Wizyt
Dzisiaj: 567Wszyscy: 1949041

Dee

Do adopcji » Dee

Dee - ofiarą pseudo hodowców uczy się życia na nowo

Historia Dee łamie serca... Został odebrany interwencyjnie z pseudo hodowli kotów syjamskich, którą prowadziła pani z zakazem posiadania zwierząt. Razem z 26 kotami żył w zimnym garażu. Z jedną, JEDNĄ kuwetą … wypełnioną gazetami. Jego koszmar na szczęście skończył się dzięki interwencji, po której trafił razem z pięcioma innymi kotami, ze względu na problemy z oczami, do nas, Fundacji Ja Pacze Sercem. Ze względu na swoją trudną historię, Dee dopiero uczy się, że człowiek może być dobry. Jednak nadal z początku, kiedy ma dostępną dużą przestrzeń, woli nie zbliżać się do ludzi. Kiedy już nabierze zaufania do opiekuna, bardzo szybko zaczyna mruczeć i domaga się miziania, ale czasem nie umie jeszcze poradzić sobie z emocjami i zdarza mu się podgryzać człowieka podczas głaskania. Biorąc pod uwagę to, co przeżył, to, jak był do tej pory traktowany i w jakich warunkach żył, i tak możemy bardzo cieszyć się z tego, że w ogóle potrafi stopniowo otwierać swoje niewinne, kocie serce na gatunek ludzki. Jako że jest kotem syjamskim, lubi też czasem „pogadać” sobie, żeby zwrócić na siebie uwagę, lub żeby po prostu się „wygadać”, ot tak. Dee jest wykastrowany, testy FIV/FELV ujemne. Mimo zrostów w oczach, widzi normalnie. Szukamy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami/balkonem. Ze względu na traumę, której doświadczył w stadzie, powinien zostać kocim jedynakiem. Jeśli chcesz wysłuchać, co ma do wymiauczenia Dee, jeśli chcesz pokazać mu, że można godnie, bezpiecznie i spokojnie mieszkać w ludzkim domu, jeśli chcesz podzielić się ciepłem prosto z serca, nie oczekując w zamian żadnego zysku, poza wdzięcznością kota po ciężkich przejściach, zadzwoń – być może Dee potrzebuje właśnie Ciebie?

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928