Wizyt
Dzisiaj: 321Wszyscy: 518285

Odi

Do adopcji » Odi

Odi do radości.
Odi całym swoim jestestwem śpiewa Odę do radości. A wie, czym jest radość, bo wcześniej był na samym dnie smutku. Ludzki brak odpowiedzialności i wyobraźni – delikatnie rzecz ujmując – spowodowały, że prawie 20 kotów w tragicznym stanie trafiło do fundacji Ja Pacze Sercem. W tym również Odi z chorymi oczami, wychudzony, osowiały i bez sił – obraz nędzy i rozpaczy. Wtedy jeszcze nie było w nim śladu radości. Przed nim było za to leczenie: antybiotyki, kuracja wzmacniająca odporność, zakraplanie oczu. Wszystko znosił dzielnie i na szczęście udało się uratować jego oczka. Jedyną smutną pamiątką z przeszłości jest choroba sieroca. Objawia się ona ssaniem palców opiekunki, a nawet jej psa. Maluch potrzebuje bardzo dużo ciepła i czułości. Serce pęka, bo to świadczy o tym, że nie był wystarczająco długo pod opieką prawdziwej matki. Co stało się z nią – tego niestety nie wiemy. Strach w ogóle myśleć, co mały przeszedł… Za to teraz odżył i jest radosnym rozrabiaką, który biega, bawi się i tuli.
Możemy więc już szukać mu domu – „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby w tym swoim radosnym rozbrykaniu nie wyszedł i się nie zgubił. Mały Odi jest odrobaczony, zaszczepiony, testy Fiv/Felv ma ujemne. Choć mały z niego kotek, to ma wilczy apetyt, ale nic dziwnego, bo długo nie dojadał. Mimo, że żył do tej pory w mało higienicznych warunkach, doskonale korzysta z kuwety.


Jest towarzyski i najlepiej dogaduje się ze swoją siostrą Zoyą, byłoby wspaniale gdyby mógł iść do nowego domu razem z nią, oczywiście nie jest to warunek adopcji. Marzymy żeby miał kocie towarzystwo, bo ma naprawdę dużo dziecięcej zabawy do nadrobienia.


Wyobraź sobie, jak Odi mruczy z radości, gdy go przytulasz i zadzwoń do nas!