Wizyt
Dzisiaj: 110Wszyscy: 1953514

Hibiskus

W Nowych Domach » Hibiskus

Niedowidzący Hibiskus - rok życia, które nie rokowało

Mija rok, od kiedy rozpoczęło się jego życie, które nie rokowało na przyszłość. Zaledwie 6 tygodni później został przeznaczony do uśpienia. Jego stan zdrowia był tak zły, że według lekarza weterynarii nie miał szans na przetrwanie. Po za tym, kto zdecydowałby się na ratowanie bezdomnego, wiejskiego buraska? Z tego powodu chciał skrócić jego cierpienie i pozwolić mu odejść. Kociak ważył zaledwie 200 gramów, oczy i nos miał zwalone ropą, był skrajnie wyniszczony. Wtedy trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. A my zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by ledwie tlące się w nim życie podtrzymać. To było prawie rok temu. W tym czasie malec przeszedł 3 operacje: usunięcia z oka zrostów, które pozostały po kocim katarze, sanacji 15 zębów oraz kastracji. Z operacjami trzeba było poczekać aż pół roku, bo tyle czasu zajęło nam doprowadzenie jego stanu do takiego, który pozwalał na poważne zabiegi. Pomiędzy operacjami kociak raz po raz przechodził infekcje. Zrosty niestety powróciły, dlatego Hibiskus widzi na jedno oko gorzej. Odkąd został wykastrowany, jego stan jest bardzo dobry. Zdarza mu się kichnąć, ale to wszystko. I tak z umierającego okruszka wyrósł wesoły urwis. Teraz Hibiskus jest wulkanem energii, a erupcje radości odczuwamy każdego ranka, kiedy się z nami wita. Uwielbia szaleć w zabawie z innymi kotami, przyjaźni się z psami. Kocha – z wzajemnością - swojego najmłodszego, trzyipółletniego opiekuna. Wita pierwszy każdą osobę, która odwiedza jego tymczasowy dom. Jest ciekawski i wszędobylski. Reaguje na wołanie i lubi przebywać tam, gdzie jego tymczasowi ludzie. Z zaciekawieniem obserwuje świat na zewnątrz balkonowej siatki. Jest też otwarty na nowe smaki, dlatego trzeba pilnować talerza, bo lubi sobie zjeść kanapkę z hummusem albo sojową parówkę. Nasza rola jest prawie zakończona – Hibiskus jest zdrowy. Prawie, bo zostało nam jeszcze jedno bardzo ważne zadanie – znalezienie dla niego człowieka na zawsze i bezpiecznego domu. Porzucony maluch przecierpiał wiele i stoczył prawdziwą batalię o życie. Zasłużył na to, co najlepsze. Hibi jest wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony, testy fiv/felv ma ujemne. Ma przyjacielską naturę, więc może trafić do domu ze zwierzętami, dobrze dogaduje się z kocurami.
Ponieważ rozsadza go energia i ciekawość świata, musi trafić do domu "niewychodzącego" z zabezpieczonymi oknami i balkonem.
Przygarnij Hibiskusa, to rokuje na długą i rozmruczaną przyszłość

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

 

Tel. 500 383 928