Wizyt
Dzisiaj: 212Wszyscy: 1197260

Puszkin

W Nowych Domach » Puszkin

Czy jednookiemu Puszkinowi jest pisany kochający człowiek?

Puszkin miał kiedyś swój świat i swoje życie. Był bezpieczny na kolanach swojej opiekunki. Spokojny, zrównoważony, dobrze wychowany, można nawet powiedzieć - dostojny kocur spędził 10 lat ze starszą panią, jako jej nieodłączny towarzysz. Życie jednak pisze czasem smutne historie i taka właśnie przydarzyła się Puszkinowi. Jego opiekunka zmarła, a z nią runął cały świat. Właściwie nie do końca runął, bo mieszkanie po babci stoi i - jak to mieszkania po babciach – jest „zaopiekowane”. Kot jednak został bez opieki. I tak Puszkin trafił do schroniska. Ze schroniska zaś do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Wiemy, że ludzie zazwyczaj poszukują małych lub młodych kotów i chętniej wybierają te pełnosprawne. Dlatego zastanawiamy się, czy Puszkinowi pisane jest jeszcze szczęście i miłość własnego człowieka. Warto pamiętać, że przygarniając dojrzałe zwierzę, jego charakter jest już ukształtowany, stabilny i możemy mieć pewność, że się nie zmieni, a więc – trudno nie posłużyć się tu znanym powiedzeniem - nie „kupujemy kota w worku”. Puszkina poznaliśmy dobrze i jesteśmy pod jego urokiem - to kot spokojny i przyjazny, ale nie nachalny. Bardzo sobie ceni głaskanie i pieszczoty, ale nie domaga się ich. Może być jedynym kotem w domu, ale może też żyć z innymi zwierzętami, byle by równie opanowanymi, co on. Wobec innych kotów – akceptujący, zdarzają mu się wspólne zabawy zabawką, ale nie lubi być zaczepiany. Ma już swoje lata, ale uwielbia się bawić wędką, piłkami i znalezionymi przedmiotami. Większość dnia przesypia, je i się myje. Przy misce nie wybrzydza, zjada wszystko spokojnie. To kot z mocnym charakterem, ale jednocześnie bardzo spokojny, opanowany, obserwujący. Niezależny, ale lubi bliskość człowieka. Być może jest jeszcze wycofany po stracie swojej ukochanej pani i musi przeżyć żałobę, by znowu móc się do kogoś mocno przywiązać. Bowiem koty, wbrew obiegowym opiniom, przywiązują się do swoich ludzi nie mniej niż choćby psy i bardzo cierpią z powodu rozłąki. To tylko my ludzie nie zawsze potrafimy to dostrzec. Puszkin jest urodzony w 2009, nie ma lewego oka, jest zaszczepiony, odrobaczony, odpchlony, wykastrowany, testy fiv/felv ma ujemne. Szukamy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem.

Rozumiesz dramat Puszkina - może jesteście sobie pisani?

500383928
japaczesercem@gmail.com