Wizyt
Dzisiaj: 194Wszyscy: 1211756

Dixie

Do adopcji » Dixie

 

Niedowidząca Dixie nie musi już kryć się w mysiej dziurze

Tam, gdzie się urodziła, poznała dobrze strach. Na wsi niepełnosprawny kot jest ofiarą i jeśli nie poradzi sobie sam, to nikt mu nie pomoże. Dixie straciła częściowo wzrok przez wirus kociego kataru. I nie dość, że coraz gorzej widziała, to jeszcze cierpiała z powodu bólu. Świat stawał się dla niej zagrożeniem, musiała się kryć, żeby jakieś zwierzę, samochód albo człowiek nie zrobił jej krzywdy. I bardziej się kryła, tym było gorzej, bo tym miała mniejsze szanse na zjedzenie czegoś. W ten sposób fatalne koło się zamykało - im była bardziej głodna, tym mocniej wycieńczona i tym bardziej chora. W tej ciężkiej sytuacji ktoś się jednak pochylił nad małą myszką i zawiadomił o niej naszą fundację Ja Pacze Sercem. Tylko dzięki temu, Dixie pozostała przy życiu. A gdy dotarła do domu tymczasowego, szybko zrozumiała, że jest w dobrych rękach i nie musi się już więcej bać. Zdołaliśmy pokonać chorobę i Dixie jest teraz zdrową, rozkoszną i pełną energii 3-miesięczną łobuziarą. Zaczepia, urządza gonitwy i bawi się z innymi kotami. I to tak, że nikt by się nie domyślił, że mała widzi tylko na jedno oko, a to też nie całkiem. Ani myśli kryć się mysiej dziurze. Co to to nie! Teraz świat należy do niej. Odzyskała życie, zdrowie i radość. Niedowidzi? A komu to przeszkadza? Jakoś zawsze trafia za swoja opiekunka i jest zawsze tam gdzie ona, niezależnie od tego, czy ta smaży kotlety, kąpie się, czyta czy śpi. I tak z małej wystraszonej myszki Dixie zrobiiła się wesołym kociakiem i to wiernym jak pies. Jest zawsze tam, gdzie jej człowiek. Choć wydaje się rozumieć też to, że jej tymczasowa opiekunka musi wychodzić do pracy i wtedy spokojnie na nią czeka. Nie wiemy jak to się dzieje, ale często zwierzęta wyciągnięte z najbardziej podłych warunków, pokazują nam najpiękniejsze oblicze życia. Taka właśnie jest Dixie. Ponieważ mała jest już zdrowa, czas na to, by ktoś inny cieszył się jej bezwarunkowa miłością i nieustającym szczęściem. Dixie szuka domu – oczywiście „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Ma 3 miesiące, jest zaszczepiona, testy FIV/FELV ma ujemne. Potrzebuje swojego człowieka, by go wiernie kochać.
Nie siedź jak mysz pod miotłą, podaruj małej Dixie dom!

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928