Wizyt
Dzisiaj: 520Wszyscy: 1268125

Kawencjusz

NA ZAWSZE W NASZYCH SERCACH » Kawencjusz

 

Czy jedooczek Kawencjusz pobudzi Cię do... miłości?

Kawencjusz jest drobniutki i mały jak na swoje 4 miesiące. Być może to dlatego, że we wczesnym dzieciństwie był długo głodny. Został znaleziony w zaroślach, skrajnie wychudzony i zupełnie wycieńczony. Miał jedno oko zniszczone przez wirus kociego kataru, dlatego trafił pod opiekuńcze skrzydła wolontariuszki fundacji Ja Pacze Sercem. W domu tymczasowym przeszedł niemal od razu operację usunięcia tego, co zostało po gałce ocznej i zaszycia oka. Najważniejsze jednak, że dzięki temu zabiegowi nareszcie usunęliśmy ból, który towarzyszył maleństwu bez przerwy prawie od początku życia. Teraz Kawencjusz jest co prawda nadal malutki, ale jest ogromnie szczęśliwy z tego, że ma pełny brzuszek, bezpieczny kąt i czułą opiekę. I choć ta opieka często wiązała się z nieprzyjemnymi zabiegami leczniczymi, to Kawencjusz kocha dotyk człowieka. Garnie się do ludzi, łasi się, tuli i muczy. Lubi też inne koty. I właściwie można powiedzieć, że lubi wszystko: cały świat i odzyskane życie. No bo jak tu się nie cieszyć z najprostszych rzeczy, jeśli jeszcze przed chwilą nie miało się nic prócz bolącego oczka i pustego brzuszka? Teraz Kawencjusz jest zdrowy, zaszczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne, jest zaczipowany. Ma ok 4 miesięcy. Nie ma prawego oczka, ale lewe widzi za dwa! Jest wesołym i wreszcie beztroskim małym stworzonkiem. Nadeszła więc pora pożegnać się z nim i znaleźć mu kochający dom. Ponieważ zdrowy Kawencjusz odżył i jest jak każdy mały kot żywy i ciekawski, powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem.
Pobudka, Kawencjusz podany do stołu. Poaruj mu dom i zaczynaj z nim każdy dzień!

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928