Wizyt
Dzisiaj: 257Wszyscy: 390736

Senior

PROSZĘ O WIRTUALNEGO OPIEKUNA » Senior

Senior - takie imię dał mu 20 lat temu kochający opiekun, jakby przeczuwając, że przed tym kotem długie lata życia. Miał na pewno nadzieję, że będą to lata szczęśliwe i takie były, aż do dnia śmierci dobrego Pana. Nikt nie chciał zająć się starym, niewidomym i schorowanym Kocurkiem. Rodzina opiekuna postanowiła więc uśpić Seniora (sic!), by w ten sposób pozbyć się problemu L Na szczęście dowiedziała się o tym sąsiadka o wielkim sercu, która sama nie mogła pomóc, ale zaalarmowała tzw. „koci świat” z nadzieją na ratunek. Apel dotarł do Azylu Nadziei z Opola , który zareagował natychmiast i zabrał Seniora do siebie. Jednak kot bardzo potrzebował domu. W azylu, pomimo wszelkich starań dobrych dusz, gasł… Zaprzyjaźniona z nami Marta  – wspaniała wolontariuszka AN -zwróciła się do nas o pomoc. I tak niewidomy Seniorek trafił do japaczowego domu tymczasowego. Okazało się, że jest bardzo ciężko chory, naprawdę trudno uwierzyć, że tyle chorób mieści się w jednym ciałku. Senio cierpi na nadczynność tarczycy, kardiomiopatię, nadciśnienie tętnicze, przewlekłą niewydolność nerek, zewnątrzwyadalniczą niewydolność trzustki i, jakby tego było mało, na chorobę zwyrodnieniową stawów. Ta ostatnia powoduje, że porusza się z pewnym trudem. Jednak zawsze uda mu się wdrapać do łóżka.
Mimo, że niewidomy i bardzo schorowany, dzięki troskliwej opiece, systematycznym badaniom kontrolnym i sporej ilości leków, wcale nie prowadzi smutnego żywota! Lekarze weterynarii orzekli, że przed naszym ślepkiem jest kilka miesięcy życia, my wierzymy, że znacznie więcej. Niezależnie od tego jak długi czas przed nim, najważniejsze by był szczęśliwy!!! Dom tymczasowy to jego hospicjum, ale naprawdę to nie miejsce pogrążone w smutku. To miejsce, w którym ważny jest każdy dzień, każda chwila. Mają być dobre, najlepsze.
Seniorek jest otoczony miłością i sam nią promieniuje. Wreszcie odzyskał wolę życia. Odzyskał też apetyt i powoli z wychudzonego smutaska zmienia się w pączusia. Je tylko mokrą karmę Animonda Integra Protect Renal. To jego ulubione jedzonko, które dosłownie pochłania i po nim nie ma żadnych sensacji ze strony układu trawiennego.
Senior to cudowny staruszek. Jest tak dobry, cierpliwy i grzeczny, że aż trudno w to uwierzyć. Spokojnie znosi wszelkie zabiegi (choć kroplówek nie lubi), pięknie połyka pokaźną ilość lekarstw i wreszcie widać, że naprawdę chce żyć. Zaczął się uśmiechać. Tak! 
Całe dnie spędza na leniuchowaniu, przytulaniu się do swoich kocich towarzyszy i głośnym mruczeniu, którym zdaje się mówić opiekunce: jest mi dobrze. Oby ten stan trwał i trwał! Zrobimy wszystko by tak było!!

 

Kontakt: 500 383 928

japaczesercem@gmail.com