Wizyt
Dzisiaj: 54Wszyscy: 1953458

Chani

W Nowych Domach » Chani

Bez Chani życie jest do bani

Lipcowe upały. Straż miejska otrzymuje telefon od Pani zaniepokojonej kotem leżącym bez życia na jednym z warszawskich podwórek.
 
Wypadła z balkonu? Może potrącił ją samochód? Nie wiemy, ale jej stan pokazuje, że musiała przeżyć coś strasznego. Prawe oko zapadło się w czaszkę i wdało się w nie zakażenie, kuleje na tylną łapę, ma krzywy pyszczek, pełno łysych placków i zaburzenia neurologiczne, badania pokazują też silną anemię. Ze względu na stan oczka nasza zaprzyjaźniona lecznica, w której kicia została odratowa kontaktuje się z Fundacją Ja Pacze Serce i dalsze leczenie odbywa się w domu tymczasowym. To dla Chani początek nowego życia.
Oko, które powodowało u niej duże cierpienie zostało usunięte, futerko zagęściło się i zaczęło błyszczeć a problemy neurologiczne i ortopedyczne zniknęły. Co najważniejsze, kotka otoczona ludzką miłością rozkwitła i odzyskała radość życia. Chani uwielbia spać na poduszce wtulona w szyję opiekuna albo zakopana w kołdrę. Kiedy za długo nikt nie zwraca na nią uwagi to upomina się o nią miauczeniem i prosząc o wzięcie na ręce. Człowiek jest jej wielką miłością i Chani towarzyszy mu wszędzie - podczas kąpieli, gotowania czy przesadzania kwiatów.
Nie lubi innych dorosłych kotów, są dla niej powodem dużego stresu.
Chani jest słodka i miziasta, ale gdy czuje się zagrożona potrafi pokazać pazurki. Ma dużo cierpliwości do dzieci.
Ma ok. 2 lata. Została zaszczepiona, wykastrowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Ze względu na genetyczne problemy z nerkami musi do końca życia przyjmować suplementy. Potrzebuje domu, opieki i swojego człowieka, najlepiej na wyłączność lub w towarzystwa małego kociaka. Ponieważ już nigdy nie powinna znaleźć się sama w obcym miejscu, potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem.
Przygarnij Chani a wypełni Twój dom kocią miłością.

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928