Wizyt
Dzisiaj: 123Wszyscy: 1953527

Bolivar

W Nowych Domach » Bolivar

Nieszczęścia, wara od niedowidzącego Bolivara!
 
Głód poznał od kuchni, spanie na ulicy od podszewki. Utrata matki, strach, choroba, samotność – z tym też jest już za pan brat. Został znaleziony razem z trójką rodzeństwa w wieku 2 miesięcy. Ich matka musiała zginąć tragicznie. Kocięta były niedożywione i osłabione, z krwawymi strupami na oczach i zawalonymi katarem nosami, ciężko oddychały i miały gorączkę. Były pozostawione samym sobie na powolne, ale pewne umieranie. W takim stanie trafiły do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Nasi wspaniali wolontariusze dali maleństwom wszystko, czego nie zdążyła dać im ich mama - ciepło, czułość, bezpieczeństwo i uwagę. A prócz tego, oczywiście, profesjonalną pomoc medyczną. Dzięki temu, po 3 miesiącach leczenia i miłości Bolivar stał się kotkiem godnym słynnego bohatera Ameryki Południowej, po którym dostał imię. Może i ma dopiero 7 miesięcy, ale jest charyzmatyczny, niecierpliwy, odważny, uparty, lubi przecierać szlaki, być w centrum wydarzeń i ma nieskończone pokłady energii. Z nieszczęśliwego chucherka stał się kociakiem, który ma w sobie ogromne pokłady szczęścia. Jego prawe oczko nie rozwinęło się prawidłowo z powodu „kociego kataru”, Bolivar na nie nie widzi i nigdy nie będzie widział, ale nie wymaga ono dalszego leczenia. Bolivar ma testy FIV/FeLV ujemne, jest odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany, wykastrowany i całkowicie zdrowy. Uwielbia kontakt z człowiekiem, kocha ludzi ponad wszystko, w nocy śpi przytulony w łóżku, w dzień siedzi na kolanach, chce być być głaskany i noszony na rękach. Jest przylepą, chodzi krok w krok za opiekunem, ciągle domaga się towarzystwa i zabawy. To energiczne kocie dziecko, którego wszędzie pełno, jest bardzo ciekawski i roztrzepany, nie potrafi długo skupić się na jednej rzeczy, bezproblemowy i pewny siebie. Jego ulubiona rozrywka to odkrywanie nowych miejsc i porywanie łupów do zabawy - zbiera przypadkowe przedmioty i zawsze ma pomysł, jak się nimi bawić. Powinien mieć kocie towarzystwo, bo dobrze dogaduje się z innymi kotami, jest bardzo przyjacielski. Przede wszystkim jednak powinien mieć swojego człowieka, którego będzie kochał przez całe swoje życie. I dom - „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem.
Kto nie powie „wara” do małego Bolivara i pokocha go mimo to, że niedowidzi?

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928