Wizyt
Dzisiaj: 551Wszyscy: 540012

Do adopcji

  • asja[9].jpg

    Asja

    Niewidoma Asja - As kociego wywiadu 

    4 lata incognito, 4 lata nikomu nieznana, 4 lata przez nikogo nie zauważana. Przez 4 lata kamuflowała się w ciemnych zaułkach miasta... Nieuchwytna jak cień, niewidoczna jak duch. Nikt nic o niej nie wiedział. As kociego wywiadu. Aż w końcu wpadła. Prosto w ręce… naszej fundacji! 

  • cis.jpg

    Cis

    Cis wraca z adopcji...

    Cis dostał wycisk od życia..

    Po kocie nie widać smutku. Nie widać rozpaczy. Ani rezygnacji, która przychodzi potem… Z wyrazu jego pyszczka nie da się wyczytać, co przeszedł. Kot wydaje się zawsze taki elegancki i wyniosły, jak gdyby żadne nieszczęście nie mogło go dotknąć. A Cis dostał wycisk, i to taki, który po nim widać. Najpierw na ulicy, gdzie żył samotnie i nie raz głodował, a potem w schronisku, w którym spędził aż 1,5 roku  

  • elvis.jpg

    Elvis

    Elvis nie musi być bożyszczem tłumów Wystarczy mu w zupełności jedna osoba. Ta jedna jedyna, której Elvis mógłby oddać serce. I która pokochałaby jego. I żeby było jak w piosence "Love me tender, love me true"…

  • fax[1].jpg

    Fax

    Historia Faxa, który wycierpiał się na maxa
    Fax przyszedł na świat 4 miesiące temu. Jest jeszcze kocim dzieciaczkiem, a już doświadczonym przez los. W tym kawałku świata, w którym się pojawił, koty rozmnażają się bez kontroli i na maxa. Na maxa też chorują i umierają. Nikt specjalnie się tym nie przejmuje. Niby nic dziwnego, prawda? Na szczęście dla Faxa, całym tym chorym stadem zainteresował się osoba, dla której to jednak było dziwne. Ponieważ Fax miał chore oczy i nie wiadomo było, czy będzie widział, trafił do fundacji Ja Pacze Sercem.

  • jagus.jpg

    Jaguś

    Paczacze! Szukamy domku dla tego pięknego, czarnego maluszka Zdjęcia tego ślicznego kociaka wykonał Jarek Grabek - dziękujemy!

    Raz, dwa, trzy… Jaga za swoim człowiekiem patrzy!

    Jednym, jedną, dwoma, dwiema, dwojgiem – w dowolnej konfiguracji, bo miłość jest najważniejsza. Miłość i bezpieczny dom. Jaga, a dla bliskich Jaguś, to 2-miesięczny koci chłopak, który właśnie miłości został pozbawiony już na samym początku swojego życia - został podrzucony do schroniska razem z braciszkiem bez swojej kociej mamy 

  • kitka.jpg

    Kitka

    Panienka wiele złego przeszła w swoim życiu i najwyższy już czas aby mogła rozkwitać we własnym domu, w otoczeniu ludzi, którzy pokochają ją całym sercem!!!

  • lenko[17].jpg

    Lenko

    Oj, cienko z tymi ludźmi - mówi Lenko…

    „Bo co to za ludzie, co cię biorą, mówią, że na zawsze, ty się oswajasz, potem przyzwyczajasz, w końcu przywiązujesz, tęsknisz, gdy wychodzą, cieszysz się, gdy wracają. Aż tu nagle…biorą cię jak gdyby nigdy nic, jak byś nie był żywym stworzeniem z uczuciami i oddają. Bo się rozstali… Bo jednak nie jesteś do niczego potrzebny żadnemu z nich…

     

  • lewka-i-tygrys.jpg

    Lewka i Tygrys

    Przyczajony Tygrys i ukryta Lewka zmartwiałe z przerażenia …zostały znalezione pod balkonem pewnego bloku. Przyczajone i ukryte w najciemniejszym kącie. Dwa maluchy tylko popiskiwały cicho z przerażenia. I to je uratowało.
  • likier[27].jpg

    Likier

    Słodki Likier z kropelką goryczy Jak smakuje bezdomność? Głównie głodem i pragnieniem. Czasem odpadkami i brudną wodą. Bezdomność ma gorzki smak. Czuć ją też bólem, gdy z osłabienia wątłe ciałko zaczyna chorować. Krwią, jeśli mały kociak nie zdąży umknąć przed kopniakiem. Tę kropelkę goryczy widać w słodkim Likierku – w jego oczku została blizna po złych czasach, kiedy był słaby i chory. Koci katar już zaczynał niszczyć jego gałki oczne, gdy trafił do fundacji Ja Pacze Sercem i tu zdążyliśmy przeciwdziałać dalszemu rozwojowi choroby.

  • mocca.jpg

    Mocca

    Mocca    słodka, ale charrrrakterna koteczka szuka już domku!

    Malutka Mocca  to kwintesencja takiej właśnie kawy. Jest słodziutka, bo uwielbia głaskanie, przytulanie, ugniatanie łapkami i mruczenie Ale mocca przecież zawiera też kofeinę!  Mocca <3 jest wulkanem energii – biega za piłeczkami, poluje na kocie wędki, skacze po drapakach, kocha bawić się z innymi kotami. Czy to znaczy, że jest kotem idealnym? Tak. Dlaczego więc nie ma domu?

     

  • ogonek[9].jpg

    Ogonek

    Ogonek zawsze na szarym końcu...

