Wizyt
Dzisiaj: 31Wszyscy: 867069

Odyn

Do adopcji » Odyn

Jak nie Odyn to żodyn Jeszcze kilka miesięcy temu Odyn był dzikim, wolnożyjącym kotem, który sam decydował, czego chce. Pewnego dnia chciał przebiec przez drogę - nie zdążył. Na szczęście trafił na kogoś, kto szybko zawiózł go do lecznicy, gdzie poskładano mu szczękę i zaszyto oczodół. Do domu tymczasowego fundacji Ja Pacze Sercem trafił, jako kot zupełnie dziki, przerażony sytuacją w jakiej się znalazł. A jak jest dzisiaj? Dziś Odyn to nakolankowy miziak, który całe dnie najchętniej spędzałby na kolanach swojego człowieka. Szybko nauczył się radzić sobie z brakiem wzroku i dziś nie daje po sobie poznać, że nie widzi. Szaleje z innymi kotami, biega za wędką, wspina się na dwumetrowy drapak i bez problemu potrafi znaleźć drogę na odpowiednie kolana. Świetnie dogaduje się również z psem, do którego z braku rąk do głaskania lubi się czasem przytulić. Oprócz głaskania największym hobby Odyna jest jedzenie. Mięso potrafi wyczuć z odległości kilometra, a gdy inne koty jedzą, cierpliwie czeka, czy przypadkiem nie zamierzają zostawić czegoś w misce. Dzięki temu szybko nauczył pozostałe koty, że podnosząc głowę znad miski zrzekają się prawa do posiłku. Kilka suchych faktów: Odyn ma około 1,5-2 lat, ma jedno oczko, na które nie widzi (czasem rozpoznaje światło) i które wymaga zakraplania oraz kontroli raz na kilka miesięcy. Został zaszczepiony, testy FIV/FeLV ma ujemne (to dobrze). Szukamy dla niego domu niewychodzącego, z zabezpieczonym balkonem i oknami. Świetnie dogada się z innymi kotami oraz z psem, ale przy zapewnieniu odpowiedniej ilości rozrywek może być jedynakiem.