Wizyt
Dzisiaj: 1480Wszyscy: 616522

Do adopcji

  • adelle[3].jpg

    Adelle

    Smutna historia, smutne jej bohaterki. Mamy jednak nadzieję, że wspólnymi siłami uda nam się stworzyć szczęśliwe zakończenie losów Adelki, a tym samym sprawić by jej dotychczasowa opiekunka poczuła ciepło i spokój w sercu...

    Jak widzicie Adelle ma piękne, zdrowe oczy. Została "honorowym ślepaczkiem" czyli naszą podopieczną w niezwykle dramatycznych okolicznościach. Jej wieloletnia opiekunka Kasia, ratowniczka kotów i ludzi, zachorowała na nieuleczalną chorobę i Jej stan nie pozwolił na dalsze zajmowanie się ukochaną futrzaną rodzinką Musiała zawczasu powierzyć swoje koty innym... Znamy Kasię i jej dzieło od lat, więc oczywiście postanowiliśmy pomóc w jedyny możliwy sposób - zabierając koteńkę do naszego DT. Kasia nam bardzo zaufała i wybrała spośród swoich pięciu kotów (które również zostały zabrane przez dobrych ludzi z forum miałwa ) najdelikatniejszą, najbardziej płochliwą kotkę, o której zaufanie trzeba będzie długo zabiegać.

  • cudaczek[10].jpg

    Cudaczek

    Ślepaczek Cudaczek - los się z nim nie pieścił.

    A było tego trochę: porzucenie, bezdomność, głód, bolesna choroba oczu, usunięcie zniszczonych gałek, rekonwalescencja. I to wszystko w ciągu pierwszych miesięcy życia. Całkiem sporo jak na kocie dziecko, prawda? Los go nie oszczędzał. Mimo to, że Cudaczek poznał życie tylko od tej naprawdę przykrej strony, zachował całą swoją słodycz małego kociaka. Bo Cudaczek to taki cud natury, że choć los się z nim nie pieścił, to on, na przekór tym wszystkim złym doświadczeniom, uwielbia się pieścić.

  • egon[8].jpg

    Egon

    Niedowidzący EGON widział mało dobra.

    Pół roku spędził w schroniskowej klatce. Wystraszony, syczący na każdą próbę zbliżenia. Już taki przyjechał. Czarny, z jednym okiem niewidzącym. Paromiesięczny kociak, a już tak bardzo bojący się człowieka. Co mu się przydarzyło, że tak bardzo nas się boi, tego nie wiemy. Jego klatkę omijali wszyscy. W przepełnionym schronisku nikt nie ma czasu na oswajanie takich skrzywdzonych maluchów. A czas płynie i połamana psychika zrasta się krzywo…

  • frotka[14].jpg

    Frotka

    Jednooczka Frotka - wywrotka.

    Bo gdy zaufa Ci Frotka, wtedy czeka Cię wywrotka… miłości! Tony mruczenia, hektolitry czułości, metry sześcienne bliskości. Skąd ona to bierze? Bo przecież nikt jej tego nie dał. Przez cztery miesiące była po prostu samotnym, głodnym i chorym kocim dzieckiem. Niepotrzebną nikomu kupką nieszczęścia umierająca na ulicy. A teraz? Wystarczy odrobina serca, a to małe chucherko po prostu przygniata ogromem dobrych uczuć.

     

  • mocca[8].jpg

    Mocca

    Mocca    słodka, ale charrrrakterna koteczka szuka już domku!

    Malutka Mocca  to kwintesencja takiej właśnie kawy. Jest słodziutka, bo uwielbia głaskanie, przytulanie, ugniatanie łapkami i mruczenie Ale mocca przecież zawiera też kofeinę!  Mocca <3 jest wulkanem energii – biega za piłeczkami, poluje na kocie wędki, skacze po drapakach, kocha bawić się z innymi kotami. Czy to znaczy, że jest kotem idealnym? Tak. Dlaczego więc nie ma domu?

     

  • nelson[7].jpg

    Nelson

    ADMIRAŁ NELSON CZEKA NA OSTATNI REJS (DO DOMKU!)

    Jednooki admirał Nelson trafił do fundacji " ja pacze sercem " na prośbę kliniki weterynaryjnej w Konstantynowie Łódzkim, gdzie przeszedł operację usunięcia oczka. Miał zostać przeniesiony do schroniska jednak obrał lepszy kurs i trafił do japaczowego domu tymczasowego. Tutaj poczuł się jak ryba w wodzie, natychmiast się zadomowił, zaprzyjaznił z innymi kotkami i piesek mu nie straszny.

  • pola[12].jpg

    Pola

    Jak Pola wyprowadziła ślepy los w pole

    Jesienny spacer za miasto – z prawej działki, z lewej pola, nagle ona. Malutka szara główka około 10-tygodniowego maleństwa z oczkami pełnymi… już nie łez, a ropy, główka ledwo trzyma się na wątłym jak garść suchej trawy ciałku:( Wokół ani żywej duszy. To maleńkie stworzonko zresztą też zaraz odda swoją duszyczkę wiatrowi… Taki już jest los bezdomnych kocich dzieci. Ale nie musi taki być, bo wszystko zależy od nas – ludzi!!! Poznajcie Polę 

  • sarenka[7].jpg

    Sarenka

    Więc skąd się tam wzięła? Oto zagadka! Ktoś musiał nie wiedzieć, że koty nie mieszkają w lesie, a gdy się kota w lesie pozostawi, to umrze z pragnienia, głodu albo zagryziony przez inne zwierzęta... A w lesie właśnie została znaleziona młodziutka kotka Sarenka  

  • syriuszek[12].jpg

    Syriuszek

    Tajemnica Syriusza – kociaka spod najjaśniejszej gwiazdy.

    Choć czarny jak nocne niebo, to na jego widok twarz rozjaśnia uśmiech. Uśmiech nie schodzi nawet wtedy, gdy dowiadujesz się, że nie słyszy i nie widzi na jedno oczko. A nawet wtedy, gdy okazuje się, że ma zaburzenia neurologiczne, które czasem powodują, że w charakterystyczny sposób kiwa głową. W czym tkwi tajemnica Syriusza? Dlaczego kocha się go od pierwszego wejrzenia mimo to, że jest przecież niepełnosprawnym kociakiem? Może dlatego, że niepełnosprawność nie przeszkadza mu być pierwszym kotem pod drzwiami, gdy do jego tymczasowego domu pukają goście? Może za to, że cieszy się na widok każdej żywej istoty, jaką zobaczy na swojej drodze? A może to dlatego, że kocha zabawę, jest zawsze wesoły, pozytywnie nastawiony do świata, ludzi i zwierząt. Może za to, że rozkosznie ćwierka, gdy tylko jest blisko człowieka. Trudno powiedzieć, bo zanim się zorientujesz, to już trzymasz w ramionach rozkosznego Syriuszka i szepczesz w zachwycie: „ty moja gwiazdko z nieba”.