Wizyt
Dzisiaj: 592Wszyscy: 807692

Ćwirek

W Nowych Domach » Ćwirek

Kicio zamieszkał w Krakowie

 

Skąd się tam wziął? Malusieńki 2-miesięczny kociak, sam, w krzakach w polu? W grudniowy, zimny dzień, bez swojej mamy? Bez żadnej opieki. Maleństwo bez żadnych szans na przeżycie. Może to dlatego, że ktoś nie chciał kolejnego kota. Może dlatego, że jest takim zwyczajnym buraskiem? Może dlatego, że miał oczka zaatakowane przez koci katar? Same pytania, za to jedna rzecz pewna – szybko znalazłaby go tam śmierć. Na szczęście maluch jest nie tylko malutki i szarobury jak wróbelek, ale i tak samo energiczny i przedsiębiorczy. Dzięki temu wyleciał śmierci z rąk prosto w ramiona osoby, która tamtędy przechodziła. Ziarenko szczęścia, ziarenko własnej inicjatywy – i tak maluszek, którego ktoś skazał na powolną śmierć, jednak żyje.

Wystarczy na niego spojrzeć, żeby wiedzieć, skąd wzięło się jego imię, a i charakter ma ćwirkowaty - jest energiczny, wesoły i odważny. Jest też małym żarłokiem, ale gdybyście umierali z głodu, to też byście jedli potem na zapas. Poza tym Ćwirek jest zdrowym i wesołym maluchem. Ponieważ miał chore oczka, trafił pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem, ale po kocim katarze została mu tylko leciutka mgiełka na jednym oczku, a poza tym widzi doskonale.

Szukamy mu więc domu na zawsze – „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby czasem nie wyskoczył za innymi ćwirkami.

Ćwirek ma teraz 3 miesiące, jest zaszczepiony i zdrowy. Lubi się bawić, więc lepiej, żeby miał kocie towarzystwo, na widok człowieka mruczy jak wielki kocur, doskonale zna zasady korzystania z kuwety.

Czujesz, że możesz mieć świrka na punkcie Ćwirka? Zadzwoń!

Kontakt: 502775137 lub japaczesercem@gmail.com