Wizyt
Dzisiaj: 528Wszyscy: 1946405

Mambo

W Nowych Domach » Mambo

Niewidomy Mambo Italiano nie wie, co to bella vita

Przyjechał do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - już bez jednego oka. Drugie było powiększone i "wysadzone" poza oczodół. W tych oczach odbijała się cała historia jego nieszczęśliwego życia bezdomności, strachu i głodu.
Był smutny, wycofany i wystraszony. Bał się nas, nowego miejsca, nowych odgłosów i zapachów. Zabiedzony i osłabiony. Taki młody, bo niespełna roczny, kociak, a już niewidomy i cierpiący, z wynikami jak schorowany staruszek.
Dwa tygodnie później oko zostało usunięte. Od razu dało się zauważyć, że Mambo poczuł wielką ulgę. Nawet kołnierz pooperacyjny mu nie przeszkadzał, tak wielka była jego radość z tego, ze nareszcie przestał odczuwać ból.
Kolejne kilka tygodniu dobrego odżywiania, spokoju, bezpieczeństwa i miłości i Mambo odzyskał zdrowie. Choć to może złe sformułowanie, bo on nigdy w życiu nie był w tak dobrej formie. Teraz to cudowny, wielki kocur. Ma dopiero rok, a waży 5 kg. I może jeszcze urosnąć, zwłaszcza że łakomczuch z niego ogromny.
Co równie istotne, nabrał też pewności siebie i zaufał nam, ludziom. Po przełamaniu pierwszych lodów, stał się wielkim miziakiem i odkrył, jak bardzo potrzebuje czułości. Śpi przytulony w łóżku i łepek wciska w dłoń tak, by jak najlepiej czuć dotyk człowieka. W ciągu dnia jest wiernym towarzyszem wszystkich naszych domowych poczynań. „Obserwuje” wszystko, co robimy i zawsze jest blisko.
Mambo przez brak wzroku boi się niektórych kotów - potrafi wyczuć ich niechęć. Zaś z tymi, które są nastawione przyjaźnie, ładnie się bawi.
Jest zaszczepiony, zaczipowany, wysterylizowany, testy fiv/felv ma ujemne, a do kuwety, choć niewidomy, trafia zawsze idealnie.
Jest więc już gotowy na to, by dowiedzieć się, co oznacza la bella vita u boku, a właściwie na kolanach, swojego ukochanego człowieka i czym jest prawdziwy dom, taki na zawsze.
Dlatego też szukamy dla niego odpowiedzialnej osoby, która otoczy go miłością, na jaką z całą pewnością zasługuje. Z troski o jego bezpieczeństwo, powinien mieć dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Ulica nie jest bezpiecznym miejscem dla niewidomego kota. Może być jedynym kocim przyjacielem swojego człowieka, ale równie dobrze będzie mu w domu z innym naprawdę łagodnym kotem.
Daj dom niewidomemu kociakowi i spraw, że jego życie stanie się piękne!

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928