Wizyt
Dzisiaj: 1170Wszyscy: 714262

Kto pokocha Figaro? Kocurek potrzebuje ciepłego domu

O nas/Kontakt » Aktualności » Kto pokocha Figaro? Kocurek potrzebuje ciepłego domu

Paczacze drodzy! Sezon maluszkowy w pełni, wszędzie małe rozkoszne kruszynki. My jednak dzisiaj prosimy Was o dom dla niezwykłego Figaro ❤ Kocurka, który w jednej chwili stracił wszystko... stracił dom, stracił ukochaną opiekunkę... Figaro czeka na człowieka, który pozwoli mu raz jeszcze rozkwitnąć, który sprawi, że w jego sercu znowu pojawi się wiosna!!!

Dla silnie niedowidzącego Figaro figa, a nie dom!

Gdy starszą panią zabrało pogotowie, dla jej dziesięcioletniego kota skończył się świat. Stało się to tak nagle, że nie wiadomo nawet, jak przez te 10 lat jego ukochana pańcia się do niego zwracała. Nie wiemy o jego dawnym życiu zupełnie nic. Ono skończyło się w jednym momencie i już nigdy nie powróci. Każdy, kto przeżył odejście bliskiej osoby zrozumie szok, jakiego doznał Figaro. Koty to tak, jak my, ludzie zwierzęta stadne i tworzące bardzo silne relacje ze swoimi bliskimi, więc to wcale nie jest przesada. One tylko o tym nie mówią, tak jak my. Jednak wrażliwe nie tylko na swoja krzywdę oko zobaczy oznaki tragedii po tym, jak zwierzę się zachowuje. Nieśmiały, lekko wycofany, jak gdyby lekko przygarbiony. Teraz Figaro jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem, ale do niedawna był w schronisku. Źle to znosi. W obu miejscach za dużo jest ruchu, innych zwierząt, kociąt. A on jest taki smutny, poważny i spokojny. Jakby w żałobie. Figaro jest w naszej fundacji, ponieważ cierpi na postępującą wadę wzroku – powoli przestaje widzieć. Wada ta jest nieoperacyjna ani nie da się jej leczyć. Wzięliśmy go ze schroniska, bo tam – ze względu na wiek, niedowidzenie, a także mało efektowną urodę stałby się zupełnie niewidoczny i umarłby z samotności. Takie starsze stworzenia jak on dostają figę z makiem, a nie dom. A Figaro bardzo pragnie mieć swojego człowieka i w pełni na niego zasługuje. Jest duży, ale delikatny i przyjazny. Lubi ludzi i ostrożnie domaga się pieszczot. Mógłby być jednym kotem w domu albo mieć spokojnego, niedominującego towarzysza. Jest zdrowy, zaszczepiony, testy Fiv/Felv ma ujemne, wysterylizowany. Zachowuje czystość i nie sprawia kłopotów. To dobrze wychowany dojrzały jegomość. Szukamy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. A może jednak? Czy jest ktoś, kto nie pokaże Figaro figi, ale da mu ciepły, spokojny dom? 500383928 japaczesercem@gmail.com