Wizyt
Dzisiaj: 161Wszyscy: 923510

Pokochaj Santiago i daj mu wspaniały dom

O nas/Kontakt » Aktualności » Pokochaj Santiago i daj mu wspaniały dom

 

Santiago bez jednego oka i widoków na przyszłość

Z jednym oczkiem widzi się doskonale, ale i tak ma się gorsze widoki na przyszłość. Niestety, kot bez oka ma zawsze dużo mniejsze szanse na dom. Choćby był 5-miesięcznym słodziakiem. Choćby był przyjazny i opiekuńczy wobec innych zwierząt. Choćby tryskał pozytywną energią przez cały dzień. Choćby uwielbiał ludzi i przytulał się jak szalony. Tak jak Santiago. I tak przegra w konkurencji z puchatą kuleczką z kompletem gałek ocznych. Dlaczego Santiago nie ma oczka? Gdy był mały trafił do schroniska z zaawansowanym kocim katarem. Choroba zupełnie zniszczyła mu prawe oko, które trzeba było usunąć. Podczas leczenia Santiago, razem z chorym bratem, był zamknięty w małej klatce. Oj, bardzo musiało mu doskwierać odosobnienie i mała przestrzeń. Dlaczego? To kocie dziecko jest po pierwsze ponadprzeciętnie towarzyskie. Mimo to, że ma dopiero 5 miesięcy, już opiekuje się wszystkimi innymi kotami w swoim domu tymczasowym – przytula je, wylizuje, zachęca do zabawy, traktuje z czułością i miłością. Z każdym się dogaduje i nawiązuje bliskie relacje. Uwielbia kontakty z człowiekiem – zaczepia, gada, mruczy, śpi przytulony, uwielbia noszenie na rękach i siedzenie na kolanach. Po drugie, Santiago jest bardzo wesołym stworzonkiem, uwielbia ganiać i szaleć z innymi kotami po całym mieszkaniu. W przepełnionym schronisku, mimo szczerych chęci opiekunów, był pozbawiony tego wszystkiego. A ponieważ miał też nikłe szanse, że zwróci na niego uwagę ktoś z odwiedzających, przyjęliśmy go pod opiekę do naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Tu został wyleczony do końca z kociego kataru, poza tym jeszcze w schronisku został odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany i przetestowany pod kątem FIV/FELV – wynik ujemny. Nie ma jednego oka, ale drugim widzi doskonale. Teraz jest zupełnie zdrowy i gotowy do tego, by odnaleźć swojego człowieka do kochania oraz nowych towarzyszy zabaw – ponieważ Santi z całą pewnością powinien mieć również zwierzęce towarzystwo. Jest zbyt towarzyski na to, by siedzieć samotnie w domu, gdy jego człowiek będzie na przykład w pracy. A żeby zapewnić mu bezpieczeństwo, szukamy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem.
Złej przeszłości Santiago nie zmienimy. Możemy za to zmienić jego przyszłość – niech będzie z widokiem na Ciebie i Twój dom!