Wizyt
Dzisiaj: 443Wszyscy: 867481

Layla

W Nowych Domach » Layla

Layla nie ma oka, czy to znaczy, że nikt jej nie pokocha? Nie wiadomo skąd, na środku ulicy znalazła się zagubiona kruszynka. Miała sklejone oczka i zupełnie nic nie widziała. Sama, bez opieki była skazana na śmierć pod kołami samochodu. W ostatniej chwili zauważyła i uratowała ją mała dziewczynka. Ponieważ jej oczy wymagały leczenia, trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem. Layla – tak ją nazwaliśmy -była tak maleńka, że trzeba ją było karmić butelką. Do tego osłabiona w wyniku niedożywienia i wystraszona. Dla takiego maleństwa mogło się to skończyć źle. Dlatego rozpoczęła się prawdziwa walka. Musieliśmy najpierw odbudować jej odporność, by następnie ratować jej oczka. Regularne karmienie, masowanie brzuszka, podawanie preparatów wzmacniających przyniosło wspaniały efekt – malutka przeżyła. Jednocześnie leczyliśmy jej oczy. Jedno widzi doskonale, niestety w drugim doszło już do nieodwracalnych zmian. Trzeba było je usunąć, bo powodowało ból, a nie było żadnej nadziei, żeby je uratować. Musiała również przejść operację przepukliny, a przy tej okazji została również wysterylizowana. W domu tymczasowym zyskała mamę zastępczą i braci, dzięki czemu uniknęła choroby sierocej. Mocno niedowidząca kotka pokochała kruszynkę jak swoje dziecko, stworzyła jej nowy kochający świat, a mała w jej objęciach odzyskała poczucie bezpieczeństwa. Layla ma teraz 4 miesiące. Przeszła wiele ciężkich chwil, ale dzięki wspólnym wysiłkom – i naszych wolontariuszy, i naszych mruczących podopiecznych - stała się wesołym, pogodnym i wszędobylskim kocim dzieckiem. Z kotami jest zawsze skora do zabawy z kotami, a z ludźmi – do przytulania. Jej miłość do wszystkich jest bezgraniczna, doskonale dogaduje się z innym kotami i psem. Layla jest zaszczepiona, zaczipowana i wysterylizowana. Testy fiv/ felv ma ujemne. Już jako maleńki kotek dzielnie maszerowała do kuwety i tak pozostało do teraz. Poszukujemy dla niej domu z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Słowem, ma wszystko, co kot idealny powinien mieć. Tylko jednego jej brak – oczka. Czy to oznacza, że nie zasługuje na dom i swojego kochanego człowieka? Powiedz nam, jak myślisz? 502775137 japaczesercem@gmail.com