Wizyt
Dzisiaj: 674Wszyscy: 1325492

Maxi

W Nowych Domach » Maxi

 

Maxi z mini pamiątką po złym życiu

Maxi był mini kociaczkiem, kiedy został znaleziony na terenie ogródków działkowych razem ze swoim jeszcze bardziej mini braciszkiem. Kocięta miały zaledwie10 tygodni. Już takie maluchy miały ostry stan zapalny spojówek i takie rzeczy w oczach, że nie chcemy Wam o tym nawet opowiadać. Boleć je musiało to tak, że wielki chłop by nie mógł wytrzymać, a co dopiero takie okruszki. A jednak, gdy znalazły się w domu tymczasowym naszej fundacji Ja Pacze Sercem, to od razu zaczęły się garnąć do swoich opiekunów i głośno mruczeć. Nie przestawały mruczeć także i po nieprzyjemnych zabiegach. Skąd taki mały kotek może wiedzieć, że zakraplanie, przemywanie, zastrzyki itp. służą jego dobru? To jest zagadka. Ale im więcej leczenia, tym bardziej były wdzięczne swoim „oprawcom”. Po kilku tygodniach Maxi udało się uratować wzrok, jednak złe wspomnienia zostawiły mini znaki na jego oczach – widoczne na zdjęciach zrosty. Poza tym nikt nie powiedziałby, że Maxi był tak bliski śmierci. Jest wesoły, rezolutny i przyjazny. Szaleje i zaprasza inne koty do zabawy. Jest bardzo czuły i opiekuńczy w stosunku do swojego mniejszego braciszka, który stracił jedno oko. Niczego się nie boi i bardzo lubi wodę, dlatego nie opuszcza żadnej kąpieli swoich tymczasowych ludzi. Nawet po tym, jak do niej kiedyś wpadł. Po wieczornym myciu zawsze wie, że czas iść do łóżka spać, przytulić się całym ciałkiem do człowieka i mruczeć mu na dobranoc kocią kołysankę. Teraz jest już zdrowy, czas więc się z nim rozstać. Szukamy mu domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, dla jego bezpieczeństwa. Maxi ma teraz ok. 16 tygodni, jest zaszczepiony i zaczipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Mamy nadzieję, że ta mini pamiątka nie przeszkodzi mu w znalezieniu miłości człowieka. Podaruj mu dom i słuchaj jego mruczenia na dobranoc!

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928