Wizyt
Dzisiaj: 465Wszyscy: 1953869

Mali uchodźcy dojechali do fundacji

O nas/Kontakt » Aktualności » Mali uchodźcy dojechali do fundacji

🇺🇦 Kochani Paczacze, trwa wojna. Trudno nam pisać, możemy tylko starać się ratować i pomagać, jak potrafimy najlepiej. Nie piszemy również dlatego, że miejscami karnawał pomocowy zagubił już sens, istotę i stał się troszkę sztuką dla sztuki. Na szczęście większość działa z potrzeby serca i poczucia odpowiedzialności. Teraz trzeba działać i pamiętać, że tym, którym pomoc oferujemy, musimy zapewnić jak najlepszą opiekę. Przyjeżdżają do nas zwierzaki ze Schronisk, które jeszcze udało się ewakuować i te, które do niedawna miały swój najwspanialszy, ukochany dom, rodzinę. I jedne i drugie były dla kogoś skarbem, często największym. Nierzadko zdesperowani ludzie myślą w pierwszej kolejności o zwierzętach, które uratowali i powierzając je nam ufają, że i dla nas ich dobro będzie priorytetem. Że nie wrzucimy ich masowo do klatek, choć oczywiście czasem inaczej się nie da. Jesteśmy małą i biedną fundacją, ale prężną - obiecujemy, że wszyscy mali uchodźcy, którzy docierają do nas będą mieszkali z nami w domach, które mają teraz gumowe ściany, bo przecież tragiczna bezdomność i jej konsekwencje w Polsce, nie zniknęły. W tej chwili przyjmujemy koty z Ukrainy bez względu na to czy są ślepkami czy nie. Dziś wszystkie są honorowymi ślepaczkami!!! <3 Zwracamy się dzisiaj z ogromną prośbą do Was, przyjaciół, bez których Ja Pacze Sercem by nie było. Do tych z Was, którzy mają w domu koty FeLV+ albo nie mają kotów w ogóle. Najtrudniej nam znaleźć miejsce dla kotów, które są nosicielami kociej białaczki. Pierwsze dwa już są, a zdajemy sobie sprawę, że będzie ich więcej. Czy możecie i zechcecie przyjąć je do siebie, chociaż na DT? Te dwie ukraińskie dziewczynki FeLV+ są w naszym jedynym tymczasowym domu "białaczkowym", ale może komuś skradną serce? Są przekochane, cudowne. Zrobimy im oczywiście szczegółowe badania krwi, sprawdzimy wynik testów płytkowych (niestety bardzo wyraźnie pozytywnych) metodą PCR i będziemy wspierać zawsze! Poza nosicielstwem są zdrowe i przemiłe!!!! <3 Szylkretka nie ma ogonka, który straciła zaatakowana przez psy. Widzą doskonale!!! Pokażecie im piękny i bezpieczny świat, kochani? O kolejnych podopiecznych i prośbach będziemy pisać. Już teraz prosimy o zgłoszenia zdecydowanych otworzyć swój dom dla bezdomnych w potrzebie!!! Nasze dwie "plusowe" dziewczynki, które do niedawna mieszkały w Kowalach 💛💛