Wizyt
Dzisiaj: 156Wszyscy: 539617

Gromik

W Nowych Domach » Gromik

Grom trafił pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem, kiedy miał zaledwie 6 tygodni i 340 gramów ledwo żywej wagi, prosto z ciemnej piwnicy. Był malusieńki i wyczerpany walką z ogromnym ropniem w lewym oku. Widok oka był potworny. Jednak jeszcze gorsze było cierpienie, z jakim zmagało się to kocie maleństwo. Ropień to żywa rana, bólu jaki wywoływał nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Działać trzeba było szybko, tym bardziej, że ropień zagrażał życiu malca. To, że w ogóle jeszcze żył było cudem. Żeby wytrzymać to wszystko, trzeba było mocy gromu. Stąd i imię Grom – dla przyjaciół Gromiś – to mikrus z ogromną wolą przeżycia.

Gromiś przeszedł operację usunięcia oka. Szybko doszedł do siebie po zabiegu, a odkąd nic mu nie doskwiera, stał się wesołym kocim dzieciakiem. Bardzo lubi bawić się z innymi kotami, szczególnie podgryzać ich ogonki i łapki, kiedy śpią. Mimo to, że jest malutki, jest bardzo zaradny - wchodzi na łóżka, krzesła i z nich sam schodzi, a raczej zeskakuje ślizgiem na brzuchu. Szaleje na drapakach i goni myszki. Ma ogromny apetyt i szybko się uczy – na przykład korzystania z kuwety. Nie boi się psów, no ale po tym, co przeszedł, to chyba niczego już się nie będzie bać. Lubi dzieci – wiadomo: swój do swego – lgnie do ludzi w ogóle i chodzi za swoimi opiekunami krok w krok.

Gromiś ma teraz 8 tygodni, waży niewiele ponad pół kilo, tyle że teraz to pełna życia istotka. Ma jedno, ale widzące oczko, jest odrobaczony i zaszczepiony, testy Fiv/Felv ma ujemne. Z ogromu cierpień nie zostało już nic, teraz Gromiś to ogrom radości. I teraz ten ogrom radości szuka swojego własnego domu - „niewychodzącego” z zabezpieczonym balkonem i oknami – i chętnie z kocim towarzystwem, bo ma dużo beztroskiej zabawy do nadrobienia.

Jak grom z jasnego nieba, spadło na Ciebie uczucie, że to właśnie ten jeden jedyny? Zadzwoń!

Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 502775137