Wizyt
Dzisiaj: 324Wszyscy: 518288

Mięta

W Nowych Domach » Mięta

Piękna Miętka już w nowym domku. A pisaliśmy o niej tak:

Miętka nie jest „miętka” Mięta nie mogła być „miętka”, bo by nie przeżyła. Mięta ma 2,5 miesiąca, jednak ani przez chwilę nie mogła być beztroskim kocim dzieciakiem, ponieważ musiała walczyć z głodem i chorobą o życie. I nie ma w tych słowach ani odrobiny przesady. Nie opublikujemy tu zdjęć Miętki z dnia, kiedy trafiła do nas, czyli do fundacji Ja Pacze Sercem, bo są drastyczne. Mięta była wtedy woreczkiem kruchych kości w cienkiej skórze z wystającą główką z oczami spuchniętymi tak bardzo, że ich w ogóle nie otwierała. Była już w tak złym stanie, że nawet nie jadła. Trafiła do naszego domu tymczasowego naprawdę w ostatniej chwili. I tutaj rozegrała się ostateczna walka o życie i zdrowie chorej kruszyny. Miętka znowu musiała pokazać, że nie jest „miętka”. Codziennie trzeba było podawać jej zastrzyki i leki doustne, karmić strzykawką, a chore oczka rozklejać, żeby podawać krople. Mięta – maleńka wiejska koteczka znosiła zabiegi dzielnie jak prawdziwa lwica. Na szczęście po paru tygodniach, przerażająco zaniedbana kupka nieszczęścia zmieniła się w puszystą kulkę słodyczy. Teraz Miętka może być już „miętka” tak, jak każde kocie dziecko powinno być. A ma do nadrobienia sporo – przez pierwsze miesiące życia nie poznała niczego oprócz głodu i bólu. Najwyższy czas, by poznała, co to czułość, miłość człowieka i Mięta ma teraz 2,5 miesiąca i jest już zupełnie zdrowa. Została odrobaczona i szczepiona. Testy Fiv/FelV ma ujemne. Wszystko, czego teraz potrzebuje to miłość i czułość, ale także bezpieczeństwo, dlatego szukamy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jest kotką cichą i bardzo spokojną jak na swój wiek. W jej spojrzeniu widać wyraźnie mądrość zwierzęcia, które doświadczyło więcej. Mięta czuje się najlepiej w towarzystwie swojej siostry Truskawki, z którą tuliły się do siebie w najgorszych momentach. Może też iść do domu z innymi kotami, dogada się także z psem. Lubi inne zwierzęta i powinna mieć czworonożne towarzystwo. Miętka zasługuje na to, żeby wreszcie wylądować „miętko” na cztery łapy.