Wizyt
Dzisiaj: 32Wszyscy: 867070

Lubelski

Do adopcji » Lubelski

Niewidomy Lubelski lubi życie, choć życie nie lubi jego

Lubelski lubi ludzi i życie zachłannie i po wariacku. Ale jak ma nie lubić, skoro musiał o nie walczyć? Niestety na samym początku, zaraz po urodzeniu, życie nie polubiło Lubelskiego. Raz, że urodził się czarny, a to nie jest najszczęśliwszy kolor sierści dla kota, bo ludzie wciąż się czarnych kotów obawiają i nie chcą ich w swoich domach ani obejściach. Dwa – urodził się bezdomny, a to był właściwie wyrok. Lubelski z powodu głodu i chłodu szybko złapał wirusa kociego kataru i - bez pomocy - miał przed sobą kilka tygodni egzystencji w coraz większym bólu. Życie nie tylko go nie lubiło, ale wręcz było dla niego okrutne. Pozwoliło mu trwać w bólu spowodowanym chorobą oczu. Życie pozwoliło mu umierać z głodu, bo mały, niedowidzący i coraz słabszy kociak nie miał  zbyt wielu szans na to, żeby coś zjeść. Życie ewidentnie się na niego uparło i prawie wygrało. Ale w tym momencie do gry weszli ludzie. Lubelski został znaleziony przez dobrego człowieka, który skontaktował się natychmiast z nami – fundacją Ja Pacze Sercem. I tak, już pokiereszowany przez życie, niewidomy i zakatarzony, Lubelski został uratowany. I wiecie co? Mimo tego wszystkiego, co mu zafundowało, mimo głodu, choroby i cierpienia, Lubelski lubi życie. Być może właśnie dlatego teraz tak zachłannie z niego korzysta. Jest zawsze pierwszy do zabawy, do głaskania, do rozrabiania, do jedzenia – do wszystkiego. Widzi tylko światło i cień, ale zupełnie mu to nie przeszkadza w lubieniu swojego życia. Niby niepełnosprawny, ale lubienie życia go przepełnia i jest zaraźliwe – jest zawsze wesoły i energiczny. Niczego się nie boi i nie zna ograniczeń. Czasem tylko „pada” tam, gdzie akurat chwyci go nagła drzemka pomiędzy jedną a drugą turą szaleństwa. A ponieważ Lubelski jest już wyleczony, może już rozglądać się za własnym domem. Nie będzie to dla niego łatwe, bo tak jak jego oczka widzą tylko cienie, tak i on ma przez to tylko cień szansy na własnego człowieka. I do tego jeszcze ta czarna sierść... Nie poddajemy się jednak, bo nie po to Lubelski wygrał swoją pierwszą walkę, żeby drugą oddawać walkowerem. Walczymy o dom dla niewidomego czarnego kociaka. Ze względu na to, że lubi przygody, musi to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Bardzo ważne szalony Lubuś co jakiś czas zamienia się w niegrzecznego Lubela, który biję inne koty, a nawet zaczepia psy. Dlatego uważamy, że najlepiej będzie, gdy w domu zostanie jedynakiem. Lubelski ma rok, jest odrobaczony, zaszczepiony i zaczipowany. Testy Fiv/Felv ma ujemne.
Polub Lubelskiego, daj mu choć cień szansy na dom

 

Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928