Wizyt
Dzisiaj: 207Wszyscy: 1198226

Oskar

W Nowych Domach » Oskar

Oskar idzie do... osoby ze złotym sercem! Na scenę wkroczył późnym wieczorem. I to bardzo efektownie, bo cały kichający i z zaropiałymi oczkami. A postanowił „się wręczyć” osobie o złotym sercu, czyli dziewczynie, która adoptowała już z naszej fundacji Ja Pacze Sercem dwa ślepaczki. W jaki sposób ją nominował, nie wiemy, ale wyłonił się z ciemności i staną przed nią w świetle padającym z klatki schodowej, jak gdyby trenował ten numer od dawna. Nie można było nie zauważyć, że dramatycznie potrzebuje pomocy. Dziewczyna O Złotym Sercu natychmiast zadzwoniła do nas. Nie mogła wziąć chorego kociaka do domu, ponieważ najpierw musiał on spędzić 2 tygodnie na kwarantannie. Ale skąd wziąć dom, w którym mógłby odbyć taką kwarantannę i zacząć leczenie późnym wieczorem? Nasze domy tymczasowe pełne kotów. Znajomi, przyjaciele i rodziny nie lepiej. Kilka osób natychmiast ruszyło z pomocą w poszukiwaniach, a niepewność i napięcie podczas tej oskarowej nocy było ogromne. W końcu udało się dopiero ok. północy, uff! „Obdarowana” Oskarem spędziła z maluchem cały ten czas, nie zostawiła go ani na chwilę. Wielkie brawa dla niej! Weterynasz orzekł, że to była ostatnia chwila na ratunek, za parę dni nie byłoby już kogo leczyć. Po kilku tygodniach dobrego żywienia, bezpiecznego snu, zakraplania oczu, podawania leków i przytulania, Oskar wrócił do zdrowia. Został też zaszczepiony, zaczipowany, zrobiliśmy mu testy FIV/FeLV, które wyszły negatywnie. Ma 4 miesiące, jest zdrowy, wesoły, rezolutny bardzo przytulaśny. Choć miał wejście filmowe, to nie musi być ulubieńcem tłumów, mieć willi z basenem ani luksusowych aut. Jedyne, czego potrzebuje to kochający człowiek, u którego będzie mógł mruczeć zwinięty na kolanach i bezpieczny dom. Tak po prostu. Ponieważ nie chcemy, by kiedykolwiek jeszcze wylądował sam na ulicy, poszukujemy dla niego kogoś, kto zapewni mu dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. I Oskar idzie do... Ciebie! Za złote serce, które podpowie Ci, żeby podarować przyszłość temu małemu buraskowi po przejściach.