Wizyt
Dzisiaj: 18Wszyscy: 1946514

Lucynka

Do adopcji » Lucynka

Lekko przesłonięte oko Lucynki zasłania jej szansę na miłość Ona widzi świat przez jedno oko sprawne i drugie w połowie przesłonięte trzecią powieką. Świat jednak nie widzi w niej nic innego, jak tylko to jedno zmienione oko. I to jest powód, dla którego mała nie ma własnego człowieka i bezpiecznego domu. Nigdy zresztą nie miała, została znaleziona na ulicy. A ponieważ od razu było widać, że „coś nie tak” jest z jej okiem – trafiła do naszej fundacji Ja Pacze Sercem. I faktycznie – męczyło ją zapalenie spojówek wywołane przez „koci katar”. Niestety to nie było wszystko. Długo bo aż 4 miesiące zabrało zdiagnozowanie przyczyn jej stałego, niekończącego się, łapiącego znienacka w najmniej odpowiednich miejscach – nazwijmy to delikatnie - rozstroju żołądka. Jej tymczasowa opiekunka zaliczyła kilka załamań nerwowych, ale ostatecznie wytrzymała, wykazując się niezwykłą cierpliwością. Była twarda, czego nie dało się powiedzieć o… ech, nieważne. W każdym razie udało się rozwikłać tę zagadkę i opanować sytuację. Okazało się, że mała Lucynka cierpi na nietolerancję pokarmową. Z tego powodu musi przyjmować raz w tygodniu lek sterydowy. Ponieważ jednak sterydy na dłuższą metę nikomu nie służą, trzeba będzie zrobić jej próbę pokarmową, która wykaże, na co jest uczulona. Niestety w jej domu tymczasowym nie można tego zrobić. Podczas próby Lucynka nie może nic podjadać, a w domu przebywa kociak z wadą pyszczka, przez którą musi mieć stały dostęp do jedzenia. A tym samym również Lucyna ma stały dostęp do jedzenia. Lucynka jest niezwykle wdzięczną młodziutką koteczką. Jest pełna energii i nie dopuszcza do tego, by pozostałe koty w domu tymczasowym się zanadto zasiedziały. Równie energicznie okazuje czułość swojej tymczasowej mamie, choć nie ma na to zbyt wiele czasu, bo wiadomo, są ważniejsze sprawy, takie jak pogoń za piłką, łapanie puszka na końcu wędki albo zapasy z innymi kotami. Lucyna ma teraz ok. 7 miesięcy, testy FIV/FELV ujemne, jest wykastrowana, zaszczepiona. Jak już wspomnieliśmy, potrzebuje domu bezpiecznego, czyli „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jeśli jej przesłonięte trzecią powieką oko nie przesłania Ci obrazu kochanej kici – podaruj Lucynce wymarzony dom!

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928