Wizyt
Dzisiaj: 575Wszyscy: 1946452

Lipton UA

W Nowych Domach » Lipton UA

LIPTON widzi, ale w jego oczach nie ma radości

PROCEDURA ADOPCYJNA ROZPOCZĘTA

Przyjechal do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - niedawno z Charkowa. Jest kotem długowłosym, ale jego futro było jednym, grubym kołtunem. Mimo kołtuna, było widać, że jest przerażająco chudy. Ale najgorsze było to, że w jego oczach nie było życia. Tak się dzieje, gdy patrzymy na cierpienie i śmierć bardzo długo, zbyt długo. A do tego sami cierpimy ponad granice wytrzymałości, ale wciąż utrzymujemy się przy życiu. Po pierwsze po to, aby mu ulżyć, od razu ogoliliśmy go do gołej skóry. Dopiero wtedy, po raz pierwszy od bardzo wielu dni, tak naprawdę poczuł ciepło ludzkiej ręki. Jego oczy wciąż były martwe, ale nie pozostawało nam nic innego, jak otaczać go miłością i czekać cierpliwie. Lipton ma obojętny stosunek do kotów, ale wywołują one w nim spory stres. Dobrze żyje ze spokojnym psem. Ludzi potrzebuje. Przy nas zaczyna czuć, że życie może być dobre. Gdy nas widzi i kiedy go głaszczemy, w jego smutnych oczach pojawiają się już iskierki życia. Liptonek został dokładnie przebadany. Okazało się, że ma około 2 lat, jego stan zdrowia ogólnie nie jest najgorszy, jak na wychudzenie, test FIV ma dodatni, FeLV ujemny. I z powodu nosicielstwa FIV, i ze wzlędu na to, że nie potrafi się dogadać z innymi kotami, powinien być kocim jedynakiem. Może mieć za towarzysza nienachalnego psa. Tak więc nawet, gdyby nie był nosicielem FIV, to niewiele by zmieniło ani w jego życiu, ani w życiu jego przyszłych opiekunów. Poza tym potrzebuje mnóstwa miłości oraz poczucia bezpieczeństwa, aby wydobrzeć do końca po okropnościach wojny. Lipton jest zaszczepiony, zaczipowany i wykastrowany. Poszukuje domu "niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, aby nigdy więcej nie był narażony na żadne niebezpieczeństwo. Teraz spokojnie czeka na swojego człowieka, który pokaże mu inny świat – pełen ciepła, miłości i spokoju. Zaopiekuj się Liptonem i przywróć mu radość życia!

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928