był przecież jeszcze oseskiem. Wymagał karmienia strzykawką, dogrzewania i masowania maluteńkiego brzuszka po jedzeniu. Jednak przez to, że jego rodzeństwo było słabsze, poświęcano mu najmniej uwagi podczas zabiegów pielęgnacyjnych. Teraz już podrósł, jest zdrowy i pełen energii, ale tej niesprawiedliwości nigdy nie zapomniał i dlatego robi wszystko, żeby być na ludzkich kolanach od razu kiedy się da, jak najszybciej, jeszcze przed swoimi braćmi i siostrami. Kiedy domaga się atencji, wygłasza prześmieszne przemówienia, po których wiadomo, że nie ma wyjścia i trzeba spełnić jego postulaty, czyli ponosić go na rękach, pomiziać, poprzytulać się. Poza chwilami, które spędza w ramionach swoich tymczasowych opiekunów jest aktywnym stworzonkiem: bardzo ciekawym świata, uwielbiającym obserwować, co się dzieje za oknem, zaglądającym w każdy zakamarek, który wszystkiego musi dotknąć, powąchać i będącym w ciągle w ruchu. Doskonale dogaduje się z innymi kotami. Ponieważ jest otwarty na świat i inne zwierzęta, psy też nie powinny być dla niego problemem. Berlin jest teraz w pełni zdrowym, samodzielnym 2,5-miesięcznym kociakiem. Jak większość bezdomnych bied, przeszedł koci katar, ale na szczęście nie ucierpiał na tym jego wzrok. Jedyną pamiątką po chorobie jest leciutka deformacja górnych powiek, ale nie ma to żadnego znaczenia dla jego zdrowia i w niczym mu nie będzie przeszkadzać ani teraz, ani w przyszłości. Berlinek jest odrobaczony, zaszczepiony, testy Fiv/Felv ma ujemne i jest gotowy do znalezienia swojego własnego domu, w którym dostanie to, czego pragnie najbardziej – ludzkiej miłości i dużo czułości. Dla jego bezpieczeństwa musi to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Maluch jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. Stan murem za Berlinem i podaruj mu życie, o które z taką determinacją walczył.