Wizyt
Dzisiaj: 57Wszyscy: 1197105

Safira

W Nowych Domach » Safira

Safira delikatna jak zefirek

A choć delikatna i malutka, to wyszła cało z twardego zderzenia z rzeczywistością. Właściwie to prawie cało, bo straciła jedno oko. Jednak to drobiazg, biorąc pod uwagę, co przeszła. Urodziła się niechciana, a więc życie zaczęła od bezdomności, czyli głodu, chłodu, strachu. Z powodu niedożywienia szybko zapadła na koci katar i ten wirus zmienił jej jedno oko w bolącą ranę. Chora trafiła do schroniska. Nie było innego wyjścia, jak tylko amputacja. W ten sposób Safira straciła oko. Jakby tego było mało w schronisku zaraziła się śmiertelną dla kociąt panleukopenią. To choroba, która jest nie tylko niebezpieczna, ale również powoduje potworne cierpienie, ponieważ atakuje układ pokarmowy i daje objawy porównywalne z ciężkim zatruciem. A Safira ma teraz 5 miesięcy natomiast waży niecały kilogram. Badania wykluczyły karłowatość, ona jest po prostu drobniutka. I ta drobniutka istotka przeżyła to wszystko. Delikatna jak zefirek, ale jej pragnienie życia ma moc huraganu. Na szczęście jest już zupełnie zdrowa, a całą swoją energię, której nie musi już przeznaczać na walkę o przeżycie, oddaje w postaci miłości człowiekowi. Nie tylko, zresztą, człowiekowi – także innym zwierzętom ze swojego domu tymczasowego, czyli kotom i psu. Ma przy tym swój charakter, głośno i wyraźnie komunikuje, czego chce i mimo to, że najmniejsza, rządzi całym stadem. W tym niepozornym ciałku tkwi zadziwiająca moc. Safira jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. Tu została wyleczona, odrobaczona, zaszczepiona, testy FIV/FELV ma ujemne. Teraz szukamy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby przypadkiem gdzieś nie zwiała przez uchylony lufcik. Najlepiej takiego, w którym są też inne zwierzęta, żeby mogła je kochać, gdy nie będzie w domu ukochanego człowieka.
Czy można pokochać kicię bez oka? Safira rozwiewa wszystkie wątpliwości!
500383928
japaczesercem@gmail.com