Wizyt
Dzisiaj: 94Wszyscy: 1325789

Malajka

W Nowych Domach » Malajka

Prawie niewidząca Malajka nie liczy nawet na lajka

 

Znaleziona została na ulicy z otwartą raną wielkości 5 złotych i z inną już zagojoną, wycieńczona - kości obciągnięte skórą. Trafiła do schroniska, gdzie zszyto ranę. Okazało się też, że jest w ciąży. A do tego, że nie widzi. Jako niewidoma kotka trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem powołanej po to, by ratować „ślepaczki”. Co musiała przejść na ulicy niewidoma kotka zdana sama na siebie – tego nie sposób sobie wyobrazić. Ile razy była pogryziona przez zwierzęta, odpędzona przez ludzi, jak długo chodziła głodna, ile kociąt wcześniej musiała urodzić i ile razy czuła, że odchodzą, bo przecież nie była w stanie ich wykarmić, ani uchronić przed śmiercią. Jak więc teraz może liczyć choćby na marnego lajka? Na przekór temu sama lajkuje wszystkich na potęgę. Przede wszystkim ludzi. Śpi lub odpoczywa zawsze blisko swojej tymczasowej opiekunki. Wchodzi na kolana, przytula się, a gdy się ją pogłaszcze, od razu mruczy. Od progu wita gości i traktuje ich jak starych przyjaciół, nie ma w niej cienia strachu. Wzięta w ramiona, wtula się, jakby już nigdy nie chciała być nigdzie indziej. Jak strasznie samotnie musiała się więc czuć jako niechciane przez nikogo zwierzę? Próbowaliśmy ratować wzrok Malajki. Przeszła operację usunięcia zrostów. Niestety szybko pojawiły się ponownie. Teraz widzi światło i cień. Nie przeszkadza jej to jednak w normalnym funkcjonowaniu. Zachowuje się tak, jakby normalnie widziała – porusza się sprawnie po mieszkaniu, bawi się, trafia tam, gdzie chce. Jest przyjazna w stosunku do dorosłych kotów, a młodymi opiekuje się z wielką wyrozumiałością i czułością. Lubi bawić się zabawkami, które wydają dźwięki i korzysta z drapaków. Ma swoje ulubione miejsca odpoczynku. Ma 2-3 lata, jest zaszczepiona, zaczipowana, wysterylizowana, testy FIV/FELV ma ujemne. Złe warunki, w jakich żyła spowodowały stan zapalny dziąseł, dlatego musiała mieć usuniętych parę zębów. Raz dziennie dostaje suplement diety, który ma obniżyć poziom mocznika. Jej dolegliwości są wynikiem bardzo trudnego życia. Dlatego teraz pragniemy znaleźć dom, który zapewni jej miłość i spokój. Chcielibyśmy, by znalazła dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Wszystko to z myślą o jej bezpieczeństwie. Ona nie może nigdy więcej wylądować sama na ulicy. Dosyć już wycierpiała. Daj lajka, a najlepiej serce Malajce i podaruj jej dom

 

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928