Wizyt
Dzisiaj: 95Wszyscy: 429128

Dyzio

Do adopcji » Dyzio

Dyzio jest dziki, ale Dyzio wcale nie jest zły. Dyzio po prostu urodził się na złomowisku. A tam nie było nikogo, kto by Dyzia nauczył, co to głaskanie i przytulanie. Dyzio nauczył się za to, co to głód, strach i choroba - z niedożywienia złapał koci katar.  Dlatego Dyzio na początku strasznie bał się człowieka. Tak strasznie, że uciekał, co sił w chudych łapkach przed ludzką ręką.  Tak więc pierwszą noc w normalnym domu spędził ukryty pod łóżkiem. Drugą już na przygotowanym dla niego posłaniu, ale na początku próbował spać na siedząco, bo bał się położyć. Trzeciego dnia nastąpił przełom i z małego dzika, Dyzio zmienił się wreszcie w kota. Co prawda trzeba było go złapać i przytrzymać, ale już po chwili zaczął głośno mruczeć. Przez okres przebywania w domu tymczasowym kotek zrobił postępy. Możemy zapewnić, że chociaż jest jeszcze trochę nieśmiały, zwłaszcza w stosunku do obcych ludzi, to jest z niego kot, a nie dzik. Lubi spać na człowieku, ale jeszcze troszeczkę jest płochliwy. Oczy ma już zdrowe, zaczął bawić się jak normalne kocie dziecko zabawkami. Z dzika zostało mu tylko to, że je jak dziki.

Dyzio ma rok, jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem i bardzo potrzebuje domu na zawsze. Szukamy dla niego domu  „niewychodzącego” i z zabezpieczonymi oknami i balkonem, bo nie możemy ryzykować, że mały wyjdzie i się zgubi. Nie poradzi sobie sam na ulicy. Jeśli Dyzio obudził w Tobie dziki instynkt opiekuńczy – zadzwoń!

505 132 444

japaczesercem@gmail.com