Wizyt
Dzisiaj: 695Wszyscy: 743590

Boro

Do adopcji » Boro

 

Dlaczego Boro nie będzie Twoim wyborem?

Powiemy Ci. Czy zastanawiasz się, nad przygarnięciem kociaka? Fajnie by było, żeby trafił się rasowy? A jeśli nie, to może oryginalnie umaszczony? Może ciekawa mieszanka ras? Chociaż niech ma piękne błękitne oczy? Śnieżnobiały? Błękitny? Szylkretowy? Znajomi będą krzyczeć z zachwytu, gdy go zobaczą. Prawda? No właśnie. To dlatego Boróweczek ma nikłe szanse na dom – większość z nas chce mieć zwierzę, które zaimponuje znajomym i rodzinie albo takie, które będzie pasowało do wystroju wnętrza. Smutne. Tymczasem Boro to najzwyklejszy na świecie burasek. Bez rodowodowych przodków, bez wyjątkowego pochodzenia. Urodził się nie wiadomo po co, chyba tylko po to, żeby dołożyć cegiełkę cierpienia do historii świata. Bezdomny, bez matki, z pustym brzuszkiem, za to z oczkami pełnymi ropy i łez – w takim stanie został znaleziony na ulicy. Był osieroconą kruszyną, miał zaledwie 1 miesiąc. Z powodu chorych oczek, co do których nie było wiadomo, czy będą w pełni sprawne, trafił pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem. Przeszedł kurację wzmacniającą oraz leczenie oczu i teraz jest zupełnie zdrowym, w pełni sprawnym, 2-miesięcznym, okrąglutkim Boróweczkiem. Jest co prawda bardzo poważny jak na swój wiek, ale wybaczmy mu to – przeżył tyle smutnych chwil, że ma do tego pełne prawo. To bardzo spokojny dzieciak, który woli obserwować, niż szaleć z innymi maluchami. Jest też bardzo przyjazny w stosunku do innych kotów i do ludzi. Potrzebuje dużo czułości, ale i sam ma jej dużo do dania. Spokojny, czuły Boro ma niewielkie szanse na dom, ale wciąz liczy na to że go znajdzie. Powinien to być dom bezpieczny - „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Boróweczek jest odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FeLV ma ujemne, jest więc gotów, by znaleźć swojego upragnionego człowieka.
A może jednak... Może zaliczasz się do mniejszości i masz wystarczająco dużo piękna w sobie, żeby wybrać takiego zwykłego buraska?