Wizyt
Dzisiaj: 249Wszyscy: 687261

Klara

W Nowych Domach » Klara

Nasza kochana Klara pojechała do domu. Szczęścia malutka

 

Piękna Klara z paskudnym życiem

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, jak wygląda życie bezdomnej, bezimiennej kotki. Nikt nie wie, ile razy w życiu rodzi młode, jak często cierpi z bólu, z głodu czy z zimna. Często jedyne, co możemy – z powodu braku środków, nie chęci - zrobić, to oszczędzić jej kolejnych ciąż, rodzenia i patrzenia, jak dzieci giną w tragicznych okolicznościach. Po to właśnie została złapana pewnego dnia śliczna trikolorka - miała być wysterylizowana i ponownie wypuszczona na teren ogródków działkowych, gdzie żyła do tej pory. Miała to być sterylizacja aborcyjna, bo koteczka wyglądała jakby była „na ostatnich nogach w ciąży"- jej brzuch był ogromny. Dopiero u weterynarza okazało się, że to nie ciąża. Brzuch był boleśnie rozdęty. Powodem tego było po prostu paskudne życiem, jakie wiodła. Lekarz ocenił jej wiek na 6, 7 może 8 lat. Mimo dojrzałego, ale jednak nie sędziwego wieku, kotka nie miała już zębów. Przez lata jadła tylko to, co rzucili jej ludzie. Z powodu braku zębów, nie była w stanie nic pogryźć i jedzenie łykała w całości, a to doprowadziło do problemów gastrycznych. Jej jelita były rozdęte do granic możliwości, co sprawiało jej niemiłosierny ból. Gdy już poradziliśmy sobie z problemami gastrycznymi, nagle jej stan drastycznie się pogorszył. Badania wykazał przewlekłą niewydolność nerek oraz nadczynność tarczycy. Gdyby miała dom i dbających o nią ludzi, mogłaby być zdrowa. Niestety bezdomność morduje powoli i po cichu. Właśnie tak jak ją. No cóż, takiego kota nie sposób wypuścić z powrotem na ulicę. Podjęliśmy więc decyzję o tym, że trikolorka zostaje u nas. Ponieważ została uratowana przez wolontariuszy Ja Pacze Sercem, dlatego stała się podopieczną fundacji. Nazwaliśmy ją Klara, aby podkreślić jej szlachetny charakter i powierzchowność. Klara do końca życia musi brać leki i potrzebuje podawania kroplówek co najmniej dwa razy w tygodniu.
Szczęście w nieszczęściu Klary polega na tym, że koty z przewlekłą niewydolnością nerek i nadczynnością tarczycy, przy odpowiednim prowadzeniu, przeżywają w dobrej kondycji całe lata. Nieszczęście – już kolejne w jej życiu – polega na tym, że potrzebny jest człowiek z duszą anioła i sercem dobrej wróżki. Tak, to jest połączenie, hm… powiedzmy, że trudne, bo liczymy na to, że jednak spotykane. Wystarczy raz, choć jeden taki ktoś, jedna taka osoba na całym świecie - a paskudne życie Klary zmieni się w bajkę. Powiecie, że dobre zakończenia takich historii zdarzają się właśnie tylko w bajkach, ale my nie tracimy wiary w prawdziwych ludzi. Wierzymy, że w realnym świecie żyje osoba z ponadprzeciętnym poziomem empatii i sercem, które zdoła odmienić zły los. Klara jest wyjątkowym kotem – spokojnym i zrównoważonym. Uuwielbia dotyk człowieka i mruczy od razu, kiedy go poczuje, ale też nie domaga się nachalnie bliskości i pieszczot. Smutne, że życie ją przyzwyczaiło, żeby cieszyć się tym, co ma i nie spodziewać się więcej… Teraz poszukujemy dla niej odpowiedzialnego, spokojnego, bezpiecznego domu z zabezpieczonymi oknami i balkonem, raczej bez innych kotów, ewentualnie z równie spokojnym kocurem, ponieważ z koteczkami nie bardzo się dogaduje. Klara jest odrobaczona, zaszczepiona, testy Fiv/Felv ma ujemne, bezbłędnie korzysta z kuwety.
Użyj swojej magii i zmień życie sponiewieranej przez los Klary w bajkę!