Wizyt
Dzisiaj: 727Wszyscy: 1155668

Kajtuś

W Nowych Domach » Kajtuś

 

Prawie niewidomy Kajtek wyrwany z otchłani ciemności

Został znaleziony razem zdwójką rodzeństwa w ciężkim stanie, chory na koci katar. Ponieważ jego oczy były najbardziej zniszczone, trafił do fundacji Ja Pacze Sercem. Lekarze dawali mu niewielkie szanse na przeżycie, ponieważ choroba zrobiła ogromne spustoszenie w jego malutkim ciałku. Jego rodzeństwo, które wyglądało na zdrowsze, znalazło dom od razu. W naszym domu tymczasowym zaczęła się poważna walka. Wolontariusze zakraplali jego oczka 12 razy dziennie trzema różnymi lekarstwami. Mimo to, tworzyły się na nich twarde strupy, które odpadały, powodując krwawienie. Dopiero po kilku dniach kuracji, sytuacja zaczęła się poprawiać. W tym samym czasie dostaliśmy informacje, że dwa pozostałe kociaki zmarły nagle. To choroba przypuściła kolejny atak. Nasz Kajtuś także stanął nad czarną otchanią. Kilka dni nic nie jadł ani nie pił, miał bardzo wysoką temperaturę, ponad miesiąc przyjmował mocne antybiotyki, trzy razy dziennie miał robione inhalacje. Jego tymczasowi opiekunowie nie raz bali się, że go stracą, ale się nie poddawali. Ich wysiłki i ogromne poświęcnie opłaciło się – po raz kolejny Kajtuś wyrwał się z otchłani ciemności. Gdy tylko doszedł do siebie i wzmocnił siły, nadszedł czas na operację odwarstwienia spojówki od rogówki i uwolnienia trzeciej powieki. Kolejne ciężkie przeżycie dla malucha, ale także uwieńczone sukcesem, bo Kajtuś nie żyje dzięki temu w kompletnych ciemnościach, ale jednym oczkiem widzi światło. Nie wiadomo, czy na drugie będzie coś widział, ale cały czas rośnie, więc i w tym nie tracimy nadziei. Kajtek ma dopiero 5 iesięcy, a już kilka razy wyrywał się z objęć ciemności. Jest już zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony, FIV/FELV ujemny. Co więcej, kocha życie i ludzi – najchetniej całymi dniami by się przytulał, siedział na kolanach albo mruczał przez sen do ucha swojego człowika. Uwielbia też inne zwierzęta – koty i psy - i powinien mieć zwierzęce towarzystwo, bo jest niezwykle przyjazny i kontaktowy.
Ciemność już za nim, teraz Kajtuś potrzebuje kogoś, kto podaruje mu świat, na który zasługuje – pełen jasnych kolorów i miłości, a także bezpieczny, żeby już nigdy nie stawał ze śmiercią twarzą w twarz, czyli dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami balkonem.
Daj Kociakowi wyrwanemu z ciemności świetlaną przyszłość – podaruj mu kochający dom!