Wizyt
Dzisiaj: 231Wszyscy: 1948705

Oki

W Nowych Domach » Oki

Drugiej takiej Oki! nie znajdziesz, jak świat szeroki

Niby buras jakich wiele. Ale to pospolicie szaro-buro ubarwione futerko kryje niesamowity charakter. Żeby go docenić, trzeba jednak poznać jej przeszłość. Zmęczona chorobą i głodna wyszła prosto pod nogi ludzi – na jej szczęście – obdarzonych empatią. Zaropiałe oczy bolały, a kiszki grały marsza. Znalazcy otoczyli ją opieką, a następnie przekazali nam – fundacji Ja Pacze Sercem. W naszym domu tymczasowym przeszła długie leczenie „kociego kataru”. Celem leczenia było ratowanie wzroku. Oki! musiała znosić codzienne inhalacje, zakraplanie, podawanie tabletek i częste wizyty u weterynarza. Na początku była cicha jak trusia i potulna. Och, jak wspaniale, jaka grzeczna! – można by pomyśleć. Jednak jej zachowanie nie wynikało z dobrych manier, ale z cierpienia. Zaatakowane „kocim katarem” oczy bolą. Gorączka też nie pomaga. Mała cierpiała. Dopiero po wyleczeniu zaczęła zachowywać się, jak prawdziwe kocie dziecko, czyli szaleć całymi dniami, zaczepiać inne koty, przytulać się w przerwach od zabawy i odwdzięczać się swoim tymczasowym opiekunom wielką miłością. Dla Oki! wszystko zawsze jest oki! Cieszy się każdą chwilą, żyje tu i teraz tak, że tylko się od niej uczyć. Gdy się bawi, to na całego. Gdy je, to tak, jakby nie jadła od tygodnia. A gdy się przytula, to na wskroś, do samego serca. Jak na dziecko, które tyle wycierpiało ma niezwykle pozytywny charakter. I to ją czyni niepospolitą buraską. No i jeszcze te oczka, które widzą doskonale, ale naznaczone są przeszłością - po chorobie zostały zrosty. Nie sprawiają jej kłopotu ani nie wymagają leczenia. Przypominają o złych czasach. Na szczęście nie jej. Bo Oki! idzie do przodu. A przed nią, mamy nadzieję, przyszłość we własnym domu w ramionach kochającego człowieka, dla którego będzie równie wyjątkowa, jak dla nas. Ponieważ Oki! jest niesamowicie energiczna i wszędobylska, musi mieć dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. To po to, żeby ciekawość jej nie zgubiła. Ulica nie jest bezpiecznym miejscem dla samotnej kici. Oki! jest zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Szaro-bura codzienność może być wesoła i radosna. Ale tylko wtedy, kiedy dzielisz ją z szaro-burą Oki. Podaruj jej dom, a ona odwdzięczy Ci się niesamowita energią!

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928