Wizyt
Dzisiaj: 444Wszyscy: 1953848

Stefa poznała gorzki smak wojny

O nas/Kontakt » Aktualności » Stefa poznała gorzki smak wojny

🇺🇦 Drodzy Paczacze, dziś swoją historię chciałaby Wam opowiedzieć Stefania, kotka, która przyjechała do nas z Irpienia. Ukraińskiego miasta, którego już nie ma. Miasta, z którego uciekała pod ostrzałem bomb. Żegnając się ze swoim miastem, prawie pożegnała się z życiem, cudem przetrwała 😿 Zajrzyjcie na stronę zbiórki Stefanii, gdzie opisujemy, jak wyjątkową kocią osobą jest nasza Stefcia: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=rJetat1mrq
Wojna zabrała Stefanii wszystko, co kochała, wszystko co przynosiło jej poczucie bezpieczeństwa. Stefcia jest nosicielką FIV, wirusa nabytego niedoboru immunologicznego, przez co jest szczególnie wrażliwa, wymaga specjalnej opieki, leków, spokoju. Każdy stres, spadek odporności może ją zabić. I tak mogło się stać, bo dotarła do nas z intensywnym ropnym katarem, który jak skorupa wręcz zaklejał jej nosek, z bardzo rozwiniętą infekcją, wymagającą natychmiastowej antybiotykoterapii. Wojna zabrała Stefanii wszystko, co budowało jej stabilny świat. Jak chociażby pełna miseczka. Stefcia poznała gorzki smak głodu. Dlatego, gdy do nas przyjechała, w panice pochłaniała wszystko, co znalazło się na jej drodze, w tym mąkę i obierki od ziemniaków. Jej brzuszek był okrutnie wzdęty z głodu, wszystkie kosteczki widoczne, a wątroba, jelita i śledziona wyniszczone. A do tego Stefcia jest delikatną, kruchą osobą nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Jak tlenu potrzebuje czułości i ciepła, dlatego tak, jak do nas przylgnęła, tak prawie nie wypuszcza nas z łapek! Wojna nie zabrała jej miłości do ludzi, całych pokładów czułości, które chce im podarować. Jakby wciąż nie mogła do końca uwierzyć, że pod ręką jest człowiek do przytulania, a w kąciku pełna miseczka. Dlatego sprawdza od czasu do czasu czy to na pewno prawda. Trzymajcie kciuki za Stefcię, by w końcu poczuła się w pełni bezpieczna i zapomniała o okropieństwach wojny! 🖤