Wizyt
Dzisiaj: 321Wszyscy: 540830

Romuś [*] Kasia [*] Marcelek [*]....

O nas/Kontakt » Aktualności » Romuś [*] Kasia [*] Marcelek [*]....

Drodzy Paczacze, u nas tragiczne momenty, które odebrały nam oddech i głos, dlatego piszemy dopiero dzisiaj. Nowotwory złośliwe zebrały u nas wielkie żniwo  Tak bardzo trudno jest nawet o tym opowiedzieć. Łzy dławią, ponieważ od kilku dni nie ma już z nami Romka  Kasi , a wczoraj odszedł Marcelek .
Opiekunowie tymczasowi robili co mogli, najlepsi onkolodzy i lekarze weterynarii robili co mogli, ale w końcu można było tylko wyrwać te nasze ukochane ślepki z otchłani cierpienia  Nasza pomoc przyszła za późno... Doktor Jagielski powiedział, że jeszcze pół roku temu można było uratować Romeczka, ale trafił do nas teraz, nie te chole...e pół roku temu. Operacja Kasi pokazała, że kiedyś, wcześniej istniała szansa... A Marcelek nas zupełnie zaskoczył, i nagle... wielki guz w płucach. który był przerzutem prawdopodobnie z mózgu... Nie dotrwał nasz ślepuś do rezonansu, nie reagował na leki, nie ustąpił całkowity paraliż i pozostała tylko jedna droga by mu pomóc...
Walczyliśmy, kochaliśmy, ale nie zdołaliśmy ich zatrzymać 
Pozostaną w naszej japaczowej rodzinie na zawsze, ale nie tak, jak wszyscy chcieliśmy. 
Wczoraj nasza wolontariuszka - opiekunka Marcelka, żegnając go, poprosiła by na pewno zamknął za sobą drzwi. By na pewno zamknął drzwi....................
Romeczku Kasieńko, Marcelku bardzo Was przepraszamy i ukochujemy z całych sił, już na zawsze!