Wizyt
Dzisiaj: 94Wszyscy: 1199330

Nosek i Strauss

Do adopcji » Nosek i Strauss

Niewidome Strauss i Nosek już miały wynosić się z tego świata

Nie żeby chciały, ale już kończyły im się siły, by żyć. Wyobraźcie sobie młode kocięta z bolącymi ranami w miejscu oczu, bez bezpiecznego miejsca do spania i bez jedzenia. Wegetujące na wsi, prawdopodobnie wyrzucone z domu z powodu choroby. Oba były już całkowicie wyniszczone, gdy znalazła je wspaniała dziewczyna, wolontariuszka schroniska w Sokółce. Jako „ślepaczki” trafiły do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Postawienie wycieńczonych kociąt na nogi trwało parę miesięcy. Trzeba też było ulżyć im w cierpieniu, to znaczy oczyścić i zaszyć oczodoły, w których tkwiły resztki gałek ocznych. Dlaczego Nosek i Strauss straciły oczy? Są ofiarami kociego kataru, który atakuje i najczęściej doprowadza do powolnej i bolesnej śmierci bezdomne kocięta. Choroba atakuje oczy, które ulegają zniszczeniu, powodując narastający ból. W ten sposób kociak nie jest w stanie znaleźć sobie pożywienia ani ustrzec się przed niebezpieczeństwami. Jeśli nie znajdzie pomocy u ludzi, umiera. Nosek i Strauss były na końcu tej drogi. Na szczęście znalazły pomoc. Teraz potrzebują jeszcze tylko odrobiny wsparcia, żeby stać się kotami szczęśliwymi. Od razu zapewniamy, że kot niewidomy, może cieszyć się pełnią życia i nie musi odczuwać braku wzroku. Nosek kicha na swoją ślepotę – chodzi po całym domu, bawi się z innymi kotami, w nocy zawsze znajduje drogę prosto do łóżka, bo uwielbia spać wtulony w swojego tymczasowego opiekuna. Jeszcze troszkę obawia się, kiedy ktoś zbliża się do niego, ale gdy jest już na rękach i zorientuje się, że nie ma się czego bać, od razu zaczyna mruczeć. Wybaczmy mu te płochliwość, przecież zanim trafił na swoją wybawicielką, jedynym uczuciem związanym z człowiekiem był strach. Strauss musiał mieć gorsze doświadczenia, bo boi się ludzi bardziej. Jeszcze. Bo nie jest tak, że nie chce mieć z nami nic do czynienia. W nocy przychodzi spać przy swoim opiekunie, a wzięty na ręce na początku się kuli, ale już po minucie głośno mruczy. Dzięki cierpliwej i czułej opiece ma szansę nam ludziom zaufać. Potrzebuje tylko więcej czasu, żeby nabrać do człowieka zaufania. W tym pomaga mu Nosek, który jest dla niego wsparciem i przewodnikiem. Dlatego właśnie chcielibyśmy, by bracia znaleźli dom razem. Do pełni szczęścia, oprócz tego, że nie bolą ich już oczka, brakuje Noskowi i Straussowi tylko bezpiecznego domu i kochających ludzi. Ponieważ obaj są zupełnie niewidomi, powinien to być dom „niewychodzący” zabezpieczonymi oknami i balkonem. A ponieważ przeżyli już tak wiele złego, powinni mieć teraz najlepszych ludzi na świecie. Chłopaki są odrobaczeni, zaszczepieni, testy FIV/FELV mają ujemne. Mają około roku i wiele szczęśliwych lat życia przed sobą. Może właśnie z Tobą? Kichaj na ślepotę razem z Noskiem i Straussem - podaruj im kochający dom!

Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928