Wizyt
Dzisiaj: 468Wszyscy: 1953872

Coco zbiera na operację

O nas/Kontakt » Aktualności » Coco zbiera na operację

Paczacze kochani!
U nas budżet napięty do granic możliwości. 😞 Nieustannie przyjmujemy ślepaczki z całej Polski, a z Ukrainy nawet koty widzące. Takie los stawia zadania i trzeba im sprostać. Bez Was ❤ nie będzie to możliwe!!!!
Dzisiaj prosimy o pomoc w opłaceniu operacji obustronnej mastektomii Coco ❤️ niezwykle słodkiej i walecznej niewidomej koteńki, która uratowała jej życie! Coco dochodzi do siebie po bardzo trudnym zabiegu!!!!! A my przegorąco prosimy Was o pomoc... Pozwoliliśmy sobie zorganizować zbiórkę - dziękujemy Wam z całego serca za najdrobniejsze nawet wsparcie!!!!!!!!💛💛💛
Coco jest koteczką niewidomą, dlatego trafiła do naszej fundacji. Jak sobie radziła i w jaki sposób straciła wzrok nie mamy pojęcia. Wiemy jednak,że nie miała nikogo,kto by się o nią zatroszczył, zadbał o jej sterylizację, dlatego musiała wielokrotnie rodzić i odchowywać swoje dzieci. Karmienie kociąt odcisnęło piętno na zdrowiu Coco w postaci ogromnych guzów - nowotworów na obu listwach mlecznych. Każdy dotyk okolicy brzuszka sprawiał jej ból. Wizyta u weterynarza potwierdziła nasze wcześniejsze przypuszczenia: "jak najszybsza mastektomia obu listew mlecznych" to był jedyny ratunek. Koteczka natychmiast została poddana badaniom dopuszczającym do operacji. Obawialiśmy się przerzutów, na szczęście RTG nie wykazało żadnych zmian, USG w normie, choć w okolicy narządów rodnych widoczne były zacienienie wskazujące na cystę. Wyniki badania krwi, na szczęście, wyszły w normie i burasia mogła zostać zoperowana. Zabieg był niezwykle rozległy: jednoczesne usunięcie obu listew mlecznych plus sterylizacja. To ryzyko była walka z czasem i ryzyko, jakie lekarze weterynarii musieli podjąć. Operowało ją jednocześnie dwóch chirurgów, aby maksymalnie skrócić czas jaki Coco musiała spędzić w narkozie. Jej rana na brzuszku jest bardzo duża, dlatego ma zrobione malutkie dziurki, aby skóra lepiej "pracowała" i nie była aż tak mocno napięta. Po operacji dzielna koteńka ładnie się wybudziła, była słabiutka i jeszcze kolejnych kilka godzin spędziła w klinice, potem mogła wrocic do domu tymczasowego. Przez kilka dni musi mieć mocno ograniczoną przestrzeń, dlatego przebywa w kenelu, tylko pod kontrolą może trochę pospacerować po pokoju. Coco jest niezwykle dzielna, nie skarży się, nie narzeka i z godnością znosi trudy rekonwalescencji. Swoim zachowaniem pokazuje swojej opiekunce jak bardzo jest wdzięczna za uratowanie życia i uwolnienie od bólu. Cysta w macicy okazała się ogromna, jeden z guzów listwy mlecznej był bardzo ukrwiony, co może ,ale nie musi świadczyć o jego złośliwości. Z niepokojem czekamy na wynik badania histopatologicznego lecz z całych sił wierzymy, że będzie prawidłowy, a przed ślepinką Coco jeszcze wiele lat życia!!!!!!!!!!!!!
Jednak bez Was nie poradzimy sobie z kosztami, zwłaszcza teraz gdy pod opiekę przyjeliśmy również prawi 50 kotów z Ukrainy.
Dlatego z całych sił prosimy o wsparcie naszej Coco. O ciepłe myśli, kciuki i najdrobniejszą nawet pomoc finansową. Wiemy, że jesteście ze ślepaczkami zawsze i to tylko dzięki Wam możemy je ratować! Wspólnymi siłami pokażemy Cocolince jeszcze kawał szczęśliwego życia w zdrowiu, prawda? Dziękujemy naprawdę najgoręcej na świecie!
"Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań
36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
tytułem: darowizna dla Coco
IBAN: PL36175000120000000035415998
BIC/SWIFT: RCBWPLPW
paypal: japaczesercem@gmail.com