Wizyt
Dzisiaj: 35Wszyscy: 402802

Pożegnanie Zajączka [*]

O nas/Kontakt » Aktualności » Pożegnanie Zajączka [*]

Kochani Paczacze, nie ma już z nami Zająca  Nie zdołaliśmy go uratować, choć naprawdę weci zrobili wszystko, co w ludzkiej mocy. Tak bardzo chcieliśmy, tak kurczowo trzymaliśmy się nadziei. Póki była. Niestety ciężkie obrażenia Zajączka, związany z tym stan jelit, które przestały pracować i potwornie złe wyniki krwi, wycieńczenie, które nie pozwoliły chwycić się ostatniej szansy - operacji, spowodowały. że Zajączek wkroczył w fazę wielkiego cierpienia, z której nie można było go już wyrwać ku naszemu światu. Pokazał nam, że mimo iż wie, jak bardzo chcemy go zatrzymać, On musi pokicać dalej... Tak trudno o tym pisać, tak trudno się z tym pogodzić, jednak tylko to jeszcze mogliśmy dać naszemu zmaltretowanemu kochanemu Zajączkowi. Mamy nadzieję, że wiedział, jak bardzo jest dla nas wszystkich ważny, jak bardzo poruszył nasze serca! Jedyną Jego przyjemnością były saszetki RC Renal, które uwielbiał i które dzięki Wam  spłynęły specjalnie dla niego. Jadł je prawie do samego końca, to niesamowite. Być może w tych darach serca czuł energię ludzi, dla których nie był obojętny, mimo że ujrzeli go tylko na facebooku. Może czuł ile gorących emocji wzbudził. Może wiedział jak bardzo wszyscy chcemy mu zrekompensować piekło, przez które musiał przejść. Zupełnie sam. Ślepy, bezbronny szarak. 
Dziękujemy Wam  za wszystkie dary, za deklaracje pomocy na przyszłość (Iwona ), której niestety Zajączek nie ma. Nie tu. Dziękujemy, że byliście przy nim wraz z nami!
Przepraszam, że żegnam Cię Zajączku oficjalnie dopiero dzisiaj, ale i teraz trudno mi stłumić rozdzierający ból i powstrzymać łzy. Takie pożegnania to część losu kocich ratowników, ale to nie znaczy, że można się do nich przyzwyczaić, że bolą mniej. Rozsadzają serce zawsze, ale gdy próbujemy podarować choć trochę dobra tak skrzywdzonej istotce jak Ty i się nie udaje to serce przez moment przestaje bić.
Wybacz Zajączku, że ten świat pokazał Ci tak okrutne oblicze. Wiemy, że teraz kicasz wolny od bólu i strachu za Tęczowym Mostem. Że tam kiedyś wszyscy się spotkamy. Może to naiwna wizja, ale wiemy, że jeszcze Cię kiedyś mooooocno przytulimy.....