    Co byście zrobili, gdyby malutkiemu kociakowi pod Waszą opieką zmiażdżyło łapkę? Natychmiast zabralibyście go do weterynarza, bo nie moglibyście patrzeć jak cierpi, prawda? Niestety nikogo z nas nie było przy malusieńkim kocim dziecku, kiedy jego łapka została przygnieciona i zmiażdżona. Było pozostawione samemu sobie. Maleństwo przeżyło i wyrosło na drobniutką kotkę ze zniekształconą po wypadku łapką. Już zanim wyrosła, również pozostawiona samej sobie, zaczęła bez kontroli rodzić dzieci. Przytłaczająca większość z nich nie dożyła dorosłości z powodu chorób i wypadków. Kotka zaś ze względu na swoją niepełnosprawność, była wolniejsza od innych kotów, dlatego zawsze była na szarym końcu w kolejce do miski – o ile ta się w ogóle pojawiała.

  • pia.jpg

    Pia

    Jednooka Pia pełna miłości mimo bólu Wszystkie matki świata, niezależnie od gatunku, są takie same – zniosą najgorsze cierpienie dla swoich dzieci. Pia też jest matką. Z powodu chorych oczu, trafiła do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - razem z dwójką swoich dzieci, też z chorymi oczkami.
  • pola[12].jpg

    Pola

    Jak Pola wyprowadziła ślepy los w pole

    Jesienny spacer za miasto – z prawej działki, z lewej pola, nagle ona. Malutka szara główka około 10-tygodniowego maleństwa z oczkami pełnymi… już nie łez, a ropy, główka ledwo trzyma się na wątłym jak garść suchej trawy ciałku:( Wokół ani żywej duszy. To maleńkie stworzonko zresztą też zaraz odda swoją duszyczkę wiatrowi… Taki już jest los bezdomnych kocich dzieci. Ale nie musi taki być, bo wszystko zależy od nas – ludzi!!! Poznajcie Polę 

  • sarenka[2].jpg

    Sarenka

    Więc skąd się tam wzięła? Oto zagadka! Ktoś musiał nie wiedzieć, że koty nie mieszkają w lesie, a gdy się kota w lesie pozostawi, to umrze z pragnienia, głodu albo zagryziony przez inne zwierzęta... A w lesie właśnie została znaleziona młodziutka kotka Sarenka  

  • serafin[5].jpg

    Serafin

    Drodzy Paczacze, szukamy kochającego ludzia dla naszego Serafinka , "honorowego Ślepaczka". Trafił do nas pomimo iż nie ma żadnych problemów z oczkami, jednak nie mogliśmy przymknąć oczu na jego bezdomność!!! Zwłaszcza, że o pomoc poprosiła jedna z naszych wolontariuszek

  • wiesia[4].jpg

    Wiesia

    Za co pokochać Wiesię? Się wie!

    Za to, że jest taka miła, cicha i grzeczna  Za to że jest taka czuła i spragniona bliskości  I za to, że do tej pory miłości nie zaznała...

  • yori.jpg

    Yori

    New Yori, New Yori! Tak by śpiewali Liza M.i Frank S. gdyby tylko poznali Yoriego. Zakochaliby się w nim i to o nim byłaby znana na cały świat piosenka. Bez dwu zdań. No ale cóż, nie dane im było go poznać, a i my, i Wy – czytający te słowa - też o mało co, a nie zobaczylibyśmy go na oczy. Jeszcze parę dni, może tygodni i zmarłby z głodu i zamęczony chorobami. Skrajnie zaniedbany maluch z chorymi oczkami przyjechał do nas spod Zamościa razem ze swoim, równie zaniedbanym, rodzeństwem. Trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem z powodu chorych oczu. Nasza pomoc przyszła na czas, żeby uratować go przed śmiercią. Niestety mały Yori niedowidzi. To wina kociego kataru – wirusa, który atakuje osłabione kocięta. Na szczęście Yori nic sobie z tego nie robi. 

  • zenit.jpeg

    Zenit

    Zenit – bez cienia szans na przeżycie Urodził się u progu upalnego lata. Samotna kotka znalazła sobie bezpieczne miejsce na terenie ogródków działkowych po to, by urodzić i wychować swoje maleństwa. Słońce, świeże powietrze, kwiaty, cisza, spokój. Sielanka! Niestety to się komuś nie podobało i pewnego dnia matka nie wróciła do swoich dzieci. Została otruta z premedytacją – było widać, że karmi młode. Większość jej dzieci nie przeżyło. Opuszczone kocięta nie miały nawet cienia szans na przeżycie, umierały jedno po drugim. Udało się uratować tylko dwa z nich – między innymi Zenita. Był zagłodzony i chory, w wyniku czego stracił jedno oko. Na szczęście na drugie widzi, i to doskonale. 

  • zodiak.jpeg

    Zodiak

    Zodiak – wszystkie znaki mówiły, że nie przeżyje Dziecko bez matki nie przeżyje, to oczywiste. Szczególnie, gdy to kocie dziecko, a jego matka jest jedyną istotą na świecie, która o niego dba. I gdy matka nagle zniknie... Zodiak urodził się w czerwcu na terenie ogródków działkowych i - jak nietrudno się domyślić – on, jego rodzeństwo i kotka były bezdomne. Pewnego dnia kotka nie wróciła. Komuś ta kocia rodzinka bardzo przeszkadzała, więc otruł matkę. Doskonały plan – matki nie będzie, to i młode same „znikną”. Powolutku, każdy w swoim czasie, w strachu i samotności. I tak było. I choć wszystkie znaki wskazywały na to, że całe stadko maleństw umrze, jednak dwa przeżyły. To Zodiak i Zenit.