Wizyt
Dzisiaj: 137Wszyscy: 923486

Dostojny Puszkin szuka swojego domku

O nas/Kontakt » Aktualności » Dostojny Puszkin szuka swojego domku

Paczacze kochani, pamiętacie naszego Puszkina? Dzisiaj ten uroczy kocurro rozpoczyna poszukiwania własnego domu! Takiego już na zawsze!!!!!

Czy jednookiemu Puszkinowi jest pisany kochający człowiek?

Puszkin miał kiedyś swój świat i swoje życie. Był bezpieczny na kolanach swojej opiekunki. Spokojny, zrównoważony, dobrze wychowany, można nawet powiedzieć - dostojny kocur spędził 10 lat ze starszą panią, jako jej nieodłączny towarzysz. Życie jednak pisze czasem smutne historie i taka właśnie przydarzyła się Puszkinowi. Jego opiekunka zmarła, a z nią runął cały świat. Właściwie nie do końca runął, bo mieszkanie po babci stoi i - jak to mieszkania po babciach – jest „zaopiekowane”. Kot jednak został bez opieki. I tak Puszkin trafił do schroniska. Ze schroniska zaś do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Wiemy, że ludzie zazwyczaj poszukują małych lub młodych kotów i chętniej wybierają te pełnosprawne. Dlatego zastanawiamy się, czy Puszkinowi pisane jest jeszcze szczęście i miłość własnego człowieka. Warto pamiętać, że przygarniając dojrzałe zwierzę, jego charakter jest już ukształtowany, stabilny i możemy mieć pewność, że się nie zmieni, a więc – trudno nie posłużyć się tu znanym powiedzeniem - nie „kupujemy kota w worku”. Puszkina poznaliśmy dobrze i jesteśmy pod jego urokiem - to kot spokojny i przyjazny, ale nie nachalny. Bardzo sobie ceni głaskanie i pieszczoty, ale nie domaga się ich. Może być jedynym kotem w domu, ale może też żyć z innymi zwierzętami, byle by równie opanowanymi, co on. Wobec innych kotów – akceptujący, zdarzają mu się wspólne zabawy zabawką, ale nie lubi być zaczepiany. Ma już swoje lata, ale uwielbia się bawić wędką, piłkami i znalezionymi przedmiotami. Większość dnia przesypia, je i się myje. Przy misce nie wybrzydza, zjada wszystko spokojnie. To kot z mocnym charakterem, ale jednocześnie bardzo spokojny, opanowany, obserwujący. Niezależny, ale lubi bliskość człowieka. Być może jest jeszcze wycofany po stracie swojej ukochanej pani i musi przeżyć żałobę, by znowu móc się do kogoś mocno przywiązać. Bowiem koty, wbrew obiegowym opiniom, przywiązują się do swoich ludzi nie mniej niż choćby psy i bardzo cierpią z powodu rozłąki. To tylko my ludzie nie zawsze potrafimy to dostrzec. Puszkin jest urodzony w 2009, nie ma lewego oka, jest zaszczepiony, odrobaczony, odpchlony, wykastrowany, testy fiv/felv ma ujemne. Szukamy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem.

Rozumiesz dramat Puszkina - może jesteście sobie pisani?

500383928
japaczesercem@gmail.com