Wizyt
Dzisiaj: 199Wszyscy: 315527

Duduś

Do adopcji » Duduś

Duduś był kocim dzieckiem, kiedy spadł z dużej wysokości. Spadł i leżał bezradny. Nieporadnego kociaka ktoś zaniósł do schroniska. Tam Duduś leżał dalej. Leżał w klatce na podkładzie i rozdzierająco płakał. Nic dziwnego – nagle nie mógł się ruszać i nic nie widział. Tyle było wiadomo o jego stanie. I tak trafił do fundacji Ja Pacze Sercem. Tu wzięliśmy go w obroty: wizyty u weterynarza, badania, leki. Nie było wiadomo, czy Duduś będzie żył. Ale na szczęście starania lekarzy, naszych wolontariuszy, a także mnóstwa dobrych ludzi, którzy wzięli udział w zbiórce pieniędzy na jego leczenie  – wszystko to opłaciło się. Okazało się, że w wyniku wypadku maleństwo doznało wylewu krwi do mózgu. Jednak po wdrożeniu leczenia, Duduś szybko zaczął samodzielnie wstawać i chodzić. Po chorobie zostały niewielkie zmiany w zachowaniu, czyli czasem kręci się przez chwilę w kółko, czasami odkłada trochę bardziej na bok łapkę, czasem trzeba mu jedzenie z miseczki podetknąć pod pyszczek. Ale to tylko dodaje mu uroku, bo jest niezwykle czułym i słodkim kociakiem i nie przeszkadza mu to w codziennych czynnościach.  Kiedy odbieraliśmy go ze schroniska maluch nic nie widział, ale z radością obserwujemy, że powoli wzrok wraca. Ostatnio Duduś zaczął ganiać za muchami i wyraźnie wodzi za nimi oczami. Mimo to, że niedowidzi, bezbłędnie trafia do miseczki, a potem do kuwety. Dogaduje się z kotami. Jest spokojny, ufny i delikatny. Lubi sobie „pogadać” z człowiekiem, leżeć na nim, dawać buzi. Słowem – cieszy się z uratowanego życia.

Teraz szukamy Dudusiowi „niewychodzącego” domu z zabezpieczonymi oknami i balkonem, bo drugi wypadek może już skończyć się tragicznie. Malec ma 5 miesięcy, jest odrobaczony i zaszczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne. Pomóż Dudusiowi wylądować na cztery łapy i znaleźć swojego człowieka, który otoczy go opieką i miłością, na jaką zasługuje kocie dziecko po przejściach. A może to właśnie Ty jesteś TYM człowiekiem? Zadzwoń!

500 383 928

japaczesercem@gmail.com