Wizyt
Dzisiaj: 489Wszyscy: 1953893

Mała wojowniczka szuka kochającej rodziny

O nas/Kontakt » Aktualności » Mała wojowniczka szuka kochającej rodziny

Paczacze drodze! Nasza dzielna niewidoma kuleczka Joy ❤ szuka własnego domu, w który będzie mogła wnieść masę radości!!!! Niewidoma Joy zaznała w życiu niewiele radości Została znaleziona przez dobrych ludzi w Sieradzu na parkingu. Bezradnie obijała się o opony, bardzo przestraszona i zdezorientowana. Nic nie widziała. Była malusieńka, miała 7 tygodni. Co robiła sama w tym miejscu? Gdzie podziała się jej matka i rodzeństwo? Jak długo była samotna? Wtedy nie mieliśmy nawet chwili, żeby zadawać sobie te pytania. Maleństwo wymagało natychmiastowej operacji. Joy nigdy nie widziała, od urodzenia była niewidoma. Jedno oczko z powodu kociego kataru w ogóle się nie rozwinęło, drugie pękło, zamieniając się w bolesną, jątrzącą się ranę, z czasem pokrytą ogromnym strupem z krwi, ropy i brudu. Trzeba je było natychmiast usunąć. Stanowiło ono śmiertelne niebezpieczeństwo. W każdej chwili mogła rozwinąć się z niego infekcja i doprowadzić osłabione kocie dziecko do śmierci. Joy była maleńka, ważyła zaledwie pół kilo i operacja była ryzykowna, ale konieczna. Kiedy zaś podrosła i osiągnęła dwa kilo, zdecydowaliśmy się na enukleację drugiego, niedorozwiniętego oczka. Co prawda nie bolało, ale wymagało nawilżania i powodowało dyskomfort. I choć nasi wolontariusze robili, co w ich mocy, aby ulżyć małej, to wszystkie te zabiegi były nieprzyjemne, a czasem bolesne. Jednak to ani na chwilę nie zmieniło sposobu, w jaki maleńka traktowała swoich opiekunów. I właśnie stąd wzięło się jej imię. Od pierwszej sekundy, kiedy została zabrana z ulicy, największa radością dla niej jest kontakt z człowiekiem. Jej miłość do nas jest tak rozczulająca, że wydaje się przynosić więcej radości nam niż jej. Joy uwielbia kłaść się na swoich tymczasowych opiekunach i obejmuje ich łapkami, żeby czasem nigdzie nie uciekli. Potrafi się tulić godzinami, mrucząc z zadowoleniem - widać, że za szybko straciła mamę i szuka ciepła, które by to zrekompensowało. Kocha ludzi i w każdych okolicznościach szuka ich towarzystw i szybko się przywiązuje. Mimo to, że jest niewidoma, ma silny charakter. Brak wzroku nie przeszkadza jej w stosunkach „międzykocich”. Ustawia inne koty, twardo walczy o swoje, bardzo pewnie czuje się w kocim stadzie. Odkąd nie bolą jej oczy, odzyskuje też radość życia - jest energicznym kocim dzieckiem, chętnym do zabawy, uwielbia wędkę i piłeczki. Joy ma teraz ma ok. 5 miesięcy, jest całkowicie zdrowa, testy FIV/FeLV ma ujemne, jest odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana, zaczipowana i gotowa na przeprowadzkę w inne ludzkie ramiona. Ponieważ jest niewidoma, potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Radości nigdy za wiele, podaruj więc kochający dom niewidomej Joy! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com