Wizyt
Dzisiaj: 189Wszyscy: 1286379

Charlie

Do adopcji » Charlie

Niewidomy Charlie spotkał się nos w nos ze śmiercią

Tak, ten czarny nosek mógł nie żyć. Bezdomny kociak zaraził się toksoplazmozą i gdyby nie fachowa pomoc lekarzy i wielkie serca wolontariuszy fundacji ja Pacze Sercem czarna noc pochłonęłaby go zupełnie. Chudł, robił się coraz słabszy, miał ledwo wyczuwalne tętno – musiał spędzić tydzień w szpitalu. Ale od początku. Mały, bezdomny, osłabiony kociak trafił do naszej fundacji, dlatego że był niewidomy. Ale ponieważ taki się już urodził, nie odczuwa tego w ogóle. Radzi sobie świetnie, dzięki innym wspaniale rozwiniętym u kotów, zmysłom. I to jak! Potrafi na przykład, jak rasowy kot, zrzucać różne drobne przedmioty z szafek. A co! A niby kto mu zabroni? Nikt. On jest po prostu tak rozbrajająco czuły i słodki, że spadające na podłogę drobiazgi, to żaden problem. Szczególnie, gdy zaraz podbiega rozmruczany, żeby się przytulić. Bo Charlie kocha człowieka nade wszystko i potrafi to okazywać całym sobą. Chodzi za swoimi tymczasowymi opiekunami, ociera się o nogi, przytula się i, jeśli tylko może, śpi na nich. Gdy się nie tuli do ludzi, to szaleje z innymi kotami, które uwielbia. W ogóle jest bardzo towarzyski, wesoły i radosny. Zagrał śmierci na nosie i teraz cieszy się życiem. A my cieszymy się razem z nim. Jedno, co nas niepokoi, to czy ten mały czarny nosek znajdzie swojego człowieka, który go pokocha. Mały ma teraz 4, 5 miesiąca, jest zaszczepiony, ma czip, testy FIV/FELV ma ujemne. Charlie nie widzi problemu w tym, że nie widzi. A czy Ty widzisz? Podaruj mu dom i spotykaj się codziennie nos w nos z czystą słodyczą!

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928